gej to ten któremu się wkłada

13.06.03, 11:46
Ostatnio miałem okazję rozmawiać z pewnym heterykiem (jak sam siebie
określał) na temat homoseksualizmu (vel gejostwa). Otóż ten pan był
przekonany, że gej to taki facet, któremu wkłada się TO do pupy, natomiast
ten wkładający nie jest gejem (niestety nie nazwał go).

Nie mam pojęcia skąd bierze się u wielu heteryków kojarzenie gejostwa tylko
(sic!) z seksem analnym. Przecież nie trzeba być nieprzeciętnie inteligentnym
żeby przypuszczać, że nie każdy gej praktykuje "analizm".

W związku z powyższym nachodzi mnie refleksja, czy dla heteryków polskich
jedynym źródłem wiedzy o homoseksualizmie jest literatura (bądź relacja)
więzienna,... bo to tam cwelenie jest zredukowanym zachowaniem
homoseksualnym, tam zaznacza się schizofreniczny podział na "ludzi" cwelących
i "podludzi" cwelonych...
Jakoś heterycy wykazują tendencję do przenoszenia struktury zachowań chorego
getta na zachowania w środowisku mniej zamkniętym.

Może to lenistwo umysłowe i łatwość przyswajania stereotypów, w szczególności
tych negatywnych?
    • xeniutka Re: gej to ten któremu się wkłada 13.06.03, 12:48
      trzeba miec jakiegos wroga prawda? ;>
      • Gość: Y Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 13.06.03, 13:34
        i jedno i drugie to...hmmm... na pewno nie mezczyzna a tak sie sklada, ze to
        jest akurat takie forum wiec ten watek to chyba bardziej na erotice lub cos w
        tym stylu by sie nadal. Czemu sadzicie, ze normalnego, zdrowego faceta w ogole
        obchodza geje, ich faceci oraz to co kto o nich sadzi?
        • xcfan Re: gej to ten któremu się wkłada 13.06.03, 14:29
          A czemu ty (półjawnie) sądzisz, że gej jest niezdrowym i nienormalnym facetem?
          • Gość: super KOBIETKA Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 212.69.73.* 13.06.03, 18:01
            Wypowiedz goscia Y super mnie rozbawila. kryteria meskosci sa wrecz powalajace,
            bo dziewczyny powiedzcie, czy facet np. brudas zmieniajacy majtki raz na trzy
            tygodnie, len i nierob ze smierdzacym oddechem i petem w zebach, ktory po
            pijaku wAli w morde polowice, a potem zmusza do penetracji pochwy to w waszych
            oczach prawdziwy men ?????
            • Gość: Y Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 16.06.03, 14:02
              Nadinterpretacja. Nic takiego nie napisalem. Trzeba byc idiota/ka zeby kogos
              takiego nazywac mezczyzna. Skad Ci w ogole cos takiego do glowy przyszlo?
              CZYTAJ UWAZNIE I NIE DOPOWIADAJ SOBIE. PZDR;-)
          • Gość: Y Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 16.06.03, 07:49
            Poljawnie? Wez sie w garsc;-) Ja to twierdze calkiem otwarcie. Dlaczego? bo to
            nie jest normalne zeby normalny facet robil maslane oczy na widok drugiego
            faceta;-) nie bede juz wnikal w szczegoly pozycia pomiedzy dwoma samcami bo w
            tym takze nie widze nic zdrowego ani normalnego;-) Jezeli Ty uwazasz, ze nie
            ma w tym nic niesmacznego czy nienormalnego to wspolczuje. PZDR
            • xcfan Re: gej to ten któremu się wkłada 16.06.03, 13:46
              Gość portalu: Y napisał(a):

              > Dlaczego? bo to
              > nie jest normalne zeby normalny facet robil maslane oczy na widok drugiego
              > faceta;-)

              Co w tym jest nienormalnego? Może pogłębisz temat. Co powoduje, że
              klasyfikujesz okazywanie sympatii tej samej płci jako nienormalne.

              > nie bede juz wnikal w szczegoly pozycia pomiedzy dwoma samcami bo w
              > tym takze nie widze nic zdrowego ani normalnego;-)

              Jeśli używają prezerwatyw w odpowiedznich momentach, to na pewno pożycie jest
              bardzo zdrowe.

              > Jezeli Ty uwazasz, ze nie
              > ma w tym nic niesmacznego czy nienormalnego to wspolczuje.

              Dokładnie tak uważam. Nie widzę w kontaktach homoseksualnych ani nic
              niesmacznego, ani nic nienormalnego. Współczucia nie potrzebuję i nie chcę, bo
              ani nie jestem uszkodzony fizycznie, ani psychicznie, a nawet gdybym był to nie
              oczekiwałbym współczucia od kogokolwiek... tak już mam, niezależnie od tego czy
              zechcesz uznać takie podejście za normalne, czy nie :-(

              Zniesmaczenie jest kwestią wrażliwości, gustu, poczucia estetyki jednostki, i
              na pewno nie są to cechy absolutne. Ani ty, ani ja, nie jesteśmy wyroczniami w
              kwestii smaczności zachowań seksualnych. Jaśniej: to jest jak ze szpinakiem, są
              ludzie którym szpinak smakuje, są tacy którym nie samkuje. Jeśli tych, którym
              smakuje jest mniej, to większość zniesmaczona ma prawo nazywać jedzenie
              szpinaku zachowaniem nienormalnym?

              Smakowitośc i normalność nie są tożsame, i normalności ze smakowitości raczej
              nikt, nawet przeciętnie inteligentny, nie wywodzi.
              • Gość: Y Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 16.06.03, 13:59
                ..."Zniesmaczenie jest kwestią wrażliwości, gustu, poczucia estetyki
                jednostki, i
                na pewno nie są to cechy absolutne. Ani ty, ani ja, nie jesteśmy wyroczniami w
                kwestii smaczności zachowań seksualnych. Jaśniej: to jest jak ze szpinakiem,

                ludzie którym szpinak smakuje, są tacy którym nie samkuje. Jeśli tych, którym
                smakuje jest mniej, to większość zniesmaczona ma prawo nazywać jedzenie
                szpinaku zachowaniem nienormalnym?"...
                Nie najlepszy argument. Sa jednostki, ktorym frajde sprawia pedofilia i inne
                zboczenia. To rowniez nie jest nieapetyczne i nalezy do normalnych zachowan?
                Nigdy nie zrozumiesz dlaczego uwazam to za nienormalne i nieapetyczne bo jak
                sadze sam jestes ciotka wiec daruje sobie wywody na temat roznic dotyczacych
                mezczyzny i samca rodz. meskiego.
                • xcfan Re: gej to ten któremu się wkłada 16.06.03, 16:12
                  > Nie najlepszy argument.

                  To nie był argument, to było rozjaśnienie przez analogię, po to żeby
                  sprowokować odsłonę twojego pojęcia normalności... zresztą, nawet pytanie
                  wprost wygodnie pominąłeś. Cóż, nie starcza ci wiedzy i mądrości by podjąć
                  duskusję nad normalnością, trudno :-(

                  > Sa jednostki, ktorym frajde sprawia pedofilia i inne
                  > zboczenia. To rowniez nie jest nieapetyczne i nalezy do normalnych zachowan?

                  Hmm, mój "argument" był "nienajlepszy", a czym jest twój? Strzelaniem z armaty
                  do zająca?

                  Między homoseksualizmem, a pedofilią istnieje zasadnicza różnica i nie można
                  jej redukować do smaku, czy gustu.
                  Akt homoseksualny od pedofilskiego, różni się CO NAJMNIEJ tak jak różnią się
                  przespanie się z dojrzałą kobietą za jej aprobatą, i zgwałcenie jej.
                  Akty homoseksualne są wynikiem konsensusu między dojrzałymi (w większości
                  przypadków) PARTNERAMI, konsekwencją wolnego, świadomego wyboru, i nie
                  wyrządzają żadnej szkody, ani fizycznej, ani psychicznej jego uczestnikom.
                  Pedofilia jest gwałtem fizycznym i psychicznym, tym gorszym, że zadawanym
                  osobom niewinnym, niedojrzałym, niezdolnym do podejmowania autonomicznych
                  decyzji. W kategoriach społecznych, wskazane jest leczenie, piętnowanie i
                  karanie pedofilów. Osoby bezbronne i nieukształtowane, w średnio rozwiniętych
                  cywilizacyjnie społecznościach, będą wymagały ochrony, i to nie podlega żadnej
                  dyskusji. Ta sama praktyka w stosunku do nieszkodliwych homoseksualistów jest
                  marnowaniem czasu i pieniędzy.
                  Zapewniam, że ci homoseksualiści, którzy nie są równocześnie pedofilami,
                  potrafią poprawnie i nierelatywnie oceniać akty przemocy pedofilskiej.

                  Nie bardzo rozumię dlaczego sprowadziłeś pedofilię do poziomu smaku, ale nie
                  muszę wszystkiego rozumieć :-(

                  > Nigdy nie zrozumiesz dlaczego uwazam to za nienormalne i nieapetyczne

                  Widzisz, problem jest w tym, że ja nie chcę ciebie zrozumieć, tak jak nie chcę
                  zrozumieć rasizmu, faszyzmu, nacjonalizmu, homofobii, bezsensownej agresji...

                  > bo jak sadze sam jestes ciotka wiec daruje sobie wywody na temat roznic
                  dotyczacych mezczyzny i samca rodz. meskiego.

                  Mam drobną prośbę, oczywiście jeśli normalnego mężczyznę stać na
                  wspaniałomyślność. Mój identyfikator wskazuje (xc=cross country, fan=sypmatyk),
                  na wyjątkową sympatię dla 2 pedałów (raczej nieodłącznych elementów klasycznego
                  roweru), w związku z tym wolę jak się mnie określa "pedał" niż "ciotka". Jest
                  jeszcze jedna wyższość "pedała" nad "ciotką", pedał jest bardziej męski, bo
                  twardo brzmi dzięki głosce "d", a ciotka jest taka miękka (przez początkową
                  głoskę "ć"), i na dodatek żeńska, że aż, a fe, brzydko zniewieściała. Mimo
                  twojej "poniżej pasa" sugestii czuję że bardziej przynależę do strony męskiej
                  niż żeńskiej, chociaż gdyby było inaczej, też z całą pewnością nie narzekałbym
                  (kobiety rzadko narzekają, że są kobietami).
                  • Gość: Y Re: gej to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 17.06.03, 07:47
                    Ech... Czyli jednak jestes pedalem... W takim razie dalsza dyskusja naprawde
                    nie ma sensu. Przeciez Ty i tak nie zmienisz zdania na temat homoseksualizmu;-
                    ) Mnie raczej tez do tego nie przekonasz. Normalnosc? Nie ma o czym gadac
                    skoro dwoch sliniacych sie do siebie facetow jest dla Ciebie calkiem normalna.
                    Dzieli nas zbyt wiele. Mezczyzna- to ktos co jak pomnik ze spizu twardo przez
                    zycie ale nie bez uczuc i czulosci. Nie ugnie sie pod niczym i bedzie ostoja
                    dla rodziny przez siebie zalozonej poki starczy sil i zycia. Jak widzisz dwa
                    odmienne spojrenia na zycie mamy. Nie rozumiem tylko po co te ataki pomiedzy
                    wersami ale coz, takie zycie... Mimo wszystko pozdrawiam i zycze najlepszego.
                    • Gość: . Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.03, 08:58
                      Gość portalu: Y napisał(a):

                      > Ech... Czyli jednak jestes pedalem... W takim razie dalsza dyskusja naprawde
                      > nie ma sensu. Przeciez Ty i tak nie zmienisz zdania na temat homoseksualizmu;-

                      coz, a ty bys zmienil zdanie na temat heteroseksualizmu? jezeli ci sie to uda
                      to moze i my sie postaramy.


                      > ) Mnie raczej tez do tego nie przekonasz. Normalnosc? Nie ma o czym gadac
                      > skoro dwoch sliniacych sie do siebie facetow jest dla Ciebie calkiem
                      normalna.

                      A Sliniacy sie facet i laska na ulicy? To niby sympatyczny widok? No albo taki
                      macho dresiarz, albo macho bijacy zone... fajny ten heteroseksualizm...

                      > Dzieli nas zbyt wiele. Mezczyzna- to ktos co jak pomnik ze spizu twardo przez
                      > zycie ale nie bez uczuc i czulosci.

                      Serio? To jakas teoria czy w 100% sprawdza sie w praktyce? Bo ja mysle, ze
                      jest troche roznych mezczyzn..od tego twojego spizu do mordercow, pedofili
                      gwalcacych wlasne corki..itd.


                      > Nie ugnie sie pod niczym i bedzie ostoja
                      > dla rodziny przez siebie zalozonej poki starczy sil i zycia. Jak widzisz dwa

                      Jestes teoretykiem, praktyka wskazuje na rozne typy tzw mezczyzn.


                      3maj sie.


                      • Gość: Y Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 17.06.03, 09:28
                        To nie sa mezczyzni tylko troki od kaleson. Orientacja nie ma w tym przypadku
                        nic z tym wspolnego.
                        • Gość: . Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.03, 16:58
                          Gość portalu: Y napisał(a):

                          > To nie sa mezczyzni tylko troki od kaleson. Orientacja nie ma w tym przypadku
                          > nic z tym wspolnego.

                          O!..nowosc... ciekawe jak dlugo bys w szpitalu lezal gdybys do nich z takim
                          tekstem wyjechal..
                          • Gość: Y Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 18.06.03, 07:27
                            Nawet jezeli kiedys mialoby sie to tak skonczyc to co z tego? Mam rezygnowac z
                            idealow, w ktore wierze, i ktorymi zyje? Mam zyc tak jak cala masa? Robic to
                            co wszyscy robia? Ludzie to bydlo, tylko jednostki sa wybitne. To troche za
                            malo by zrezygnowac, zreszta morda nie szklanka, nie zbije sie;-)
                            • Gość: . Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.03, 16:17
                              Gość portalu: Y napisał(a):

                              > Nawet jezeli kiedys mialoby sie to tak skonczyc to co z tego? Mam rezygnowac
                              z
                              > idealow, w ktore wierze, i ktorymi zyje? Mam zyc tak jak cala masa? Robic to
                              > co wszyscy robia? Ludzie to bydlo, tylko jednostki sa wybitne.


                              a ty niby taki wybitna i jedyny w swoim rodzaju jestes?


                              >To troche za
                              > malo by zrezygnowac, zreszta morda nie szklanka, nie zbije sie;-)

                              ale moze sie nieco znieksztalcic..

                              .
                              • Gość: Y Re: heteryk to ten któremu się wkłada IP: 62.233.175.* 23.06.03, 09:23
                                Kazdy jest wyjatkowy i jedyny w swoim rodzaju w pewnym sensie. Ideal? nie
                                osiagalna sprawa ale tylko dazac do niego mozna stac sie lepszym czlowiekiem.
                    • xcfan mezalians intelektualny :-( 17.06.03, 10:22
                      Łaskawco, dziękuję za zwolnienie z dalszej (wewnętrznej) konieczości
                      dyskutowania.
                      Mezalians intelektualny jest dla mnie co najmniej tak niesmaczny jak dla ciebie
                      widok dwóch facetów trzymających się za ręce. Próbowałem przezwyciężyć mój
                      niesmak, ale wobec twojego upartego zniesmaczania, moja dobra wola poległa :-(
                      • Gość: Y Re: mezalians intelektualny :-( IP: 62.233.175.* 17.06.03, 10:29
                        Szkoda, ze nie jestes w stanie wyzbyc sie zlosliwosci. Nie rozumiem skad one
                        sie biora poniewaz moje wypowiedzi sa ich raczej pozbawione a jezeli tak je
                        odebrales to widocznie zle mnie zrozumiales.
    • Gość: jacek gej to ten któremu się wkłada :)) IP: 62.233.167.* 13.06.03, 18:27
      > Ostatnio miałem okazję rozmawiać z pewnym heterykiem (jak sam siebie
      > określał) na temat homoseksualizmu (vel gejostwa). Otóż ten pan był
      > przekonany, że gej to taki facet, któremu wkłada się TO do pupy, natomiast
      > ten wkładający nie jest gejem (niestety nie nazwał go).
      >
      > Nie mam pojęcia skąd bierze się u wielu heteryków kojarzenie gejostwa tylko
      > (sic!) z seksem analnym. Przecież nie trzeba być nieprzeciętnie inteligentnym
      > żeby przypuszczać, że nie każdy gej praktykuje "analizm".


      Jest jeszcze gorzej. Znam heterykow ktorzy mowia ze w zwiazku 2 gajow to ten
      jeden musi byc "kobieta" a drugi - mezczyzna". Nie wiem o co chodzi, moze o to,
      ze ten "kobieta" to przyprawia sobie sztuczne cyce [jak w "Seksmisji"! hahaha],
      sprzta, gotuje, lazi w domu w wytartych ponczochach, nosi walki i taki fajny
      fartuch z nylonu >:))) a ten "mezczyzna" spi przed telewizorem, lazi w podartym
      podkoszulki, pije piwo, czyta gazete i nic go nie obchodzi..?


      Czy pomyle sie jesli powiem, ze 1/4 gejow w ogole nie praktykuje seksu analnego?

      pzdr
      • sloggi Re: gej to ten któremu się wkłada :)) 13.06.03, 22:48
        Myślę, że więcej niż 1/4.
        • Gość: mesco Re: gej to ten któremu się wkłada :)) IP: 139.18.15.* 14.06.03, 15:24
          nie u nas !!!!


          sloggi napisał:

          > Myślę, że więcej niż 1/4.
      • xcfan Re: gej to ten któremu się wkłada :)) 16.06.03, 13:53
        Wiem, wiem... i jest jeszcze gorzej, bo ja znam takich (aktualnie jednego)
        gejów, którzy uważają, że w każdym zdrowym układzie homoseksualnym musi
        zaistnieć podział na role, bo inaczej, to nie ma sensu, ani perspektyw
        powodzenia.

        No cóż, bywają ludzie o małej wyobraźni, i sami sobie ją jeszcze ograniczają :-(
        • sloggi Re: gej to ten któremu się wkłada :)) 16.06.03, 14:24
          Trzeba kupić mu gustowną garsonkę - jako kostium do odgrywania tej roli.
          • xcfan Re: gej to ten któremu się wkłada :)) 16.06.03, 16:31
            Ten przypadek jest bardziej męski niż niejeden heteryczny maczo... bardziej
            jakiś kaftan torreadora by pasował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja