green_land
15.03.08, 19:59
Nie będę truć, zapytam wprost.
Jestem zaobrączkowana, 1 dziecko, oboje pracujemy, on ma firmę więc
wiadomo.
Przychodzi z pracy, robię obiad, biegam, sprzątam, piorę w
międzyczasie, zajmuję się małą /5 lat/, potem jemy wspólnie obiad i
na moją prośbe, by wyniósł talerze, bo ja naprawdę ledwo żyję
słyszę, że przynajmniej talerze mogłabym wynieść - ????
Czy naprawdę Wam, facetom wydaje się, że kobieta "siedzi" w domu, a
wszystko robi się samo? Czy sam fakt, że jak już facet ma firmę i
zarabia trochę /naprawdę nie tak dużo/ więcej od partnerki to należą
mu się peany i dozgonna wdzięczność za jego zasługi?
Ja naprawdę zgłupiałam całkiem po tekście, jaki mi zaserwował. Pierw
myślałam, że zartuje, ale on mówił serio://