Dodaj do ulubionych

Prawdziwy mężczyzna?

29.01.08, 12:01
Jestem tu od niedawna i odnoszę wrażenie, że mało coś na tym forum mężczyzn a
i tematy w większości bardziej damsko-męskie niż męskie. A ja tymczasem
chciałbym postawić pytania:
- Co to znaczy być prawdziwym mężczyzną POMIJAJĄC KWESTIE BIOLOGICZNE I
SEKSUALNE?
- Jakie cechy powodują, że jeden facet jest "prawdziwy" a innemu brakuje
męskości?
- Gdzie według Was jest granica pomiędzy "prawdziwym mężczyzną" a
dzieciakiem/chłopcem/"babą"/mięczakiem/ciotą?

Bardziej interesują mnie odpowiedzi facetów bo kobiece wydaje mi się, że
potrafię przewidzieć ale nie chcę nikogo wykluczać (zwłaszcza, że w internecie
się nie da :))

pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • wesmar Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 13:11
      www.forum.ebrodnica.pl/viewtopic.php?t=516
      czytaj jak jestes ciekawa
      • katz3 Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 13:39
        Chyba mnie z kimś pomyliłeś.
        Nie jestem ciekawY co na ten temat napisała Luszka na forum ebrodnica. Wolałbym
        znać Twoje zdanie.
      • facettt Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 13:49
        wesmar napisał:
        > czytaj jak jestes ciekawa

        Źródło : Segritta

        Męska c**a nie uprawia sportu. Gdy się ją męczy o jakąś piłkę nożną,
        kosza czy nawet głupią siłownię, zawsze odpowiada:
        - pomyślę o tym
        - tak, masz rację
        - w przyszłym roku zacznę szukać jakiegoś zajęcia.
        I nigdy nic z tego nie wynika.

        Prawdziwy facet UPRAWIA SPORT. I nie znajduje wymówek w postaci
        braku czasu, pieniędzy czy towarzystwa. Po prostu uprawia sport i
        źle się czuje, gdy przegapi jakiś trening.

        1. Nie uprawiam sportu (plywam jedynie kajakiem po rzekach, ale to
        dla przyjemnosci turystyczno-widokowych, a nie dla sportu).

        2. Nie interesuje sie samochodami.

        A mimo to czuje sie prawdziwym mezczyzna :)))



    • nieziemska.istota Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 15:28
      ma jaja i nie jest fajtłapą życiowym
    • nieziemska.istota Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 15:29
      a...sorry facetem nie jestem:]
      • lowelcia Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 15:49
        Prawdziwy mężczyzna nie zdradza własnej zony , kobiety z którą jest.
        W przeciwnym wypadku jest ciotą i męską cipką :)
        jesli wykastrowalam kogos -przepraszam..za prawdę.
        • ryko Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 16:25
          lowelcia napisała:

          > Prawdziwy mężczyzna nie zdradza własnej zony , kobiety z którą jest.
          > W przeciwnym wypadku jest ciotą i męską cipką :)
          > jesli wykastrowalam kogos -przepraszam..za prawdę.

          Błehehehe,
          Pobożne życzenie.
          Męski mężczyzna, człowiek sukcesu ma 3-4 żony, a nikt nie zliczy ile
          przyjaciółek/kochanek. Co ciekawe z reguły nie mają one mu tego za złe...
        • facettt Prawdziwa kobieta? 29.01.08, 16:39
          lowelcia napisała:

          > W przeciwnym wypadku jest ciotą i męską cipką :)
          > jesli wykastrowalam kogos - przepraszam..za prawdę.

          Nie szkodzi.
          Prawde - jako i d... kazdy ma wlasna :)

        • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 16:46
          lowelcia napisała:

          >
          > jesli wykastrowalam kogos -przepraszam..za prawdę.

          Może bez obłudy. Chciałaś dotknąć. I może nawet udało Ci się kogoś
          dotknąć. Zapewne byś to powtórzyła. Zatem nie przepraszaj. To
          obłudne;)
          • lowelcia Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 17:31
            Oki wykastrowani zgłaszac sie:):):):) "facet" czyzbbys byl męska
            cipka?? ciota?? ktora zdradza zone??
            • ryko Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 17:39
              Skarbie,

              Ale po co mamy się zgłaszać ??
              Dajesz, czy tylko obiecujesz ??

              Ale nawet na obiecywanki trzeba coś mieć atrakcyjnego aby skusić... a ja tutaj
              nic nie widzę.
              Zupełnie NIC. Wręcz jak kiedyś śpiewał Panasewicz "...mniej niż zero, oooo...".

              Ale głowa do góry... słowa, które świadczą o Tobie, zawsze można jeszcze dopisać
              :DDD
              • lowelcia Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 17:48
                kolejny kastrat??ego zabolało?? trzeba bylo nie zdradzac
                • facettt Alez , Aniele :) 29.01.08, 18:21
                  Z tego, co widze, to zdradzal i w ogole go to nie boli :)))

                  ____________________________________
                  Co za dran: - Cieszyl sie zla opinia.
                  Nie dosc, ze mial zla opinie,
                  to jeszcze sie nia cieszyl :)
                • ryko Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 21:02
                  lowelcia napisała:

                  > kolejny kastrat??ego zabolało?? trzeba bylo nie zdradzac

                  Skarbie,

                  Życie jest naprawdę piękne. Przyjmuj je takim jakie jest.
                  Uśmiechnij się do niego (siebie, mnie i wszystkich).
        • diana.pl Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 17:57
          wszystkie kobiety maza o prawdziwym mezczyznie , a oni o prawdziwej kobiecie .A
          czy nie wystarczy sie nawzajem sluchac i szanowac i kochac figlarnie i namietnie .
    • ryko Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 16:21
      Męski mężczyzna jest:
      - silny (w wielu aspektach),
      - dobrze zbudowany (cokolwiek to oznacza),
      - zdecydowany,
      - sprawiedliwy i uczciwy,
      - pełen chęci, wiary i optymizmu,
      - realizuje zamierzenia i nie poddaje się,
      - bierze ale i daje,

      I wcale nie wiem czy aby na pewno jest tym z kim najbardziej byście chciały
      być... błehehehe.
      • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 16:45
        Jakby tak wykreślić to słowo 'prawdziwy' (wg mnie używane nie
        wiadomo czemu) to zrobiłeś całkiem odpowiedni opis fajnego faceta.
        Takiego pożądanego faceta.
        A to ostatnie zdanie..... sprawdza się maleńkie starolibańskie
        powiedzonko: uważaj o czym marzysz, bo niektóre marzenia mogą się
        spełnić.;PP)
        • facettt Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 17:02
          menk.a napisała:
          uważaj o czym marzysz, bo niektóre marzenia mogą się spełnić.;PP)

          masz racje. dobrze wiem, ze jak wygram ten wymarzony milion
          w totka , to i tak nie bede wiedzial co z nim madrego uczynic,
          a jedynie dam sie komus glupio zmanipulowac :)
          • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 08:19
            Podobno pomaga 'wariantowość działania' czyli przygotowanie kilku
            różnych, ale do zaakceptowania scenariuszy. Takie na sytuację, kiedy
            wygrasz tę kasę i takie, kiedy finansowo nic takiego spektakularnego
            się nie wydarzy. Zatem w scenaruszu pierwszym wpisz koniecznie:
            podzielić się ze mną, tak by Twój sukces był też moim :DDDD ;)
            • facettt Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:05
              Masz racje.
              Zasada: co dwie glowy - to nie jedna,
              sprawdza sie szczegolnie dobrze w trudnych chwilach :)
    • makbrajd Re: Prawdziwy mężczyzna? 29.01.08, 19:19
      nie okazuje uczuć i idzie po trupach - zwłaszcza na JEJ życzenie
      (takich lubią kobiety)
      • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 14:09
        makbrajd napisał:

        > nie okazuje uczuć i idzie po trupach - zwłaszcza na JEJ życzenie
        > (takich lubią kobiety)

        Tylko czym takie stworzenie różni się od czołgu???
        • makbrajd Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 22:35
          lupus76 napisał:

          > makbrajd napisał:
          >
          > > nie okazuje uczuć i idzie po trupach - zwłaszcza na JEJ życzenie
          > > (takich lubią kobiety)
          >
          > Tylko czym takie stworzenie różni się od czołgu???

          że nie zawsze stoi prosto;)
    • triss_merigold6 Decyzyjny 29.01.08, 19:38
      - Przede wszystkim decyzyjny czyli zdolny do podejmowania
      konkretnych decyzji bez stosowania spychotechniki, długich rozważań
      i dzielenia włosa na czworo.
      - z wkodowaną odpowiednią dawką agresji i przebojowosci
      - odważny - nie boi się bankructwa, mamusi, opinii otoczenia,
      ciężkiej pracy etc.
      - żywotny - przejedzie go czołg to wstanie, otrzepie się i pójdzie
      dalej
    • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 00:01
      Jeśli pominie się kwestie biologiczne to mężczyźni nie różnią się niczym od kobiet.
      Mężczyzna to testosteron, testosteron oraz testosteron.

      > - Gdzie według Was jest granica pomiędzy "prawdziwym mężczyzną" a
      > dzieciakiem/chłopcem/"babą"/mięczakiem/ciotą?

      W stereotypach.
      • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 08:12
        silic napisał:

        > Jeśli pominie się kwestie biologiczne to mężczyźni nie różnią się
        niczym od kob
        > iet.
        > Mężczyzna to testosteron, testosteron oraz testosteron.

        Ale testosteron to właśnie też biologia.;)

        >
        > > - Gdzie według Was jest granica pomiędzy "prawdziwym mężczyzną" a
        > > dzieciakiem/chłopcem/"babą"/mięczakiem/ciotą?
        >
        > W stereotypach.
        >
        • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 09:42
          Wiem , że testosteron to biologia, właśnie dlatego napisałem o nim. Bycie
          mężczyzną się do niej sprowadza.
          • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 09:52
            Jak gdzieś usłyszałam: kiedy u faceta krew wypełnia jeden mózg to
            dla drugiego już jej nie starcza.;)

            Ale nie oszukujmy się. Człowiek to nie tylko biologia, geny, cechy
            wrodzone. To coś jeszcze;)
            • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 09:58
              menk.a napisała:

              > Jak gdzieś usłyszałam: kiedy u faceta krew wypełnia jeden mózg to
              > dla drugiego już jej nie starcza.;)
              >
              > Ale nie oszukujmy się. Człowiek to nie tylko biologia, geny, cechy
              > wrodzone. To coś jeszcze;)

              Słusznie prawisz. Człowiek. Nie płeć. Płeć to kategoria.
              Biologicznie uwarunkowana. Z jakąś-tam-nadbudową-kulturowo-
              stereotypową.
              • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:04
                To jeszcze wychowanie, otoczenie i interakcje z otoczeniem i
                indywidualna aktywność człowieka.;)
                • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:07
                  Ale to odnośnie człowieka a nie mężczyzny:).
                  • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:12
                    Taaaaa Nie prowokuj mnie ;P
                    • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:30
                      menk.a napisała:

                      > Taaaaa Nie prowokuj mnie ;P

                      Tu nie ma prowokacji. Mówimy o archtypie męskim. Przecież na
                      mężczyznę można wychować również kobietę. I na odwrót. Wszystko
                      zależy od społecznych historycznie zastanych definicji ról męskich i
                      żeńskich :P
                      • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:49
                        No nie do końca. Powiedzmy, że wychowanie kształtuje, nawet bardzo.
                        Ale można tylko kształtować, uwypuklać jedne cechy, niwelując inne,
                        bo cechy są determinowane genetycznie. Są względnie stałe w ciągu
                        życia i przejawiają się we wszytkich życiowych stuacjach. Ale do
                        tego dochodzi - jak już powtarzam kolejny raz - otoczenie,
                        środowisko.
                        Tak jak z ludzi nie da się zrobić unisexów (co potwierdziły badania
                        empiryczne), tak i nie da się 'pozmieniać' płci (co również zostało
                        potwierdzone).;)
                        • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:05
                          menk.a napisała:

                          > No nie do końca. Powiedzmy, że wychowanie kształtuje, nawet
                          bardzo.
                          > Ale można tylko kształtować, uwypuklać jedne cechy, niwelując
                          inne,
                          > bo cechy są determinowane genetycznie. Są względnie stałe w ciągu
                          > życia i przejawiają się we wszytkich życiowych stuacjach. Ale do
                          > tego dochodzi - jak już powtarzam kolejny raz - otoczenie,
                          > środowisko.
                          > Tak jak z ludzi nie da się zrobić unisexów (co potwierdziły
                          badania
                          > empiryczne), tak i nie da się 'pozmieniać' płci (co również
                          zostało
                          > potwierdzone).;)

                          Gdzieś kiedyś znaleziono dzieciaka wychowywanego przez zwierzaki. To
                          co z niego zostsało nie klasyfikowało się ani do pojecia mężczyzny,
                          ani kobiety. Choć w ogólnym fizjologicznym zarysie było człowiekiem.
                          • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:19
                            Mowgli?????;)
                            • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:27
                              menk.a napisała:

                              > Mowgli?????;)

                              A coś mnie korciło, żeby napisać, że nie czerpię inspiracji z
                              Kiplinga.
                              Nie pamiętam już gdzie to było, ani jakie zwierzaki. Mowgli o tyle
                              się różnił od tego dziecka (?), ze potrafił chodzić. O tyle była to
                              fikcja literacka :)
                              • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:32
                                Toż wiem ;DDDD
                                A o tym przypadku autentycznym nie słyszałam. ;)
                                • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 13:09
                                  menk.a napisała:

                                  > Toż wiem ;DDDD
                                  > A o tym przypadku autentycznym nie słyszałam. ;)

                                  No ja właśnie że czytałem. Tylko dawno było. Dzieciak miał nawet
                                  taki fajny nawyk, ze jak miał za długie pazurki, to je scierał o
                                  ścianę...
                                  Z tego, co pamiętam, to chyba na studiach było. No i 2 przedmioty mi
                                  przychdzą do łba - i obie kobyły. Na pewno nie przeczytam
                                  wszystkiego po raz wtóry :)
                                  • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 14:38
                                    Ja się właśnie obroniłam. Z temperamentu.
                                    A o tym dziecku to serio nic nie słyszałam. Ciekawe. Ciekawe w jakim
                                    stopniu i w jakim czasie młody adaptował się do nowego otoczenia. ;))
                                    • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 19:36
                                      menk.a napisała:

                                      > Ja się właśnie obroniłam. Z temperamentu.
                                      > A o tym dziecku to serio nic nie słyszałam. Ciekawe. Ciekawe w
                                      jakim
                                      > stopniu i w jakim czasie młody adaptował się do nowego
                                      otoczenia. ;))

                                      No własnie chyba się nie zaadaptował :(
            • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:06
              Biorąc pod uwagę częstość wzmiankowania o tym drugim mózgu to musicie nam go
              bardzo zazdrości...:) W końcu co dwie głowy to nie jedna.

              Człowiek to mózg. Mózg to biologia.
              • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:11
                Wolę mówić w swoim imieniu. Lubię. Nie zazdroszczę. ;P

                Nie. Człowiek to nie tylko biologia. W ten sposób wszystko byłoby
                przesądzone do momentu zakończenia dojrzewania fizycznego (czyli u
                kobiet mózg kończy się kształtować ok. 18 roku życia, u mężczyzn ok.
                21). A chyba wiemy, że tak nie jest. Wiemy??
                Nie wszystko zależy od biologii. ;)
                • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:18
                  Przesądzone ? Ale co ?
                  Mózg nie jest urządzeniem sztywnym. Cały czas się zmienia, powstają i zanikają
                  połączenia. Uczenie, zapamiętywanie, emocje - to wszystko jest powodowane
                  biologią. Inaczej nie byłoby leków na choroby uznawane za "psychiczne".
                  Ja tam zresztą nie wiem. Mój mózg cały czas się kształtuje. Jak to u Wiecznego
                  Chłopca.
                  • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:32
                    No nie jest sztywny. Cały czas odbiera bodźce zewnętrzne, przetwarza
                    je i reaguje na nie. Zatem są to interakcje z otoczeniem. Otoczenie
                    też nas kształtuje. Nie jesteśmy tylko biologią. ;))))
                    • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:38
                      Otoczenie to też biologia.
                      • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:58
                        Powzdycham sobie;)
              • lupus76 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:31
                silic napisał:

                > Biorąc pod uwagę częstość wzmiankowania o tym drugim mózgu to
                musicie nam go
                > bardzo zazdrości...:) W końcu co dwie głowy to nie jedna.
                >
                > Człowiek to mózg. Mózg to biologia.
                >
                >

                Ten drugi móżg jest po to, zeby kobiety też się mogły podpiąć i coś
                tam pomysleć ;)
                • silic Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:36
                  > Ten drugi móżg jest po to, zeby kobiety też się mogły podpiąć i coś
                  > tam pomysleć ;)

                  Stąd zamiłowanie kobiet do mężczyzn potrafiących z mózgu zrobić użytek ;))
                  • menk.a Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 11:00
                    silic napisał:

                    > > Ten drugi móżg jest po to, zeby kobiety też się mogły podpiąć i
                    coś
                    > > tam pomysleć ;)
                    >
                    > Stąd zamiłowanie kobiet do mężczyzn potrafiących z mózgu zrobić
                    użytek ;))

                    Bo nie wystarczy go mieć. Trzeba jeszcze wiedziać jak używać. A
                    nieużywany zanika;P
    • braun_f Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 01:44
      > Jakie cechy powodują, że jeden facet jest "prawdziwy" a innemu brakuje męskości?

      - babe trzeba trzymac krotko przy nodze, taka czuje respekt, to z kolei wzbudza szacunek, to z kolei podziw dla wodza, to z kolei ubezwlasnowolnienie kobiety, to z kolei przywiazanie do pana...

      wiekszosc kobiet czuje sie dobrze przy wodzu
      • malynaa1 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 08:58
        Prawda. Jestem juz Twoja fanką...:)))
      • lacido Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 09:48
        a ja słyszałam, że krótko i przy pysku - jak konia
    • katz3 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:41
      Nie wydaje mi się żeby prawdziwa męskość to była kwestia kontaktów damsko-męskich.

      Można przecież być kobieciarzem i gó..arzem jednocześnie
      albo być wiernym mężem a zarazem cipą.
      Z drugiej strony można być mężczyzną na bezludnej wyspie, w wojsku i w więzieniu
      gdzie kobiet z zasady nie ma.
      • nemo1968 Re: Prawdziwy mężczyzna? 30.01.08, 10:51
        Dobrze kolego kombinujesz...:)
    • smierdzaca_skarpeta Re: Prawdziwy mężczyzna? 02.02.08, 17:24
      ja!ja!smierdza mi skarpety!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka