starsi faceci.

07.12.07, 22:25
czy oswieci mnie ktos dlaczego w wieku 19 lat mam ochote spotykac sie tylko z
mezczyznami ok . 30 , a nawet wyzej? niektórzy sa znajomymi moich rodziców.to
straszne.Najgorsze jest to ze wiem, widze i wyczuwam ze na nich działam.
Kolegów w moim wieku traktuje jak braci, bo sa zupełnie niedojrzali. Ci którzy
sa w przedziale 20- 25 prawie olewam. Dołuje mnie to , bo tak naprawde nigdy
nie byłam w powazynym zwiazku.
    • blondyneczka69 Re: starsi faceci. 07.12.07, 23:03
      ja Cie nie oswiece, bo sama nie wiem czego mnie pociaga zonaty kilkanascie lat
      starszy facet skoro mam narzeczonego ktorego kocham...
    • radosci_lza Re: starsi faceci. 07.12.07, 23:33
      Nie wiem...dlaczego))
      Miałam tak samo ..jak Ty:)
      Mam męża 11lat starszego :)
      Pozdrawiam
      pl.youtube.com/watch?v=OjerZGQoXN4
    • demoniqa Re: starsi faceci. 08.12.07, 09:31
      mnie 30-latkowie nie pociągają wcale bo...... nie lubię
      młodszych ;),ja też preferowałam starszych mężczyzn gdy byłam w
      twoim wieku ale teraz te proporcje nie są już takie pociągające
      mając na uwadze,że panowie w pewnym wieku choćby chcieli to już nie
      mogą tyle co wcześniej.
      • syndrom.grupowego.myslenia Re: starsi faceci. 17.12.07, 00:55
        czyli mam czekac do momentu az uwolnie sie z gniazdka rodziców?
    • polska_potega_swiatowa szukasz "tatusia-opiekuna"......... nie partnera 17.12.07, 06:45
      syndrom.grupowego.myslenia napisała:

      > czy oswieci mnie ktos dlaczego w wieku 19 lat mam ochote spotykac
      > sie tylko z mezczyznami ok .30, a nawet wyzej?
      > Kolegów w moim wieku traktuje jak braci, bo sa zupełnie
      > niedojrzali. Ci którzy sa w przedziale 20- 25 prawie olewam.

      To proste, mlodych chlopakow 18-25 letnich uwazasz za
      nieodpowiedzialnych dzieciakow, ktorzy nie sa w stanie sie toba
      zaopiekowac. Wlasnie chodzi o to ze nie szukasz partnera, tylko
      tzw "tatusia" kogos kto sie toba zaopiekuje.

      A ze 20 latek nie ma samochodu, domu ani stalych dochodow, no to
      sprawa jest jasna, szukasz starszego faceta ktory zajmnie sie twoimi
      potrzebami. Proza zycia.
      • syndrom.grupowego.myslenia Re: szukasz "tatusia-opiekuna"......... nie partn 18.12.07, 00:29
        własnie, problem w tym, ze ja wcale nie potrzebuje opieki. mieszkam jeszcze z
        rodzicami, jestem jedynaczka, mam wszystko co chce. to troche cyniczne.wiem. ale
        w moim zyciu, od strony materialnej i emocjonalnej (w pewnym stopniu, biorac pod
        uwage to, ze nie mam nikogo 'swojego'), niczego nie brakuje.czuje sie
        bezpiecznie w kazdym miejscu na swiecie.
      • m-m-m-1 Re: szukasz "tatusia-opiekuna"......... nie partn 28.12.07, 21:10
        polska_potega_swiatowa napisał
        >
        > A ze 20 latek nie ma samochodu, domu ani stalych dochodow, no to
        > sprawa jest jasna, szukasz starszego faceta ktory zajmnie sie twoimi
        > potrzebami. Proza zycia.

        Długo zyje na tym świecie ale pierwszy raz widzę tak porąbanego faceta jak Ty!!,hah!
    • nemo1968 Re: starsi faceci. 17.12.07, 08:11
      Wiek nie ma aż taki wiele do rzeczy na etapie pierwszych
      zainteresowań. Liczy się to co poniżej....:)
      • syndrom.grupowego.myslenia Re: starsi faceci. 18.12.07, 00:23
        nemo1968 napisał:

        > Liczy się to co poniżej....:)

        watpie.to raczej tyczy sie młodych,jurnych chłopców.a nie dziewczyn.
        • exotic.girl Re: starsi faceci. 18.12.07, 00:29
          Wiadomo starszy facet zapewne moze wiecej zaoferowac niz mlody
          szczyl.Kasa,dobra materialne,dojrzalosc zyciowa i doswiadczenia
          seksualne.A to ponizej to wiadomo,ze u mlodego lepszy "sprzet" niz u
          starszego.U starszego juz coraz czesciej zawodzi i jest mniej
          ettetyczny.Cialo rozwniez.
        • nemo1968 Re: starsi faceci. 19.12.07, 14:01
          > > Liczy się to co poniżej....:)

          Co poniżej w sygnaturce, któa się wlosowała :))
          Widzę, ze powazna sprawa :). Ja o przyjaźni, a ty o tym co
          poniżej :))))) hehehee :)
    • diabel-tasmasnki Re: starsi faceci. 18.12.07, 15:52
      Nie rób sobie jaj ze starszych panów. I bez twojej podpuchy jest wystarczająco
      dużo tłuczków którzy wierzą że maja szanse u cycatych nastolatek.
    • indeep Re: starsi faceci. 18.12.07, 20:57
      proste - oni są dojrzalsi od rówieśników i tylko 1-4 lata starszych od Ciebie; może zwracasz uwagę na to właśnie, bo ja to wiem po sobie, też zwracam uwagę na facetów starszych od siebie o ok.10-15lat, tyle że większość jest żonata i pozostaje sobie odpuścić.
      Moi rówieśnicy to pozerzy - tak ich jednym określeniem mogę podsumować. Straznie próbują "zrobić wrażenie", lansują się jak nie wiem co i bywają aroganccy, poza tym siano w głowie...
      • indeep Re: starsi faceci. 18.12.07, 20:59
        jestem kilka lat starsza od Ciebie, ale od zawsze jakoś tak "działali" na mnie starsi kolesie (no bez przesady jednak:) bo różnica 20lat to już za wiele hehe))
    • polski_kibol Re: starsi faceci. 18.12.07, 21:38
      Pociesz się że jak będziesz stara i pomarszczona, to facetom w Twoim wieku będą
      tylko nastki w głowie, a na Ciebie nawet nie spojrzą.
      • zania77 Re: starsi faceci. 18.12.07, 22:10
        Ja bym nad tym sie niezastanawiala tylko zyla jak czuje.
        Nigdy nie zastanawialam sie nad wiekiem mezyczyz. Czasem sa starsi
        mezczyzni bardziej zadbani od mlodych.Az milo popatrzyc na
        pachnacego przystojniaka w wieku 40 do 50:D
        Ale mlodzi tez sa cacy:D
    • skad_jestem Re: starsi faceci. 19.12.07, 13:58
      syndrom.grupowego.myslenia napisała:

      Najgorsze jest to ze wiem, widze i wyczuwam ze na nich działam.

      Hmmm, to wyczuwaj dalej, a może to już zajęte osoby, z reguły w tym wieku się
      kogoś ma... Może kręci Cię odbijanie żonom, albo kobietom facetów?
      • syndrom.grupowego.myslenia Re: starsi faceci. 23.12.07, 00:07
        >Może kręci Cię odbijanie żonom, albo kobietom facetów?

        nie.na pewno nie.to jest to co mi przeszkadza i jest bariera, która mnie
        powstrzymuje od dalszego działania.
        jest jeszcze kwestia tego, ze z chlopakami w moim wieku nie mam o czym
        porozmawiac.dialogi na ich poziomie strasznie mnie dobijaja i w gruncie rzeczy
        nie wnosza nic do mojego zycia.a sam 'proces' rozmowy działa na zasadzie
        podtrzymania kontaktu.
    • naprawdetrzezwy Bo, z grubsza temat ujmując, emocjonalnie jesteści 23.12.07, 01:22
      e na takim samym poziomie.


      Za jakieś ćwierć wieku zaczniesz szukać towarzystwa dwudziestolatków
      - wtedy dla ciebie (jak i dla nich) fizycznośc będzie miała większe
      znaczenie.
      Tak jest od czasu, gdy człowiek przekroczył magiczny cza życia: 30-
      40 lat.
    • corgan1 może dlatego że jesteście otoczeni rówieśnikami 23.12.07, 04:45
      Nie mówię o klasie w liceum albo technikum albo o
      koleżankach/kolegach. Tylko o telewizji, reklamach, pismach,
      wideoklipach ect.

      Cała współczesna popkultura, to co Was otacza i Was dotyczy jest
      mówione, opisywane i reklamowane przez ludzi młodych ew.
      rówieśników. Liczy się młodość i tylko to ale tylko ta
      powierzchowna. Starość albo dojrzałośc jest passe i staroświecka.
      Mało kto starszy mówi w mediach do młodych swoim językiem.
      Najczęściej musi zdziecinnieć albo się publice podlizać. Kiedyś choć
      nie tak dawno 15-latek chciał mieć 20 lat, a 20latek - 30 itp. Dziś
      na ogół ani 15-latek ani 25-latek nie chce mieć więcej niż ma a 30-
      latek chce mieć 25 a 35-latek też 25-latek a 45-latek za wszelką
      cenę chce udawać że nadal ma 25lat stąd popularność różnych maści na
      wory po oczami, operacje plastyczne jak i drobne sprawy np.
      powszechne mówienie zwracanie się do siebie 40-50 letnich kobiet
      per "dziewczęta" albo "basia", "kasia", "krysia" itp.

      Współczesna kultura kreuje teraz 2 światy - młodości i niemłodości.
      Młodość oznacza nie tylko młody wiek (choć dolna granica sie obniża;
      górna coraz bardziej podwyższa) nadaje także pewne przywileje i
      prawa którym odmawia się tym niemłodym. Młodość oznacza zabawę,
      fajny wygląd, dostęp do pewnych gażdetów (rolki, snowboard, szmaty),
      przywilej infantylizmu. A zwłaszcza jakiś przymus zabawy. Bo skoro
      jesteś młody (w domyśle przystojny/ładna) to musisz się wyszaleć i
      bawić. Aż do wyżygania po śmierć. Dlatego młodość ma dziś raczej
      charakter spaczony bo sprowadza sie do chlania, ćpania, żarcia
      śmieci, szmacenia innych odróżniających się od masy "indywidułów",
      agresji, walenia się z kim popadnie w kiblu na imprezie, bo "trzeba
      się wyszaleć i mieć cos z życia". Rozumiem, że w
      czasie "niemłodości" czyli przeciwieństwa młodości (czyt. okresu
      małżeństwa, posiadania dzieci) wtedy gnuśniejemy czy tzw. starości
      już nie możemy szaleć.

      Mam wrażenie że w środowisku kilkunastolaktów starsi ludzie (poza
      rodzicami ew. innymi dawcami kasy) przestali istnieć. Jednym to nie
      przeszkadza, innym jednak tak. Więc niektore dzieciaki tym kultem
      młodości i licytacją kto jest bardziej "młody" (przecież dla 18latka
      20latka może być za stara) zaczynają przepraszam za wyrażenie -
      żygać i nie chcą w tym swoistym wyścigu brać udziału.

      Nie jesteś wyjątkiem, jest trochę młodziaków którzy szukają w
      starszych oparcia, miłości, zrozumienia, wyrozumiałości,
      dojrzałości. Na których można by liczyć, którzy przytulą,
      zrozumieją, pocieszą, wysłuchają. Będą spokojniejsi, mniej narwani i
      agresywni w życiu i łóżku. Od starszych oczekują tego wszystkiego
      czego nie mogą dziś dostać od swoich rówieśników. Tworzą się wtedy 2
      światy - tzw. kolegów i koleżanek z liceum i świat w którym jest
      facet, najczęściej ten dużo starszy. Czy znajdują - to już inna
      sprawa.

      Jeśli w grę nie wchodzą kwestie materialne a czysto psychologiczne
      to tak właśnie może być.
      • bitch.with.a.brain Re: może dlatego że jesteście otoczeni rówieśnika 23.12.07, 11:36
        A twoim zdaniem po 40 urodzinach powinnam zacząć się do przyjaciólki zwracac:
        Katarzyno?:)
    • jakas_kobietka jestem z tobą!!! 28.12.07, 21:04
      > czy oswieci mnie ktos dlaczego w wieku 19 lat mam ochote spotykac sie tylko z
      > mezczyznami ok . 30 , a nawet wyzej? Ci którzy
      > sa w przedziale 20- 25 prawie olewam.




      ja-też-tak-mam!!!!

      niesamowite, że są jeszcze osoby na świecie tak samo jak ja b. młode, którym
      podbają się tylko starsi faceci! ale to prawda, ja mam tak samo! 30+ jak nie 40
      i więcej, mam nawet teorię na ten temat, dlaczeo tak u mnie jest...

      ps. mój pierwszy facet miał 19 i b. szybko się skończyło, to było jak ja miałam
      naście lat i wtedy wydawało mi się to taaaką różnicą, teraz widzę, jak bardzo
      starsi faceci mi się podobają to mi się z tego chce śmiać:)

      jestem z tobą! ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja