Dodaj do ulubionych

Bark wzwodu :(

IP: *.wasosz.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 19:01
Mam kolegę z którym znamy się już dwa lata. Nie jesteśmy w związku ponieważ
mieszkamy daleko od siebie i widujemy się bardzo rzadko ale niemal
codziennie utrzymujemy kontakt (smsy, maile itp.). Prawie przy każdym naszym
spotkaniu dochodzi do jakiś bliższych kontaktów. Ostatnio są one coraz
śmielsze i wydaje mi się że przy następnym spotkaniu już nie wytrzymamy.
Dziwi mnie tylko jedna rzecz. Wiem, ze bardzo go podniecam, bardzo mu się
podobam.........ale jemu przy mnie nie staje !!!! Miał i nadal ma jakieś
inne kobiety, nie jest impotentem i gdy rozmawialiśmy o tym przez internet
stwierdził, ze bardzo go dziwi taka reakcja jego organizmu i ze nigdy przy
nikim innym mu się to nie zdarza. Twierdzi ze tego nie rozumie tym bardziej,
że ponoć jego reakcje są zupełnie inne gdy np. myśli o mnie. Nie ma chyba
między nami głębszych uczuć – tylko czyste pożądanie. Wiem, ze bardzo mnie
pragnie i raczej gdyby tak nie było już dawno dałby sobie spokój. Proszę
szczególnie mężczyzn o wyjaśnienie mi o co w tym chodzi. Czytałam kiedyś, że
silne podniecenie działa czasem na mężczyzn hamująco, czy to prawda ? Nie
wiem już w jaki sposób można to wyjaśnić.
Obserwuj wątek
    • Gość: elwira Re: Bark wzwodu :( IP: *.chello.pl 26.08.03, 23:58
      spotykałam się kiedyś z chłopakiem, który bardzo ale to bardzo mi się podobał.
      I z wzajemnością. Od dawna mieliśmy na siebie ochotę. No i nadarzyła się
      okazja. Siedząc w pewnym pubie nagle poczuliśmy że musimy wyjść. Poszliśmy do
      hotelu i jakież było moje zdziwienie gdy... Napiszę Ci to nie przebierając w
      słowach. Gdy siedziałam na nim, w ogóle nie czułam żadnych wypukłości ani nawet
      stwardnienia. Podczas miłości francuskiej również bez zmian. W momencie, gdy w
      ogóle próbowalismy go włożyć on w dalszym ciągu był sflaczały. Nie wiem w czym
      tkwiła przyczyna. Muszę dodać że generalnie jego członek był krótki ale
      olbrzymi w obwodzie. Kochaliśmy się potem jeszcze w ogóle ze 2 razy, nie wiem
      jak to było możliwe przy takim flaczku ale poszło. ZERO PRZYJEMNOŚCI. Ja nie
      pytałam się go o co chodzi, a on też nic nie mówił. Poza tym sprawiał wrażenie
      jakby nigdy nic i co więcej uważał się za wielkiego chojraka w te klocki. dla
      mnie to generalnie było dziwne, tym bardziej że miałam wcześniej chłopaka, z
      którym spotykałam się 3 lata i u niego jakoś to wszystko inaczej wyglądało.
      Dlatego z ciekawością przeczytam jakiekolwiek wypowiedzi mężczyzn na ten temat.
      Pozdrawiam
    • Gość: Katarzyna Re: Bark wzwodu :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 08:58
      A co Wy na to... skaczę po swoim chłopaku, skaczę, super wszystko, pytam się
      czy dochodzi, a on mi na to: chyba mi oklapł... hehe jaka porażka!
    • Gość: PaJacek Re: Bark wzwodu :( IP: 195.205.152.* 27.08.03, 09:38
      Nie jestem wstanie powiedziec czy to jest regula, zwlaszacza po przeczytaniu
      postu Elwiry, ale do sytuacji takich moze dojsc dosyc czesto.
      Mi sie tez przytrafilo gdy "maly" robil wszystko tylko nie to co w danym
      momencie chcialem.. I na dodatek ten moment byl totalnie nieodpowiedni... :)
      Rzecz sie miala gdy pierwszy raz wyladowalem w lozku z dziewczyna na ktorej mi
      bardzo zalezalo... Z perspektywy czasu mysle, ze spowodowane to bylo tym, ze za
      bardzo mi zalezalo, aby bylo perfekcyjnie, za duzo myslalem zamiast dac sie
      poniesc emocjom i wyszla klapa, chociaz moze nie do konca bo pobawilismy sie
      inaczej takze...
      Najwazniejsze jest to, ze moja partnerka podeszla do tego ze zrozumieniem i nie
      zniechecila sie po pierwszym razie...
      Tak naprawde jestesmy ze soba od trzech lat, jestesmy zareczeni i taka wpadka
      juz sie wiecej nie powtorzyla...

      Tak btw. dziewczyny... to, ze facet sie przechwala jaki z niego chojrak w
      lozku, czy to mowiac wprost czy przez internet o niczym nie swiadczy... A moze
      swiadczy wrecz o zerowym doswiadczeniu w sprawach seksu? Zauwazcie jedna
      prawidlowosc... Im facet starszy tym mniej mowi o seksie a wiecej robi, im
      mlodszy tym wiecej gadaniny czesto bez pokrycia...
      Pozdrawiam i zycze trafniejszych podobojow lozkowych :-)

      PaJacek
      • sociopata no popatrze jakie to romantyczne 09.12.03, 21:12
        tobie nie stanal a ona ci wybaczyla, swoje odczekala, ty bedziesz placil i
        bedziesz jeszcze wdzieczny...
    • Gość: mroc Re: Bark wzwodu :( IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 16:06
      Tak bywa gdy facetowi zbyt zależy na sukcesie i gdy za bardzo się przejmują
      całą sytuacją. Problemy ze wzwodem występują też u mężczyzm z nadpobudliwością
      seksualną. Pamiętaj o roli kobiety przy doprowadzeniu w takiej sytuacji do
      wzwodu. Trzeba kochankowi pomóc. Polecam najróżniejsze pieszczoty i zabawy
      penisem. Musisz wyczuć czy lepsze są delikatne cz mocniejsze symulacje dłonią.
      Czasami, zwłaszcza dla tych którzy się często i intensywnie onanizują trzeba
      trochę ostrzej traktować ich penisa. Jal już dojdzie do wzwodu i stosunku to
      facet przełamie swoje obawy i następne próby mogą być udane.
      Niekiedy jest też tak. że członek nie chce stanąć bo następuje tzw
      niedopasowanie seksualne. Np. Facetowi nie odpowiada twój zapach (działają tu
      fermony). W takim przypadku należy szukać innego partnera. :-)
    • Gość: Pelasia Re: Bark wzwodu :( IP: 217.153.45.* 27.08.03, 16:17
      A mojemu staremu, to bark jest cały czas w wzwodzie. Takie muslularny,
      sprężysty.
      Pelasia
    • ala_bez_kotow Moze on ciezko pracuje 27.08.03, 21:31
      stres ma tez wplyw. czy on nie pracuje ciezko??
      • babik Re: Moze on ciezko pracuje 27.08.03, 21:43
        Praca nie ma tu nic do rzeczy , jeżeli facet w ten sposób się tłumaczy to jest
        już nie dobrze.
        Brak po prostu psychicznej higieny. Jak się zabiera za kobitkę to o niczym
        innym nie powinien myśleć.
        • ala_bez_kotow Re: Moze on ciezko pracuje 27.08.03, 22:47
          a od czego zalezy ta higiena psychiczna??
    • Gość: Nathalie Re: Bark wzwodu :( IP: *.wasosz.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 11:02
      Wydaje mi się, że raczej powodem jest to ze może faktycznie zbyt mocno się tym
      przejął. To będzie mój pierwszy raz i wiem, że zależy mu na tym by było mi
      dobrze......... i może faktycznie to go hamuje. Czasem odnoszę wrażenie, że
      jest spięty - to nawet po nim widać. Jeśli chodzi o zapach czy inne rzeczy to
      chyba nie to jest przeszkodą. Widzę, ze naprawdę ma na mnie ochotę - stara
      się być delikatny i czuły ale czasem czuję że już nie potrafi się powstrzymać
      i zachowuje się jakby chciał się na mnie rzucić i po prostu rozładować to
      swoje napięcie. Boję się jednak, że będzie tak, jak w przypadku Elwiry. Czy to
      normalne żeby facet któremu tak bardzo zależy na sexie z konkretną kobietą (
      która tak bardzo mu się podoba i tak bardzo na niego
      działa ) .............nawet w takiej sytuacji miał nadal „flaczka” w
      spodniach.........? Stres stresem ale czy to naprawdę może dać aż taki
      negatywny efekt ????? Jeśli chodzi o mojego faceta to niestety wiem że jest
      zupełnie normalny i że zdarza mu się (mówiąc brzydko – z tego co wiem to
      faktycznie tylko czysty sex ) przelecieć jakąś panienkę gdy ma na to ochotę.
      Wtedy podobno jego „duma” nie zawodzi.........
      • beember wzwod barku 28.08.03, 13:57
        moim zdaniem strasznie mu zalezy i boi sie,ze cos bedzie nie tak, sprawe
        powinna rozwiazac mila atmosfera, butelka wina, wtedy w odpowiednim momencie
        samo sie zacznie.
        • Gość: pikus Re: wzwod barku IP: 195.94.206.* 28.08.03, 17:52
          A mnie po każdej lekcji tenisa boli lewy bark! I moja partnerka się nie uskarża!
          • beember Re: wzwod barku 29.08.03, 12:00
            Gość portalu: pikus napisał(a):

            > A mnie po każdej lekcji tenisa boli lewy bark! I moja partnerka się nie
            uskarża
            > !

            bo jak ty jestes na lekcji to ja kulawi obracaja.
            • Gość: pikus Re: wzwod barku IP: 195.94.206.* 01.09.03, 13:21
              A to ciekawe, bo ona jest po drugiej stronie kortu i jakoś nie widziałem
              żadnego kulawego.

              PS. Swoją drogą masz oryginalne fantazje erotyczne. Pilnuj się by jakiś kulasik
              nie utkwił ci w dupie na dobre!! ha ha ha

              Precz z beemerami! Oddajcie rzutniki!
    • olek_m Za duzo myslenia... 01.09.03, 18:10
      Za duzo myslenia o ciastku, za malo ciastka...

      Moze powinniscie sie na poczatek bardziej odprezyc. Powiedzmy polezcie chwile w
      lozeczku na naguska?
      Albo pod prysznic? I nie na zasadzie, ze On musi teraz byc wyprezony.
      Daj mu szanse, zeby on wybral co go podnieca. I bez ograniczen czasowych...
      Umowcie sie na przyklad, ze bedziecie sie tylko bawic.
      • Gość: Werka Re: Za duzo myslenia... IP: *.protonet.pl 09.12.03, 18:13
        ja mam dokladnie ten sam problem z facetem tez jestesmy razem bardzo nam na
        sobie zalezy....ale on nie domaga;)
    • sociopata Re: Bark wzwodu :( 09.12.03, 21:13
      przeciez to jasne ze jak komus nie staje to musi placic jeszcze wiecej i
      dluzej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka