Dodaj do ulubionych

Milosc jest do d....

10.03.07, 13:07
Zawsze myslalem, ze to choroba, cos jak sraczka, a tu viola - to uzaleznienie,
tak czy inaczej trzeba je leczyc. Artykul pod rozwage, moje panie:D

portalwiedzy.onet.pl/4868,19467,1394432,1,czasopisma.html
Obserwuj wątek
    • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:08
      Miłość kobieca rzeczywiście często bywa uzależnieniem... choć Męzczyznom teżsię
      zdarza:)
      • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:11
        zielonooka_bez_tyja napisała:

        > Miłość kobieca rzeczywiście często bywa uzależnieniem... choć Męzczyznom teżsię
        >
        > zdarza:)

        a co to jest viola!? Jakaś laska może?

        Już tysiąc pioseneczek było na ten temat.... Wilhelmie, prowokuj lepiej!
        • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:12
          myyks napisała:


          > a co to jest viola!? Jakaś laska może?

          upsiczek, voila mialo byc;)
          > Już tysiąc pioseneczek było na ten temat.... Wilhelmie, prowokuj lepiej!
          jutro obrona, odreagowuje stresy, badz czlowiekiem, daj sie zabawic...;)
          • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:15
            conqueror69 napisał:

            > myyks napisała:
            >
            >
            > > a co to jest viola!? Jakaś laska może?
            >
            > upsiczek, voila mialo byc;)
            > > Już tysiąc pioseneczek było na ten temat.... Wilhelmie, prowokuj lepiej!
            > jutro obrona, odreagowuje stresy, badz czlowiekiem, daj sie zabawic...;)

            Milczę już jak grób....
        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:13
          To miało być pod autorem? Bo związku z moimi słowami nie dostrzegam, mimo
          wszystko:)
          • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:16
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > To miało być pod autorem? Bo związku z moimi słowami nie dostrzegam, mimo
            > wszystko:)

            Pod autorem może być wszystko...cholera go wie, nawet bez-tyja!
            • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:17
              myyks napisała:
              >
              > Pod autorem może być wszystko...cholera go wie, nawet bez-tyja!

              Ona by chciala, ale autor tez tu ma coc do powiedzenia!;)
              • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:17
                conqueror69 napisał:

                > myyks napisała:
                > >
                > > Pod autorem może być wszystko...cholera go wie, nawet bez-tyja!
                >
                > Ona by chciala, ale autor tez tu ma coc do powiedzenia!;)

                Jasne ...prawo pierwszej...sam sobie wybierz:)
                • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:19
                  myyks napisała:

                  > > Ona by chciala, ale autor tez tu ma coc do powiedzenia!;)
                  >
                  > Jasne ...prawo pierwszej...sam sobie wybierz:)

                  Musi dziewcze cv ze zdjeciami wyslac do Pana Tygrysa, a jak nie zechce, to
                  odpalam ja tobie, po starej znajomosci;)
                  • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:21
                    conqueror69 napisał:

                    > myyks napisała:
                    >
                    > > > Ona by chciala, ale autor tez tu ma coc do powiedzenia!;)
                    > >
                    > > Jasne ...prawo pierwszej...sam sobie wybierz:)
                    >
                    > Musi dziewcze cv ze zdjeciami wyslac do Pana Tygrysa, a jak nie zechce, to
                    > odpalam ja tobie, po starej znajomosci;)

                    Dzięki za dobre słowa...ale mam włąsne kryteria doboru... cv mile widziane...
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:10
                    Handel żywym towarem jest karalny:)))
              • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:18
                Co bym chciała, Słonko?;)
                • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:19
                  zielonooka_bez_tyja napisała:

                  > Co bym chciała, Słonko?;)
                  byc pod autorem posta, moja ty niedomyslna pustko miedzy uszami:D
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:21
                    Moja:)) Chciałbyś;)
                    • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
                      zielonooka_bez_tyja napisała:

                      > Moja:)) Chciałbyś;)
                      watpie...;)
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
                        To takie lllyyybcie;))
                        • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:23
                          zielonooka_bez_tyja napisała:

                          > To takie lllyyybcie;))
                          ale niezjadliwe:P
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:26
                            Wszystko jest zjadliwe, jak dobrze przepić;) Przed, lub po... konsumpcji;)
                            • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:28
                              zielonooka_bez_tyja napisała:

                              > Wszystko jest zjadliwe, jak dobrze przepić;) Przed, lub po... konsumpcji;)
                              Nooo, pr-y masz niezle, pytanie jak warunki fizyczne? Wrzucaj to foto, Myyks
                              jest ciekaw, jak bardzo brzydka jestes:)
                              • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:51
                                a on jest kolekcjonerem pokemonów ? ;)
      • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:12
        zielonooka_bez_tyja napisała:

        > Miłość kobieca rzeczywiście często bywa uzależnieniem... choć Męzczyznom teżsię
        >
        > zdarza:)

        Nieee, w arcie mowa o naturalnych narkotykach w czerepie, ktore steruja tymi
        waszymi motylkami w brzuchach czy innym robactwem co to was oblazi na widok
        fajnego samczyka, chetnego wychowywac wasze kukuklcze jaja. Lepiej sobie piwko
        trzasnac, tez jest milo:D
        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:14
          To raczej o zakochaniu:) Mimo wszystko jest różnica:)
          Mi chodziło o uzależnienie się w znacznie późniejszym etapie, jak motyle
          odfruną;)
          • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:15
            zielonooka_bez_tyja napisała:

            > To raczej o zakochaniu:) Mimo wszystko jest różnica:)
            > Mi chodziło o uzależnienie się w znacznie późniejszym etapie, jak motyle
            > odfruną;)

            noradrenalina = zauroczenie
            dopamina = romantyczna milosc
            sraczka = zdrowa detoksykacja po:D
            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:17
              Usiłuję się przyzwyczaić do Twojego subtelnego słownictwa;)
              Powodzenia jutro:)) Źle nie jest, przeżyjesz:)
              • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:18
                zielonooka_bez_tyja napisała:

                > Usiłuję się przyzwyczaić do Twojego subtelnego słownictwa;)
                > Powodzenia jutro:)) Źle nie jest, przeżyjesz:)
                jest gorzej, im wiecej sie ucze, ty mniej wiem, co to za belkot jest w ogole,
                jakie kufa funkce opakowania w strategii rynkowej... dzizas:/
                • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:20
                  Nie moja branża:) A uczenia się dzisiaj, raczej nie polecam:) I ma to też
                  związek z chemią mózgu;)
                  • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:20
                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                    > Nie moja branża:) A uczenia się dzisiaj, raczej nie polecam:) I ma to też
                    > związek z chemią mózgu;)
                    i nie moja:) a wyboru nie mam...
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
                      Wybór jest zawsze:) Tylko czasami nie zauważasz, ze Ktoś zdążył go dokonać za
                      Ciebie;)
                      • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:23
                        zielonooka_bez_tyja napisała:

                        > Wybór jest zawsze:) Tylko czasami nie zauważasz, ze Ktoś zdążył go dokonać za
                        > Ciebie;)
                        znowu wasze babskie herezje o szyi co kreci glowa? a kto sygnal szyi wysyla, he?
                        Glowa! :) Uwaga, powyzsza teoria nie dotyczy kobiet, ktore sa jak wiadomo
                        strunowcami
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:28
                          Tak daleka wycieczka?:)) Skad Ty tam aluzję do głowy i szyi wytrzasnąłeś?:)
                          Osobiście wolę być jakimś zgrabnym zestawem strun;) Dla wirtuoza;)
                          • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:30
                            zielonooka_bez_tyja napisała:

                            > Tak daleka wycieczka?:)) Skad Ty tam aluzję do głowy i szyi wytrzasnąłeś?:)
                            Mam szerokie horyzony i niezle kojarze fakty, ze wiedzy ogolnej nie wspomne;)
                            > Osobiście wolę być jakimś zgrabnym zestawem strun;) Dla wirtuoza;)
                            Aaa, to raczej biolog potrzebny ;)
                            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:33
                              Za szerokie te horyzonty na niektóre stwierdzenia:)
                              Anatom, czy fizjolog?;)
                              • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:36
                                zielonooka_bez_tyja napisała:

                                > Za szerokie te horyzonty na niektóre stwierdzenia:)
                                > Anatom, czy fizjolog?;)
                                filozof:P
                                • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:39
                                  A nie zoofil?;)
                                  • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:51
                                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                                    > A nie zoofil?;)
                                    a to nie to samo?;)
                                    • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:55
                                      Ty mi powiedz... ja mam tylko sznurek w próżni;)
                        • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:54
                          >ktore sa jak wiadomo
                          > strunowcami
                          ciężko Was dobrze nastroić, ale za to znakomicie gramy Wam na nerwach,
                          czasem używając kapodastera potrafimy z Was wydobyć wysokie dźwięki ;)
            • poprioniony Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:17
              A zwyciezca w konkursie jest?...

              LSD = trip + zero zejscia
              • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
                No, zejscia moze zero, ale trip moze byc mocno nieprzyjemny ;-)
                • poprioniony Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:28
                  Tylko jesli masz gleboko przeorana psychike
                  (na przyklad wypisywaniem bredni na forum).
                  • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:29
                    A no widzisz. Kazdy mocno ryzykuje.
    • poprioniony Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:12
      > Artykul pod rozwage, moje panie:D

      Jakie panie? Chyba pomyliles fora, tutaj tylko banda
      inetowych impotentow i ujadajacych kobietonow.
      • ania.downar Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:13
        Nie badz taki surowy wobec siebie.
    • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:16
      Odarli miłość z całej otoczki magii. Buuuu
      • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:17
        modrooka napisała:

        > Odarli miłość z całej otoczki magii. Buuuu
        >
        Mamy buca. Robi się dobrze.
        • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
          BUC- Bardz Udany Całus. Nie mamy
          • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:33
            modrooka napisała:

            > BUC- Bardz Udany Całus. Nie mamy

            tough.
            • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:37
              Ano
              • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:45
                modrooka napisała:

                > Ano

                tua culpa:P
                • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:49
                  > tua culpa:P
                  Mea culpa, meaculpa, mea culpa
                  Eeeee bez przesady
                  • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:50
                    modrooka napisała:

                    > > tua culpa:P
                    > Mea culpa, meaculpa, mea culpa
                    > Eeeee bez przesady
                    >

                    Ale nieźle zabrzmiało:)
                    • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:53
                      to fakt :)
                    • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:57
                      myyks napisała:

                      > modrooka napisała:
                      >
                      > > > tua culpa:P
                      > > Mea culpa, meaculpa, mea culpa
                      > > Eeeee bez przesady
                      > >
                      >
                      > Ale nieźle zabrzmiało:)

                      Generalnie czynności dość powtarzalne są przyjemne... to dobry temat:)
                      • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:08
                        Byle nie powtarzane zbyt często :)
                        • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:31
                          modrooka napisała:

                          > Byle nie powtarzane zbyt często :)

                          nie znasz się...
                          • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:33
                            > nie znasz się...
                            No niech ci będzie powtarzane mogą być często ale w różnych konkretach
                            • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:33
                              różnych konkretach

                              Kurcze -kontekstach w sensie
                              • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:41
                                modrooka napisała:

                                > różnych konkretach
                                >
                                > Kurcze -kontekstach w sensie

                                Powtarzane słowa są nudne...
                                Ja mówiłem o czynnościach:P
                                • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:44
                                  na przykład jakich?
                                  • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:48
                                    modrooka napisała:

                                    > na przykład jakich?

                                    Taki bardzo bliski na przykład: masaż torsu....:)
                                    • modrooka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:10
                                      To stwierdzenie wywołało w mojej główce szereg miłych konotacji. Aż się
                                      rozmarzyłam...
                                      • myyks Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:27
                                        modrooka napisała:

                                        > To stwierdzenie wywołało w mojej główce szereg miłych konotacji. Aż się
                                        > rozmarzyłam...

                                        podziel się szczęściem z innymi...
                    • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:57
                      www.obrazki.jeja.pl/3/04.php
    • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:20
      Kiepskie tlumaczenie artykulu z serii ciekawostki naukowe dla idiotow i
      prostaczkow. "Bill Shakespeare", dobre sobie. Wszyscy jezdesmy kul i fajowi. I
      tyle mundrych rzeczy wiemy, co to jest, eeee, syrotonina i gdzie najlepiej
      pocalowac chlopaka na dyskotece.
      • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:21
        eeela napisała:

        > Kiepskie tlumaczenie artykulu z serii ciekawostki naukowe dla idiotow i
        > prostaczkow. "Bill Shakespeare", dobre sobie. Wszyscy jezdesmy kul i fajowi. I
        > tyle mundrych rzeczy wiemy, co to jest, eeee, syrotonina i gdzie najlepiej
        > pocalowac chlopaka na dyskotece.
        >
        przyznaj sie, jeszcze sie nie calowalas z chlopakiem? (twoj owczarek sie nie
        liczy, nawet jesli samiec) :D
        • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:23
          Na dyskotece - nigdy :-)
          • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:24
            eeela napisała:

            > Na dyskotece - nigdy :-)
            >
            uuuu, albo moher cie uwiera, albo selekcja nie wpuszcza, za duzo rozu, lub
            naganny pedicure...
            • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:26
              Nic mnie nie uwiera ani nikt nie nie wpuszcza. Nie chadzam na dyskoteki.
              • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:31
                eeela napisała:

                > Nic mnie nie uwiera ani nikt nie nie wpuszcza. Nie chadzam na dyskoteki.

                Nooo to na te, jak im tam... koncerty rodziny radia co ma ryja, albo te
                reczitale piosenki wojskowej, czy co sie tam kreci...;)
                • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:48
                  Zapewniam, ze jest jeszcze wiele innych miejsc, na ktore mozna chodzic, poza
                  tymi przez ciebie wymienionymi. A ty, zamiast wscika prawdziwie babskiego na
                  forum demonstrowac, lec powtarzac material :-)
                  • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:53
                    eeela napisała:

                    > Zapewniam, ze jest jeszcze wiele innych miejsc, na ktore mozna chodzic, poza
                    > tymi przez ciebie wymienionymi. A ty, zamiast wscika prawdziwie babskiego na
                    > forum demonstrowac, lec powtarzac material :-)

                    Wlasnie obstukalem sposoby rozwoju przedsiebiorstwa, zabieram sie za role
                    kontroli w jego rozwoju, i tylko tak kontrolnie wpadam zobaczyc, jak sie balagan
                    kreci bez mojego udzialu:)
                    • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:57
                      > Wlasnie obstukalem sposoby rozwoju przedsiebiorstwa, zabieram sie za role
                      > kontroli w jego rozwoju,

                      Hmmm, jakze czesto stereotypy okazuja sie byc podstawne. Jak humanista, to
                      wrazliwy i dosc tradycyjny. Jak artysta, latwo traci glowe, ale zawsze w pogoni
                      za niezaleznoscia. Jak ekonomista, zazwyczaj wstretny cynik ;-)
                      • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:26
                        eeela napisała:
                        > Hmmm, jakze czesto stereotypy okazuja sie byc podstawne. Jak humanista, to
                        > wrazliwy i dosc tradycyjny. Jak artysta, latwo traci glowe, ale zawsze w pogoni
                        > za niezaleznoscia. Jak ekonomista, zazwyczaj wstretny cynik ;-)
                        >
                        A jak kobieta, to zazwyczaj durnowata i wyciaga pochopne wnioski. Akurat bronie
                        licencjata z reklamy, pracuje w IT (mam technika informatyka, lol) i dyplom
                        pracownika socjalnego. I jaki teraz wysnujesz wniosek?:P
                        • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:33
                          A reklama z ekonomia oczywiscie nie ma nic wspolnego :-D
                          • conqueror69 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:35
                            eeela napisała:

                            > A reklama z ekonomia oczywiscie nie ma nic wspolnego :-D
                            >
                            z marketingiem i pr-ami wiecej, ale fakt, gdzies tam sie zazebia. Powiedzialbym,
                            ze tyle, ile matematyka z informatyka, czyli mozesz z tejze korzystac na codzien
                            a mozesz nigdy:) A jak ma sie do ekonomii praca socjalna?:P
                            • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:41
                              Ja sie oczywiscie na tym nie znam, ale dla mnie to jawna bzdura. Reklama jest
                              immanentna czescia ekonomii. To tak, jakby powiedzial, ze kodykologia to juz nie
                              historia.

                              Praca socjalna niewiele mnie obchodzi. Dokonalam jedynie obserwacji, ze
                              doskonale wpisujesz sie w stereotypy - ekonomista=cyniczny dran.

                              Widzisz, zloto, ja znam ekonomistow bujajacych w oblokach i humanistow bedacych
                              skonczonymi becwalami. Wiec odczep sie od moich durnowatych wnioskow. Grasz na
                              potege cynika, na dodatek kujesz w sobote zagadnienia z ekonomii - sam siebie
                              wpisujesz w stereotypy doskonale, i co ja na to poradze, twoj wybor :-D
      • poprioniony Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:22
        > i gdzie najlepiej pocalowac chlopaka na dyskotece.

        Ja wiem, ja wiem! Najlepiej dac mu buziaka w ptaka.
        • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:24
          A mozna w domu zamiast na dyskotece? jak mozna, to juz w te pedy lece calowac :-)
        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:43
          W papugę, kanarka, czy kruka?;)
          • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:48
            Kruka chyba :-)
            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:56
              Ciekawe, czy czarnego, czy białego - jak drugi, to coś z Iberystyki poproszę;)))
              • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:00
                Bialego kruka z iberystyki? Nie kumam ni w zab. W okolicy wszystkie
                espanolsko-jezyczne ptaki juz zajete, wiec ci nic nie moge dostarczyc, a swoim
                nie zamierzam sie dzielic, przykro mi :-)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:02
                  Mam nadzieję, że jednak kumasz:))) Literatura:)
                  • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:18
                    Tak sie domyslalam, ze nawiazujesz do literatury, ale nadal nie wiem, o co ci
                    chodzi z iberyjskim bialym krukiem.
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:22
                      "Biały kruk"... co do określenia pozycji literackiej, nie jest Ci znany?? Nie
                      zartuj, proszę...
                      • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:40
                        Czy chodzi ci po prostu o rzadkosc wystepowania ksiazki, czy masz na mysli
                        konkretny tytul? Bo jezeli o to pierwsze, oczywiscie, ze okreslenie jest mi
                        znane, jakkolwiek nie rozumiem, gdzie tu jego szczegolne powiazanie z
                        iberystyka. Jesli chodzi ci o tytul, nie, nie znam zadnej ksiazki pod tym
                        tytulem. Stasiuk ma ponoc jedna, ale ja go nie czytam.
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:23
                          Nie, nie chodziło mi o konkret:) A iberystyka dlatego, ze lubię "ichnią"
                          literaturę:)
                          • eeela Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:32
                            A, no chyba ze tak:-)

                            Ja z ichniej bardzo niewiele znam. Ot, Cervantez i poemat o Cydzie. To samo z
                            literatura latyno-amerykanska. O zgrozo, po Marqueza siegnelam po raz pierwszy
                            dwa miesiace temu, ale spodobal mi sie wielce, wiec poluje na wolny czas na
                            czytanie :-)
                            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:50
                              Wspomnianego skonsumowałabym nawet mimo Jego protestów;)))
          • ania.downar Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 13:59
            Obawiam sie, ze mial na mysli "sępa miłości" :-)
            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 14:03
              Chyba... wróbelka?;)))
              • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:02
                wróbel to w garści ;)
                • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:24
                  ...czyki "wziąć sprawy w swoje ręce";)) Pod warunkiem, ze w okolicy ma się
                  mikroskop:)))
                  • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:35
                    taki mały wróbelek może w sprawnych rękach stać się wielkim kormoranem ;)
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:51
                      tiaaa... a potem dzwoni budzik i pora się obudzić;))
                      • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:54
                        ;) ale to tylko od wielkiego dzwonu ;)
                        • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 16:04
                          A na co dzień mamy urocze dzwoneczki;)
                          • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 16:05
                            na koń waliach ;)
                            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 16:08
                              Najlepiej przed lustrem;) Obiekty odbite wydają się większe;)
                              • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 16:10
                                the object in the mirror is closer then it appears ;)
          • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:04
            jak niedokładnie umyty to i paw może się trafić ;)
            • zielonooka_bez_tyja Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:25
              Nie no, unikajmy skrajności:/
              • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 15:36
                życie bywa zaskakujące ;)
    • avital84 Cudowny stan narkotycznego głodu. 10.03.07, 16:19
      Uzależnienia są dla ludzi.:)
      Ja tam lubię być uzależniona od różnych rzeczy. Jakie to cudowne uczucie, kiedy
      jest się na głodzie i można ten głód zaspokoić.
      Choroby psychiczne też są fajne. Życie w takim nieco chorym świecie jest
      różnokolorowe i wielowymiarowe. Zdecydowanie ciekawsze od tego, które ma tylko
      dwa wymiary i kolor bieli lub czerni czasem nawet bez odcieni szarości.
      • kookardka Re: Cudowny stan narkotycznego głodu. 10.03.07, 16:22
        Kolor bieli... dla Ciebie białe może być innym biały dla mnie ;)
        dla mnie może być np bardziej w odcieniu niebieskiego ;)
    • dzikoozka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 19:55
      No skoro jest taka do d., to po cholere o niej czytasz i w ogóle po co poruszasz
      ten temat?
      Juz wszyscy tu wiedza ze jesteś "zimny drań" i w ogóle ....
      • avital84 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 19:57
        Bo mimo tego, że jest do doopy to myśli o niej męczą jego głowę.
        Ja kiedy kiedyś się odchudzałam bez przerwy myślałam tylko o jedzeniu.
        Myślę, że to ten sam mechanizm.
        • dzikoozka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 19:59
          myślisz że opętał go temat miłosci? Taaaak to mozliwe. Przypomina mi się moje
          uzależnienie od czekolady gorzkiej z orzechami. Mam dwie w szafce, nieruszone od
          3 dni.....sprawdzam moją silną wolę.
          • avital84 Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 20:02
            Jeśli się przed czymś wzbraniasz to automatycznie nie możesz przestać o tym
            myśleć. Wiesz, że to jest złe i nie możesz tego chcieć, ale nie potrafisz
            wyrzucić z głowy.
            Poza tym nie oszukujmy się Pozycja 69 mimo tego co twierdzi jest tylko
            człowiekiem;)
            • dzikoozka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 20:28
              jeśli myślo tak jak pisze to jeszcze sporo mu brakuje ;)
              • dzikoozka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 20:28
                tj. myśli
              • kookardka Re: Milosc jest do d.... 10.03.07, 20:38
                a wierzysz w to co pisze ? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka