Dodaj do ulubionych

Dostalem kosza :) hehehe

31.12.07, 00:33
2 dni dzwonilem po kumplach aby wyzebrac pewien numer telefonu.
Numer od dziewczyny, z ktora sie swietnie bawilem. No i wysylam jej
sms-a z propozycja kasy, a ona mnie bardzo delikatnie splawila :D
Zrobila to tak subtelnie, ze nawet sie usmiechnelem :D Ale jakby nie
patrzec dostalem kosza!
Czesto wam sie zdarza? :)
Obserwuj wątek
    • jakub_234 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 00:33
      z propozycja kawy :) mialo byc :)
      • menk.a Re: Aaaaaaaaaaa ;D 31.12.07, 01:05
        jakub_234 napisał:

        > z propozycja kawy :) mialo byc :)

        To zmienia postać rzeczy;)
        Bywa. Nie ta to następna;))
    • menk.a Re: Ile chciałeś jej płacić?Pewnie za mało;))) nt 31.12.07, 01:04

    • pawel1940 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 01:33
      No coz, zdarza sie, kosze sa wpisane w ryzyko zawodowe ;P
      Czasem sie udaje, czasem nie. I juz. Czasem faktycznie szkoda.
      • menk.a Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 02:25
        Szkoda, żal przez chwilę. A potem machnąć ręką i próbować gdzie indziej i z kim
        innym. Olać te, które nie doceniają.;)
      • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 07:20
        Czy Ty nie widziasz ze Ona sobie z Ciebie zartuje??(mowie o mence)
        To ze dziewczyna grzecznie powiedziala "nie" , to jeszcze nic , ale
        to kompletnie nic , nie znaczy.
        Zaiwestuj w jeszcze jednego sma-a , popros o spotkanie , bo
        chcialbys jej podziekowac za wspolna , wspaniala zabawe , kup
        kwiaty .
        a co to by byla za dziewucha ktora po jednym sms-e sika w majtki z
        radosci?
        • nemo1968 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 08:18
          Dodajmy, ze powinien jeszcze, dla równowagi psychicznej wysłać takie
          SMS-y do kilku innych dziewczyn ;).
        • pol_krzaka Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 09:01
          > To ze dziewczyna grzecznie powiedziala "nie" , to jeszcze nic , ale
          > to kompletnie nic , nie znaczy.
          > Zaiwestuj w jeszcze jednego sma-a , popros o spotkanie , bo
          > chcialbys jej podziekowac za wspolna , wspaniala zabawe , kup
          > kwiaty .

          To, że dziewczyna powiedziała "nie" oznacza, że nie jest zainteresowana, a że
          powiedziała to delikatnie świadczy tylko o jej wysokiej kulturze. Postaw się w
          jej sytuacji i pomyśl co byś zrobił gdybyś tego spotkania nie chciał? I jak
          powiedzieć facetowi by się nie narzucał? Nie można z góry zakładać że kobieta
          nie wie czego chce, trochę szacunku dla jej decyzji. A może ma tak, że kupowanie
          kwiatów tylko postawi ją w niezręcznej sytuacji?
        • menk.a Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 11:21
          dziadek_54 napisał:

          > a co to by byla za dziewucha ktora po jednym sms-e sika w majtki z
          > radosci?

          Jeśli na dziewczynie ktoś robi piorunujące wrażenie, to ta staje na głowie,
          zdobywa nr telefonu a potem spokojnie i z satysfakcją ma prawo zlać się w majtki;P
          • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 17:57
            No to dobrze ze juz jestem stary i mnie to nie dotyczy.
            Gdybym to ja byl na jego miejscu i ona "przyjelaby" sie na tego sms-
            a to zaczal bym zalowac kasy na niego wydanej.
            Nawet jesli to tylko grosz :)
            • menk.a Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 20:46
              Powinna grać? Udawać księżniczkę do zdobycia dopiero po ...10 sms???

              Jeśli iskrzy od pierwszej chwili po obu stronach, to po co szopki i podchody?;))))
              • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 21:25
                mowie : dobrze ,ze mnie to nie dotyczy. :))
        • lidka_77 to dziewucha, która nie zna sie na gierkach 31.12.07, 19:08
          jednym słowem głupia szmata, w sam raz do wykorzystania. Po
          wszystkim powinna podziękować za lekcję, ale czy jedna lekcja
          wyleczy ją z naiwności?
          Panowie, do działa
          • dziadek_54 Re: to dziewucha, która nie zna sie na gierkach 31.12.07, 21:27
            Milego wieczoru , Olu.
            a co do meritum twojej wypowiedzi to nawet pojecia nie mam co
            odpowiedziec :(
            Widocznie roznica pokolenia wyklucza mozliwosc porozumienia sie. :))
            • menk.a Re: to dziewucha, która nie zna sie na gierkach 31.12.07, 21:30
              dziadek_54 napisał:

              > Widocznie roznica pokolenia wyklucza mozliwosc porozumienia sie. :))

              Nie do końca. Sprawia trudności, ale nie wyklucza;)))))
              • dziadek_54 Re: to dziewucha, która nie zna sie na gierkach 31.12.07, 21:51
                Mozliwe :)
                Ale ja zupelnie nie rozumiem tego co Ona napisala, chociaz wytezam
                wszystkie zmysly.
                To znaczy , nawet chyba rozumiem, ale ja nie chce tego rozumiec, nie
                dopuszczsam do siebie mysli ze rozumiem. :(
                • menk.a Re: to dziewucha, która nie zna sie na gierkach 31.12.07, 22:59
                  Rozumiesz, rozumiesz. ;))
                  Panna ma udawać, grać, bo tego oczekuje audytorium;)
        • eleni80 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 00:14
          > a co to by byla za dziewucha ktora po jednym sms-e sika w majtki z
          > radosci?

          ale wyobraź sobie jaka by była mokra po dwóch lub trzech smsach ;P
          myślałam, że facetom to sprawia frajdę ;P
          • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 06:47
            Facetom moze i tak , mnie nie!
            Czytajac co fora mowia o facetach , juz dawnoi doszedlem do wniosku
            ze nie jestem facetem.A co wiecej za nic nie chce nim byc.
            Kobieta powinna miec swoja godnosc, trzymac poprzeczke na pewnym
            poziomie, juz kiedys na ten temat pisalem ale oczywiscie
            najmadrzejsza z najmadrzejszych usunela , nie bede sie powtarzal.
            Taki sms to tylko tratwa ratunkowa, trzeba bylo z dziewczyna
            rozmawiac zanim sie rozstali a nie wysylac sms-os.
            ale jesli juz , to nic go nie zwalnia z pewnych ustalonych regol.
            Facet powinien ustawiac sie w pozycji pol kroku za kobieta.
            Powinien dazyc do zaspokojenia jej potrzeb , a przynajmniej tak to
            przedstawiac.
            Stawianie sprawy , "wiesz , bo ja chce" , dla mnie jest nie do
            przyjecia , a kobieta ktorej sie to podoba , i okazuje , jest dla
            mnie malo interesujaca.
            a zasikane majtki lepiej uprac niz glosic o tym facetom.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49779
    • diabel-tasmasnki Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 10:03
      miałbyś większe szanse jakbyś zamiast wysyłać sms zadzwonił i urobił ją podczas
      rozmowy. Do czego to doszło. Wyrywać lachona sms-em.
      Przypuszczam że jaja sobie z tym smsem robisz
      • olgagraf Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 10:20
        Nie znasz się.
        Nowoczesny mężczyzna wie, że przy pomocy komputera można jednocześnie wysyłać
        sms-y do setek, a nawet (przy odrobinie wprawy) tysięcy lachonów. Rozmowy to
        było dobre dla naszych dziadków. Trza iść z duchem czasu.
        • diabel-tasmasnki Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 12:12
          To że w ten sposób można wysłaś sms do wielu lachonów to wiem. Wiem jednak także
          że loachony na tego rodzaju spam zareagują jak na każdy inny rodzaj spamu - kosz.
          • eleni80 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 00:15
            a skąd wiesz? ;P
    • yagiennka A co ci odpisała? 31.12.07, 16:15
      Dobrze wiedzieć jak subtelnie spławić faceta, przyda się ;))
    • wesmar Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 16:50
      Dziekczynienia sms-em, nie dziwie się jej. Zdecydowanie trywialna strategia -
      kierunek manowce. Inaczej to bym rozegrał, ale nie łam się, za kilka dni ponów
      próbę może mailowo. Upartość procentuje, trochę dziewcze zacznie myśleć, kto wie
      jaki będzie finisz. Grunt nie kończyć na debiucie.
    • lacido Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 18:07
      moze kawy nie lubi?
      mnie tam na kawę nikt nie wyrywał to w sumie nie wiem czy bym sie dała :P
      • nom73 Re: Dostalem kosza :) hehehe 31.12.07, 23:34
        Ja "wyrywam" na princesskę orzechową, dałabyś się? :-)
    • jakub_234 Re: Dostalem kosza :) hehehe 01.01.08, 01:06
      Moj sms:
      Hej. Tylko sie nie pytaj skad mam Twoj numer. Tu Kuba. Sluchaj z
      tego co pamietam to wracasz dopiero 6 stycznia. Moze do tego czasu
      pojdziemy jeszcze na kawe?

      Jej sms:
      Hej Kuba :) dziekuje bardzo, ale szczerze mowiac to nie wiem teraz
      czy dam rade bo mam troche spraw jeszcze bo rzadko tu jestem. Do
      tego rodzice sie wkurzaja ze mnie wziaz nie ma. Tak to u mnie
      wyglada :/ Tymczasem pozdrawiam Cie serdecznie, pa.

      Czyli dala mi kosza :) Nic nie napisala, ze kawy nie lubi :)
      Probowalac juz nie bede, bo przewiduje skutek. A jak napisalem juz
      wczesniej ja wole zaoszczedzic sobie rozczarowan :) Niech zostanie
      po prostu dziewczyna z ktora sie swietnie bawilem niz dziewczyna,
      ktora ma mnie gdzies bo cos tam :)
      • nom73 Re: Dostalem kosza :) hehehe 01.01.08, 14:22
        Sms był miły, po prostu nie ma teraz czasu, ot co. :-)
      • pawel1940 Re: Dostalem kosza :) hehehe 01.01.08, 17:27
        Jesli Ci zalezy to sprobuj jeszcze kiedys. Jesli znow sie wykreci to bedziesz
        wiedzial na czym stoisz. Do tego czasu nie musisz sie nakrecac, mozesz uznac, ze
        nic z tego nie bedzie i szukac dalej ;-).

        Swoja droga, nieladnie publikowac cudze SMSy ;-).
      • eleni80 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 00:18
        nie ma czasu, czarno na białym ;PPP
        a swoją drogą po 6ym stycznia jej nie ma, to i tak byś się z nią nie spotykał ;)
        • angery Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 01:02
          i o to chodzi,po co komu dziewczyna,ktorej nie ma,chyba,żeby bawić
          się w bajanie sms-owe,że coś się ma. Z jaką to laską ja sms-uję :))
          • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 06:38
            Przy dzisiejszych srodkach komunikacji niet nie wyjezdza tak daleko
            zeby spotkania byly niemozliwe.
            • angery Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 10:22
              nie ma takich ukladów ja tu,tu tu,spotykamy się raz na miesiąc po-
              trzymac się za rękę,bo po co,kiedy ma się co innego pod ręką na co
              dzień,prawda ?

              • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 10:53
                Nie prawda.
                Na codzien mozesz chodzic w kufajce, ale to nie znaczy ze nie
                mozesz miec pozadnego garnituru w szafie.
                • angery Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 11:26
                  nie ma to jak mity,można też sms-ować do Britney Spears,żeby pochwa-
                  lić się kolegom takim garniturem
                  • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 11:32
                    widocznie nie pisane nam osiagnac jakis kompromis.
                    pozostanmy zatem przy wlasnych zdaniach. :)
                    Pozdrawiam.
      • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 06:37
        A ja bym napisal tak :
        Witaj.
        Trudno zapomniec czas , ktory spedzilismy na wspolnej zabawie.
        Bardzo prosze o spotkanie, chcialbym , jescze przed twoim wyjazdem ,
        podziekowac za mile chwile .
        Jakub.
        • agata_cieslak Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 19:23
          Dla mnie sprawa jest jasna, dziewczyna nie chce się spotkać. Wie, że
          sama Kubie telefonu nie dała i że musiał się o niego postarać, gdyby
          chciała kontynuować znajomość doceniłaby to spotkaniem. A co do
          gierek w kotka i myszkę i odrzucanie żeby jeszcze bardziej zanęcić
          jest to, moim zdaniem, trochę głupkowate. Skoro chcę się spotkać to
          po co mam udawać że tak nie jest? Szkoda, że facetów często tak
          trzeba kręcić bo wydaje im się to „takie tajemnicze i
          fascynujące”...:/
          • dziadek_54 Re: Dostalem kosza :) hehehe 02.01.08, 19:41
            To nie jest kwestia krecenia, tylko formy.
            Oczywiscie mozna do niej nie przywiazywac wagi.
            kiedys byla taka stara piosenka :"Kobiete trzeba bajerowac
            salonowo , gadac naukowo , klaniac sie fachowo , szkoda mrugac kiedy
            chlopu wyksztalcenia brak , gdy nie rozumiemie wszak gdy mowie jemu
            tak ".
            Piosenka ma okolo 80 lat , ale wierz mi ze wiele sie w tym temacie
            nie zmienilo.
            Warto tez przypomniec sobie co powiedzial Wokulski
            Starskiemu ;"Panska smialosc demaskuje kobiety, a ze kobiety nie
            lubiaq byc demaskowane to panski kredyt u nich moze mocno ucierpiec
            ze szkoda dla obu stron " (cytuje z pamieci).
            Nic prostrzego napisac ze stary dziad pisze glupoty , ze dzisiaj
            jest inaczej, prosze bardzo , ja sie nie obraze.
            Ale twierdze zdecydowanie, ze ta dziewczyna umowilaby sie z nim
            gdyby zachowal przynajmniej minimum szarmanckosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka