mitado 12.04.08, 12:24 Wyglada dalej swietnie, klasa facet. Wiem, że bardzo mu sie nadal podobam, bylismy speszeni i spieci. Gapiliśmy się na siebie jak sroki w gnat. Iskry latały jak diabli. Ale i tak gucio z tego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nely211 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 14:01 No to dlaczego nie jesteście razem? Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 14:12 Bo mamy juz wlasne rodziny, dzieciaki. Lata temu mu ucieklam - on chcial szybko wic gniazdko, ja zdobywac swiat. Dojrzelismy w innym czasie, wowczas to nie moglo sie udac. Odpowiedz Link Zgłoś
green-aria Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 14:46 Ale teraz będziesz o nim mysleć , zastanawiać się jakby to było z nim...Znam to z autopsji.U mnie zwyciezył rozsądek,skończyło się na myśleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 14:52 A zalujesz, ze rozsadek zwyciezyl? Tu tez zwyciezy. Jesli nie u mnie, to na pewno u niego. Ten typ tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zania77 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 14:55 Niema co gdybac to moze byc niebezpieczne ...........mile i niebezpieczne!! Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 15:00 Takie jest. Jesli teraz nie przerwiemy kontaktow, to ktores z nas w koncu peknie jako pierwsze i zacznie cierpiec. Znajac siebie i jego, wypada na mnie. A jesli na niego, to i tak sie o tym nie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zania77 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 15:05 Tu trzeba wlaczyc Rozsadek bo ciekawosc moze doprowadzic do tragedi. No chyba ze jest Ci tego warte. Ale jesli masz super Meza to jednak sie wstrzymaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 15:48 Tu chodzi o dzieci, przede wszystkim. On swoje kocha jak szatan, ja swoje. Przy nawet-nie-wiem-jakim-uczuciu-ewentualnie to jest bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś
nely211 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 17:20 Ale Cię wzięło kobieto.Tu masz szare codzienne życie,kłopoty,dzieci na głowie i męża którego czasami posłałabyś do wszystkich diabłów. A ten były,ideał...On nosiłby Cię na rękach,kochał się z Tobą w blasku księżyca,pilibyście szampana i jedli kawior... Marzenia nic nie kosztują i nie są szkodliwe,dopóki nie mylimy ich z rzeczywistością.Wyobrażenia są zawsze inne. Na pocieszenie dodam,że prawie każdy człowiek czasami tak ma.Twój mąż też.Taka ludzka natura. Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 19:13 Mylisz mnie z jakas nastka, kobieto. Wiem, na czym zycie polega i z czym sie wiaze zmiana portek w domu. A z czym sie nie wiaze w zaden sposob. Nie zrozumialas o co szlo. Odpowiedz Link Zgłoś
nely211 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 20:17 Spokojnie.Ze zrozumiałych względów z nikim Cię nie mylę. Każdy w indywidualny sposób interpretuje pewne zjawiska(nawet te same). Wyraziłam swoje zdanie tak jak ja to rozumiem.To są moje wyobrażenia i skojarzenia w oparciu o to co napisałaś.Czasami warto wiedzieć jak inni myślą,bo to pozwala spojrzeć na życie pod różnymi kątami.To czy mam rację czy nie w tej sprawie ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Życzę większego dystansu i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 21:09 Dziękuje i przepraszam. Ze zrozumialych wgledow to troche drazliwy dla mnie temat. Bylismy ze soba kilka lat, bardzo sie kochalismy. Po prostu teraz jest klopot, co z tym zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
nely211 Re: spotkałam mojego byłego 12.04.08, 23:54 To ja przepraszam i dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
prezes_pan Re: spotkałam mojego byłego 13.04.08, 00:05 Jak go rzuciłaś po to aby sobie szaleć, to po jaką cholerę wiłaś gniazdko i płodziłaś dzieciaczki? Ile to lat minęło? ze stopnia żaru jaki Was jeszcze łączy wnioskuję, że nie nazbyt wiele (>15) Znam gościa w małżeństwie, gdzie każde z nich ma po dwójce dzieci z poprzednich związków. Jest ekstremalnie ciężko, ale jakoś to ciągną. Więc nie rozumiem o co chodzi - jeśli czujesz, że jesteście reinkarnacją Tristana i Izoldy, to spotykaj się z nim, pójdźcie do łóżka, spędzajcie czas na randkach i wyjazdach w pseudo-delegacje służbowe. A jak wciąż będzie niezmiennie bosko, no to pociągnijcie to oficjalnie. Nie ma rzeczy niemożliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: spotkałam mojego byłego 13.04.08, 00:58 Cynicznie ale prawdziwie. Jak powiłam gniazdko, on już miał swoje od lat. Zero kontaktu. Minelo lat 14.:) Chyle czola przed znajomoscia rzeczy. Tristan i Izolda.:)) Nie wiem. Mało jeszcze wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_poczty masz czyściutkie sumienie 13.04.08, 16:24 pl.youtube.com/watch?v=JpAH3lzeoaY&feature=related w niedzielę rosół, a w poniedziałek pomidorowa :] ______________________ bo telewizor miga i miga Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: masz czyściutkie sumienie 15.04.08, 15:11 celne, choć nie do końca czasem nie ma dobrych rozwiązań Odpowiedz Link Zgłoś
bez_poczty Re: masz czyściutkie sumienie 19.04.08, 18:59 rozumiem, jest już garstka dziecków i kredyty hipoteczne czy raczej w tę stronę? pl.youtube.com/watch?v=WMThUc6JY2A Odpowiedz Link Zgłoś
mitado Re: masz czyściutkie sumienie 19.04.08, 22:08 Myślałam trochę nad Twoim pytaniem. Nie wiem. Rzeczywistość nie jest tak zerojedynkowa, jak pytasz - skrzeczy z wielu stron. Poza tym po drugiej stronie nie ma otwartości - zostaję sama z moimi pytaniami. Zatem odpowiedzi przestają mieć znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś