Dodaj do ulubionych

kobiet to nie rusza

05.01.07, 22:11
Napisałam post poniższej treści na forum Kobieta pod tytułem "zmiana
adresata prezentu pod choinką".Nie ruszyło żadnej Pani, choć Panowie również
chętnie wtrącają swoje trzy grosze na tym forum. Jak myślicie - tytuł nie
atrakcyjny, czy treść zgorzkniała?

Czy przydarzyło się to już komuś z Was?
Otóż mój Pan ( nie mąż) włożył pod choinkę prezent dość dużej wartości.
Położył na nim bąbkę ze swoim imieniem, ale samego prezentu nie podpisał. Na
pytanie, dla kogo przeznaczony jest ten prezent odparł, że dla rodziny.
Podczas Świąt, tuż po Wigilii postanowił rozstać się ze mną i moją rodziną,
która nie spełniła jego oczekiwań po trzech latach znajomości. Dzisiaj
dowiaduję się, że mam mu zwrócić owy prezent, który miał być dla niego do
korzystania w moim domu, ale skoro się rozstaliśmy, to mam mu prezent oddać,
bo go potrzebuje w swojej pracy. Zapytany, dlaczego wcześniej tego nie
wyjaśnił odparł, że nie chciał uchodzić za jakiegoś skąpca i dlatego zapytany
podczas Wigilii odpowiedział, że to prezent dla rodziny. Teraz też nie chce,
żeby to zostało źle odebrane, ale prezent mam mu zwrócić.
Dla cierpliwych i gwoli sprawiedliwości - osobno obdarował każdą osobę
uczestniczącą w Wigilii i dlatego obarowani zdziwili się, że jest jeszcze
jakiś inny podarunek.
Być może rzeczywiście nie zostały zachowane pewne formy współżycia i dobrego
wychowania w mojej rodzinie, co mi się dzisiaj sugeruje poprzez bąbkę. Ale z
drugiej strony, znając kogoś trzy lata i zasiadając z nim do Wigilii tyleż
samo razy, trzeba się trzymać na baczności?
Co myślicie? Bo ja mam mętlik w głowie z powodu takiego rozstania, a teraz
jeszcze to....
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:13
      odbieranie darowanych prezentów?
      nie ma facet klasy
      • carmen2 Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:21
        Dzięki za wsparcie, wreszcie kogoś mój problem poruszył, śledzę Twoje wypowiedzi
        na forach ,bardzo je cenię.Dziękuję.
        • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:23
          nie kompementuj go tak bo sie jeszcze zaczerwieni;]
          • forumowicz_pospolity Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:25
            tygrysio_misio napisała:

            > nie kompementuj go tak bo sie jeszcze zaczerwieni;]

            tygrys, wyklepać cie po pośladkach?;)
            • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:27
              jesli mozesz..dzis nie sa takie plaskie ale nie zaszkodzi :D
              • forumowicz_pospolity Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:31
                tygrysio_misio napisała:

                > jesli mozesz..dzis nie sa takie plaskie ale nie zaszkodzi :D

                aż ci się ZACZERWIENIĄ:)
                • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:40
                  oj...to ja jednak podziekuje;]
    • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:18
      ja moze nie zrozumailam..ale on to kupil dla siebie tak? a powiedzial,ze dla
      rodziny w zartach?


      i skoro chcial sie rozstac to po co robil takie ceregiele?? przeciez to bez
      sensu


      albo to ja jestem powalona albo Twoj byly
      • hultaj78 Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:20
        Myślisz że jedno koniecznie wyklucza drugie? ;)
        • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:24
          wyklucza wspolnotorowosc powalenia;]
          jakbysmy byli powaleni z tym samym kierunku to bym rozumiala o co temu facetowi
          chodzilo;]
          • hultaj78 Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:32
            tu mosz recht dziołcha.
            nie wiem jak Ty, ale mnie nudzą niepowaleni pozytywnie.
            • carmen2 Do hultaj 78 05.01.07, 22:37
              "tu mosz recht dziołcha".
              O ile znam gwarę śląska, bo urodziłam się na tej ziemi, przyznałeś mi rację?
              • hultaj78 Re: Do hultaj 78 05.01.07, 22:40
                tygrysiowi akurat.

                ali Ty tyż ni fandzolisz gupot ;)
            • tygrysio_misio Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:39
              no ja jako powalona chyba nawet z niepowalonymi nie mam o czym gadac.

              Ale mimo wszystko...Jesli nie potrafi sie odejsc jakos godnie i nie robic z
              siebie na koniec sku..ela to cos jest nie tak

              wiem,ze w moich ustach to troche dziwne...ja tez bylam wredna, ale w dobrej
              wierze;]
      • carmen2 Do tygrysio_misio 05.01.07, 22:29
        Przy stole wigilijnym się nie żartuje. Wg niego, zapytany wprost o przeznaczenie
        prezentu nie chciał wyjść na samoluba, który sobie samemu prezent pod choinkę
        wkłada, dlatego powiedział, że dla rodziny. W tamtym momencie być może byliśmy
        rodziną, ale za chwilę to już nie, i zrobiło mu się żal. A wystarczyło
        powiedzieć, że to dla mnie i dla niego, a problem byłby rozwiązany .A czemu nas
        opuścił? Nie planował tego, samo wyszło, a teraz mu żal - odtwarzacza DVD.
        • tygrysio_misio Re: Do tygrysio_misio 05.01.07, 22:36
          co do zartow przy stolee to jestem innego zdania..lepiej zartowac niz gadac o
          polityce;]

          Po Twoim opisie to ja nadal nie potrafie zrozumiec jak mozna tak postapic. Tak
          z dnia na dzien zmienic zdanie. Dla mnie to troche zenujace.

          A oddaj mu wszystko w pizdu i nawet nie probuj zrozumiec, bo z takim typem sie
          chyba nie dogadasz
          • carmen2 Re: Do tygrysio_misio 05.01.07, 22:43
            Co do zwrotu prezentu to nie ma dyskusji - zapakowane, będzie odesłane pocztą
            kurierską, choć Pan chciał , abym mu to dostarczyła osobiście. A co do
            deklaracji przeznaczenia prezentu, czyli dla kogo on jest - po prostu kupił
            sobie prezent i niechcący włożył pod choinkę . To jego tłumaczenie, które muszę
            wziąć za dobrą monetę.
            • tygrysio_misio Re: Do tygrysio_misio 05.01.07, 22:46
              Moze chcial osobistego zwrotu,zeby pogadac?..albo nawtykac Ci albo zzrobic z
              siebie kozla ofiarnego ktorego trzeba przeprosic?

              A tlumaczenie wyjatkowo zalosne. Prezent mu sie przypadkiem wlozyl. Innym panom
              co innego gdzie indziej sie przypadkiem wklada. Ehh niektorzy faceci sa tacy
              zalosni...
              • carmen2 Re: Do tygrysio_misio 05.01.07, 23:14
                Chwilę temu ten post był na oślej ławce, zupełnie nie wiem dlaczego, teraz znowu
                zniknął z forum Kobieta, ale zdążyłam odebrać ciekawą poradę: Otóż jedna z
                forumowiczek poradziła mi, aby ten Pan, skoro tak ochoczo zadeklarował prezent
                rodzinie, każdemu z jej członków osobno, po kolei, wytłumaczył, dlaczego ta
                deklaracja nie jest aktualna.Myśle, że to dobra rada. Nawet nie mogę
                podziękować, bo skasowano post na forum Kobieta.
    • hultaj78 Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 22:19
      Buc.
      Oddaj i podziękuj.
      Opatrzności.
    • eeela Re: kobiet to nie rusza 05.01.07, 23:43
      Ej, no ale skoro podpisal ten prezent swoim iminiem, to znaczy, ze prezent mial
      byc dla niego chyba, nie?
      Smieszny gosc - sam sobie daje prezenty pod choinke :-D
      Prezent oddaj - nie ma sensu sie szarpac. Mnie facet przy rozstaniu zabral moj
      prezent urodzinowy od niego :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka