o co chodzi facetowi?

27.03.07, 21:22
Błagam, niech mi ktoś pomożę zrozumieć faceta, bo sama nie daję rady :(

Sytuacja z grubsza wygląda tak:
Przez forum studenckie moje gg znalazł pewien facet, nazwijmy go A.
Zagadał na gg w związku z egzaminem - nic wielkiego. Fajnie nam się gadało,
dowcipny, inteligentny, ogólnie OK. Potem jeszcze pare razy gadaliśmy, w końcu
wymieniliśmy się numerami komórek. No i się zaczęło. Smski od niego w stylu
"całuski na dobranoc", "przytulanie na dzień dobry" itp. Flirt na całego. W
ciągu weekendu przeszło koło 35 smsów i to takiech dłuuugich, że w życiu chyba
takich nie pisałam. Potem znowu, gg, smsy. Była też akacja, kiedy mój tata
miał kryzys zdrowotny - wtedy nawet do mnie dzwonił, nagrał na pocztę słowa
otuchy. Ogólnie się przejął. Raz na siebie wpadliśmy na wydziale, ale nie
rozmawialiśmy, potem drugi raz, ale też nie zamieniliśmy ani słowa. Dalej
smsy. A potem nagle cisza z jego strony. Wyglądało to trochę tak, jakby mnie
chciał mnie do siebie zrazić. I nastąpiło ochłodzenie stosunków. Ale ciągle
coś tam smsowaliśmy. A potem, po jakichś 3 tygodniach cisza komepletna.
Napisałam kilka razy smsa, kilka razy na gg... no i dałam sobie spokój.
Widzieliśmy się na wykładzie. Rozpoznał mnie i wgapiał się maksymalnie.
Tydzień później znowu się minęliśmy, znowu bez słowa.

I teraz mam następujące pytanie: co kieruje facetem, który najpierw pisze
takie słowa, że się na zmianę robi zimno i gorąco, pisze, że "prawie się
zakochał", a potem nagle milknie nie podając żadnego sensownego powodu? Zdaję
sobie sprawę, że po internetowych znajomościach nie można sobie wiele
obiecywać (choć chyab mi się to tym razem nie udało), ale czy takie zachowanie
nie jest dziwne? Ja to interpretuję tak, że potrzebował trochę "miłych
słówek", czasem czuje się samotny, ale tak właściwie to nikogo nie ma i nikogo
nie potrzebuje (tak twierdzi).

I na koniec: co zrobić? Dać sobie spokój? Niby łatwe, nie odzywam się już, bo
mi głupio być taką "nachalną babą", ale z drugiej strony ciągle jest gdzieś w
mojej głowie. Jest jak zagadką, której nie moge rozwiązać i która ciągle
intryguje od nowa.
    • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 21:36
      Nie wiem, co studiujecie, ale mi to wygląda na doświadczenie socjologiczne: jak
      dana kobieta zareaguje w takiej sytuacji.
      • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 21:38
        Nie studiujemy socjologii, więc to raczej nie to. Albo raczej nie w takim
        "naukowym" aspekcie, jeśli już, to w takim bardziej praktycznym. Nie wykluczam
        tego. Co nie znaczy, że miło się z tym czuję...
        • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:57
          Jak Ci sięni podoba, to kurna weź podejdź do Gościa i wyjaśnij. Bo czytam Twój
          wątek któryś raz i... wszystko mi w nim pasuje, poza jednym słowem. UCZELNIA
          powinno zastąpić PODSTAWÓWKA:/ Przecież takie mijanki teatralne, to Dzieciaki
          cwiczą, nie Ludzie dojrzali...
    • silic Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:22
      A czemu ma podawać jakiś sensowyn powód swojego milczenia ? Powodu rozpoczęcia
      pisania do ciebie też nie podał, prawda ?
      Popisaliście sobie i już. Miałaś z tym związane jakieś większe oczekiwania ?
      Jeśli tak to pretensje tylko do siebie.
      Napisał chyba , że "prawie się zakochał". Po ludzku znaczy to, że nie zakochał
      się wcale. Może miał na coś ochotę ale go zraziłaś ? Może nie przypadłaś mu do
      gustu ? Może stwierdził że sytuacja wygląda na nierozwojową ( jeśli chodzi o coś
      więcej niż pisanie) i sobie podarował. A że powodu nie podał ? Wolałabyś
      usłyszeć "nie podobasz mi się, nie mam ochoty, jesteś drętwa, to nie to co na
      początku" ?
      Jeśli ci na czym zależy to się odezwij. Skoro on mógł pisać smsy na początku to
      ty możesz teraz.

      Ale myślę, że zwyczajnie ugodził twoją dumę. Jak on mógł cię olać... A to życie.
      • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:27
        Pewnie. Masz wiele racji w tym co piszesz. Poza ostatnim - właśnie nie o dumę tu
        chodzi. Jeżeli go zraziłam, to chciałabym wiedzieć czym - mogłabym na przyszłość
        wyciągnąć jakieś wnioski. Jeżeli mu nie przypadłam do gustu, to również
        wolałabym to wiedzieć. Wolałabym, żeby podał powód - choć by taki, że np woli
        blondynki.
        Jest to dla mnie o tyle dziwne, że z tego w jaki sposób pisał odczytywałam, że
        się w jakiś sposób angażuje. A z tym "prawie się zakochał", to było dokłądnie
        tak, że napisał, że powiedział sobie (w związku ze mną), "oj, bo jeszcze się
        zakocham"...
        Nie mam pretensji do niego, do siebie też nie, no chyba tylko takie, że mogłam w
        ogóle się w taką "grę" nie bawić i oszczędzić sobie "myślenic". Czy to dziwne,
        że chciałabym wiedzieć, co nim kierowało?
        • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:34
          Wiesz, ja Cię rozumiem. Takie zniknięcie bez słowa i uniki nie są przyjemne...
          Zresztą piszesz, że wysłałaś jakieś sms'y na które nie odpowiedział. Może
          Bez_tyja ma rację: jak go rajcowała zabawa ptaszkiem przy kompie to było OK,
          jak mu się materiał do koniobójstwa wyczerpał, to poszedł w diabły. Może to i
          lepiej?
          • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:47
            Koniobójstwa?:))) Zapiszę:)

            Ja to bardziej jako przykład napisałam, związany dośc luźno z Pytającą:)
            Jesli brać pod uwagę, że albo Mu nie odpowiada, albo czymś Go uraziła...
            W pierwszym przypadku, może woli delikatnie nie rozwijać tematu, zeby się nie
            dowiedziała, że "nie podniecasz mnie, bo jesteś... robisz.... a w ogóle,
            to..." - po co się dopraszać o taki policzek? To przecież nie zmieni efektu - i
            tak koniec. Czasami lepiej się nie dopytywać, żeby później się nie widzieć
            przez pryzmat "powodów"
            W drugim przypadku, jeśli minęło już tyle czasu, a Ono próbowała... nachodzi
            mnie myśl, ze jednak nie jest możliwy przypadek drugi, więc: patrz przypadek
            pierwszy:)
            • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:14
              Wiesz, jak ona koniecznie musi wiedzieć, bo to nieraz niewiasty się uprą, to on
              mógłby jej powiedzieć: wiesz, no niestety, ja mam grafik napięty na najbliższe
              trzy lata, czasu brak, papa, pozdrów krewnych. I wilk syty i wilk syty. On po
              prostu nie rozumie, że ona *musi* usłyszeć *cokolwiek*. Bo oni tak mają. A to,
              że ona *musi* to jest jej prawo, które mojżesz znósł z Góry, nie?
              ;)))
              • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:18
                Mam dziwne wrażenie, że cokolwiek usłyszy, będzie drążyć dalej, bo... nie
                uwierzy:) Jedyną wersją do przyjęcia byłoby, ze coś Go uraziło, zraziło, itp.,
                bo... wtedy mogłaby powiedzieć "to ja to zmienię":) Czasami nie może do nas
                dotrzeć banalne znaczenie słowa "KONIEC"...
                • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:29
                  Dokładnie. Dlatego mówię: jak chce i musi, to nech drąży. W końcu usłyszy,
                  że "nie w te drzwi".
                  • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:36
                    hypatia69 napisała:

                    > Dokładnie. Dlatego mówię: jak chce i musi, to nech drąży. W końcu usłyszy,
                    > że "nie w te drzwi".

                    kobiety są proste... łatwo dają się zrazić;) niby, nie na temat, a na temat;)
                    • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:51
                      A Ty wiesz, co?
                      :)))
                      • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:59
                        hypatia69 napisała:

                        > A Ty wiesz, co?
                        > :)))

                        niektóre piszą bzdury;)
                        • hypatia69 Re: Cenzura ? n/t 28.03.07, 00:03

    • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:28
      A może Go to po prostu nakręcało?:) Nie wiem ogólnie, bo to pytanie do Niego,
      ale... znam Gościa, który zaczepia obce Kobiety przez komę, wkręca w erotyczno -
      pornograficzne dialogi i - dopóki Go kręci dany Egzemplarz - jest milusi,
      niemal zakochany i troskliwy. Ale, jak egzemplarz do działań ręcznych jest
      już "zużyt" w ramach podniety - Koleś znika z eteru:)))
      Oczywiście... to tylko taki przykładzik;)
    • karmen8 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 22:40
      Dlaczego nie zapytasz tego faceta wprost o co mu chodzi? Widzi cię i udaje że
      jesteś mu obojętna, a potem pisze do ciebie czułe smski itd? Dlaczego nie
      umówiliście się? Może on szuka TYLKO "kontaktu wirtualnego"? Niektórych to
      kręci...
      • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:00
        Rozmawialiśmy o tym, że powinniśmy się umówić, ale najpierw odsuwaliśmy to w
        czasie, bo było w takich kontaktach wirtualnych coś magicznego, a potem wszystko
        padło. I teraz praktycznie nie piszemy do siebie, więc nawet nie ma jak tego
        zaproponować.

        Co do tego, że go to podniecało i tylko tyle. Też możliwe. Zresztą, mnie też się
        to w jakiś sposób podobało, więc niby wszystko ok. Może być też tak, że ćwiczył
        swoją nawijkę - pabał co działa, a co nie. A kiedyś to może wykorzysta w
        przyszłości. Wszystko być może.

        A argumentu żadnego nie podał. Poza takim, że "nie ma czasu". Nie uwierzyłam. Z
        czasem to jest tak, że jak się go chce znaleźć, to się znajdzie. Wierzę, że jest
        zalatany, poza studiami zajmuje się jeszcze inną działalnością, fakt,
        czasochłonną. Ale żeby nie znaleźć czasu na najważniejszą kwestię w życiu? Nie
        mówię, że to byłabym ja, ale skąd to wie, skoro nawet nie rozmawialiśmy? Trudno
        mi uwierzyć w to, że nie chciałby się na żywo przekonać jaka jestem. A może
        wystraszył się tego, że coraz bardziej się angażuje? Czy faceci myślą w ten sposób?
        • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:05
          lilith13 napisała:

          kolejna - faceci nie myślą.
          dorośli ludzie, a jednak gęsi - języka nie staje
          • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:07
            ja tak nie napisałam :P
            • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:10
              O Matko... spytałaś "czy On tak myśli", to Ci myyksio napisał, zgodnie z
              prawdą, że Facet (tak) nie myśli:)
              • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:11
                zielonooka_bez_tyja napisała:

                > O Matko... spytałaś "czy On tak myśli", to Ci myyksio napisał, zgodnie z
                > prawdą, że Facet (tak) nie myśli:)

                ;))
              • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:12
                nie, nie, nie :) on nie napisał, że faceci TAK nie myślą, tylko napisał, że
                faceci nie myślą :D to jest różnica
                • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:13
                  lilith13 napisała:

                  > nie, nie, nie :) on nie napisał, że faceci TAK nie myślą, tylko napisał, że
                  > faceci nie myślą :D to jest różnica

                  jeżeli ie myślą wcale, to tym bardziej tak;*
                  • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:15
                    Odpal mi dolę za "tłumacznia";))
                • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:14
                  Chodziło Mu, że nie rozmyślają (stąd moje 'tak' w nawiasie) - Ty użyłaś w
                  pytaniu "myśli", więc On w odpowiedzi też - prosta sprawa:)
          • kochanica2 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:11
            myyks napisała:

            > języka nie staje

            a może coś innego nie staje? :P
            • myyks Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:12
              kochanica2 napisała:

              > myyks napisała:
              >
              > > języka nie staje
              >
              > a może coś innego nie staje? :P
              >
              nie przyniej...tylko przy komórce;)
              • kochanica2 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:14
                myyks napisała:

                > nie przyniej...tylko przy komórce;)

                Ja mam całkiem fajną komórkę :P
                • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:19
                  ... a nawet dwie... i to obie szare;)))))
                  • kochanica2 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:21
                    zielonooka_bez_tyja napisała:

                    > ... a nawet dwie... i to obie szare;)))))

                    Nieprawda :P
                    Mam jedną i to złotą :)))
                    • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:25
                      Szarych zero?? Łoj, to kiepściuchno, Koleżanko;)))))
                      • kochanica2 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:27
                        zielonooka_bez_tyja napisała:

                        > Szarych zero?? Łoj, to kiepściuchno, Koleżanko;)))))

                        A co Ty myślałaś? Że ja niby inteligentna i mondra? ;)
                        To tylko pozory :D
                        • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:28
                          Ty już w Einsteinów to nie leć od razu;)) Nie było, ze 10000000, tylko 1:))
                          • kochanica2 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:34
                            zielonooka_bez_tyja napisała:

                            > Ty już w Einsteinów to nie leć od razu;)) Nie było, ze 10000000, tylko 1:))

                            A wiesz... teraz ja się pochwalę :P
                            Właśnie dostałam smsa o treści 'kocham Cię Aniołku' :)
                            A wiesz od kogo? od taty :DDDDDDD
                            Tylko on może tak pięknie do mnie pisać :D
        • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:08
          :) Faceci drogę od A do Z przechodzą na skróty, nie przez całe abecadło - są
          przeważnie prostolinijni, więc nie łudź się za mocno, ze On rozmyśla nad czymś:)
        • karmen8 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:09
          Daj sobie dziewczyno spokój z jakimś zakompleksionym dupkiem, który leczy swoje
          kompleksy poprzez kontakty wirtualne! Skoro on tak się zachowuje, to sama
          widzisz że nie tak jak byś tego chciała. Chyba zasługujesz na kogoś normalnego
          i dojrzałego, a nie na jakiegoś "koniobijcę komputerowego" :-)))
    • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:08
      Facet próbował nie tylko z Tobą , a że z tą drugą , o której nie wiesz, wyszło
      mu szybciej niż z Toba- stąd zakończył plomienny flirt smsowy.
      On z pewnością był Tobą zainteresowany, inaczej musiałby byc masochistą
      flirtując tyle czasu , ale ta druga szybciej mu się zdeklarowała.
      Mężczyźni często tak się zachowuja kiedy szukaja sobie kobiety.Tak bywa również
      i w internetowych znajomościach, kiedy po jakimś czasie płomiennych rozmów i
      niemal deklaracji- zrywają kontakt .
      Nie radzę Ci pytać go o przyczynę zakończenia tej znajomości, bo to niczego nie
      zmieni .
      Zachowaj się jak kobieta ,z szacunku dla siebie :)
      Pozdrawiam i głowa do góry, on nie jest jedynym męczyzną na Ziemi :)
      • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:10
        Wiem. Ale jest jedynym, który jest teraz w mojej głowie :(
        • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:15
          Rozumiem co czujesz,bo też się dałam ,kiedys w coś podobnego wkręcić .
          Daj sobie czas i pod żadnym pozorem nie nawiazuj z nim kontaktu ponownie, bo on
          jest tchorzem ,a nie mężczyzną.
          Nie będzie Ci lekko, ale musisz być silna.
        • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:21
          Ty go spytałaś, jeśli dobrze rozumiem, on Ci powiedział, że nie ma czasu, a Ty
          mu nie uwierzyłaś? No extra! Jak żyję 1700 lat, tak nie spotkałam się z
          przypadkiem, żeby facet powiedział, że nie ma czasu, jeśli ma. Oni nie są tak
          skomplikowani jak kobiety. Mówią wprost.
          • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:24
            Brak czasu jest kalsyczną wymówką u tchórzliwych facetów.A ten typek to
            klasyczny tchórz.
            • zielonooka_bez_tyja Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:27
              Brak czasu nie zawsze jest wymówką:) Po pierwsze może być rzeczywisty (choć tu
              nie obstawiam akurat), po drugie może oznaczać "koniec i lepiej nie dociekaj,
              czemu":)))
              • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:37
                Nie ma tak, by facet nei znalazl chwilki na smsma do dziewczyny, na ktorej mu
                zależy. A informacja o braku czasu jest zawsze tchorzostwem faceta i
                tyle.Dlatego masz rację- nie warto dociekać prawdy.
            • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:28
              To trafiałam chyba wyłącznie na bohaterów. Ja *nigdy* nie usłyszałam, że nie ma
              czasu, jeśli miał. Tysiące kretynizmów, ale brak zasu *zawsze* autentyczny.
          • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:29
            Tak, nie uwierzyłam. A to dlatego, że ja z kolei wiem, że w ogólnym rozrachunku
            człowiek jest zawsze egoistycznie nastawiony i gdyby kogoś potrzebował, to
            znalazł by na pewno czas na to, żeby spróbować przestać być samotnym. A jeżeli
            go nie znalazł, to w moim mniemaniu ozancza ni mniej ni więcej tyle, że
            faktycznie nikogo nie potrzebuje i dobrze mu tak, jak jest. No to chyba nie mogę
            zrobić nic więcej, prawda?
    • 777jacek Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:18
      może facet jest wart jednego smsa z pytaniem " dlaczego ". Przecież nic sie
      złego nie stanie jak napiszesz, nikt Cie nie wyśmieje. Przemyśl i wkońcu
      zdecyduj co zrobić. pozdrawiam Jacek
      • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:25
        Raczej tego nie zrobię, bo obiecałam sobie, że więcej do niego nie napiszę -
        wykasowałam numer z komórki, usunęłam z gg. I choć łatwo mogłabym je odzyskać,
        to tego nie zrobię. Bo nie chcę czuć się źle z tym, że mnie olewa, a
        prawdopodobnie by to zrobił. Nie chcę czuć się jak słodka idiotka, która się
        narzuca każdemu facetowi, który się nieą zainteresuje. A tak to wygląda. Z
        zewnątrz. Bo z mojego punktu widzenia, wygląda inaczej. Fajnie się gadało i
        prawdopodobnie bym o nim zapomniała. Ale zaczął tak pisać, że mnie zaintrygował.
        No i teraz mogę tylko siebie winić, że nie stałam bardziej twardo na ziemi.
        • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:34
          I bardzo dobrze zrobiłaś , ze wyrzuciłas wszystkie namiary na tego typa.
          Ty nic złego nie zrobiłaś wierząc w jego smsy i myślę, że facet na poczatku
          naprawde był Toba zainteresowany, tylko, że inna dziewczyna okazała sie
          szybsza , a on nie potrafil jak mężczyzna wyjaśnić co się stało.Nie próbuj go
          odyskiwać, jesłi szanujesz siebie.Trzymja chlodny ddystans, tak by nie wyczul
          co czujesz .Trzymja sie mocno i rozejrzyj za innym i uwierz mi, wielu mężczyzn
          potrafi pięknie gadać :)
        • karmen8 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:40
          Przejdzie ci szybciej niż ci się wydaje, niedługo będziesz się śmiała z tego że
          tak przejmowałaś się jakimś niedojrzałym chłopaczkiem, który szukał przygody
          nic sobie z tego nie robiąc.Niestety my kobiety jesteśmy łase na takie teksty w
          stylu "kocham cię, pragnę, tęsknię itd" Teraz napewno emocjonalnie do tego
          podchodzisz, ale przejdzie ci z czasem. Niedawno miałam podobny problem, uwierz
          mi że gorszy, ciężko mi było z tym poniewaz faceta znałam od kilkunastu lat,
          kilka razy zawiódł mnie, zranił, a ja byłam tak ślepa na jego wdzięki, słowa.
          Nie warto było, ale przekonałam się że poprostu jak od początku się nie klei
          to nie warto łudzić się że będzie kiedyś lepiej, bo nie będzie i im szybciej
          zakończy się taki chory związek tym lepiej, mimo że bardzo boli.
      • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:26
        Przepraszam , ale polemizowałabym z Toba, otóż ten facet nie jest wart nawet
        pół smsa, ponieważ nie okazał szacunku dziewczynie kończąc bez słowa
        wyjaśnienia.
        • hypatia69 Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:35
          Dokładnie. Odpuścić brandzlownika i zająć się czymś rozsądnym.
          • bryzeidaa Re: o co chodzi facetowi? 27.03.07, 23:39
            hehe:)))
    • sparkle5 Re: o co chodzi facetowi? 28.03.07, 08:48
      Hmm...widzę, że takie zachowania stały się już u facetów normalne...
      Poczytaj sobie o podobnej sytuacji.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=58696908&wv.x=1&s=0
      • monhann2 Re: o co chodzi facetowi? 28.03.07, 14:36
        Wlasnie mialam to samo napisac, bylo juz sporo watkow na temat "ulatniania" sie
        facetow bez konkretnego powodu. To juz chyba norma? Dobrze, ze go wykasowalas,
        tlumaczenie nic nie da, nie mysle, zeby jemu to sen z oczu spedzalo.
    • aguita5 Re: o co chodzi facetowi? 30.03.07, 23:29
      Pewnie facet ma dziewczyne, chcialby sie wyrwac z rutyny, ale tak naprawde sie
      boi, bo moze jednak na obecnej dziewczynie mu zalezy , wiec sam nie wie, czego
      chce i sie miota.
      Druga mozliwosc, to niesmialosc, chcoiaz po goracych smsach to watpie, no ale sa
      takie typy ze twarza w twarzu nie umieja, a moze w dodatku krzywo sie na niego
      popatrzylas (albo mu sie tak zdawalo) tudzie oniesmielila go Twoja uroda, ludzie
      sa dziwni. Jesli nie chcesz sie dluzej zastanawiac, to sama zrob ruch i wtedy
      zoabczysz, co jest grane.
      • sparkle5 Re: o co chodzi facetowi? 31.03.07, 17:50
        Też uważam, że tak może być. Poprostu facet ma dziewczynę, doszło do jakiegoś
        kryzysu w związku i znajduje inną "w razie czego". Ale sytuacja się stabilizuje
        i z nowopoznaną kończy kontakt. A że było to "niezobowiązujące" (dla niego
        oczywiście) to nie czuje się zobligowany to jakichkolwiek wyjaśnień.
        Druga opcja jest taka, że facet jest z typu: "kolejna impreza, nowa
        dziewczyna", spotka się pare razy i szuka innej.
        Innych możliwości nie ma, a nieśmiały facet to oksymoron sprzeczny. Jeśli mu
        zależy to sie odważy, a już tym bardziej kiedy widzi zainteresowanie ze strony
        dziewczyny.
        • lilith13 Re: o co chodzi facetowi? 31.03.07, 20:49
          Nie ma dziewczyny, na pewno nie ma. Może nie chce mieć? Chociaż wydawało mi się,
          że faceci generalnie wolą mieć dziewczynę niż nie mieć. No ale on twierdzi, że
          nie ma czasu, żeby mieć dziewczynę. A nieśmiały może i jest. Nie wiem. Smsy
          chyba jednak tego nie wykluczają - mnie np. łatiwej przychodzi napisanie czegoś,
          niż powiedzienie. To akurat rozumiem.
          Aż taka ładna, żeby onieśmielać urodą, to nie jestem. Zresztą, ostatnio wątpię w
          to, czy w ogóle jestem ładna.
          Nie wiem o co chodzi, w każdym razie nie podoba mi się to specjalnie, bo on
          teraz przyłazi na wykład, na który wcześniej nie chodził i ostatnio siedział
          sobie za mną spokojnie i robił za jendoosobową widownię.
          I jeżeli faktycznie jest tak, że wyrywa dziewczyny na 5 minut (choć nie bardzo
          wiem jak mógłby to robić, bo znam wielu bardziej atrakcyjnych facetów), spotyka
          się z nimi parę razy i tyle, to też jest coś nie tak w tej teorii, bo ze mną się
          nawet praktycznie nie spotkał.

          No ale cóż, nie warto płakać nad rozlanym mlekiem. Najśmieszniejsze jest to, że
          bardziej się kolesiem zainteresowałam, kiedy mnie puścił w trąbę, niż kiedy
          wypisywał czułe smski.
    • absoluteleylive Re: o co chodzi facetowi? 31.03.07, 22:04
      Lilith - myślę, że znam odpowiedź na Twoje bolączki, bo sam mam podobnie, tzn
      dziewczyna, którą jestem zainteresowany może mieć podobnie. Moim zdaniem(choć
      jest to tylko moje zdanie, szczere zdanie, wynikające z własnego doświadczenia)
      facet jest nieśmiałym socjopatą. To taki znak naszego cyber-pokolenia, któremu
      internet zdegenerował mózgi i wbrew założeniu upośledził kontakty z drugim
      człowiekiem. Ja do swojej internetowej "miłości" potrafiłem wypisywać maile na 3
      strony A4, a kiedy doszło do spotkania, słowa nie byłem z siebie w stanie
      wykrztusić. Nie dlatego, że jestem imbecylem, po prostu tak wyszło... Do dzisiaj
      nie wiem co robić, jak dac jej znać, że wciąż jestem nią zainteresowany, że chcę
      z nią być, z tymże mnie przeszkadza jeszcze odległość, a facet ma Ciebie pod
      nosem i nic z tym nie robi. Degenerat totalny:) Nie sądzę, żeby miał inną,
      pomyślałem przed chwilą, że może czeka na wyraźniejszy sygnał z Twojej strony?
      Jeśli Ci na nim zależy, to może warto schować skrawek dumy do kieszeni i
      pokazać: "walcz o mnie", a wtedy może się chłopak przemoże. Tak przynajmniej
      mnie się wydaje. Smski i informacje na gg ja również potrafiłem pisać
      przepiękne. Ale w twarz nie byłem w stanie wielu rzeczy powiedzieć, czy
      inteligentnie sparafrazować i dac jej do zrozumienia, że zgłupiałem na jej
      punkcie. Jestem wręcz pewien, że gościu ma podobnie. Dlatego zastanów sie nad
      tym, co Ci napisałem, choć oczywiście mogę się mylić. W każdym razie pozdrawiam
      i życzę pomyślnego rozwiązania tej niejasnej sytuacji.
    • tea22 Re: o co chodzi facetowi? 31.03.07, 22:05
      Nie wiem o co chodzi, w każdym razie nie podoba mi się to specjalnie, bo on
      > teraz przyłazi na wykład, na który wcześniej nie chodził i ostatnio siedział
      > sobie za mną spokojnie i robił za jendoosobową widownię.
      > I jeżeli faktycznie jest tak, że wyrywa dziewczyny na 5 minut (choć nie bardzo
      > wiem jak mógłby to robić, bo znam wielu bardziej atrakcyjnych facetów),
      spotyka
      > się z nimi parę razy i tyle, to też jest coś nie tak w tej teorii, bo ze mną
      siedzi
      > nawet praktycznie nie spotkał.
      >
      > No ale cóż, nie warto płakać nad rozlanym mlekiem. Najśmieszniejsze jest to,
      że
      > bardziej się kolesiem zainteresowałam, kiedy mnie puścił w trąbę, niż kiedy
      > wypisywał czułe smski.

      To normalne, że w momencie, gdy poczułaś, że nie idzie po Twojej myśli zaczęłaś
      się zastanawiać dlaczego tak a nie inaczej się dzieje. To racjonalne podejście.
      Myślę, że chciał spróbować, czy ta bajera, którą Tobie zapodaje działa, czy
      trzeba inną metodę opracować. Wydaje mi się (na pierwszy rzut oka, że
      przychodzi, na te wykłady i siada za Tobą, bo chce wybadać skutki jakie
      spowodował wcześniejszym zachowaniem. (może za tym stać podreperowanie swojego
      ego,znam gościa, który celowo powoduje sytuacje, niejasne, wymagające
      wyjaśnienia, rozliczenia się. On chce żebyś szukała z nim kontaktu)
      Mi koleżanka, kiedyś powiedziała, że jak pięknie pisze to nic poważnego za tym
      nie stoi. Ciocia podobnie, że jak ktoś często mówi: "kocham Cie" to najczęściej
      tak nie jest.. Jeżeli facetowi zależy na kobiece, to kobieta nie ma nawet
      cienia wątpliwości. Jeżeli ma jakiekolwiek pytania, wątpliwości to to znaczy,
      że trzeba zapomnieć i nie marnować czasu na palanta!! Nie myśleć, wykasować nie
      tylko namiary ale i wspomnienia. Wyciągnąć na chłodno wnioski.
      Tylko wiem, ze to nie łatwe....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja