Dodaj do ulubionych

List zakochanej

06.10.06, 13:32
Jedno spojrzenie, miły, twoich oczu
I na mych ustach jeden pocałunek -
Czyż może znaleźć upojniejszy trunek,
Kto choć raz w życiu tę słodycz ich poczuł

(Johann Wolfgang Goethe)



Obserwuj wątek
    • tunka18 Re: List zakochanej 06.10.06, 17:52
      nie moze choc czasem lepiej zeby taki trunek jednak na swiecie istnial(mam zle
      doswiadczenia)
      • tygrysio_misio Re: List zakochanej 06.10.06, 17:58
        mnie tez ostatnio po 5 piwach bolala glowa
    • koszmarekopalek Byron George Gordon 06.10.06, 18:44
      a ja lubię kilka wierszy tego gościa. może są strasznie smutne, ale bardzo je
      lubię.
      tak mi się akurat przypomniały, jak przeczytałem posta...

      Do M.S.G.

      Miewam sny, że mię kochasz - będziesz cię to gniewać?
      Daruj marzeniom sennym:
      Mogę się twej miłości tylko w śnie spodziewać-
      I płakać w świetle dziennym.

      Więc bierz mię, Morfeuszu! Za sprawą swej mocy
      Wnet mnie unieprzytomnij;
      Co za szczęście niebiańskie, jeśli sen tej nocy
      Wczorajszy sen przypomni!

      Pono sen - brata śmierci - dają nam anieli,
      Iżby zgonu był znakiem;
      O, jakże pragnę umrzeć czym prędzej, jeżeli
      To jest nieba przedsmakiem!

      Rozchmurz się, niech twa główka przyjaźnie mi skinie;
      Czy możesz zemsty żądać?
      Zgrzeszyłem snem? Więc za tom skazany - jedynie
      Z daleka cię oglądać.

      I nie sądź, że pokuta będzie nie dość sroga,
      Skoro cię ujrzę we śnie,
      Bo czyż - z marzeń o tobie gdy się obudzę, droga-
      Nie cierpię dość boleśnie?

      ... jest jeszcze Sen - kapitalne dzieło, Precz stąd te dźwięki, Do Inezy,
      Słońce bezsennych, ale nie będę cytował. żeby nie było za smutno :)
      kto zechce, niech poszuka.

      miłego łikendu!!
      • kolorowa_buzia Re: Byron George Gordon 04.11.06, 17:21
        Sliczne :-) Moze jeszcze jakies ulubione?
        • roolez Re: Byron George Gordon 04.11.06, 17:58
          Gałczyński może być?:

          Zima była, gdy wysiadłaś z autobusu
          I rzuciłaś się w moje ramiona
          I twych włosów, twych wieczornych włosów
          Ogarnęła mnie woń niezmożona....
          Księżyc zniżył się i wplątał się w drzewo
          Pierścień nocy nad nami się zamknął
          I otwarło się siódme niebo...!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka