apfel1
20.08.08, 18:09
W moim przypadku, jak komuś powiem ,że do niego zadzwonię, to
istotnie tak robię.Jeśli z kimś się umawiam,nawet wstępnie,
nieistotne, czy to agent czy koleżanka, czy mama, to jeśli nie mogę
się spotkać, to o tym fakcie również informuję daną osobę.
Jakie jest Wasze podejście do tego problemu?
Pytam, bo miałam taką sytuację.Umawiałam się z kolegą na spotkanie w
sb.lub nd., on miał zadzwonić.W pt.wysłał smsa, że w sb. nie może i
podał powód.Sądziłam ,że w takim razie nd.jest aktualna i potwierdzi
to w sb.wieczorem albo w nd.przedpołudniem. przeliczyłam się.Nie
zadzwonił ani w sb. ani w nd.Na moją pretensję, o to że nie liczy
się z moim czasem odpowiedział, że skoro nie zadzwonił, tzn., że nie
mógł i już.Powinnam się domyślić.Cóż nie kończyłam przyśpieszonego
kursu jasnowidzenia;)