Dodaj do ulubionych

Jaka częś ciała...Pytanie do pań.

01.08.07, 15:26
Na jaka czesc ciala zwracacie uwage przy poznaniu faceta i w jakiej
kolejnosci? Co jest wazne przy ocenie atrakcyjnosci?



Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:28
      portfel zwany tez portwelem;)
      • ulotne_piekno Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:30
        Ty tak masz?:)
        • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:34
          ulotne_piekno napisała:

          > Ty tak masz?:)

          ja pisze porfel po staremu,nie daje sie nowej modzie;)
          • ulotne_piekno Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:36
            forumowicz_pospolity napisał:

            > ulotne_piekno napisała:
            >
            > > Ty tak masz?:)
            >
            > ja pisze porfel po staremu,nie daje sie nowej modzie;)
            >

            nie bardzo wiem, co to porfel:)
            • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:38
              ulotne_piekno napisała:

              > forumowicz_pospolity napisał:
              >
              > > ulotne_piekno napisała:
              > >
              > > > Ty tak masz?:)
              > >
              > > ja pisze porfel po staremu,nie daje sie nowej modzie;)
              > >
              >
              > nie bardzo wiem, co to porfel:)

              no ja ci nie powiem;))
              • ulotne_piekno Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:43
                to pisze na przyszłość po polskiemu
      • literka102 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 16:28
        To póżniej.
    • rudzielec_bez_piegow Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:29
      rozum ;))
    • funny_game Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:29
      ironicgremlin napisał:

      > Na jaka czesc ciala zwracacie uwage przy poznaniu faceta i w jakiej
      > kolejnosci?

      Na ziobra w kolejności od dołu.
      • ironicgremlin Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:32
        > Na ziobra w kolejności od dołu.
        ????????????????;)
        • funny_game Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:33
          :D
          No dobra, wgapiam się w rozporki oblizując kusząco usta ;)))
          • ironicgremlin Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:51
            > :D
            > No dobra, wgapiam się w rozporki oblizując kusząco usta ;)))
            Czy mają guziki czy zamek błyskawiczny?;)
            • funny_game Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:53
              O, to, to, to!
    • pam.parampa Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 15:44
      1. głos i twarz
      • ironicgremlin Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 16:10
        pam.parampa napisała:

        > 1. głos i twarz
        Dlaczego głos?:)
        • literka102 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 16:29
          Dłonie, zęby i oczy.Ale pierwsza rzecz, to chyba zapach.
    • comedia_finita Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 16:29
      1.mózg
      2.wzrost/ ogólna budowa ciała
      3.jako taki intelekt na obliczu
      4.ładna pupa
      • jemiolusz_ozka Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 19:12
        mozg ,dlonie ,wlosy( jesli sa:)) i usmiech:)
    • ginger43 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 16:56
      Całokształt, począwszy od rozumu, musi być zadbany i mieć w sobie coś (a to za
      każdym razem może być zupełnie coś innego). :)))
    • wininia Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 17:06
      nos i stopy:) żart

      Dobre oczy.
      Dłonie.
    • comedia_finita Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 18:25
      a..właśnie
      mądre oczy
      i ładne zęby
      • suce Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 19:04
        Budowa ciała. To 'coś". Ja tego opisać nie potrafię. Oczy, dłonie i piękne zęby.
        • suce Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 23:25
          I blondyn wysoki, z brudką, oczy niebieskie. Te części są najlepsze. Zdecydowanie blondyn ! Krótko ostrzyżony, nie lubie długowłosych facetów. Mniam.
          • no_okki Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 05:15
            Coś około jestem...kurna, bródkę kiedyś zgoliłem; ale i tak nici z tego ;]
    • asiunia311 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 19:03
      Nie będę przesadnie oryginalna:
      -głos,
      -inteligencja
      -umiejętność prowadzenia ciekawj rozmowy.
      Reszta wychodzi 'w praniu';-))
      • carmela6 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 19:24
        pytanie dotyczylo czesci ciala;))

        1. twarz
        2. cala sylwetka
        3. oczy
        4. posladki
        5. i moze na tym skoncze;)
    • lacido Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 01.08.07, 21:38
      wizualnie: od frontu - twarz, oczy od tyłu - wiadomo tyłeczek, nago - uda mhm
      sensualnie: usta a właściwie posługiwanie się nimi
    • mahadeva inteligencja i wzrost :) 01.08.07, 21:40
    • lacido CZĘŚĆ CIAŁA - nie kumacie???n/t 01.08.07, 21:47

      • floo77 ale baby nabierają się na słowa, gesty 01.08.07, 21:50
        nie zwracają chyba uwagi aż tak na część ciała, ani na rozmiar ;))

        jeśli mężczyzna odpowiada mi pod wzglęem osobowości, to nawet jak ma takie
        sobie dłonie czy plecy to ja i tak je.. lubię ;))
        • mahadeva Re: ale baby nabierają się na słowa, gesty 01.08.07, 22:03
          musi byc wysoki i miec duzego i byc inteligentny :) i miec temperament :)
          • mamba8 Re: ale baby nabierają się na słowa, gesty 08.08.07, 19:07
            Dobrze prawisz! :)
    • floo77 ogólne wrażenie 01.08.07, 21:48
      nie zastanawiałam się nad fizycznością. oh, mnie można kupić za słowa ;))
      i.. lubię męskie dłonie, ale nie w sensie, że zwracam uwagę czy
      wypielęgnowane :-)
      • forumowicz_pospolity Re: ogólne wrażenie 01.08.07, 21:49
        floo77 napisała:

        > nie zastanawiałam się nad fizycznością. oh, mnie można kupić za słowa ;))
        > i.. lubię męskie dłonie, ale nie w sensie, że zwracam uwagę czy
        > wypielęgnowane :-)

        czyli jak ma łapy jak bochenki chleba tez moze byc?:)
        • floo77 nieważne jakie są ważne że są i to co robią :) 01.08.07, 21:56
          nieważne jakie są, ważne że są i co robią - dłoń na policzku (moje
          najwspanialsze jedyne wspomnienie :) dłoń na.. cii (nikt nie zgadnie gdzie:)
    • mahadeva ok przystojna twarz :) i zeby mial wlosy :) 01.08.07, 21:54
      • poprioniony Re: ok przystojna twarz :) i zeby mial wlosy :) 01.08.07, 22:00
        Ja mam. W nosie. W uszach. W dupie. W szedzie. Tylko nie na glowie.
        • mahadeva Re: ok przystojna twarz :) i zeby mial wlosy :) 01.08.07, 22:02
          szczegolnie interesuje mnie Twoja dupa :)
    • koto.podobna ...... 01.08.07, 22:55
      1. oczy
      2. dlonie
      3. usta i zeby
      4. plecy, tj aby byly odpowiednio szerokie, zwezajace sie ku dolowi :-)
      a tak naprawde to idzie o calosc sylwetki, preferowana smukla, sportowa i oczywiscie - wysoka. To by
      bylo na tyle.... haha.
    • goska_32 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 00:53
      Najważniejszy jest pierwszy kontakt wzrokowy... potem tembr jego głosu...
      A idąc ulicą lubię spoglądać na męskie pośladki...
      • no_okki Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 05:10
        cholera... przez te ostatnie - jak kobitka na ulicy sie czuje ;]
        • lacido Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:03
          to już wiesz jak to jest :)))
    • butterflymk Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:11
      najpierw na twarz czy ma to cos w sobie dla mnie :D
      potem na posture żeby mógł mnie nosić na rękach, musi byc silny.
      potem na pupę, musi być zgrabna
      potem na dłonie, czy męski i zadbane
      i koniecznie zadbane buty.
      • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:17
        butterflymk napisała:

        > najpierw na twarz czy ma to cos w sobie dla mnie :D
        > potem na posture żeby mógł mnie nosić na rękach, musi byc silny.
        > potem na pupę, musi być zgrabna
        > potem na dłonie, czy męski i zadbane
        > i koniecznie zadbane buty.

        no ta, buty to jest podstawowa czesc ciała w atlasach anatomicznych:)
        chyba ze chodzi ci o buty z aligatora, tworzywo których było kiedys czescia
        ciała aligatora
        na pewno o to ci chodzi:)
        • butterflymk Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:19
          no proszę...ale czepialski
          jak już pisałam to napisałam wszytsko na co patrzę..
          ooo i koniecznie siedmiomilowe :p
          • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:57
            A to, czy posiada Kija Samobija to Cie nie interesuje?
            Bo Siedmiomilowki, to male piwo. Ja od dawna zapycham na stomilowkach ze
            Stomilu.
            Pozdrawiam z dalekich stron. :))) Grzech.
            • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:00
              grzech_o_1 napisał:

              > A to, czy posiada Kija Samobija to Cie nie interesuje?
              > Bo Siedmiomilowki, to male piwo. Ja od dawna zapycham na stomilowkach ze
              > Stomilu.
              > Pozdrawiam z dalekich stron. :))) Grzech.

              o Grzech:)
              coś oszczędnie witasz sie z paniami;)))
              • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:08
                Korzystam goscinnie z kompa i netu pani Gospodyni. A goscinnosci nie wypada
                nadwerezac.
                Pozdrawiam wszystkich.:)))
                Do poniedzialku. Chyba juz na lono ojczyzny ukochanej wrocimy.
        • lacido Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:21
          a myślałąm że tylko ja sie czepiam :)))
          • wininia Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:26
            Ponoć jaki but i nos taki k....:)
            ale te pupy mnie zastanawiają:)
            • l0vely Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 12:39
              Zastanawiają, zastanawiają...
              Mówiąc szczerze wydaje mi się, że dla kobiet męska pupa jest tak samo
              interesującym elementem anatomii, jak dla mężczyzn babska pupa.
              Uważam zgrabną męską pupę za niezwykle seksowny element ciała.

              Dłonie (i paznokcie - mam bzika, muszą być ładne, obcięte, zadbane), twarz,
              włosy, zęby - żeby było widać, że facet o siebie dba.

              Ale najbardziej liczy się pierwsze wrażenie - lubię szczupłe, atletyczne
              sylwetki, byle nie za wysoki.

              Koniecznie ciemnowłosi!
              Najlepiej z zimnymi, szarymi lub niebieskimi oczami.
              • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:11
                Witam i krotko.
                Jesli chodzi o dlonie, to nie zrob bledu zyciowego i nie wyjdz za maz za
                mechanika samochodowego.
                Pozdr...
                • l0vely Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:43
                  A to się uśmiałam!
                  Jeśli chodzi o dłonie, to mój Mąż ma takie raczej delikatne dłonie - miesiąc
                  temu w szpitalu leżałam w sali z jedną babką, która nie mogła się powstrzymać
                  patrząc na ręce mojego Męża i powiedziała "A Pan to co? W biurze, że takie
                  rączki delikatne?"
                  Dłonie mechanika, obawiam się, acz nie sprawdzałam, jakoś tak seksualnie by mną
                  nie szarpnęły. Chyba, że w stronę przeciwną :D
                  • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:59
                    Jeszcze raz witam. I zartownie i powaznie.
                    Ja teraz mam dlonie niczym dlonie pianisty. Ale bywalo kiedys, z racji pracy,
                    ze bywaly rozne. Tak jak sa rozne zawody wykonywane przez facetow. A roznie
                    zdarzylo mi sie pracowac.
                    Chyba jednym z najniewdzieczniejszych zawodow, to mechanik samochodowy. Zawod
                    bardzo brudny. Rak nie da sie w zaden zposob domyc. Cale cialo, skora, wlosy
                    zawsz czuc smarami i olejami. Zadne prysznice i wody kolonskie nie pomoga.
                    Organizm jest tym przesiakniety.
                    Albo jeszcze praca, i facetow i kobiet - w przetworniach rybnych.
                    A przeciez tak pracuja setki tysiecy ludzi.
                    Pozdrawiam serdecznie.:)))))))
                    • lacido Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 15:31
                      eeeee no coś TY
                      włąśnie zadaje sie z jednym mechanikiem, zwsze czsciutki pachnący, w życiu bym
                      nie powiedziała ze ma do czyniena ze smarami
            • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:03
              Pupy to macie Wy.
              Chłop ma miec tylek i byc mocny w ledzwiach, postawny na kulasach i miec krzepe
              w krzyzu. No i lapy robotne. Do tego jeszcze przydatny jest jako taki
              pomyslunek, ale warunek niekonieczny. Od myslenia jest baba!
              Geba sie nie liczy, byle tylko z wieczora byl jako tako ogolony.
              Pozdrowionka Wininia [J...] ze stron dalekich.
              :)))))))) Grzech.
              • wininia Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:27
                Witaj!!!!Grzech:))))
                Jak zwyke masz rację.
                Bardzo mi tu Ciebie brakuje.
                Co Ty tam robisz?:>
                • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:36
                  Hejka Winini!
                  Co robimy? A targamy sie po gorach i jaskiniach. No i jeszcze pare innych
                  rzeczy w przerwach. Oczywiscie, jak na te kraine przystalo, wino sie leje
                  strumieniami. Tylko mi juz naszego zarcia brakuje, tu jest za pikantne i za
                  duzo oliwek i diabli wiedza jakiego swinstwa. Ale swininka jest, ale
                  praktycznie tylko grillowana, a za tym tez nie przepadam.
                  Brak Wininia zasmazanej kapusty i najzwyczajniejszych, gotowanych kartofelkow.
                  Ale poniedzialek blisko.
                  Pozdr.....:))))))))Grzech.
              • ginger43 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:42
                Grzechu, jak miło Cię widzieć w naszych stronach. Co nałóg, to nałóg! Nie
                zgadzam się z Tobą, pomyślunek u faceta to podstawa, facet nieinteligentny, nie
                wiem jak urodziwy jest beznadziejny. Wracaj bo bez Ciebie bezbarwnie na tym
                forum się zrobiło :)))
                Pozdrawiam
                Gingi
                • grzech_o_1 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 13:50
                  Gingi:)))))))))
                  Masz oczywiscie racje. Troche zaprowokowalem.

                  Dzis u Pani gospodyni dopiero przeczytalem Twego mejla, chyba z 21 lipca.
                  A na forum? Chyba wszystko na potege urlopuje. We wrzesniu bedzie lepiej.
                  Koncze Gingi, nie moge naduzywac goscinnosci.
                  Pozdrawiam Ciebie i jeszcze raz pozdrawiam Wszystkich.:)))
              • lacido Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 15:33
                mój ideał opisałęś :)))
      • no_okki Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 17:56
        Oj co to będzie - wszysko mam....{but...}:P
    • aizuz Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 16:10
      oczy
      dłonie
    • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 17:41
      Facet powinien być:

      a) Świadomy swoich kosmetycznych praw i obowiązków!
      b) Zadbany na twarzy, ciele i umyśle!
      c) Pachnący tym, co mu się podoba, a nie jak mu tam marketingowy bełkot zagra!

      Właściwie tyle.. O! :-)
      • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:01
        retuszowana napisała:

        > Facet powinien być:
        >
        > a) Świadomy swoich kosmetycznych praw i obowiązków!

        poprosze o liste kosmetycznych praw meskich:)

        > b) Zadbany na twarzy, ciele i umyśle!
        > c) Pachnący tym, co mu się podoba, a nie jak mu tam marketingowy bełkot zagra!
        >
        > Właściwie tyle.. O! :-)
        • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:15
          > poprosze o liste kosmetycznych praw meskich:)


          Lapidarnie rzecz ujmując - czysty (bez przesadnego pietyzmu)
          :-)
          • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:19
            retuszowana napisała:

            > > poprosze o liste kosmetycznych praw meskich:)
            >
            >
            > Lapidarnie rzecz ujmując - czysty (bez przesadnego pietyzmu)
            > :-)

            no jak bez pietyzmu to wporzo prawo:)
            • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:28
              Seria niewielka objętościowo, ale bogata treściowo, nie? ;-)

              Byłabym zapomniała
              d) Umiejący z odpowiednim dystansem obśmiać samego siebie ;-)
              • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:31
                retuszowana napisała:

                > Seria niewielka objętościowo, ale bogata treściowo, nie? ;-)
                >
                > Byłabym zapomniała
                > d) Umiejący z odpowiednim dystansem obśmiać samego siebie ;-)

                co prawda trudno to powiązac z jakas czescia ciała widoczną na oko
                ale oczywiscie jest to cenne zasadniczo:)
                • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:43
                  co prawda trudno to powiązac z jakas czescia ciała widoczną na oko
                  ale oczywiscie jest to cenne zasadniczo:)


                  "Tę" akurat kwestię, należy przeżyć w ciszy, zrozumieniu, bez rozbuchanych
                  oczekiwań ;))
                  • dziadek53 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 14:51
                    ja mam do Szanownej Pani prosbe, zeby Pani zalogowala swoj prawdziwy nick , i
                    zostala z nami na forum , na dluzej.
                    Przydalaby sie nam osoba dysponujaca dystansem do siebie i swiata oraz
                    prawidlowym oladem sytuacji.
                    • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 22:26
                      > ja mam do Szanownej Pani prosbe, zeby Pani zalogowala swoj prawdziwy nick , i
                      > zostala z nami na forum , na dluzej.
                      > Przydalaby sie nam osoba dysponujaca dystansem do siebie i swiata oraz
                      > prawidlowym oladem sytuacji.


                      Dziękuję pięknie za to, co mówisz i za to, czego nie mówisz ;) Za to ostatnie
                      nawet bardziej ;) Ciii.. Jeszcze nie czas.. :) Bycie (pod)retuszowaną pozwala
                      mi być damą, czasem chuliganem ;-) Zresztą, pod tym nikiem, czy "tamtym",
                      forumowe dzwony tak samo godnie odmierzą kwadranse.. No i przecież w chłodne
                      dni eksponuje się swoje "ciało" bardziej oszczędnie, prawda? ;-))

                      Ps. Moje zmóżdżanie poglądów w schematy, dystansem nawet nie śmierdzi ;-)Z
                      odpowiednim dystansem, to ja umiem obśmiać, ale tylko siebie ;)
                      POZDRAWIAM Piotrze!:)
                      Pięknej nocy... Dobranoc :-))
                      • dziadek53 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 05.08.07, 09:24
                        Dziękuję pięknie za to, co mówisz

                        Mowie to co mysle :))

                        i za to, czego nie mówisz ;)

                        Ale oczywiscie nie wszystko :))

                        Za to ostatnie
                        > nawet bardziej ;)

                        Ale faceci to plotkarze, az mnie jezor swedzi zeby napisac kim jestes.
                        Nie robie tego bo to Ty musisz zdecydowac , ale jezor swedzi okropnie.

                        Ciii.. Jeszcze nie czas.. :)

                        Z tym moge sie zgodzic, sporo fajnych ludzi wyjechalo , sporo poprzenosilo sie
                        na fora prywaten , mam jednak nadzieje, ze we wrzesniu wszystko wroci do ormy i
                        znow bedzie mozna sie powyglupiac. Prwade mowiac wyzbylem sie juz checi
                        dyskutowania na forum , traktuje to juz tylko jako zabawe, gre slow , nic
                        wiecej. Anonimowosc uczestnikow psuje klimat dyskusji, kazdy moze powiedziec co
                        chce , nikt za nic nie odpowiada , to rozzuchwala.

                        Bycie (pod)retuszowaną pozwala
                        > mi być damą, czasem chuliganem ;-)

                        Zebys Ty chociaz byla tym chuliganem,. to jeszcze , zgoda , mozna by sie
                        powyglupiac, ale co z Ciebie za chuligan jak ty w niesiacu napisalas trzy posty
                        do pospolitego i to wcale nie chuliganskie :))

                        Zresztą, pod tym nikiem, czy "tamtym",
                        Nie , nie to wcale nie jest obojetne.

                        Tu jest multum ludzi ktorzy Cie znaja . Oczywiscie mozesz zmieniac nik tyle
                        razy ile masz ochote , ale wedlug mnie, nalezaloby poinformowac ferajne kim na
                        prawde jestes .
                        Ale to oczywiscie tylko i wylacznie Twoja wola.

                        > forumowe dzwony tak samo godnie odmierzą kwadranse.. No i przecież w chłodne
                        > dni eksponuje się swoje "ciało" bardziej oszczędnie, prawda? ;-))

                        Tu jestem w stanie zgodzic sie ale mam nadzieje , ze we wrzesniu wrocisz tu juz
                        jako ..... a! :))
                        >
                        > Ps. Moje zmóżdżanie poglądów w schematy,

                        Nie badz taki cwancys, jak wysile mozgownice to jestem w stanie ocenic te
                        Twoje "zmozdzanie w schematy" . Wiem ile one sa warte. Traktuje to jako
                        kokieterie :))

                        dystansem nawet nie śmierdzi ;-)

                        Tak , tak , oczywiscie, weszlo dziecko miedzy strasznych mozgowcow i nie moze
                        sobie intelektualnie poradzic.
                        Wiesz doskonale , ze wlasnie Ty masz ospowiedni dystans , do spraw forumowych i
                        spora o nich wiedze . Ktos taki bardzo by sie na forum przydal ogolowi.
                        A mnie w szczegolnosci , bo podoba mi sie Twoj punkt widzenia w wielu sprawach.
                        A poza tym , to bylo by mi latwiej zachowac , pewien "pion moralny" , w oparciu
                        o Twoje opinie bo licze sie z nimi bardzo powaznie.

                        Z
                        > odpowiednim dystansem, to ja umiem obśmiać, ale tylko siebie ;)

                        Tu jest moim zdaniem nie konsekwecja, by nie powiedziec zaklamanie.
                        Jesli ktos potrafi zachowac dystans wzgledem siebie, wlasnego ego , to bez
                        trudu potrafi i w innych sprawach.

                        Pozdrawiam.
                        Milego dnia.
                        • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 05.08.07, 21:13
                          > Ale faceci to plotkarze, az mnie jezor swedzi zeby napisac kim jestes.


                          Nikim szczególnym ! [Nie wprowadzaj niepotrzebnie fermentu ;-)]
                          'Plotkarzu', słabości trzeba gasić, nie rozniecać ;) Trzeba umieć ugryźć się w
                          język boleśnie i odpuścić ;)A jeśli już koniecznie chcesz "grzeszyć", jest tyle
                          innych, znacznie ciekawszych sposobów ;-))



                          > Zebys Ty chociaz byla tym chuliganem,. to jeszcze , zgoda , mozna by sie
                          > powyglupiac, ale co z Ciebie za chuligan jak ty w niesiacu napisalas trzy
                          posty


                          Uważaj, jak każda kobieta mam dwa oblicza - fantastyczne i trudne do
                          zniesienia ;-) Albowiem sole trzeźwiące, ulubiony gadżet damy, zniknęły, kiedy
                          kobiety zdobyły prawo do wyrażania własnego zdania ;))
                          A poważnie. W tym społeczeństwie nie ma przyzwolenia na kobiecą agresję. Jeśli
                          faceci walczą, jest ok. Natomiast kiedy agresję okazują kobiety, zarzuca im się
                          brak kobiecości. Rozgniewana kobieta, to wariatka, krzycząca histeryczka. Tenże
                          właśnie brak przyzwolenia, powoduje, że nasza agresja sprowadza się do form
                          szeptanych ;-)
                          Generalnie uważam, że jedynym sposobem, żeby na tak małej przestrzeni
                          zachować 'zdrowe zmysły', jest utrzymanie kultury, częściej jednak -
                          ODLEGŁOŚCI ;)



                          Tu jest multum ludzi ktorzy Cie znaja . Oczywiscie mozesz zmieniac nik tyle
                          > razy ile masz ochote , ale wedlug mnie, nalezaloby poinformowac ferajne kim
                          naprawde jestes .

                          Pytanie tylko, po co ? Zaraz powstałby [znów] portret bogaty w szczegóły, ubogi
                          w fakty.
                          Kiedyś [może] skóra sama odrzuci ten "przeszczep" ? ;-)
                          Zresztą, mówiłam... Forum nie można kochać do śmierci nieskończonym zachwytem..
                          Jest [raczej bywa] sposobem, żeby zapuszczać się w tropikalną dżunglę, siedząc
                          wygodnie w fotelu ;-))))


                          > Tu jestem w stanie zgodzic sie ale mam nadzieje , ze we wrzesniu wrocisz tu
                          juz jako ..... a! :))

                          Takie osobiste wyznanie, mogłabym od biedy, potraktować jako troskę ;-))
                          Miesiące, dla mnie, nie mają NIC do rzeczy.. Dobrze wiesz.


                          > Wiesz doskonale , ze wlasnie Ty masz ospowiedni dystans , do spraw forumowych
                          i spora o nich wiedze . Ktos taki bardzo by sie na forum przydal ogolowi.
                          > A mnie w szczegolnosci , bo podoba mi sie Twoj punkt widzenia w wielu
                          sprawach.
                          >A poza tym , to bylo by mi latwiej zachowac , pewien "pion moralny" , w oparciu
                          o Twoje opinie bo licze sie z nimi bardzo powaznie.


                          Pieter, gdzie mi tam do Twoich oksfordzkich dyskusji, ja ryję nosem w realizm i
                          ledwie mam czas na to RE ;-)) Muszę układać mozaike zajęć, najpierw od tych
                          koniecznych.
                          PRZECENIASZ mnie !! Jednak świat mnie kocha, natura wspiera ;-))))
                          Ja tylko, jak każdy, ciekawy świata człowiek, zasiadam czasem przed komp, aby
                          przeżyć ucztę duchową ;))




                          > Tu jest moim zdaniem nie konsekwecja, by nie powiedziec zaklamanie.


                          Za to 'zakłamanie', powinieneś oberwać realnym świecznikiem w czoło ;-)))

                          Miłego wieczoru, i nie zgób się na forumowych wydmach ;)
                          Pozdrawiam.











                          • dziadek53 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 05.08.07, 21:45
                            jak tylko zobaczylem watek na szczycie drzewka od razu wiedzialem , ze to Ty.

                            > Nikim szczególnym ! [Nie wprowadzaj niepotrzebnie fermentu ;-)]

                            dla mnie jestes kims szczegolnum , a skoro to ja pisze to i odzwierciedla to
                            moje opinie.

                            > 'Plotkarzu', słabości trzeba gasić, nie rozniecać ;)

                            E tam , wszystko gasic!!
                            To po co zyc , jak bedziemy wszystko gasic.
                            Chec 'krzyczenia " o czyms jest emocja, jak je pogasimy pozostanie swiat
                            niciekawych , powtarzalnych stereotypow.

                            Trzeba umieć ugryźć się w
                            > język boleśnie i odpuścić ;)

                            umiem , przeciez nie mowie!!
                            Za to po tym co tu napisalas , pozna Cie co najmniej 10 osob!! :))

                            A jeśli już koniecznie chcesz "grzeszyć", jest tyle
                            innych, znacznie ciekawszych sposobów ;-))

                            No , no , slucham , jakich ze to ?
                            Ja juz zapomnialem co to grzech. :))
                            >
                            > Zebys Ty chociaz byla tym chuliganem,. to jeszcze , zgoda , mozna by sie
                            > > powyglupiac, ale co z Ciebie za chuligan jak ty w niesiacu napisalas trzy
                            >
                            > posty
                            >
                            >
                            > Uważaj, jak każda kobieta mam dwa oblicza - fantastyczne

                            To znam.

                            i trudne do
                            > zniesienia ;-)

                            Bede sie marwil jak poznam, ale wstepnie , nie wierze Ci.

                            Albowiem sole trzeźwiące, ulubiony gadżet damy, zniknęły, kiedy
                            > kobiety zdobyły prawo do wyrażania własnego zdania ;))
                            > A poważnie. W tym społeczeństwie nie ma przyzwolenia na kobiecą agresję.

                            Jest!
                            Ale zeby agresja byla dopuszczalna musi miec powazneuzasadnienie.
                            Dotyczy to zarowno facetow jak i kobiet , ja nie widze , w tym wzgledzie,
                            roznicy.

                            Jeśli
                            > faceci walczą, jest ok. Natomiast kiedy agresję okazują kobiety, zarzuca im
                            się
                            >
                            > brak kobiecości. Rozgniewana kobieta, to wariatka, krzycząca histeryczka.

                            Jakos ja tego nie widze mimo , ze znam bardzo agresywne kobiety.

                            Tenże
                            >
                            > właśnie brak przyzwolenia, powoduje, że nasza agresja sprowadza się do form
                            > szeptanych ;-)
                            > Generalnie uważam, że jedynym sposobem, żeby na tak małej przestrzeni
                            > zachować 'zdrowe zmysły', jest utrzymanie kultury, częściej jednak -
                            > ODLEGŁOŚCI ;)

                            Ten akapit jest , dla mnie , malo zrozumialy.
                            >
                            >
                            >
                            > Tu jest multum ludzi ktorzy Cie znaja . Oczywiscie mozesz zmieniac nik tyle
                            > > razy ile masz ochote , ale wedlug mnie, nalezaloby poinformowac ferajne k
                            > im
                            > naprawde jestes .
                            >
                            > Pytanie tylko, po co ? Zaraz powstałby [znów] portret bogaty w szczegóły,
                            ubogi
                            >
                            > w fakty.

                            Teraz jest to juz bez znaczenia, nikt tak nie pisze, rozpozna Cie conajmniej
                            kilka osob.

                            > Kiedyś [może] skóra sama odrzuci ten "przeszczep" ? ;-)

                            Mam taka nadzieje, chociaz w swietle tego co napisalem powyzej , nie bedzie to
                            juz mialo znaczenia.

                            > Tu jestem w stanie zgodzic sie ale mam nadzieje , ze we wrzesniu wrocisz
                            > tu
                            > juz jako ..... a! :))
                            >
                            > Takie osobiste wyznanie, mogłabym od biedy, potraktować jako troskę ;-))
                            > Miesiące, dla mnie, nie mają NIC do rzeczy.. Dobrze wiesz.

                            Wrzesien byl terminem w ktorym powroca wszyscy z urlopow i forum ozyje [jesli
                            ozyje] po wakacjach.
                            Nie bylo zadnego podtekstu.
                            >
                            >
                            > > Wiesz doskonale , ze wlasnie Ty masz ospowiedni dystans , do spraw forumo
                            > wych
                            > i spora o nich wiedze . Ktos taki bardzo by sie na forum przydal ogolowi.
                            > > A mnie w szczegolnosci , bo podoba mi sie Twoj punkt widzenia w wielu
                            > sprawach.
                            > >A poza tym , to bylo by mi latwiej zachowac , pewien "pion moralny" , w op
                            > arciu
                            > o Twoje opinie bo licze sie z nimi bardzo powaznie.
                            >
                            >
                            > Pieter, gdzie mi tam do Twoich oksfordzkich dyskusji,

                            To jest przykre , szczegolniie w Twoim wykonaniu , traktuje to jak drwine .

                            ja ryję nosem w realizm i

                            A ja zyje wsrod motyli :))
                            >
                            > ledwie mam czas na to RE ;-)) Muszę układać mozaike zajęć, najpierw od tych
                            > koniecznych.

                            Ja mam wiecej czasu , ale nie czuje sie przez to gorszy.

                            > PRZECENIASZ mnie !! Jednak świat mnie kocha, natura wspiera ;-))))
                            > Ja tylko, jak każdy, ciekawy świata człowiek, zasiadam czasem przed komp, aby
                            > przeżyć ucztę duchową ;))

                            Jestem swiadom swoich ocen i pewien ich prawidlowosci. :))
                            >

                            > > Tu jest moim zdaniem nie konsekwecja, by nie powiedziec zaklamanie.
                            >
                            >
                            > Za to 'zakłamanie', powinieneś oberwać realnym świecznikiem w czoło ;-)))

                            Ok :)))
                            Zeby mi przylac swiecznikiem musisz sie ze mna spotkac, wpisuje rozciete czolo
                            w koszta tej "znajomosci"!!
                            >
                            > Miłego wieczoru, i nie zgób się na forumowych wydmach ;)

                            Dziekuja , rowniez zycze Ci dobrej nocy.


                            Prowokujesz mnie, ale to nie ma zadnego wplywu na to co o Tobie mysle, wiesz o
                            tym dobrze.

                            >
                            I prosze nie robic mi tu prywaty :))

                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            • retuszowana Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 06.08.07, 17:58
                              > dla mnie jestes kims szczegolnum , a skoro to ja pisze to i
                              odzwierciedla to moje opinie.


                              "kimś" z małej litery... Przejmujące love story ;-)))


                              > Za to po tym co tu napisalas , pozna Cie co najmniej 10 osob!! :))


                              Szczerze ubawionam :) Nawet połowa z 10-ciu mnie nie zna, ha! :-)


                              > Ja juz zapomnialem co to grzech. :))

                              Błąd! Największym zboczeniem, jest brak zboczeń ;)
                              Jak w epoce kamienia łupanego potrzebujemy napinania (wszystkich)
                              mięśni ;) Uzywaj ich, nim Wielki, Sprawiedliwy wyciągnie Cie (stąd)
                              za ucho ;-))))


                              > > Generalnie uważam, że jedynym sposobem, żeby na tak małej
                              przestrzeni
                              > > zachować 'zdrowe zmysły', jest utrzymanie kultury, częściej
                              jednak -
                              > > ODLEGŁOŚCI ;)
                              >
                              > Ten akapit jest , dla mnie , malo zrozumialy.



                              Widocznie w toku myślenia poszedłeś w innym kierunku ;)


                              > > Pieter, gdzie mi tam do Twoich oksfordzkich dyskusji,
                              > To jest przykre , szczegolniie w Twoim wykonaniu , traktuje to jak
                              drwine .

                              Urzekła mnie Twoja histEia ;-)
                              Niemniej jednak strzele mały aneks do 'drwiny', bo Twoja metoda
                              dedukcji i kolejnych przybliżeń zawlokła Cie w ślepy zaułek, a ja
                              czasem mam silną potrzebę głoszenia dobrej, zdrowej nowiny :)
                              Ja absolutnie podziwiam Twój dowcip, erudycję, inteligencję i ten
                              upór w domaganiu się prawa do osobistych emocji. Jesteś naturalny,
                              pod nikogo się nie podszywasz, niczego nie udajesz. Mówisz językiem,
                              który rozumie świat. Skąd więc ta niepewność w oczach, garbienie
                              się, nieśmiałe stąpanie i trwozliwe oglądanie na boki? ;-))Przecież
                              nie cierpisz na anemię osobowości?! Mądrość nie musi mieć wcale
                              surowej miny !
                              Mam jeszcze nadzieję, że jesteś szarmancki, cmokasz kobiety w dłonie
                              i przepuszczasz przez drzwi ;-))



                              > Ja mam wiecej czasu , ale nie czuje sie przez to gorszy.

                              I słusznie! Zawsze powtarzam, że prawdziwy luksus, to mieć czas na
                              wszystko :) Ja wstaję o 6:43, bo jak wstaję o 6:45 to się nie
                              wyrabiam ;-))))


                              > Zeby mi przylac swiecznikiem musisz sie ze mna spotkac, wpisuje
                              rozciete czolo w koszta tej "znajomosci"!!

                              Doceniam ludzi, którzy mają marzenia ;-)) I próbują je realizować. Z
                              pasją i uporem ;))


                              > Prowokujesz mnie, ale to nie ma zadnego wplywu na to co o Tobie
                              mysle, wiesz o tym dobrze.

                              Przebogata oferta "trików" zdecydowanie mnie teraz przerasta ;-)


                              > I prosze nie robic mi tu prywaty :))


                              Radę, którą dajesz innym, zastosuj również do siebie ;-)))
                              A guzik, zawsze robie, co chce ;) Mówie, co/gdzie chce.

                              Pozdrawiam :)








    • iwona2929 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:31
      Twarz, wygląd, głos i jaki śliczny ma tyłeczek.
      • forumowicz_pospolity Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 02.08.07, 18:33
        iwona2929 napisała:

        > Twarz, wygląd, głos i jaki śliczny ma tyłeczek.
        nie tyłeczek
        ino rozłożysta żopa wsparta na kulasach czy jakos tak, Grzechoo to zdefiniował
        gdzies tam wyzej
        • malinka3211 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 12:46
          hmmm, trudne pytanie. ja patrze na rece-musza byc zadbane i czyste. pozniej na
          ogolna sylwetke.
    • nonicknameno Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 16:59
      uno-oczy; nie chodzi oczywiście o kolor, bo chociaż najbardziej mnie pociągają
      brązowe, to mój ma niebiesko-szare

      due- ręce; nienawidzę długich paznokci- i u mężczyzn i u kobiet.

      tre- włosy. muszą być. najlepiej w nieładzie. nie lubię krótkich,ale dalej,niż
      za tyłek to już przesada.

      quattro- sylwetka: nie może być typem miśka i nie może robić z siebie
      schwarzennegera, bo nic nie działa na mnie tak odpoychająco, jak widok żył
      przebijających się przez skórę.błeee..wzrost się nie liczy, mam nawet
      wrażenie,że nie lubię wysokich, bo nienawidzę, kiedy się na mnie patrzy z
      góry.może być średni.

      cinque-wiem, wiem, to nie część ciała; ale głos umieściłabym na pierwszym
      miejscu, gdybym mogła; ja zwróciłam na mojego uwagę zaraz po tym, jak go
      usłyszałam :) do dzisiaj, jak go słyszę, to mnie dreszcze przechodzą.

      sei- no dobra, koniac ściemy. Portfel :D.
    • malowana.lala usta 04.08.07, 18:28
    • flowerbomb5 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 18:48
      Na ogolny sposob bycia i podejscie: od razu widac czy lalus, zarozumialec,
      podrywacz, czy jeszcze jakis inny typek. Szczegoly urody nic nie zmieniaja.
      Facet to charakter w nie piekne oczy czy jedrny tylek.
    • ewa999956 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 04.08.07, 19:17
      nie wiem co baby widzą w chłopskim tyłku.Mężczyzna ogólnie mmusi schludnie
      wyglądać,mieć sympatyczny uśmiech,poczucie humoru,łysy też może być
      interesujący.
      • ewa999956 Re: Jaka częś ciała...Pytanie do pań. 07.08.07, 06:37
        dodaję fraszkę< MARZY NIEJEDNA ZE STARSZYCH DZIEWIC ;NIECH BĘDZIE
        ŁYSY BYLE KRÓLEWIC.> ODNOŚNIE ŁYSYCH-ŁYSINA TO NIE MANKAMENT
        URODY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka