vin 12.07.06, 14:28 Czy szanujacy sie zonaty mezczyzna umieszczalby swoje anonse na portalu randkowym typu Sympatia? Czy moze to robic tylko dla zabawy czy tez raczej jest to oznaka ze jest nieszczesliwy w malzenstwie? Co myslicie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maly.jasio Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 14:34 Kolejne pytanie z sufitu. Tu nie ma co myslec. Moze byc i to i to. Nie prawierosz - nie uwieriosz :) Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 14:39 Ok nie sprecyzowalam. On twierdzi ze robi to dla zabawy bo lubi sobie poogldac dziewczyny/poflirtowac. Tyle ze ja nie wierze w ta bajke (oszukal mnie juz kilka razy choc nie zdradzil) Zastanawiam sie tylko czy ja aby nie histeryzuje ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 14:42 skad ze wiesz ze nie zdradzil skoro oszukał ? Odpowiedz Link Zgłoś
whiskey_omnipotence Re: portale randkowe a malzenstwo 27.08.06, 22:01 jasiu, masz gg? Odpowiedz Link Zgłoś
voker Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:06 Nie przejmuj sie, tam sie raczej nic nie zlapie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
occasion Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:09 ojjjjjjjjj, głupie pytanie!! testował przecież, nooooooooo!!:P Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:14 Chcialam,zeby opowiedział. Jak bylo? Za ktorym razem sie udało? To juz niedawno bylo dyskutowane. Zaczyna sie od żartów, ciekawości, a kończy sie róznie. Odpowiedz Link Zgłoś
voker Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:39 Bawilem sie w to przez pare miesiecy. Lepiej juz podejsc na ulicy albo w pubie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:14 Mozliwosc znalezienia kogos w sieci to jedna sprawa a uczciwosc i szacunek do partnera to druga. Ja wiedzac ze moj maz odwiedza te portale i zagaduje do innych panienek (wysyla im oczka) nie czuje sie szanowna w ogole. czy faceci uwazaja ze takie postepowanie jest fair bo niby tak sa zaprogramowani biologicznie ? Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:24 Tacy faceci nic nie uważają - robia to na co mają ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
hesjja Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:24 Nie wierzę, że ktoś znalazł się w takim miejscu przypadkowo czy tak sobie. Czegoś szuka czego brakuje mu u Was. Może mu się znudziłaś? A może sam jest nudziarzem i ma kupę kompleksów, które łatwo w ten sposób "przyklepać" i na chwilę poczuć sie lepiej? Co to za wytłumaczenie, że tak są zaprogramowani biologicznie? Rozum mają! No chyba, że niektórzy nie. Skoro nie szanuje tego, że Ciebie to bardzo boli, ma Twoje uczucia w nosie i dalej tam łazi to masz odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:47 To zbyt skomplikowane dla facetow. Facet włazi na takie strony - czaty, randki itd bo ma ochote, bo mu sie nudzi, bo jest ciekawy, bo go to bawi.Traktuje to wirtualną grę. W wiekszosci przypadkow nie mysli co bedzie dalej.Nie bierze pod uwagę,ze rani czyjeś uczucia, bo uwaza ze ( na tym etapie) nie robi nic zlego, bawi sie. Jesli czujesz sie zraniona - to masz problem, bo ja nic zlego nie zrobilem i nie mam za co przepraszac, ani zalowac - takie jest zwykle tłumaczenie. I mozna by to jeszcze jakos zrozumiec. Problem zaczyna sie potem - bo z kilkunastu czy kilkudziesieciu zawartych tak zanjomosci z kilkoma zaczyna sie pisac maile, potem z ktorąs odkrywa sie,ze sie świetnie rozumieja i trzeba sie spotkac - z zalozenia tak niewinnie.Czy facet nie moze miec po prostu koleżanki czy przyjaciolki w innym miescie? z ktorą sie od czasu do czasu spotka na jakiejs kolcji? I caly czas oszukuje sam siebie,ze to wszysko jest ok. Co sie potem dzieje - latwo przewidziec. Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 16:14 No wlasnie skad ja to znam te teksty o jego kolezankach i potrzebie przyjazni. Moje uwagi ze dlaczego wobec tego nie szuka znajomych wsrod tej samej plci wiadomo spotykaja sie ze wzruszeniem ramion. Szkoda mi. To fajny gosc, bylismy ze soba dlugo, choc jestyesamy dopiero po 30 - tce i co wiecej byl to szczesliwy czas. Ale teraz mam wrazenie ze niewiele moge zrobic. Nie potrafie mu juz wierzyc i nie chce spedzic zycia czekajac az on zastapi mnie kims innym. A walczyc ile mozna walczyc, ile mozna tlumaczyc ze to rani ze to nie fair otrzymujac w zamian odpowiedz ze przeciez nic takiego nie robi i to moj problem. Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: portale randkowe a malzenstwo 12.07.06, 15:50 Nie oszukuj sie. Kieruje sie dokladnie tymi samymi ciagotami, jakimi kierowalby sie w realu. Szuka dupy. Tyle, ze przez siec jest dyskretniej i bezpieczniej. Ale ostatecznie po zawarciu jakiejs liczby znajomosci dojdzie do spotkania, czesto tez seksu. Panny leca jak muchy. Jesli gosc jest starszy i pozna 20- kilku latke, zazwyczaj traci glowe. Na Twoim miejscu zalozoylabym w tym samym portalu profil z trefnym zdjeciem jakies mlodej atrakcyjnej!! laski (od czego mamy jarmarki proznosci typu fotka.pl...) i opisem skopiowanym od jakiejs normalnej, starszej panny. Napisz do niego, ale nie proponuj od razu seksu. Zeby nie rozpoznal Cie po wypowiedziaach wciagnij w to zaufana kobiete, niech pisze swoimi slowami. Daj czas na rozwiniecie znajomosci. Co z tego wyniknie, to juz Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 09:51 I po co? Wiesz ile nerwów ją to będzie kosztowało? A co ma to udowodnic? Ze on ją oszukuje, a ona jego? Przeczytaj wątek o syndromie Casanovy. To właściwie o to samo chodzi. Wypowiedzi kszysztofak wyjasnia Ci wszystko - pytanie tylko jaka postawe chcesz przyjąc. Tzw. mądrej, czyli tolerancyjnej i wybaczającej, tzw głupiej blondynki czyli udającej ze nic nic nie widzi,moze tzw wyzwolonej , czyli ty masz swoje skoki, ja mam swoje - ale w ogole to jestesmy bardzo szczęsliwą parą, czy niepogodzonej, walczącej - a wiec wymieniającej partnera co kilka lat - bo wcześniej czy poźniej - moim zdaniem - kazdego to czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
bella67 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 10:07 No nie wiem czy każdego to czeka, bo pracuje w sfeminizowanym środowisku i zdarzaja się i Ci tzw. "pożądni" co piluja dzieci i zony i ciągną do domu. Wiarołomków tez znam sporo i maja fajne zony i chodzi tylko o odmiane nic więcej, możan by rzec - pól na pól, szkoda tylko, że mój mąz jest w tej gorszej polowie. Swoja droga to może zapoznamy naszych męzów, będą razem sie wpierać, zamiast szukac przyjaciółek na portalach randkowych. Przy czym u mnie pojawilo sie kilka kryzysów głównie związanych z urodzeniem dziecka i to dawło sposobnośc do szukania pocieszenia gdzies i pogadania sobie z "koleżankami". Nie pomagają rozmowy i tłumaczenie, że mnie to rani. On jest bezmyslny w swych poczynaniach i myśle, że ktos kto pisał tu o dowartościowaniu, bo czuje się odsatwiony na boczny tor, trafił w naszym przypadku w 10. Czasem zadrza mi się cos wyciągnąc od męża, wołami, ale jakies 1-2 zdania, stąd wiem. Generalnie uważam podobnie- miłe złego poczatki, zaczyna się od rozmów, potem czuje nieodparta chęc poznania i więź itd. Nie wiem co u Was jest motywem postepowania takiego, ale u nas kryzysy w małżeństwie i szczerze mówiąc nie wiem jak się mam zachowac, bo rzaden z typów cleer13 mi nie odpowiada. B. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 10:26 Moze jestem potworną pesymistką, a moze tylko realiska, ale ja przyjmuję,ze ci "pożadni" to albo sie świetnie maskuja, albo jeszcze mają to przed sobą. Bo oczywiscie to ,ze facet jest troskliwym ojcem, zapobiegliwym męzem, ba nawet czułym i namiętnym kochankiem dla swojej zony naprawdę nic nie znaczy. To tak jak napisal krzysztof - kocha swoja zone/kobietę, chce z nia być, a nawet jest dla niej wyjątkowo dobry gdy gryza go wyrzuty sumienia. A robi to bo od czasu do czasu potrzeba mu adrenaliny, ktorej po wielu latach w ziwazku nie da sie znaleźć. Wiesz co wywolalo moj największy niepokoj - kiedy moj mąz po powrocie z takiej "dziwnej" delegacji zahaczającej o sobotę prawie od progu rzucil sie do sprzątania i wypastował podłogi - zrobil cos czego nie robil przez cztery lata naszego małżeństwa. Wtedy bylam juz pewna,ze musi miec wielkie wyrzuty sumienia - to potwem sie potwierdzilo. Tak wiec bycie na oko dobrym meżem niczego nic nie znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bella67 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 11:12 Ja nie pisałam o pozorach pożądności, ale o stanie faktycznym, bo znam takich co są super mężami, a zone zdadzają od 10 lat, zona tez to wie, tzn. dmomysla się ale nie pyta( TY widziałaś, że jest coś nie tak, ja tez widze i wiele kobiet widzi, bo łatwo odczytac niepokojące syganały ), czy wie, ale co ma z tym zrobic jak boi sie np. samotności, czy tez nie wie, bo nie chce wiedzieć itp. Żyje w nieduzym mieście i takie rzeczy się wie, też trochę w mysl zasady - żona/mąz dowiaduje się ostatni. Fakt faktem mozna tez tak odbierac, że jeszcze wszytsko przed tymi pożadnymi, bo niewiadomo co niesie ze soba przyszłośc, ale co to oznacza, że nikomu z zasady nie można wierzyć, nalezy być nieufnym?Więc po co się wiązać? Myśle, że nie tędy droga. Zas w róznych wyskokach panów usprawiedliwia ich płeć odmienną, odmienny sposób rozumienia tych samych spraw, percepcji i zgodze się, ze jestesmy rózni, ale to tylko jest dla nich usprawiedliwieniem, bo godząc sie na związek ustalamy pewne rzeczy, dyskutyjemy co nam pasuje, co nie, co jest dopuszczalne w jakich granicach, wiemy jakie cenizmy sobie wartości. Czy Krzysztof powiedział, że potrzebuje adrenalizny zonie przez związaniem się z nia?I że jak mu spowszednieje to moze spodziewac się skoku w bok?A to, ze powie po fakcie to jest żałosne, bo co?Nie może wytrzymac z własnym sumieniem- kocha przeciez tak zone?Niech zachowa to dla siebie. Pusty facet. Myślenie tez puste, bo czy realizyjemy wszytsko na co mamy ochote w zyciu. Mam nudna pracę, ale nie rzucam jej i nie zmieniam co 2 lata, bo mam doś i chetnie poznałabym nowych ludzi, zdobyła nowe umiejętności, to tez adrenalina? Czy mamy wszystko w zyciu co chcemy? MYśle, zę to głupia wymówka panów nieumiejących utrzymać interesu w rozporku. Rozumiem, że ją kocha i nawet pisze, że po skoku w bok bardziej, ale czy zona chce takiego kochania i zgadza się znim w tym?Tego oczekoiwała wiążąc się z nim? Czy po prostu jest to kolejna zona która z róznych powdów toleruje wyskoki swojego męża, bo wspólny dom, dzieci, konto, znajomi, co sama zrobie itp. Ciekawa jestem czy ona jest taka szcęsliwa jak Krzysztof? Wracając do tematu Mój małzonek zdaje sobie sprawe, że rani mnie, że nie dopuszczam takiego zachowania, a sama też nie ma zamiaru ogłaszać się i nie zwierzam się z problemów obcym mężczyzna więc sobie tego nie zycze. Odbieram to jako brak szacunku i czysty egoizm( pan Krzys też jest zwykłym egoistom), ale nie można pwoeidzieć, no cóz oni tacy są i przymknąc oko. Oni tylko na to czekają, tak samo bedzie wiele zdrad dopóki my kobietyu będziemy chetne na zdrade, na bycie kochanką. Poza tym jak ma ze mna problemy to może wziąśc mnie za ręke postawic kawe i powiedziec, słuchaj niedobra babo, mam do Ciebie to i to...Tym bardziej się dziwie i uważam, ze mam głupiego męża i nie odbiega od ogółu, bo dorosli ludzie nie tak załatwiają sprawy. Tyle, B. Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 17:55 Tak w ramach zdobycia dowodow. Ale to prawda. Nerwy beda. Odpowiedz Link Zgłoś
koni42 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 10:17 Moim zdaniem chce potwierdzić swoją atrakcyjność. Odpowiedz Link Zgłoś
angoisse Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 10:31 myslimy, ze siebie szanuje. ale zony i swojej rodziny na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 10:38 Acha, i myśle,ze skontaktowanie naszych męzów to nie jest dobry pomysł, choc im moze by sie podobalo - wymienili by sie informacjami, gdzie najlepiej szukac nowych panienek,jak je najszybciej poderwac, jaki kit nam wciskac, no i podagaliby o tym, jakie to my jestesmy nietolerancyne, wścibsie i nie rozumiemy zupelnie ich potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 11:21 Obawiam sie ze ja jestem tym skazanym na kleske typem kobiety zony ktora wymaga 100% wiernosci i uczciwosci i nie poradzi sobie na dluzsza meta z przymykaniem oczu na jakies wyskoki dla dobra tego czy tamtego. Moj dodatkowy problem to to ze oboje z mezem bylismy dla siebie pierwszymi i jedynymi partnerami seksualnymi. Biorac pod uwage wypowiedzi na forum (w tym watek o Casanowie) dochodze do wniosku ze to tylko kwestia czasu kiedy on bedzie chcial sprobowac z kims innym. Coz biologia/natura wzywa. Co za beznadzieja. Lepiej chyba nie wchodzic w zadne zwiazku i oszczedzic sobie bolu rozczaroawnia. Ale pesymistka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 13:58 Strasznie mi Ciebie żal - wydaje mi sie ze jesteś na poczatku drogi, ktora ja przeszłam. A jest to droga bardzo bolesna - odzieranie sie ze zludzeń. I własciwe nigdy sie nie konczy. Bo ja tu tak spokojnie sobie pisze i taka chłodna i rozsądna jestem, ale w zyciu tak niestety nie do konca potrafie sobie z tym poradzic. Choc wiem,ze zmienic mozesz siebie - jego nie zmienisz. Jesli zamienisz go na kogos innego - to i tak nie masz żadnej gwarancji,ze ten kolejny po kilku latach tez nie bedzie ptrzebował "tej adrenaliny". Najgorsze jest to ze z moim obenym jest mi na codzien super - po prostu harlekin to pestka. Ale od czasu do czasu on sie urywa na tajemnicze delegacje. To sie zdarza raz na rok, czasem rzadziej, czasem częsciej. Idzie w zapARTE, ALE JA WIEM ZE NIE SA TO WYJAZDY SŁUZBOWE. Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 14:36 Najpierw odkrylam w komp, ze czatowal nocami, potem w historii gg rozmowy o jakie bym go w zyciu nie podejrzewala,( to wszystko żarty - tak twierdził) a potem zapomnial sobie, siedzial w domu na L4 - w outlooku zostawil korespondencje - wynikalo z niej ze znajomosc z panienka ze stolicy, poznaną przez blog, trwa rok - ROK . ROK - codziennej korespondencji z pracy. Teraz sie pilnuje i z domowego komp. nie korzysta, twierdzi ze nie robi tego, ale nie wierzę. Wkrotce potem koniecznie musial pojechac odwiedzic mamusie - wyjątkowo elegancko sie pakowal. Kiedy wrocil - nie wytrzymalam - siegnelam do kieszeni. Rachunek za benzyne spod wwy - a mamusia mieszka w zupelnie innej stronie. Masz jeszcze wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 14:42 nie, nie mam żadnych dodaj do tego babską intuicję zastanawiam się tylko - dlaczego z nim jesteś skoro kłamie? Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 14:48 Dlaczego? To najtrudniesze pytanie. Moze dlatego że slicznei klamie? Nie - żartuję. Dlatego, ze kiedy jestesmy na codzien ze soba, to jest cudnie - jest czuły , troskliwy, fajny w łózku, dbający o dom, twierdzi ze mnie kocha, ze jestem najważniejsz , najwspanialsza itd. Potrafi byc szalony - robi rozne dziwne prezenty, wyjeżdżamy na fantastyczne wakacje, kiedy jestesmy razem - na imprezie na plaży - tylko ja sie licze, za żadną sie nie ogląda, przy mnie zadnej nigdy nie podrywa - nawet po duzych dawkach alkoholu. No po prostu ideal. A raz w roku - w Poskę idziemy Drodzy Panowie... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 14:54 hmmmmm uważaj tylko abyś się nie wypalia w oczekiwaniu na najgorsze ja nie umiałabym tak, wykończyłabym się psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:15 Nie potrafie ocenic co gorsze - takie wypalanie sie, jak to okreslilas, czy samotnosc, tesknota za kochanym czlowiekiem. Wiem ze go nie zmienię. Rozmawialam z bardzo wieloma kobietami , probowalam to zrozumiec, czytalam, dociekalam - i wszystko sprowadza sie do tego ze wiekszosc facetow tak robi, one po prostu nie szukają, nie sprawdzaja, wola nie wiedzic, bo liczy sie to jaki jest dla nich , jak jest na codzien. A nawet koledzy, ktorych naciągalam na takie zwierzenia, mowili dokladnie to co w wątku o Casanovach, powiedział Krzysztof: to ze kocham te jedna jedyna, nie znaczy ze nie mam ochoty poderwac, poromansowac a nawet pojsc do łózka z jakąs jedna czy drugą dupcia, ktora nic nie znaczy. Ich argumenty byly takie: twoj facet wyrywa panienki w sieci, bo sie nudzi, bo sie starzeje i chce sobie udowodnic,ze jeszcze moze sie podobac,ze jeszcze jako mężczyzna sie liczy na rynku. Poderwie taka, pojedzie na spotkanie, zje z nia kolacyjke i wraca do domu bo tu mu najlepiej. Bo po raz kolejny wybiera ciebie - gdyby ktoras byla wazna to wyjeżdżalby co tydzien a nie co kilka miesiecy. Czy dla takiego spotkania warto rozwalic sobie cale życie? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:18 myślę że warto przynajmniej ja bym tak zrobiła bo dla mnie ten rok życia od spotkania do spotkania to życie w fałszu poza tym ja jednak wierze że nie wszyscy są tacy i choćby dla tego powodu chciała bym się uwolnić od takiego mężczyzny by znależć tego prawdziwego Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:20 a nie myślałaś kiedyś żeby pojechać za nim złapać za rękę kiedy się z nią spotka ? Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:22 Ja tez tak sobie mysle czy warto z takiego powodu rozwalac sobie zycie. Tylko ze ja nie czuje sie szczesliwa wiedzac ze jestem oszukiwana i pozwalam robic z siebie idiotke ktorej mozna wcisnac wszystko a ona bedzie sie usmiechac i udawac ze nic sie nie stalo. Nie czuje szacunku do siebie i on chyba do mnie tez nie skoro widzi ze ja sie na to godze i caly czas jestem z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:27 o właśnie ja też miałam takiego adonisa co się dowartościowywał na sympatiach a mi kity wciskał nawet jak złapałam za rękę dlatego nigdy więcej Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:45 Chyba domyslam sie co masz na mysli. latwiej dawac rady komus niz samemu zebrac na decyzji. Zaczynasz rozmyslac. W zasadzie wszystko jest bardzo fajnie gdyby tylko nie ten jeden defect on lubi sobie poromansowac> czy warto przez to od razu burzyc malzenstwo - moze jedyna prawdziwa milosc swojego zycia ?? ale z drugiej strony jest co pisalam wczesniej nie mozna nigdy byc do konca szczesliwym (kiedy jest super super nagle pojawia sie znowu cos co burzy wszystko)i nie ma sie szacunku do samej siebie - bo jak go miec kiedy sie twierdzi ze sie czegos nie akceptuje a potem sie na to przymyka oko. Ciezko podjac to decyzje. cleer13 napisała: > Nie potrafie ocenic co gorsze - takie wypalanie sie, jak to okreslilas, czy > samotnosc, tesknota za kochanym czlowiekiem. Wiem ze go nie zmienię. > Rozmawialam z bardzo wieloma kobietami , probowalam to zrozumiec, czytalam, > dociekalam - i wszystko sprowadza sie do tego ze wiekszosc facetow tak robi, > one po prostu nie szukają, nie sprawdzaja, wola nie wiedzic, bo liczy sie to > jaki jest dla nich , jak jest na codzien. A nawet koledzy, ktorych naciągalam > na takie zwierzenia, mowili dokladnie to co w wątku o Casanovach, powiedział > Krzysztof: to ze kocham te jedna jedyna, nie znaczy ze nie mam ochoty poderwac, > > poromansowac a nawet pojsc do łózka z jakąs jedna czy drugą dupcia, ktora nic > nie znaczy. Ich argumenty byly takie: twoj facet wyrywa panienki w sieci, bo > sie nudzi, bo sie starzeje i chce sobie udowodnic,ze jeszcze moze sie > podobac,ze jeszcze jako mężczyzna sie liczy na rynku. Poderwie taka, pojedzie > na spotkanie, zje z nia kolacyjke i wraca do domu bo tu mu najlepiej. Bo po raz > > kolejny wybiera ciebie - gdyby ktoras byla wazna to wyjeżdżalby co tydzien a > nie co kilka miesiecy. Czy dla takiego spotkania warto rozwalic sobie cale > życie? Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:53 No cóz wszystko co mi przychodzi do glowy to same banaly, ale niestety prawdziwe - w zyciu nigdy nie ma sie wszystkiego. Nikt nie jest idealny - kazdy ma wady. Szczęsliwym sie nie jest, tylko bywa itd. itd. Oklepane, ale prawdziwe. Kompromis - trudno jest ocenic, ile mozna ustapic, wybaczyc , zakceptowac, a gdzie jest ta granica, ktorej juz przekoczyc nie mozesz, bo sie źle z tym czujesz. U kazdego ta granica przebiega gdzie indziej. Wiem jedno - nie mysl kategoriami godnosci, jakiegos honoru i tych bzdur ktore wymyslili zeby łatwiej manewrowac kobieta. Rob to co dla Ciebie najlepsze, to co pozwoli ci byc szczęsliwą. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:56 nie wiem czy pisałam ale to nie tylko dawanie dobrej rady ja przeżyłam to samo, omal nie doszło do małżeństwa bardzo bolało ale odeszłam dla fałszu mówię "nie" Odpowiedz Link Zgłoś
sinsi Re: portale randkowe a malzenstwo 14.07.06, 08:44 cleer13 napisała: > A nawet koledzy, ktorych naciągalam > na takie zwierzenia, mowili dokladnie to co w wątku o Casanovach, powiedział > Krzysztof: to ze kocham te jedna jedyna, nie znaczy ze nie mam ochoty poderwac, > poromansowac a nawet pojsc do łózka z jakąs jedna czy drugą dupcia, ktora nic > nie znaczy. Tylko, że po latach on zacznie kochankom mówić (albo juz mówi), że co prawda jest żonaty ALE TO NIC NIE ZNACZY. Trzymajcie się dziewczyny i nie dajcie się zwariować małym kutaskom:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: portale randkowe a malzenstwo 14.07.06, 08:58 dużym też nie dajmy się babeczki zwariować choć to trudniejsze gdyz mają DUŻA siłę perswazji :-D Odpowiedz Link Zgłoś
vin Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:16 Czasami jak jestem zla to nachodzi mnie mysl- bede robic to samo w tym internecie. Oglaszac sie, zagadywac i slinic do facetow - skoro moj maz moze to ja chyba tez - prawa powinny byc takie same. Ale to teoria. Problem w tym ze mnie to nie bawi - moze polowa oglaszjacych sie tam facetow jest juz w zwiazkach i szuka sobie milej odskoczni /adrenaliny. Dwa - nie chce sie znizac do tego poziomu. No trzy - najbardziej glupie - boje sie ze moze bym kogos tam poznala i ten ktos spodobalby mi sie bardziej niz moj maz ( oczywiscie gwarancji nie ma ze po czasie i ten nie okazalaby sie draniem - przyklad cleer13 mowi sam za siebie). Moze jestem glupia i nie z tej epoki ale mam wrazenia ze jak sie czegos szuka to siew koncu znajduje i jak sie swiadomie stwarza sobie mozliwosci poznawania innych osob do rozych celow to trudno tu mowic o jakiejkolowik odpowiedzialnosci za zwiazek. sytuacje bywaja rozne i mimo zarzekania sie ze nie ja bym nigdy tego nie zrobil/a moze sie okazac ze to mnie przeroslo i nie potrafilem/am oprzec sie pokusie. Ale ja jestem glupia - typowy material na ofiare Odpowiedz Link Zgłoś
cleer13 Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:39 Nie jesteś glupia, nigdy tak o sobie nie mysl. Winny jest ten co oklamuje, a nie ten kto jest oklamywany. A zycie sklada sie z wyborów, ktorych dokonujemy wiele razy w zyciu. Nie wiem czy robie dobrze. Na co dzien stram sie nie myslec o tym. Staram sie cieszyc z drobiazgow, ktorych zreszta on mi dostarcza bardzo wiele. Jeszcze jedno - to jest dla nas obojga drugi zwiazek w zyciu - nie mamy slubu, nie mamy wspolnych dzieci, nie mamy wspolnego majątku - jestesmy razem bo tak chcemy, w każdej chwili mozemy sie rozstac, bez żadnych zbednych ceregieli. Wiec skoro on jest ze mna, to chyba tego naprawde chce - to jest wazne. Trwa to juz wiele lat.Mojego eks męza nie podejrzewalam o zadne romanse - wiadomośc,ze odchodzi spadła na mnie jak grom z jasnego nieba - sam mi o tym powiedzial,ze sie zakochal szaleńczo w koleżance z pracy - wiec chyba nie ma recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
destraction Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 15:26 jasne ze tak, sama wpadlam na znajomego szczesliwego ojca i meza, kolege zreszta Odpowiedz Link Zgłoś
fajnaret Re: portale randkowe a malzenstwo 13.07.06, 16:44 vin napisała: > Czy szanujacy sie zonaty mezczyzna umieszczalby swoje anonse na portalu > randkowym typu Sympatia? Czy moze to robic tylko dla zabawy czy tez raczej > jest to oznaka ze jest nieszczesliwy w malzenstwie? Co myslicie na ten > temat Wydaje mi sie że Nie No chyba że dla zabawy. A z reszta w tch portalach randkowych to nie ma nic porzadnego. Są to desperaci ktorzy na siłe kogos szukaja bo w realu nikt ich nie chciał. Tak więc nikt na powaznie nie traktuje tego rodzaju serwisów a tym bardziej żonaci faceci( atrakcyjni i inteligentni) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: portale randkowe a malzenstwo 27.08.06, 23:19 A z tym się zupełnie nie zgodzę :) Na owych portalach trochę ludzi szuka normalnych związków i części z nich się udaje. Jest też zadziwiwjąco sporo osób nieprzeciętnych, inteligentnych i atrakcyjnych i na pewno nie o to chodzi że "nikt ich nie chciał" :) Odpowiedz Link Zgłoś
chijana Re: portale randkowe a malzenstwo 14.07.06, 09:05 vin napisała: > Czy szanujacy sie zonaty mezczyzna umieszczalby swoje anonse na portalu > randkowym typu Sympatia? Czy moze to robic tylko dla zabawy czy tez raczej > jest to oznaka ze jest nieszczesliwy w malzenstwie? Co myslicie na ten > temat mysle, ze sama w swoim poscie napisalas odpiwedz. szanujacy sie zonaty mezczyzna...szanujacy swoja zone NIE zamiszcza anonsow na portalach randkowych...to mysle :) Odpowiedz Link Zgłoś
amberka3 Re: portale randkowe a malzenstwo 16.07.06, 23:15 chyba sie rozgląda i szuka .. Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: portale randkowe a malzenstwo 27.08.06, 23:16 Myślę że żaden zdrowy na umyśle i szczęsliwy w życiu zonaty facet nie zamieszcza tam anonsu. Nie wierzę też w szukanie przez takich facetów znajomych, przyjaciół i bratnich dusz. Wcześniej czy później okazuje się że szuka jednak kochanki. Owi faceci sa w dodatku na tyle bezczelni, że piszą propozycje do wolnych kobiet, które nigdzie nie dały nawet do zrozumienia że poszukują podobnego układu. Gdy zostają odrzuceni potrafią być chamscy lub żałośni. Generalnie okropne typy. Odpowiedz Link Zgłoś