Gość: M and Ms
IP: 193.178.168.*
27.07.01, 12:52
Drodzy,
Patrzac na sytuacje gejow w Polsce nasuwa mi sie analogia do sytuacji Murzynow
w Stanach w 19 i na poczatku 20 wieku. Tak wiec na Polnocy Stanow, Murzyni
mieli pewne prawa, nie byli tak przesladowani i ponizani jak na Poludniu.
Holandia, Skandynawia, Niemcy sa "Polnoca" "Stanow" Europy w tym wypadku.
Zacofane, choldujace "tradycjom" Poludnie to Polska, Bulgaria, Rumunia, Ukraina
itd.
Murzyni przeszli bardzo dluga walke i osigneli zwyciestwo. Gdyby siedzieli
cicho - jak probuja nam sugerowac niektorzy homofobi - na pewno niczego by nie
osiagneli. W Stanach tez wielu rasistom nie podobalo sie, ze "czarnuchy" walcza
o swoje prawa. Gdyby jednak nie walczyli, caly czas pozostaliby czarnuchami,
bez prawa odezwania sie, jesli bialy pan nie pozwolil.
Dlatego tez nie wydaje mi sie, ze jakikolwiek powrot do podziemia mialby sens.
Przeciwnie, musimy dawac swiatu informacje, ze istnielismy, istniejemy i
bedziemy istniec! Ze domagamy sie praw! I te prawa wczesniej czy pozniej
zdobedziemy. Walka moze byc dluga (szczegonie na "Poludniu" Stanow Europy, ale
nie mam zadnej watpliwosci, ze zwyciezymy. Mozemy liczyc na przyklad i
pomoc "Polnocy" Europy. Pozdrawiam wszyskich, rowiez homofobow.
M and Ms