Dodaj do ulubionych

CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 15:47
gdybyscie dowiedzieli się po 10 latach,ze wasza coeka nie jest waszą tylko
jakiegos innego faceta?
jestem po rozwodzie i przypadkowe badanie genetyczne potwierdziły moje
wczesniejsze wątpliwości(tak pilnie wybijane mi z głowy przez byłą...)
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 15:55
      Zadam Ci pytanie trochę z innej beczki.
      Czy kochasz to dziecko? (bez względu czy jest Twoje)
      Jeśli przez 10 lat kochałeś jak własne - to nie rób z tego tragedii.
    • Gość: nanosz Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 16:42
      alez ja nie mowię,ze jej nie kocham-kocham ją-ale jak ukarac matke za taki
      kurewski numer
      • sloggi Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 16:48
        Chcąc ukarać matkę dziecka, możesz skrzywdzić dziecko - a wówczas będziesz tyle
        wart co matka tego dziecka. Pamietaj, niech chęć zemsty nie zrobi z Ciebie
        skurwysyna.
        • beember Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 17:13
          powiedz matce dziecka ,ze ja zdradzalaes i nabawiles sie choroby,ktora pewnie
          ja zaraziles, a ktora moze sie uaktywnic po kilku miesiacach czy nawet latach.
          oczywiscie mozesz rowniez nasrac na wycieraczke ,ale numer z choroba(wymysl
          nazwe) jest bardziej subtelny
          • sloggi Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 17:17
            Beember - powiedz to swojej partnerce. Powiedz, że to nie wytrysk tylko objaw
            rzeżączki. Będzie zachwycona, a Ty zapewne zmienisz na jakiś czas rysy twarzy.
            • beember Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 17:37
              sloggi napisał:

              > Beember - powiedz to swojej partnerce. Powiedz, że to nie wytrysk tylko objaw
              > rzeżączki. Będzie zachwycona, a Ty zapewne zmienisz na jakiś czas rysy twarzy.


              sloggi, to ,a byc zemsta a nie sranie w banie, ty powiedz swojej,ze to co
              przezywasz to nie orgazn tylko charczenie z zapalenia pluc
              • sloggi Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 29.07.03, 17:42
                Pierniczysz - ja zawsze mówię, że to padaczka.
    • Gość: nanosz Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 17:28
      nie robcie sobie jaj z tak dla mnie waznej sprawy
      ja jestem w zajebistym dołku
      tyle lat byłem rogaczem-a co najlepsze...wiele osob o tym widziało(procz mnie
      oczywiscie)
      • Gość: a. Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... IP: *.cougar.dialup.pol.co.uk 29.07.03, 23:14
        To ja - kobieta - na forum MEZCZYZNA.
        Pytanie wyraznie nie do mnie, wiec nieproszona... Ale
        pozwole sobie, bo sprawa faktycznie poruszajaca. W ogole,
        bardzo zlozona.
        Mysle, ze Sloggi ma racje: jedyne, co mozna, co
        powinienes zrobic, to nie pozbawiac sie milosci tego/do
        tego dziecka, szukajac mozliwosci rewanzu, ukarania jego
        matki.
        Nie ma sensu koncentrowac w tym kierunku energii, bo
        chyba wiecej stracisz, niz mozesz zyskac. Poza tym klasa
        czlowieka... Nie powiem, zyj jak dotad, bo to jakies
        bzdury. Nie wypowiadam sie na temat samopoczucia
        zdradzanego - nie chce splaszczyc tematu. Nie bede
        pocieszala. Powiem tylko, jezeli to moze miec jakies
        znaczenie: wcale nie wzbudzasz mojej litosci, a raczej
        podziw, ze mimo wszystko, jak mi sie wydaje, masz
        podniesiona glowe i bez jakiejs drapieznosci tkwisz w tej
        sytuacji.
        Naprawde podziwiam, zycze duzo meskiej madrosci i sily.
        Cpozdrawiam cieplo.
        • nazi_pig Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 30.07.03, 02:05
          Oszczaj te krecona rodzinke! Nie cie tu na switego nie przerabiaja twoim
          kosztem. Proponuje szybkie oddalenie sie od tego syfu w jakim tkwiles tyle lat
          i zacznij zyc normalnie po swojemu. Nie zebys sobie zaraz dziecaka robil ale
          tak naprawde, czy ty masz za duzo pieniedzy zeby na te k. placic? Wiesz
          dlaczego ona to zrobila? bo uwazala cie za idote (nie pomylila sie, nie?) i
          wybrala sobie lepszego samca zeby przypadkiem nie twoje geny dorwaly sie do jej
          doskonalego jajeczka.

          Wiesz, zazdroszcze cie ze masz taka fajna sytuacje. Ja bym ja przeciagnal tak
          ze plakalby jak mysz w przescieradle.
      • Gość: filut Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... IP: *.crowley.pl 30.07.03, 07:08
        Gość portalu: nanosz napisał(a):

        > nie robcie sobie jaj z tak dla mnie waznej sprawy
        > ja jestem w zajebistym dołku
        > tyle lat byłem rogaczem-a co najlepsze...wiele osob o tym widziało(procz
        mnie oczywiscie)

        Jesteś w sytuacji podobnej do sytuacji ponad połowy małżonków (ew. byłych
        małżonków). Tak mówią statystyki - gdzieś to wyczytałem. A więc: witaj wśród
        swojaków.
        Popieram stanowisko Sloggi'ego.
        Dla odprężenia się załóż wątek "My rogacze". Zobaczysz jakie będzie miał
        powodzenie.
        Czas wszystko wygładza. Rozpatrywanie zdrady może doprowadzić do komplikacji
        zdrowotnych. Rozpocznij nowe życie z nową klempą.
        Pozdrawiam
        Fil
    • leeshy Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 30.07.03, 08:02
      Sprawa o zaprzeczenie ojcostwa i procesik o zwrot poniesionych w ciagu 10 lat
      nakladow :>
    • bim-bom-bum Re: CO BYSCIE PANOWIE ZROBILI... 30.07.03, 10:24
      Ważny jest układ TY-dziecko i to co was łączy. Suka, która Cię zdradzała to
      zewnętrze, nie ma jej. To, co się stało już się stało, nie ma sensu mnożyć
      krzywd. dziecko nic tu nie zawiniło, Ty pewnie też nie. Nie pozwól swojej byłej
      napsuć jeszcze więcej. Jej już właściwie nie ma. Wygraj to rozgrywając to
      mądrze i jak najlepiej dla siebie i dla dziecka. Przełknij fałszywie upokorzoną
      dumę i wygraj to. Spała z kimś innym, z całą armią ktosiów? Więc jest suką. A
      Ty masz dziecko, które kochasz i które kocha Ciebie. Że geny wam może trochę
      inaczej grają? Co jest ważniejsze dla Ciebie? Życie to nie matematyka, ale
      jeśli poczekasz, ostudzisz emocje, zobaczysz, że to Ty i dziecko możecie być
      wygrani, Twoja była straciła całkiem sporo. Trzymaj się.
      pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka