papkin-lew-polnocy
26.06.08, 01:38
Moja ex rozstala sie ze mna po 4 latach bycia razem. Nie miala odwagi powiedziec mi prosto w oczy ze to koniec wiec wyreczyla sie telefonem. Tak sie zlozylo ze niedawno mialem urodziny. Zadzwonila ale nie moglem odebrac bo nie mialem przy sobie telefonu. Wiec wyslala zdawkowe "Wszystkiego dobrego..." Teraz ona ma za pare dni urodziny i moje pytanie brzmi czy zadzwonic lub wyslac zyczenia bo "tak wypada"? Zeby nie wyjsc na chama? Szczerze nie mam najmniejszej ochoty czegokolwiek jej zyczyc jesli juz to wszystkiego najgorszego. Co zrobic? Olac? Czy potraktowac sprawe tak jak ona piszac cos na odczepnego?