poszlaczolgiem
04.08.08, 19:34
Sytuacja taka: kobieta potrafi zaspokoić wasze najbardziej wyrafinowane i wyuzdane zachcianki, jest figlarna pomysłowa, otwarta na nowe pomysły, winduje was na szczyty rozkoszy itd. ale nie jesteście jej w stanie doprowadzić do orgazmu(ani takiego, ani takiego), a ona nie zamierza tego ukrywać,ani udawać. Czy na dłuższą metę mielibyście na to ochotę? czy może mimo tego, że jest wam genialnie, podkopało by to wiarę we własne możliwościowi, prowadziło do frustracji i dążylibyście do wymiany na łatwiej zaspakajalną, choć może i mniej sprawną.