Dodaj do ulubionych

pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc

03.11.08, 19:07
sie przełamać?
...on się chyba boi, że się skompromituje, nie raz nie dwa była już
okazja, sprzyjajace warunki i nic, widzę jak patrzy, widzę, że
chciałby, wszystko ładnie pięknie, po czym się u lubego czerwona
lampka zapala i twierdzi, że mamy czas..... już dosyć długo
spotykamy...
ja już byłam w dłuższym związku, on nie
wiem, że doświadczenia zbyt dużego nie ma, nie wypytywałam go o
szczegóły z jego życia, ale z tego co wiem, to się mogę domyslać, że
pierwszy sex w jego życiu to dopiero przed nim:)
a tak wogóle to super facet:)))

Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:11
      upij go;]
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:16
        tygrysio_misio napisała:

        > upij go;]
        >
        >
        chciałam, ale się nie dał, bo chce wszystko zapamietać z pierwszego
        razu
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:21
          To ty się upij :)

          Dziwny facet - ja rozumiem że nie trafił wcześniej na odpowiednią kobietę, ale
          jeśli teraz taką znalazł i w dodatku okazało się że ona jest jak najbardziej
          chętna, to skąd te blokady.
          Ja w takiej sytuacji zorganizowałbym wspólny weekend i nie wychodził z łóżka
          dopóki bym sie nie nauczył przynajmniej podstaw :)
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:32
            trochę dziwny, ale z takiego powodu nie mam zamiaru zniego
            rezygnować, tylko go dokształcić:)
            co do wyjazdu na weekendzie wspólnym bylismy chyba z 8 razy, i cały
            urlop spedziliśmy tez razem, nie wiem jaka jest przyczyna takiego
            zachowania, najpierw to mi było przykro i czułam się urażona, ale
            teraz to juz wiem, że to w nim siedzi, i chciałby i sie boi
            może się wstydzi, że nigdy z kobietą nie był
            a ja nawet nie wiem jak z nim rozmawiać, żeby go nie urazić
            • darell43 zaburzenia 05.11.08, 15:36
              może to nie jest kwestia chce nie chce tylko ma pewne zaburzenia erekcji i
              dlatego jak może unika każdego zbliżenia żeby się nie okazało że męskość go zawodzi
              • grregorro Re: zaburzenia 05.11.08, 17:46
                To bardzo możliwe, jeśli nawet to nie to to niegłupio byłoby mu profilaktycznie
                podać pigułkę maxigry bo bywa że niektórzy tak się stresują pierwszym razem że
                męskie siły gdzieś odpływają...Kwestia to jak delikatnie poruszyć ten temat
                • adrianna26 Re: zaburzenia 07.11.08, 11:16
                  bez recepty mozna kupić?

                  teraz wymyślił, że się umówimy na konkretną datę, ale gdzie tutaj
                  miejsce na spontaniczność?
                  • teklana Re: zaburzenia 07.11.08, 14:22
                    Nie no Ada.Helloł,może jeszcze scenariusz napiszcie,dajcie sobie
                    tydzień na naukę?
                    Poprostu odpuść mu,może za bardzo nalegasz,albo "dopadnij go"bez
                    ostrzeżenia i go poniesie?
                    • adrianna26 Re: zaburzenia 07.11.08, 15:20
                      no właśnie, dla mnie to nie dopomyślenia, żeby tak planować, bo
                      dojdzie potem do tego, że "zaplanowaliśmy, że lewą nogę będziesz
                      wyżej/niżej/na bok trzymać"
                  • grregorro Re: zaburzenia 26.11.08, 10:39
                    W kwestii wyjaśnienia to jest lek na recepte więc wcześniej będzie konieczna
                    wizyta u lekarza
              • kadarka_82 Re: zaburzenia 06.11.08, 16:55
                Ja mialam taki przypadek ze wlasnie moj chlopak sie tak bardzo stremowal i
                dopiero potem mi sie przyznal ze to jego pierwszy raz
                • adrianna26 Re: zaburzenia 07.11.08, 11:15
                  też tak myślę, że to trema
                  • crimson_wind Re: zaburzenia 26.11.08, 21:00
                    Weź mu do buzi, zrób mu dobrego loda, włóż jego rękę pomiędzy Twoje uda - na
                    pewno podziała, a jeśli nie to jest gejem. Sorry, że tak brutalnie, ale nie
                    uwierzę że to nie podziała na każdego faceta.
    • chooligan Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:19
      Ty go musisz dosiąśc, poskutkuje.
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:35
        chooligan napisał:

        > Ty go musisz dosiąśc, poskutkuje.

        próbowałam - usłyszałam, że całe zycie przed nami i nie ma się co
        spieszyć (a oczke jego to zupełnie coś innego mówiły:)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:31
          > próbowałam - usłyszałam, że całe zycie przed nami i nie ma się co
          > spieszyć (a oczke jego to zupełnie coś innego mówiły:)

          Aaaaa!!! Całe życie przed nami, też mi kontrargument. Trzeba było powiedzieć że
          faktycznie przed wami TYLKO całe życie dlatego chciałabyś się nim cieszyć jak
          najszybciej.
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:33
            dobre!!!

            chociaż ostatnio dodał, że trzeba czerpać z niego garściami...
            • tygrysio_misio Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:34
              to namowa na reczna robótkę? :D
    • tygrysio_misio Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:26
      z tajemniczego zrodla wiem,ze oni (prawiniczkowie:D ) jak maja okazje 5to moga
      zbyt sie podniecic i walic w gacie.. moze dlatego przestalwal?
      • cloclo80 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 21:40
        No to na zdrowie. Jeden strzał w gacie, drugi w panienkę.
    • allerune Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:30
      30 lat? jemu to już chyba nic nie jest w stanie pomóc...
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:33
        allerune napisał:

        > 30 lat? jemu to już chyba nic nie jest w stanie pomóc...

        tak naprawdę to 32...
        • allerune Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:42
          jak dla mnie to to jest wiek, kiedy spadają możliwości i faceci posiłkują się
          doświadczeniem i wprawą ...

          ... no ale pewnie jest miły i bogaty :)

          więc może po prostu znajdź sobie dobrego kochanka, który Ci zrobi dziecko, a ten
          niech je wychowuje i utrzymuje. Taki system działa od tysięcy lat i się sprawdza :P
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:45
            allerune napisał:


            > więc może po prostu znajdź sobie dobrego kochanka,

            nie chcę kochanka, tylko jego
            widzę, że zadatki na kochanka ma dobre, tylko śmiałości brakuje
            ale dobre rady zawsze w cenie:)
            • miglance Re: polec wizyte u specjalisty 13.11.08, 20:49
              Mezczyzna ma irracjonelne lęki. Można je przełamać jesli zrobi sie to pod okiem doświadczonego psychoterapeuty. Naprawde nie polecam samodzielnie próbować leczyc z kompleksów, ani szukac jakis niecodziennych sposobow tylko namówic na terapię krótkoterminową. Czasem wystarczą 3 - 4 sesje, by problem sie rozwiązał. To sa problemy mozliwe do rozwiązania jesli wie jak sie to robi.
          • showmessage Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 12.11.08, 15:05
            Taa? A skąd to masz takie rewelki, że w wieku 32 lat to spadają możliwości? Kolorowe gazetki? ;)
    • alexanderson Re: 03.11.08, 19:38
      Ja mam 28 lat i jestem prawiczkiem, więc rozumiem jego opory...
      • adrianna26 Re: 03.11.08, 19:43
        alexanderson napisał:

        > Ja mam 28 lat i jestem prawiczkiem, więc rozumiem jego opory...
        >
        a możesz mi napisać jakiego typu są to opory? naprowadzić mnie,
        jakieś wskazówki poproszę:) nawet jakbym chciała nam pomóc, to nie
        wiem od czego zacząć
        a zależy mi na nim i chcę, żeby był ze mną szczęśliwy
        • alexanderson Re: 03.11.08, 20:00
          Jego sytuacja może być inna, ale kilka powodów potrafię sobie
          wyobrazić lub oprzeć na własnych odczuciach. Po pierwsze: naturalne
          są obawy przed rozpoczęciem współżycia, zwłaszcza, jeśli lata
          mijają, a wciąż się tego nie zaznało. Mężczyzna czuje się w pewnym
          sensie miernotą, wie, że jego rówieśnicy mają już duże
          doświadczenie, obawia się więc braku podstawowych umiejętności i
          kompromitacji (ale chodzi też o lęk przed seksem jako takim).
          Przypuszczalnie nie jest mu obce zaspokajanie swoich potrzeb poprzez
          masturbację - przez tyle lat mógł się do tego tak przyzwyczaić, że
          seks z partnerką może nie dać mu tyle satysfakcji. Pozytywnym
          sygnałem jest to, że widzisz pożądanie w jego oczach - ja też
          myślałem przez lata, że jestem aseksualny, i dopiero w ostatnich
          latach zacząłem się "budzić", i teraz wciąż myślę o seksie. Spróbuj
          z nim porozmawiać, zapytać, czy czegoś się obawia i rozpraszać jego
          zahamowania. Najlepiej byłoby zmierzać "do celu" etapami, nauczcie
          się siebie dotykać, rozbierać, oswojcie się ze sobą. Ja np. nie
          umiem sobie wyobrazić, co to znaczy dotykać kogoś, to naprawdę
          wzbudza swego rodzaju lęk. W razie czego warto skorzystać z porady
          psychoterapeuty-seksuologa. Najważniejsze jednak jest uczucie -
          jeśli się kochacie, to powinniście poradzić sobie z problemem. Życzę
          powodzenia!
          • adrianna26 Re: 03.11.08, 20:50
            alexanderson napisał:

            > Jego sytuacja może być inna, ale kilka powodów potrafię sobie
            > wyobrazić lub oprzeć na własnych odczuciach. Po pierwsze:
            naturalne
            > są obawy przed rozpoczęciem współżycia, zwłaszcza, jeśli lata
            > mijają, a wciąż się tego nie zaznało. Mężczyzna czuje się w pewnym
            > sensie miernotą, wie, że jego rówieśnicy mają już duże
            > doświadczenie, obawia się więc braku podstawowych umiejętności i
            > kompromitacji (ale chodzi też o lęk przed seksem jako takim).

            doświadczenia u kolegi też często gęsto wyolbrzymione, nie co się
            gadaniem przejmować
            też kiedyś słyszałam opinię, że mężczyzna dopóki nie rozpocznie
            współżycia to potrafi się bez seksu obejść, ale jak zacznie to
            straty nadrabia

            > Przypuszczalnie nie jest mu obce zaspokajanie swoich potrzeb
            poprzez
            > masturbację - przez tyle lat mógł się do tego tak przyzwyczaić, że
            > seks z partnerką może nie dać mu tyle satysfakcji.

            tu się nie wypowiem, nie wiem

            Pozytywnym
            > sygnałem jest to, że widzisz pożądanie w jego oczach - ja też
            > myślałem przez lata, że jestem aseksualny, i dopiero w ostatnich
            > latach zacząłem się "budzić", i teraz wciąż myślę o seksie.
            Spróbuj
            > z nim porozmawiać, zapytać, czy czegoś się obawia i rozpraszać
            jego
            > zahamowania.

            rozmawiać wprost? czy krążyć koło tematu?

            Najlepiej byłoby zmierzać "do celu" etapami, nauczcie
            > się siebie dotykać, rozbierać, oswojcie się ze sobą. Ja np. nie
            > umiem sobie wyobrazić, co to znaczy dotykać kogoś, to naprawdę
            > wzbudza swego rodzaju lęk. W razie czego warto skorzystać z porady
            > psychoterapeuty-seksuologa. Najważniejsze jednak jest uczucie -
            > jeśli się kochacie, to powinniście poradzić sobie z problemem.
            Życzę
            > powodzenia!
            >


            życzę Ci żebyś spotkał jakąś kochającą kobietę na swojej drodze:)
            • alexanderson Re: 03.11.08, 21:11
              adrianna26 napisała:
              > doświadczenia u kolegi też często gęsto wyolbrzymione, nie ma co
              się gadaniem przejmować

              Pytanie, czy on się przejmuje. Nie chodzi mi zresztą o przechwałki
              jego kolegów, ile to kobiet zaliczyli, ale o świadomość, że jego
              rówieśnicy najpewniej seks już uprawiają i to od jakichś 10 lat, a
              on nie. Taka świadomość blokuje i zaniża samoocenę.

              > rozmawiać wprost? czy krążyć koło tematu?

              Delikatnie rozpocząć ten temat i nie liczyć, że koniecznie wszystko
              wyjaśni się w jednej rozmowie. Powiedz mu, co do niego czujesz, że
              zależy Ci na bliskości z nim, ale widzisz w nim jakiś opór. Musi Ci
              zaufać i poczuć się bezpiecznie, żeby się zwierzyć, jeśli ma jakiś
              problem. Nie może czuć, że masz do niego o to pretensje lub że go
              krytykujesz.

              > życzę Ci żebyś spotkał jakąś kochającą kobietę na swojej drodze:)

              W tej chwili wydaje mi się, że bardziej bym pragnął faceta, ale
              dziękuję :-)

              PS W grę mogą wchodzić też inne problemy - brak doświadczenia
              seksualnego może rodzić szereg prawdziwych lub wyimaginowanych (co
              nie znaczy, że nie ważnych, bo faceci mają na ogół problem w głowie)
              kompleksów: mały członek, słaba erekcja, przedwczesny wytrysk itp. A
              może ten chłopak świadomie powstrzymuje się od współżycia ze względu
              na jakieś przekonania natury ideologicznej?
    • modrooka Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:49
      O raaaany. Koleś zapewne się boi że mu zwiędnie zanim dojdzie albo zanim Ty
      dojdziesz albo jak tylko, że tak powiem, się pogrąży to dojdzie... itp.

      Twoja głowa w tym, żeby się wyluzował, poczuł komfortowo, że nawet jak zdarzy
      się coś powyższego, musi wiedzieć, że nie zostanie odrzucony, czy wyśmiany.

      Powodzenia
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:30
        modrooka napisała:

        > Koleś zapewne się boi że mu zwiędnie zanim dojdzie
        > Twoja głowa w tym, żeby się wyluzował

        ale jak ja mam go wyluzować, tutaj jest problem, bo jak się źle
        zabiore to poczuje się urażony

        ps. chłopacy kochani zaczynajcie jak macie okazję, bo potem tylkmo
        sie stresujecie!!
    • big10inch moze jednak gej? 04.11.08, 02:48
      albo ma jakies problemy z "hydrauliką" i boi się kompromitacji? ;)
      • adrianna26 Re: moze jednak gej? 04.11.08, 09:21
        big10inch napisał:

        > albo ma jakies problemy z "hydrauliką" i boi się kompromitacji? ;)

        gejem nie jest, chyba, że gej może pożądać kobietę?
        to pożądanie to widać, tylko, że dochodzimy do pewnego momentu i
        stop!!
        • aardwolf inny powód 04.11.08, 09:48
          A może boi się:
          1. że zajdziesz w ciążę?
          2. ze go czymś zarazisz?

          Kiedyś tak bardzo balem się że dziewczyna zajdzie w ciażę, że robiłem wszystko
          by tylko nie dopuścić do seksu. Dopiero tabletki antykoncepcyjne rozwiązały problem.
          • adrianna26 Re: inny powód 04.11.08, 09:57
            facet ma 32 lata, za każdym wózkiem się ogląda, ostatnio nawet
            stwierdził, że chciałby być ojcem

            a co do zarażenia: miałam tylko jednego partnera do tej pory (8lat
            trwał poprzedni związek), na wszelki wypadek badania porobiłam,
            chyba, że boi się, że będę go z eks porównywać - ale to dziecinne
            • takete_malouma Re: inny powód 04.11.08, 16:57
              adrianna26 napisała:

              > chyba, że boi się, że będę go z eks porównywać - ale to dziecinne

              Porównywać?

              Chłopak/facet, który przez całą młodość doświadczał od dziewczyn/kobiet wyłącznie wzgardy, często myśli, że jak mu się w końcu UDA, to już będzie super. Niestety to nie działa w ten sposób, działa za to efekt musztardy po obiedzie / nagrody pocieszenia. Punkt odniesienia pozostaje utkwiony WTEDY - w tamtym czasie, obok którego pozostał nieodhaczony kwadracik - kiedy koledzy chodzili ze swoimi dziewczynami do kina i jeździli pod namiot, podczas gdy on słyszał ciągle "wiesz, lubię cię, ale może bądźmy po prostu przyjaciółmi".

              TO jest porównanie, przed którym on nigdy nie ucieknie i które może mu odbierać na wszystko ochotę.

              Cofnij czas o 15 lat i WTEDY go chciej. Nie da się? No cóż...
              • adrianna26 Re: inny powód 04.11.08, 19:43
                takete_malouma napisał:

                > Cofnij czas o 15 lat i WTEDY go chciej.

                i takiego go chcę!!
        • wy-logowana Re: moze jednak gej? 04.11.08, 18:17
          adrianna26 napisała:
          > gejem nie jest, chyba, że gej może pożądać kobietę?
          > to pożądanie to widać, tylko, że dochodzimy do pewnego momentu i
          > stop!!

          Gej moze sie starac pozadac kobiete. Najwieksza miloscia mojego
          zycia (oprocz meza) byl wlasnie gej. Cudowny - aniol nie czlowiek.
          Calowal, tulil i tak - byl podniecony, do stosunku jednak nigdy nie
          doszlo... :(. I na swoj sposob tez mnie kochal, plakal i pytal
          dlaczego jest taki glupi.
          Tyle lat minelo, a ja o nim mysle...
      • cloclo80 Re: moze jednak gej? 04.11.08, 21:53
        Pewnie ma białe kropki na ptaku (w angielskiej terminologii "Fordyce's spot") a
        myśli że ma HPV albo jakiegoś innego syfa i boi się, że może zarazić.
    • rozpustny69 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 15:30
      adrianna26 napisała:

      > nie raz nie dwa była już
      > okazja, sprzyjajace warunki i nic, widzę jak patrzy, widzę, że
      > chciałby, wszystko ładnie pięknie, po czym się u lubego czerwona
      > lampka zapala i twierdzi, że mamy czas..... już dosyć długo
      > spotykamy...

      Czegoś nie rozumiem, "okazja" to jest zawsze, ale czy powiedziałaś
      mu wprost, że tego pragniesz? Albo nic nie mów, tylko pokaż mu się
      naga i gotowa. No chyba, że z jakichś powodów nie dopuszczasz takiej
      opcji i będziesz czekała żeby on cię rozebrał.
    • sacasa Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 15:37
      Już chyba powinna Ci się włączyć czerwona lampka - coś jest nie tak
      Porozmawiaj z nim na ten temat bardzo delikatnie, zapytaj czy jest coś, co powoduje, że nie chce.
      A jeśli Ci powie, że po ślubie Cię zadowoli, to uciekaj od niego jak najdalej...
    • maly.jasio poprzez cwiczenia praktyczne :) 07.11.08, 14:27
      Rzucasz go na lozko, wskakujesz mu (lezacemu na plecach) na kolana,
      sciagasz mu spodnie, jako Zosia-Samosia wskakujesz na niego
      i bierzesz sprawy w swoje rece (a potem dajej) :)

      Nie ma mowy, zeby sie nie przelamal :)

    • 0ffka Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:39
      Daj sobie spokój w tym facetem, Jest albo impotentem albo gejem :D
      • efekt_publicznosci Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 11.11.08, 22:05
        > Daj sobie spokój w tym facetem, Jest albo impotentem albo gejem :D

        raczej nr 1
        • 0ffka Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 12.11.08, 00:34
          efekt_publicznosci napisała:


          > raczej nr 1

          też tak sądzę. chłopak ma poważne problemy ze wzwodem.
    • rychu0.5 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 17:11
      To ty zacznij, wiesz od czego i wtedy mu wszystko zadziała. No chyba ze nie
      lubisz po "frąsusku".
    • triss_merigold6 Zastanów się nad sobą 07.11.08, 17:48
      Jak ogromną posiadasz wadę, że zaangażowalaś się w układ z 30-letnim
      prawiczkiem mającym opory przed zdjęciem gaci.
      • minasz Re: Zastanów się nad sobą 12.11.08, 15:24
        to ty sie zastanow nad soba jaka jestes niedojrzała skoro najwazniejszy w
        zwiazku jest fi-ut hehe
    • minasz Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:10
      obciag-nij mu a jak mu nie staje ze stresu to powiedz zeby piescił ci ci-pe
      ustami lub palcem
    • minasz Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 11.11.08, 22:09
      eeee bez zmuszania - wystarczy ze powie ze jest taka ciepła i wilgotna i tak by
      chciała zeby ja popiescił bo na wkładanie jeszcze nie jest gotowa hehe
    • mar.lena Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 12.11.08, 16:28
      Heh... trudny przypadek. ;]
      Musisz go podejsc tak, zeby nie mial sily sie bronic przed natura,
      inaczej nigdy sie nie zdecyduje. Wg mnie, zadne ustalanie daty nic
      nie da, to jeszcze bardziej go zestresuje. Zadne rozmowy i
      przygotowania tez nie...
      Jesli go upijesz, to pewnie nic z tego nie wyjdzie, z tego co wiem,
      alkohol dziala negatywnie na meskie mozliwosci ;]
      I wez tu wymysl cos madrego...

      Ja bym proponowala tak - najpierw porozmawiac o tym, ze pierwszym
      razem pewnie i tak kiepsko Wam wyjdzie, bo to normalka w tej
      sytuacji. Mysle, ze uda sie Wam tak za piatym, dziesiatym razem...
      Moze majac te swiadomosc, odpusci troche i nie bedzie stawial
      wszystkiego na jedna "karte". Przeciez taki stres kazdego by
      przerosl.

      A potem bym przygotowala jakas sprzyjajaca sytuacje, ale bajerujac,
      ze bedziecie razem ogladac film, albo cos innego. Niech nie wie, co
      sie swieci. Film moze miec pare odwaznych scen, bo chodzi ogolnie o
      stworzenie dobrej atmosfery, ale bez rozmow o tym! Wypijcie troche,
      to chyba jest konieczne... Film, albo glosniejsza muzyka, zgaszone
      swiatlo. A potem po prostu mozesz udawac, ze jestes wstawiona, w
      kazdym razie okaz swoje podniecenie. On musi widziec, ze to Ty nie
      mozesz sie pohamowac, i ze wyniklo to ot tak, bez planowania. Zanim
      przejdziesz do rzeczy, naprawde musisz uwazac, zeby go
      dobrze "przygotowac" nie tracac jego zaufania... To musi byc cos jak
      gwalt niemal... :D

      Ech... az sie wstydze, ze takie porady daje. ;] Ale powodzenia
      zycze, widac koles wart tego...

      Pomyslalam sobie tez, ze on moze miec jakis defekt, albo cos moze go
      od lat trapic, nie wiem...? Faceci nieraz wymyslaja sobie takie
      rozne rzeczy, jakby byly az tak istotne. ;]
      Obojetnie co zobaczysz, musisz okazac swoj zachwyt. To musi byc taki
      pierwszy raz, zeby zawsze mu sie milo kojarzyl... Bedzie Twoj. ;]

      • kag73 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 27.11.08, 12:46
        mysle, ze pomysl mar.leny jest dobry. Sprobuj, niech facet bedzie
        lekko wstawiony, Ty tez.
        Jezeli rzecz nie zadziala zaczelabym sie zastanawiac co z nim nie
        tak. Wyprobuj, nie ma co za dlugo czekac.
        Mam kolezanke, ktora byla z facetem 6 lat bez seksu, konczylo sie
        zawsze na calowaniu i pieszczotach. Do dzis nie wiadomo dlaczego.
        Rozstala sie z nim.
    • pani.misiowa Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 26.11.08, 21:24
      sluchaj, skoro nie da sie go wziac z zaskoczenia, a planowanie jest
      do dupy, to czy nie lepiej po prostu malymi krokami?

      nie piszesz nic, co tak naprawde wydarzylo sie miedzy wami
      ale najpierw to ludzie sie caluja, chodza za raczke po parku
      jak wyjezdzaja razem, to spia w jednym lozku, przytulaja sie przed
      snem
      kolejny wyjazd to jakies pieszczoty, coraz bardziej intensywne
      niech sie chlopak oswoi z sytuacja
    • ada74 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 27.11.08, 15:01
      chyba był w agencji towarzyskiej gdzie się zaraził hiv i teraz boi
      się zblizenia z tobą.
      • przemek.plywak Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 28.11.08, 18:17
        Pamiętam, że przed pierwszym razem też się bałem, a gdy doszło co do
        czego, to ledwo się rozebrałem, od razu wytrysnąłem i tyle było
        pierwszego seksu. Fajnie było dopiero za drugim razem, ale przez dwa
        lata ze strachu poprzestawałem na kapucynie. Fakt, że miałem wtedy
        23 lata, więc trochę mniej, ale potrafię zrozumieć faceta i jego
        lęk. Cóż, jeśli on chce ten pierwszy raz zaplanować, to zaplanujcie,
        tylko wymuś na nim przyrzeczenie, że się nie wycofa. Na pewno oboje
        będziecie zestresowani, może nic z tego nie wyjdzie, ale
        przynajmniej się rozbierzcie i popieście. Następnym razme będzie
        lepiej. Jeśli nie, jeśli nie będzie się udawało, to zostaje lekarz.
        Najważniejsze, jeśli chodzi o kobietę, to nie wpadać w skrajności -
        ani wyśmiewanie, ani matkowanie. Gdy już w dojrzałym życiu zdarzały
        mi się niepowodzenia (albo przedwczesny wytrysk, albo chwilowa
        impotencja), byłem wdzięczny partnerce, gdy nic nie mówiła, tylko
        przytulaliśmy się i przez jakiś czas leżeliśmy w milczeniu.
        Mężcyzzna w takiej sytuacji musi w sobie przetrawić porażkę, a
        kobieta musi mu dać do zrozumienia, że mimo wszystko go kocha i
        najważniejsza jest jego bliskość.
        Dodam, że mam znajomego (a nawet przyjaciela), który wyznał mi, że
        stracił dziewictwo w wieku... 43 lat i teraz jest szczęśliwy, ma 48
        lat. A więc można zacząć późno :-)
        • steve13 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 30.11.08, 05:41
          Sex dla kogoś bez doświadczenia może być bardzo stresującą sprawą. Sam mam 28
          lat i żadnych doświadczeń w tej kwestii. Ale u mnie problem jest trochę inny, po
          prostu nie potrafię nikogo poznać, jestem nieśmiały i przez to nie umiem
          nawiązać żadnych znajomości. Autorka postu twierdzi że ten związek już trwa
          jakiś czas tak więc już sporo barier przełamaliście. Ja nigdy nawet nie
          potrafiłem się przytulić czy pocałować kogokolwiek na kim by mi zależało bo
          bałem się jakby mogła zareagować... dlatego nie udało mi się nawiązać żadnej
          głębszej znajomości. Facet ma naprawdę dużo szczęścia że trafił na taką
          dziewczynę jak autorka postu, bo ma do niego cierpliwość, a niestety ogromna
          większość dziewczyn nie ma najmniejszej ochoty pomagać komukolwiek w wychodzeniu
          z kompleksów... bo to wymaga trochę wysiłku a przecież wszyscy wolą łatwiznę...
    • tysiamama21 miałam podobnie 30.11.08, 14:43
      mój obecny mąż miał lat 28 jak zostałam jego dziewczyną. Byliśmy już
      najbliższymi sobie osobami od 2 lat ale musiałam się w upić i wręcz go dopaść
      żeby być z nim bliżej. Nie chciałam go krępować pytaniami o poprzednie związki
      ale myślę, że ich nie było. Żadnych zupełnie.
      Najpierw twierdził, że to dla niego seks po paru tygodniach robótek ręcznych i
      ustnych to za szybko, potem że poczekamy aż skończę 18 lat (to był strasznie
      kretyński argument ale się uparł). A cały czas widziałam że chce i to bardzo.
      Poczekałam a potem no to już nie miał wyjścia bo byłam bezwstydna i napastliwa;)
      Może to umówienie się na datę to nie jest taka zła myśl? Jeśli chodzi tylko o
      to, że się niepokoi. Bo nie wykluczam innych przyczyn, może się wstydzi swojego
      penisa? albo boi się że za szybko strzeli gola..
      • fifakk Re: miałam podobnie 30.11.08, 15:51
        To zastanawiające, że nie wiesz czy twój MĄŻ miał jakieś związki w życiu czy
        nie. To dobrze wróży na przyszłość.

        A facet jest nieśmiały, więc nawet niech się dziewczyna nie łudzi że coś będzie
        za pierwszymi razami. I to nie o żadne wstydy penisów chodzi.
    • saraisa Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.12.08, 22:34
      przemek.plywak napisał: "Cóż, jeśli on chce ten pierwszy raz zaplanować, to zaplanujcie, tylko wymuś na nim przyrzeczenie, że się nie wycofa"
      Może nie tyle wymuś na nim przyrzeczenie, ale myślę, że zaangażowanie go w tą sprawę może nie być takim złym pomysłem. Niech to będzie coś, do czego wspólnie dążycie. Wspólny cel zawsze zbliża ludzi. :) Nie chcę Cię załamywać, ale może się okazać, że próby mogą zająć trochę czasu, że on nie od razu "zadziała". =/ Ale nie należy się zrażać, tylko może urozmaicać trochę "zabawy łóżkowe" - zresztą już Ci forumowicze napisali jak. :)
      No i myślę, że on na pewno ma kompleksy - pomyśl, byłaś w związku 8 lat, on pewnie sobie wyobraża, że to są tysiące godzin udanego seksu, nie dziwię się, że może go to ciut przerażać.
      ps A jeśli to nie zadziała, to po prostu dosiądź go :))
    • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 23.12.08, 11:00
      to tak tylko informacyjnie, małymi kroczkami, ale są postępy, do
      łazienki już nie ucieka, gatek nie pozwolił sobie zciągnąć, ale mogę
      dopierać sie do pośladków...
      więc reszta to tylko kwestia czasu
      dziękuję za rady i wsparcie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka