adrianadrian3
18.06.07, 19:59
znamy się rok ale jesteśmy razem 2 miesiące.Ogólnie zawsze coś było na
przeszkodzie...ona była z kimś i ja.Oba związki rozpadły się a ich przyczyną
byliśmy my sami.Potem ona wyjechała do niemiec,przyjechała,ja byłem u
niej.Każde spotkanie doprowadzało nas do totalnego szaleństwa nie umieliśmy
się sobą nie cieszyć.Co ciekawe stykaliśmy się co jakis czas i za każdym
razem mimo że mijały miesiące było tak samo jak w bajce..ten sam żywioł.Ona
wraca za 1 miesiąc a ja wariuje.Myślę tylko o niej.Mam mase zajęć,znajomych
itd czas wypełniony ale to nic nie daje.Nie chce pokazywać jej jak bardzo mi
zalezy bo wiadomo boję sie że ją stracę.Poza tym wiem że ona nie lubi facetów
narzucających się i walczących o kobiete z totalną przesadą.Lubi gonić lubi
zastęknić.I teraz jest sprawa czy sie męczyć z samym soba czy je o tym
powiedzieć co czuje i jak to wygląda....nie chcę jej tym przygnieść i tym
samym stracić.jest jakiś sposob na to wszystko?