jaona27
16.07.07, 18:29
nie potrafie sie odnalezc w swoim swiecie.jestem w zwiazku z kims z kim chyba
nie jestem szczesliwa.i nie chyba tylko raczej napewno.Malzenstwem jestesmy
ponad 5 lat.Ani dzieci nie mamy i chyba nawet nie za bardzo chcemy je ze soba
miec.uczucie wypalilo sie juz dawno,juz dawno nie glaska,nie przytula i choc
jestesmy ze soba codziennie to jednak bardzo odlegle.Gdzies daleko.
Umarl swiat moich uczuc.Nie potrafie uwierzyc,ze moge cos naprawic.Zdradzilam
nie raz.Nigdy nie zalowalam.Wracalam usmiechnieta i byl zawsze ktos kto
mnie "LEPIEJ" rozumial.Ciagle tak jest.Tylko teraz mam kogos kto chce byc ze
mna.Kto wyslucha,rozumie,mam nie tylko seks.Wiem,ze moze by mi sie udalo z
nim.Tylko obawa,bo cos nowego w moim zyciu.I co ludzie powiedza?
jestem smutna,i przepraszam,ze narzekam ciagle ,ale potrzebuje sie
wygadac...tzn,WYPISAC