Dodaj do ulubionych

pytanie do Panów

27.10.08, 13:33
Witam,

mam krótkie pytanie do Panów. Mianowicie, co zrobić, by zniechęcić
do siebie mężczyznę?
Może w skrócie opiszę moją sytuację. Spotykam się z żonatym
mężczyzną i sama jestem też w związku (ok, wiem, że źle robię). Było
miło, a nawet bardzo, jednak ja liczyłam tylko na udany seks
(uprzedzając pytanie, mój facet to wspaniały człowiek, ale jeżeli
chodzi o seks, to jest porażka), a coraz częściej docierają do mnie
sygnały, że mój kochanek zaangażował się w ten układ emocjonalnie.
Wiele razy prosiłam go o to, by odpuścił i dał mi odejść, ale on jak
zaklęty, nie chce, ciągle mi mówi, jak bardzo mu na mnie zależy...
A ja chcę naprawić swój błąd i postarać się naprawić to, co
zniszczyłam w moim związku. Wiem, że nic mnie nie usprawiedliwia,
powiedziałam o swoim romansie mojemu mężczyźnie, on wybaczył lecz
nie zapomniał...
Jak zniechęcić kochanka do siebie?
Ale proszę Was, odpowiedźcie mi poważnie.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:36
      przestan sie myc
      • ka.r Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:42
        super, tego właśnie się spodziewałam
        mam nadzieję jedynie, że Ty tak nie zniechęcasz do siebie...
        pozostaje mieć nadzieję...bo na inne stany ducha, to już chyba za
        późno tygrysiu...
        • tygrysio_misio Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:48
          wiesz...trzeba przestac sie bawidz w dzoiecinne podchody i nauczyc sie wyrazac
          emocje wprost
          • ka.r Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:52
            uważam, że wyrażam emocje wprost, jestem typem ekstrawertyczki, więc
            z tym to chyba nie mam problemu
            ale jak widać to wprost często nie dociera wprost do określonego
            celu :-/
            • tygrysio_misio Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:06
              to trzeba postawic na swoim i dac jasno do zrozumienia,ze "nie"

              bawieniem sie w gierki mozna narobic niechcacy jeszcze wiekszych krzywd niz
              mowiac poprostu "nie"
              • ka.r Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:09
                masz rację, ale ten facet widać czyta nie jako tak, jak w starej
                piosence Hey'a :-)
    • ejana Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:56
      Zupelnie powaznie - powiedz,
      ze o jego wielkim uczuciu poinformujesz jego żone.
      W 99 przypadkach skutkuje za pierwszym razem :))
    • ravenheart1 Re: pytanie do Panów 27.10.08, 13:58
      ka.r napisała:

      > (uprzedzając pytanie, mój facet to wspaniały człowiek, ale jeżeli
      > chodzi o seks, to jest porażka),

      to znaczy, że taki do końca wspaniały to on nie jest ....

      > Jak zniechęcić kochanka do siebie?

      poczekaj może mu przejdzie ....
      • ka.r Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:05
        nie, nie jest do końca taki wspaniały ale w sumie czy ktoś jest? :-)
        Każdy ma swoje słabe strony, ja mam ich wiele, bardzo wiele, co
        można wywnioskować z mojego wątku..niestety.
        A co do przeczekania, to czekam już rok... I jest coraz gorzej, tzn
        on coraz bardziej się angażuje.
        A co do groźby, że powiem żonie, próbowałam, nie skutkuje :-(
    • purchawkapuknieta Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:23

      > Wiele razy prosiłam go o to, by odpuścił i dał mi odejść, ale on jak
      > zaklęty, nie chce, ciągle mi mówi, jak bardzo mu na mnie zależy...
      znaczy, że przywiązał cie do kaloryfera, czy jak? co to znaczy, że nie daje ci
      odejść? a może ci nogi połamał, no wiesz, jak w "misery"?
      • ka.r Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:29
        dobre!
        nie, nóg mi nie połamał, do kaloryfera nie przywiązał ;-))))
        ale męczy mnie telefonami, ja nie odbieram, nie odpisuje, a on
        siedzi u mnie pod pracą i miałczy.. dziwne to wszystko
        • tygrysio_misio Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:34
          no to nawet jak sie przestaniesz myc, to i tak nie odejdzie

          a kiedys czytalam w gazecie,ze jakas para rozwiodla sie bo malzonek zaczal sie
          myc 2 razy w roku

          przesrana sprawa...ale tylko totalna ignoracja moze mu cos dac do
          zrozumienia....za jakis czas
        • purchawkapuknieta Re: pytanie do Panów 28.10.08, 17:04
          bo go "prosiłaś". a tu trzeba na "wujka staszka". jak się mędzie mizdrzył, to mu
          powiedz "spie....j". można kwestię rozbudować "sperdala.j, bo powiem ojcu, a
          on poprosi luce brasi, żeby ci z dupy zrobił jesień średniowiecza" i takie tam.
          mówię poważnie.
    • mar.lena Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:44
      a moze powiedz, ze jestes w ciazy? wiem, ze to glupie, ale moze
      poskutkowac... ;]
    • staryigruby Re: pytanie do Panów 27.10.08, 14:44
      Jak dla mnie, to argument - nie chcę dłużej z toba być jest jedynym
      i sensownym. Jak on to usłyszy, to powienie sobie zdać sprawę, ze
      tobie ten układ juz nie sprawia satysfakcji i pytanie: czy on chce
      cię zmuszać? Jezeli naprawdę coś do ciebie czuje, to powinien cię
      uwolnić, nawet jak to dla niego bolesne.
      • ejana Re: pytanie do Panów 27.10.08, 15:13
        No to on jest w tym jednym procencie
        Powiedz zonie, w koncu kogo sie słucha wiekszosc mężów ???
        On bedzie mial zajecie,
        bo bedzie musial swoje relacje interpersonalne rozwizazywac
        a ty wolne...
        Chyba, ze to obsesjonista, tacy wymykaja sie spod kontroli :))
    • pyzz Re: pytanie do Panów 27.10.08, 16:54
      > (uprzedzając pytanie, mój facet to wspaniały człowiek, ale jeżeli
      > chodzi o seks, to jest porażka),
      Nad tym można popracować. Niekoniecznie zdradzać.

      > Wiem, że nic mnie nie usprawiedliwia,
      Owszem, to:

      > powiedziałam o swoim romansie mojemu mężczyźnie, on wybaczył lecz
      > nie zapomniał...
      Wybaczyć to nie oznacza zapomnieć, że się stało. Nie możesz wymagać, że zapomni.

      > Jak zniechęcić kochanka do siebie?
      Nie mam pojęcia
    • nawrocona5 Re: pytanie do Panów 27.10.08, 17:43
      ka.r napisała:
      > (uprzedzając pytanie, mój facet to wspaniały człowiek, ale jeżeli
      > chodzi o seks, to jest porażka),

      Kochanek to małe piwo, olej go. Ale dlaczego zalezy ci na związku w którym seks
      to porażka?
      Nic z tego nie będzie, choćby był nie wiem jak wspaniały.
      Widocznie on nie jest dla ciebie a ty dla niego.

      > A ja chcę naprawić swój błąd i postarać się naprawić to, co
      > zniszczyłam w moim związku.

      To znaczy że ta porażka jest z twojej winy czy twojego faceta?
      • frisky2 Re: pytanie do Panów 27.10.08, 20:09
        nawrocona5 napisała:

        > Kochanek to małe piwo, olej go. Ale dlaczego zalezy ci na związku w którym seks
        > to porażka?
        > Nic z tego nie będzie, choćby był nie wiem jak wspaniały.
        > Widocznie on nie jest dla ciebie a ty dla niego.
        >

        "Lubię" takie radykalne sądy, zwłaszcza kogoś, kto nie zna dokładnie sytuacji.
        Nawrócona, zanim coś napiszesz, postaraj się postawić w sytuacji osoby do której
        piszesz. Też bybś porzuciła mężczyznę którego kochasz, bo w łóżku nie jest
        najlepszy?


        frisky2
        • nawrocona5 Re: pytanie do Panów 28.10.08, 08:26
          Właśnie że stawiam się w sytuacji tej osoby do której piszę.
          I wychodzi mi , że taki związek się rozpadnie - jeśli nie teraz to później.
          Dlatego uważam, że lepiej teraz. Dla dobra obu stron.
          A z postu autorki nie wynika ,że to mąż.

      • ka.r Re: pytanie do Panów 28.10.08, 08:19
        Jeżeli chodzi o seks z moim facetem, to porażka leży po jego
        stronie, niestety... Najzwyczajniej na świecie nie jesteśmy dobrani
        pod tym kątem. To naprawdę wspaniały człowiek ale samo
        słowo "wspaniały" chyba czasem nie wystarczy. I dlatego wdałam się w
        romans, bo ten drugi dawał mi to, czego pierwszy nie mógł.
        Wiem, że powinnam znaleźć kogoś, kto połączy wszystko w jedną
        sensowną całość. Ale jak wytłumaczyć komuś, że odchodzę bo
        niesatysfakcjonuje mnie seks, który on mi daje, bądź też nie daje,
        jak w tym przypadku..
        To wszystko jest takie dziwne, a ja wychodzę na królową melodramatu
        ale tak niestety sytuacja wygląda
    • frisky2 Re: pytanie do Panów 27.10.08, 20:11
      Moze poproś, żeby mąż przyjechał po ciebie do pracy. A przy okazji rzekł słówko
      owemu kochankowi. I daj kochankowi do zrozumienia, że dla ciebie epizod z nim
      już jest zapomnianą historią. W ostateczności możesz zawsze wezwać policję, bo
      to chyba podpada pod molestowanie.
    • c_n Re: pytanie do Panów 27.10.08, 22:25
      ka.r napisała:

      Oczekujesz poważnych odpowiedzi na niepoważny temat ?
    • arsmenik Re: pytanie do Panów 27.10.08, 22:30
      powiedz mu że Cie męczy i że mu z ust śmierdzi
      ;)

      I chciałas go tylko wykorzystać.

      Na początek wystarczy
      • ka.r Re: pytanie do Panów 28.10.08, 08:14
        Po dłuższym milczeniu z mojej strony, wczoraj napisałam mu smsa, że
        nie chcę już go widywać, że to koniec, że jeżeli nie da mi spokoju
        to pojadę do jego żony i jej wszystko powiem (fakt faktem, że tak
        już mu mówiłam, choć na pewno bym tak nie zrobiła), nic nie
        odpowiedział do dzisiaj, więc może najgorsze już za mną. Mam
        nadzieję, że tym razem mnie posłuchał, może w końcu do niego
        dotarło. Czas pokaże. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :-))
        Pozdrawiam
    • funstein Re: pytanie do Panów 28.10.08, 14:31
      musisz miec niska samoocene i samoswiadomosc skoro tak publicznie
      dowartosciowujesz sie, ze ktos Cie chce a Ty juz nie.
      Masz problem ze soba, bo zniechecenie ex-kochanka to na prawde
      irracjonalna i zastepcza sprawa.

      zacznij dlubac w nosie jak nic innego nie zadziala ;)
      • purchawkapuknieta Re: pytanie do Panów 28.10.08, 17:01
        Naprawdę?
        a co z projekcją?
    • masher Re: pytanie do Panów 28.10.08, 15:26
      przestan sie myc, jak zaczna po tobie lazic rozne takie to nikt nawet kijem cie
      nie tknie.

      dorosly czlowiek nie ma takich problemow bo szybko sprawy wyjasnia... jak
      dorosly z doroslym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka