rolling_stone
11.06.07, 22:35
a propos tych, ktorzy wywlekaja tutaj swoje najbardziej intymne problemy
damsko-meskie. czy to jest dzielenie sie z tzw. reszta swiata swoja historia
dlatego, ze nie ma sie jej komu opowiedziec? czy moze dla takich osob zdanie
forumowego ogolu jest jakims punktem odniesienia w zyciu?
nie bede wskazywal palcami, ale wiemy, kto raczy nas do znudzenia tego typu
kawalkami.