jdas 10.10.06, 09:50 Przed napisaniem artykułu proponuję się poduczyć. Aparaty manualne mechaniczne bez autofokusa robi jeszcze Voightlander Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paramol Voightlander 02.11.06, 16:39 to średnio- i wielkoformatowe aparaty studyjne obecnie stosowane najczęściej w fotografii specjalnej, kiedy jest czas na studiowanie kadru. Fashion robi się z ręki najczęściej autofokusem, choć biegli fotografowie często go wyłączają. Leica jest nadal stosowana przez profesjonalistów jako drugi - trzeci aparat. Zaskakujące jak wiele znakomitych obrazów National Geografic pochodzi nie z Rolleia, ale z Leiki. Odpowiedz Link Zgłoś
trust2no1 Re: Koniec pewnej epoki 02.11.06, 18:13 Tytuł niestety jest prawdziwy. Pomijając technikalia (i tu masz rację, nie tylko Voight, ale o ile wiem, Cambo ma się nieźle, a i Hassie też chyba jszcze coś manualnego wytwarza) to mniej ludzi niż kiedyś zwraca uwagę na kadrowanie czy kompozycję i inne tego typu "przeżytki". No bo mając klikugigową kartę pamięci i 4fps (tak pesymistycznie licząc), ustawiamy proszę państwa "ogień ciągły" i dawaj! Coś się wybierze... Ale nad czymtu ubolewać - żyjemy w cywilizacji jednorazówek :) Odpowiedz Link Zgłoś
marmas Re: Koniec pewnej epoki 03.04.07, 13:20 trust2no1 napisał: > Tytuł niestety jest prawdziwy. > Pomijając technikalia (i tu masz rację, nie tylko Voight, ale o ile wiem, Cambo > > ma się nieźle, a i Hassie też chyba jszcze coś manualnego wytwarza) to mniej > ludzi niż kiedyś zwraca uwagę na kadrowanie czy kompozycję i inne tego > typu "przeżytki". Masz racje, co do kadru i kompozycji. Widac to po zdjeciach. Sprzet coraz lepszy, a zdjecia coraz gorsze. Chcac kupic zdjecia, ktore byly wyeksponowane w necie, okazalo sie, ze pozal sie Boze fotograf, w zyciu nie zrobil foty, ktora mozna sprzedac chocby w agencji, ktore i tak juz biora prawie kazdy smiec. Poprosilismy o powiekszenie 40x50 cm okazalo sie, ze nie zrobi nawet 21 dluzszy bok, bo fota kadrowana, zdjecie rasowane i nadawalo sie tylko do netu. To tyle co do jakosci. > No bo mając klikugigową kartę pamięci i 4fps (tak pesymistycznie licząc), > ustawiamy proszę państwa "ogień ciągły" i dawaj! Coś się wybierze... > Ale nad czymtu ubolewać - żyjemy w cywilizacji jednorazówek :) Ja mam dwie lustrzanki z 8.5 klatek na sekunde. Nigdy nie uzywam maksymalnej szybkosci, a zdjec robie maksymalnie 1/3 wiecej niz w czasach analogu. Nie dlatego, ze robi sie seriami ale dlatego, ze robi sie wiecej, miedzy innymi do netu. Uzywam nadal Leica M6 i Nikkormata FTn, ktore, jesli podlaczyc fotografa do nich, robia rewelacyjne zdjecia. Poki co, bede nimi fotografowal, a cyfry nie lubilem i nie polubie. Fotografuje nia, poniewaz musze zarabiac coraz szybciej :) Odpowiedz Link Zgłoś
justaagamben Koniec pewnej epoki - NIEprawda!!! 21.07.07, 21:13 Małe sprostowanie - Voigtlander został wykupiony przez japońską Cosinę - więc to Cosina robi szkła i aparaty (z resztą świetnej jakości) pod tradycyjną marką Voigtlandera. Sama jestem właścicielką dalmierzowej Bessy R, tańszego odpowiednika Leicy M. Polecam stronę www.cameraquest.com/voigrf.htm, oraz linki ze strony do artykułów o "renesansie" dalmierzyków:))) To nie są jedyne firmy, które wypuszczają współczesne modele manualne! Faktycznie, do reporterskich zastosowań leica czy bessa moze służyć już tylko jako kolejne "ciałko" (ale służy, bo w pewne sytuacje nie wejdzie sie z wielkim kawałem elektronicznego plastiku i lufą na pół metra...). Do reklamowej - sredni format - to niezaprzeczalne. Ale pamiętajmy, że fotografia to tez sztuka - dziś z takich aparacików nadal korzysta cały nurt fotografii ulicznej (nie reporterskiej!), który gdzieś u Cartier-Bressona bierze swój początek. Komu nie zależy na pieniądzach za szybkie strzały albo nie tylko tym żyje (kasa jest ważna, w końcu za nią możemy nabyć Leice ;)))), zrobi cykl fotograficzny w miejscu, gdzie ludzi nie oswoi długa czarna lufa, gdzie bedzie musiał pobyć z nimi długo równiez bez aparatu... a jesli go w końcu wyjmie, to po prostu z kieszeni... :) Ja Bessę noszę w damskiej torebce. Bo szansa na najlepsze zdjęcia pojawia się zawsze wtedy, gdy akurat nie mamy przy sobie aparatu:))) justaagamben@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś