Dodaj do ulubionych

Jechałem bolidem Formuły 1

08.10.06, 12:09
To Ty prawie gościu jak japończyk SATO.
On jest ciut szybszy od Ciebie, ale jestes na równi z Yamamoto.
Gratuluje :)
Obserwuj wątek
    • johnthegun pilna prosba 08.10.06, 15:16
      droga redakcjo, ten grafomanski belkot nie byl chyba nawet czytany przed
      puszczeniem do druku. Prosze nie robic takich niespodzianek czytelnikom w
      przyszlosci

      zniesmaczony
      • plaszcz Ty malkontent - włącz sobie tv trwam z natchnionym 09.10.06, 00:43
        głosem prowadzącego, zamulisz się papką i będziesz szczęśliwy :)
        • xply Bolidy sa dobre na orgazm 09.10.06, 13:58
          Autor faktycznie pieje jak nawiedzony. Ciekawe czy mial erekcje, jak jechal ;-P
          Ja takim bolidem woze sie po piwo do nocnej stacji benzynowej i mi sie juz
          znudzilo. Trzesie jak cholera.
          ---
          Jazda bez trzymanki
    • kangoor5 Ja nie 08.10.06, 16:06
      A ja nie mam zegarka Tissot T-Touch ani lustrzanki Canona. Czuję się taki malutki przy tym panu!
    • michaelm3 Re: Jechałem bolidem Formuły 1 08.10.06, 16:54
      Do autora:
      Żenada! Człowieku, trzeba mieć trochę gustu i dobrego smaku - a nie ślepo kupować kolejne rzeczy lansowane w danej chwili przez producentów byle tylko pochwalić się przed znajomymi. A i współczuję twojemu łosiowi - czy on dotyka cię chociaż patykiem...
    • lord_qulag prezentu pozazdrościć, ale autor jest Żenujący! 08.10.06, 19:20
      naprawę fajna przygoda, ale autora do redakcji to chyba ów Łoś musiał "wkręcać"
      - chyba że ów pan nie jest dziennikarzem, a amatorem <nie wiem kto tam dla
      "Logo" pisze, nie czytam tego chłamu dla przygłupich pseudogadżeciarzy> ale fakt
      faktem, że ten tekst można było jakoś przeredagować! fatalnie sie to czyta, jak
      wypociny 10-latka - choć jak miałem 10 lat potrafiłem tworzyć ładniejsze zdania ;}

      no i wartość merytoryczna - czy ty drogi świeżo upieczony "kierowco F1" w ogóle
      wiesz czym jeździłeś? bolidem Prosta? Panisa chyba! ze zdjęć widzę, że to
      Ligier, a Prost ostatnio jeździł Williamsem FW15C w 1993 roku, więc ciulu
      okłamujesz czytelników! a to już nieładne zagranie... albo więc jesteś kłamcą,
      albo absolutnym dyletantem, który nawet się nie przygotował jak pisał artykuł...

      ogólnie więc zazdroszczę kursu, ale czuję się zniesmaczony całym tekstem i tym,
      że takim "pseudofanom" jest dane jeździć bolidami wyścigowymi... prawdziwi fani
      dali by się pociąć za taki kurs, i pewnie bardziej emocjonująco by to opisali...
      i bardziej fachowo...
      sam na razie studiuję więc 2000 Euro to suma nieosiągalna nawet w marzeniach,
      ale za kilka lat, kto wie :) już jedno swoje marzenie spełniłem - jestem
      dziennikarzem F1, na razie dziennikarzem-amatorem wortalu www.kubica24.pl (lekka
      reklama) no ale nie można mieć wszystkiego od razu :) na swoją chwilę za
      kierownicą bolidu F1 mogę poczekać i jescze 20 lat :)

      PS. a swoją drogą Łoś to ochydna ksywa jak dla kobiety - Ty Łosiu nie kojarzy mi
      sie pozytywnie... :P no ale widać ten pan nie jest z Łosiem, bo mu się Łoś
      podoba, inczej by go nazywał jakoś "Misu" albo coś :) tylko dlatego, że Łoś mu
      kupił Saaba, kajak i inne badziewie :P a przynajmniej takie można odnieść
      wrażenie z tekstu :)

      • lord_qulag no i jak można napisać "Giancarla Fisichellego" 08.10.06, 19:23
        aż mnie w oczy kłuje, gdzie jest korekta? co to za odmiana?
        dyletanci się wzięli za F1...
        • misiekmisiek6 Re: no i jak można napisać "Giancarla Fisichelleg 08.10.06, 19:40
          Co do Giancarlo Fisichellego to tu akurat autor ma rację. Niestety jak
          odmieniasz imię to powinno się odmienić nazwisko. NIestety wygląda to czasem
          koszmarnie, ale jest poprawne.

          Niestety poza tym artykuł jest... bardzo, bardzo średni. Mieć szanse pojeździć
          bolidem (tym lat 90-tych czy obecnym) i opisać to tak... KOSZMAR. To tak jakby
          mi było dane polatać F16 i potem napisałbym jak to fajnie pobujać skrzydłami a
          w ogóle F16 nazwałbym F117, bo przecież to też samolot :-)

          Na koniec... przemyślałem sprawę Fisichellego... powinno chyba być jednak
          Fisichelli. No dramat, dramat. Mieć taką szansę i tak ją zwalić!

          Pozdrawiam

          Misiek

          ----
          www.badziew.pl - Internetowa Księga Skarg i Zażaleń
          ----
          • lord_qulag ja też się pomyliłem :) 08.10.06, 20:02
            tak, poprawna forma to "Giancarlo Fisichelli"

            ja zaś zwracam połowicznie honor autorowi - pomyliłem się, bo faktycznie nie
            jeździł Ligierem, a Prostem - dopiero sobie przypomniałem, że przecież Ligiera
            wykupił Alain i swoim nazwiskiem nazwał stajnię... ale nie jeździł swoimi
            bolidami! Więc w sumie obaj się myliliśmy :) tylko, że ja używałem swojej
            pamięci, a autro tego badziewnego tekstu chyba wiedział, że JEŹDZI BOLIDEM
            PROSTA, ale nie takim, którym startował Prost :) w sumie to śmiesznie wyszło...
            no ale tak czy siak nie zmienia to faktu, że relacja jest ŻENUJACA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka