Dodaj do ulubionych

faceci po 30-tce

25.04.07, 19:16
...nie nadaja sie na mezow.
Oczywiscie ci, ktorzy jeszcze nie byli zonaci.
Maja starokawalerskie nawyki, trudno im pojsc na kompromisy, nie chca
rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu, w kazdej
sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni lecz wyrachowani itd.
Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
chociaz jeden zwiazek malzenski. Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.
Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)
Obserwuj wątek
      • asiczka2555 a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 19:26
        trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie jest
        spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
        gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
        dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
        związkach chodzi
        • elektroniczna.pomarancza Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 19:31
          asiczka2555 napisała:
          > trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie
          jes
          > t
          > spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
          > gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
          > dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
          > związkach chodzi

          Jak to sie stalo, ze slowem nie wspomnialas o 40-latkach?
          Slepota czy brak doswiadczen?
          I nie podniecaj sie tak wlasnymi tekstami.
        • fiutek-maly Re: a ile ty masz latek dziewczynko? 25.04.07, 22:42
          asiczka2555 napisała:

          > trochę dorośnij i nie pisz takich bzdur, wolę 30latka bez przejść który nie jes
          > t
          > spontaniczny jak młoda 17letni siksa niż 20 do 25 latka który myśli jeszcze
          > gdzie tu by wyrwać dupę i się zabawić. Dlatego pytam: ile ty masz lat
          > dziewczynko? bo tak myślą tylko nastolatki, które nie mają pojęcia o co w
          > związkach chodzi

          znasz takich 30 latków którzy nie myślą gdzie wyrwać dupe? :P
    • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:23
      Takie pytanka:
      > Maja starokawalerskie ... tzn?:)

      > trudno im pojsc na kompromisy... znaczy "dostosować się do mojego
      wyobrażenia"?:)


      > nie chca
      > rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu... tzn.
      jakich?:)

      > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce... bo jeszcze pozwalają sobą
      manipulować, nieobeznani "o co kaman"?;)
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:29
        zielonooka_bez_tyja napisała:
        > > trudno im pojsc na kompromisy... znaczy "dostosować się do mojego
        > wyobrażenia"?:)

        Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac z
        hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.

        > > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce... bo jeszcze pozwalają sobą
        >
        > manipulować, nieobeznani "o co kaman"?;)

        Manipulujesz 20-latkami?
        Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
        kalkuluja tak, jak 30-latkowie.
        • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:38
          > Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac
          z
          > hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.
          >


          W drugą mańkę: zamiast iść z kumpelami do kawiarni, wolisz iść na spacer... z
          tym, że On woli iść do pubu z kumplami, lub na siłkę:) Każdy ma swoje
          upodobania:) Czyli... chciałabyś, by Twoje upodobania stały się jego
          upodobaniami - do kompromisu się to ma nijak:)

          > Manipulujesz 20-latkami?
          Ja nie... biorąc pod uwagę to, co wyżej Ty - masz do tego ciągoty;)

          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          Można to przetransponować na :
          spontaniczni = nie myślą o konsekwencjach, są nieodpowiedzialni;
          pełni pomysłów = nigdy nie wiadomo, na czym się z takimi "stoi";
          otwarci na nowe sytuacje = łapią kilka srok za ogon, mają słomiany zapał;
          nie kalkulują = są bezmyślni w działaniu;

          ...każdy kij ma dwa końce - zależy, na który jest POTRZEBA:)
          • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:41
            zielonooka_bez_tyja napisała:
            > W drugą mańkę: zamiast iść z kumpelami do kawiarni, wolisz iść na spacer... z
            > tym, że On woli iść do pubu z kumplami, lub na siłkę:) Każdy ma swoje
            > upodobania:) Czyli... chciałabyś, by Twoje upodobania stały się jego
            > upodobaniami - do kompromisu się to ma nijak:)

            Nadinterpretacja.

            > Można to przetransponować na :
            > spontaniczni = nie myślą o konsekwencjach, są nieodpowiedzialni;
            > pełni pomysłów = nigdy nie wiadomo, na czym się z takimi "stoi";
            > otwarci na nowe sytuacje = łapią kilka srok za ogon, mają słomiany zapał;
            > nie kalkulują = są bezmyślni w działaniu;

            Straszna z Ciebie asekurantka.
            • zielonooka_bez_tyja Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:47
              > Nadinterpretacja.
              Bynajmniej:) Z jakiej to okazji, On ma nagle zapragnąć Twojego sposobu
              spędzania czasu, który dotychczas spędzał z kumplami? To Kobiety mają problem z
              widzeniem świata i posiadaniem zycia poza "MY" - Mężczyźni rzadziej:) Im
              dojrzalsi mężczyźni, tym bardziej ugruntowani w słusznym zdaniu, ze "MY" nie
              oznacza końca "JA"... stąd łatwiejsze nagięcie do innego sposobu myślenia
              Dwudziestolatków+... mają jeszcze naiwną nadzieję, że to w ramach "dla naszego
              dobra":)

              > Straszna z Ciebie asekurantka.
              Wręcz przeciwnie... tam nie ma mojego zdania:) Nie znoszę uogólnień - proste:)
              Zawsze podstawą jest POTRZEBA. Jeśli ktoś zyje intensywnie i ryzyko jest jego
              słabością - POTRZEBĄ jest, dla równowagi, rozwaga:)
              • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:51
                zielonooka_bez_tyja napisała:
                > Bynajmniej:) Z jakiej to okazji, On ma nagle zapragnąć Twojego sposobu
                > spędzania czasu, który dotychczas spędzał z kumplami? To Kobiety mają problem
                z
                >
                > widzeniem świata i posiadaniem zycia poza "MY" - Mężczyźni rzadziej:) Im
                > dojrzalsi mężczyźni, tym bardziej ugruntowani w słusznym zdaniu, ze "MY" nie
                > oznacza końca "JA"... stąd łatwiejsze nagięcie do innego sposobu myślenia
                > Dwudziestolatków+... mają jeszcze naiwną nadzieję, że to w ramach "dlanaszego
                > dobra":)

                Czy Ty nie za duzo poradnikow czytasz?;)

                > > Straszna z Ciebie asekurantka.
                > Wręcz przeciwnie...

                Wiedzialam, ze sie nie przyznasz.;)

                > tam nie ma mojego zdania:)

                Przepisalas z poradnika?!
        • fiutek-maly Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:40
          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          Tak jakby kobiety nie kalkulowały. Kalkulacji uczy nas zycie. A ze wiemy czego
          chcemy to nie dajemy sie obwinąc wokół palca. Co do braku spontaniczności i
          braku otwarcia na nowe pomysły to chyba idzie ci o to, że nie szczamy po nogach
          jak nas jaks panna probuje wmanewrować w dziatki i rodzine.
        • anhelo Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 14:25
          elektroniczna.pomarancza napisała
          >Zamiast pojsc z toba na spacer wola isc do pubu z kumplami lub sie posilowac z
          > hantlami. Lub powypisywac bzdury na FM.

          cóż za błyskotliwe stwierdzenie. Tylko że kobiety szukają przystojnych
          wysportowanych facetów, z ładnym tyłeczkiem, to gdzie mam to zrobić jak nie na
          siłowni ? A z kumplami na piwko też trzeba wyskoczyć, przecież tylko dlatego że
          jest się z kobietą/mężczyzną nie należy rezygnowac z przyjaciół i znajomych ..

          > Moim zdaniem sa spontaniczni, pelni pomyslow, otwarci na nowe sytuacje, nie
          > kalkuluja tak, jak 30-latkowie.

          podejrzewałem że jestem "kalkulatorem" :D A tak poważnie, uogólnienia z Twojego
          postu są porażające, wystarczy poczytać to forum i widać, że zdarzają się
          starzy dwudziestolatkowie i pełni werwy i młodości 30-,40-latkowie.

          A propos, jestem facetem po 30-tce i ten kto mnie zna nigdy by nie powiedział,
          że jestem wyrachowany i kalkuluje, albo że jestem mało spontaniczny :D:D

          pozdrawiam

          • ania.downar Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 20:03
            anhelo napisał:
            >
            > A propos, jestem facetem po 30-tce i ten kto mnie zna nigdy by nie
            powiedział,
            > że jestem wyrachowany i kalkuluje, albo że jestem mało spontaniczny :D:D
            >

            Naprawde nie musiales tego pisac. To oczywiste :-)
            >
    • silic Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:34
      > Maja starokawalerskie nawyki,

      A co to takiego ?

      >trudno im pojsc na kompromisy,

      Znaczy się wiedzą czego chcą...

      >nie chca rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu

      Rozumiem, że ty zrezygnujesz ze swoich form spędzania czasu i nie zrobisz
      niczego co robiłaś przed ślubem ?...

      >w kazdej sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni

      Nie ma to jak spontaniczny kredyt hipoteczny...

      A ja pewnie się nie nadaję na męża. Kiedyś na pytanie o to reagowałem głośnym
      śmiechem, teraz tylko patrzę z politowaniem na pytajacego ...:) Szczególnie
      czytanie takich żalów utwierdza mnie w tym, że nie ma się śpieszyć do czego...
      • elektroniczna.pomarancza Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 19:37
        silic napisał:
        > A ja pewnie się nie nadaję na męża. Kiedyś na pytanie o to reagowałem głośnym
        > śmiechem, teraz tylko patrzę z politowaniem na pytajacego ...:) Szczególnie
        > czytanie takich żalów utwierdza mnie w tym, że nie ma się śpieszyć do czego...

        hihihihi!
        ;)
      • thelma3 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 22:57
        Ty to się lepiej swoją zajmij
        dziwne, jak można negować tak oczywiste sprawy
        nie wiesz co to typowo kawalerska forma spędzania czasu?
        a zapytam tak: wiesz jak wygląda typowo rodzinna forma spędzania czasu?

        • silic Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 02:57
          > Ty to się lepiej swoją zajmij

          Swoją - sytuacją ?postawą ? czy może czymś innym ?

          > dziwne, jak można negować tak oczywiste sprawy

          Zwyczajnie nie dla każdego jest to takie oczywiste. Dla mnie jest to mocno
          dyskusyjne.

          > nie wiesz co to typowo kawalerska forma spędzania czasu?

          Nie wiem. Zdaje się nie jestem typowym kawalerem.

          > a zapytam tak: wiesz jak wygląda typowo rodzinna forma spędzania czasu?
          Procentowo ? Jeśli mają dzieci to on w pracy, dzieci w przedszkolu, ona w pracy
          bądź z odmianą ona i dzieci w domu ewentualnie on, ona i dzieci śpią.
          Reszta to tylko margines.
    • izabellaz1 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 21:32
      elektroniczna.pomarancza napisała:

      > Maja starokawalerskie nawyki,

      Każdy ma jakieś nawyki i przyzwyczajenia stąd w związku potrzebne są kompromisy
      w jakimkolwiek wieku nie byłyby one zawierane.

      > trudno im pojsc na kompromisy,

      Ciekawa teoria, że uzależniasz ją od wieku.

      > nie chca rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu,

      Nie zrezygnowałam z niczego po ślubie. Mam swoje pasje i zainteresowania, które
      warunkują to kim jestem. Bez nich byłabym inną osobą.

      > w kazdej sytuacji kalkuluja,

      Mam 26 lat i zawsze wszystko kalkuluję i rozważam każdą podejmowaną przez siebie
      decyzję. Może to nie jest zawsze fajne ale tam i nie jestem po 30.

      > Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
      > chociaz jeden zwiazek malzenski.

      Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
      ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
      młodszy mężczyzna.

      > Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.

      Większość Panów obecnie po 20 nie nadaje się do małżeństwa. To są moje obserwacje.

      > Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)

      To żadne wymierne i wiarygodne źródło informacji na szerszą skalę.
      • yagiennka Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 00:27
        Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
        ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
        młodszy mężczyzna."

        Czyżby Kononowicz?:D
        • izabellaz1 Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 08:58
          yagiennka napisała:

          > Ciekawe. Znam Pana, który prawie całe życie mieszkał z mamą i mając 50 lat
          > ożenił się. Jest świetnym człowiekiem i nadaje się na męża jak mało który
          > młodszy mężczyzna."
          >
          > Czyżby Kononowicz?:D

          hahahahahahaha nie...to nie Kononowicz;)
    • madzior84 Re: faceci po 30-tce 25.04.07, 23:15
      Olaboga, jak to dobrze, że przeczytałam ten temat zanim chajtnęłam się z moim
      30-letnim narzeczonym, lecę odwoływać ślub! W końcu jestem z nim dopiero piąty
      rok, pewnie zaraz wyskoczą mu jakieś starokawalerskie nawyki, zacznie zostawiać
      mnie w soboty w domu, żeby wyjść z kolegami na piwo i (o matko!) będzie miał
      kłopoty z erekcją!;]

      P.S. Z tymi 'dobrze rokującymi' facetami po 20-tce to nieźle pojechałaś;]
      • barad Re: Nie ma to jak regułki 26.04.07, 15:19
        wiec z tego co wyczytalem wiazecie sie z facetami po 20 ktorzy zostawiaja was po
        30 zeby rwac dupy ;))). ale jesli wy nie chcecie tych po 30 to kogo oni
        wyrywaja? ;))). ciesze sie ze nie wszystkie kobiety to głupie kozy :PPP
    • viviene Re: faceci po 30-tce 26.04.07, 23:52
      elektroniczna.pomarancza napisała:

      > ...nie nadaja sie na mezow.
      > Oczywiscie ci, ktorzy jeszcze nie byli zonaci.
      > Maja starokawalerskie nawyki, trudno im pojsc na kompromisy, nie chca
      > rezygnowac z typowo kawalerskich form spedzania wolnego czasu, w kazdej
      > sytuacji kalkuluja, nie sa spontaniczni lecz wyrachowani itd.
      > Nieco lepiej wypadaja faceci po 40-tce, ale tylko ci, ktorzy maja za soba
      > chociaz jeden zwiazek malzenski. Najlepiej oczywiscie rokuja faceci po 20-tce.
      > Zrodlo informacji: obserwacje wlasne i cudze.:)


      Przepraszam, ale czasami mi sie wydaje,ze do niczego się nie nadają.
    • bitch.with.a.brain Re: faceci po 30-tce 27.04.07, 09:50
      złej baletnicy...;)
      A tak serio to zależy od faceta.Mnie akurat małżeństwo nie itneresuje,ale jestem
      z moim mężczyzną już prawie 6 lat, więc poza podpisanym papierem to sie niczym
      nie różni:)Tez był po 30 jak zaczęliśmy być razem i nic z tego co napisałaś sie
      nei sprawdziło.Nie wiem o jaki kawalerskie nawyki Ci chodzi.A co do kompromisów
      to jestem im przeciwna. Komrpomis to taka sytuacja, kiedy najczęsciej obie
      strony czują się pokrzywdzone.
    • elisseo Re: faceci po 30-tce 07.05.07, 22:04
      Faceci po 30-tce...
      Coraz częściej umieją być dobrymi rozmówcami, znają już życie, mają
      skrystalizowane poglądy.
      Są czasem interesujący, ujmujący, empatyczni, tylko to często chodna kalkulacja.
      Niestety są też często wyrafinowanymi manipulantami i sprytnymi graczami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka