on1950
18.02.07, 09:31
Ona wiedziała o pierścionku ,sama ze mną wybierała,rozmawialiśmy o tym od
dawna.Widziałem jak się cieszyła,jak opowiadała wokół że kupiliśmy to
świecidło,a ja się śmiałem że pewnie w tym roku wykonam kolejny krok.Były
rozmowy o dziecku,mieszkaniu,spotkaniu rodzin...zero nacisku,nic w ciągy
przysłowiowych 2 dni.Gdy się oświadczyłem zaczęła mówić że to nie dobry
moment,że nie jest pewna na dziś że chce spędzić resztę życia ze mną.A potem
rozwaliły mnie kolejne teksty...że gada z ex(wiedziałem) na gg,na 99,99% te
rozmowy ostatnio się nasiliły,on jej rozdrapał przeszłość,a ona zaczęła
pradopodobnie to ideazlizować,zaczęła porównywać ,myśleć,wiele spraw w niej
wróciło,szczególnie że po roztsaniu kilka lat temu nigdy nie pogadali tak
szczerze i nie wyjaśnili sobie spraw.Żeby było ciekawiej koleś za 5 miesięcy
się żeni i ukrywa rozmowy z moją dziewczyną przed swoją narzeczoną.To że
ludzie ze sobą gadają nie jest złe bo też sam gadam z ex ale te rozmowy w
dużej mierze namieszały jej teraz w głowie,zaczęła intensywnie myśleć i
analizować,a jak to się robi to szuka się głównie złych spraw.Okazalo się że
ona nie zamknęła dawnych spraw ,że one ją nadal ruszają.Od 5 dni się do
siebie nie odzywamy.Ja nie za to ,że się nie zgodziła tylko za to ,że gdy ją
pytałem ,gdy gadaliśmy razem mówiła mi że on dla niej nie ma znaczenia,mówiła
mi że wszystko gra.Dla mnie okłamała mnie.Obiecałem sobie ,że nie zrobię
pierwszy ruchu.Rozumiem,że po długim czasie jak zoczeli gadać,wróciły dobre
wspomnienia a złe się wtedy odrzuca,rozumiem taką reakcję sam tak miałem
kiedyś.Ona do tego miała ostatnio skręconą nogę i leżała w domu,nudziła się i
myślała,analizowała a w takich chwilach raczej myśli sie negatywnie,niż wtedy
gdy działa sięnormalnym rytmem i nie szuka się negatywów.Naprawdę nie wiem co
z nia teraz zrobić...