Dodaj do ulubionych

czekac czy nie?

25.12.08, 23:31
od 3 miesiecy spotykam sie z facetem. codziennie sie odzywa,
spotykamy sie, wiem ze mu sie podobam. ja potrzebowalam czasu, on z
kazdym spotkaniem zyskuje w moich oczach i mi na nim tez zalezy.
wszystko by bylo ok, gdyby nie to, ze ja chce zebysmy byli para (mam
juz naprawde dosc tzw zwiazkow bez zobowiazan) a on uparcie
twierdzi, ze potrzebuje czasu zebysmy sie poznali. Nie namawiam go,
nie naciskam ale mowilam mu wyraznie nie raz, ze nie szukam przygod
ani luznych zwiazkow. Ile ja mam czekac? czy mam w ogole czekac? a
moze on sobie szuka chwilowej przygody? nie wiem co o tym myslec,
przeciez nie chce wyjsc za niego za maz, chce tylko zebysmy byli
razem...
Obserwuj wątek
    • mocne_zwarcie Re: czekac czy nie? 26.12.08, 19:13
      Jeśli nie jesteś bardzo stara i masz trochę cierpliwości, to poczekaj.
      • ewelline Re: czekac czy nie? 26.12.08, 19:19
        Poczekaj jeszcze chwilę, ale przypomnij mu jasno i konkretnie na
        czym Ci zależy, a jak on nie podziela Twojego zdania, to niech Ci
        uczciwie powie, bo może jemu chodzi tylko o sex...
        • nika6 Re: czekac czy nie? 26.12.08, 19:28
          też się tego obawiam... ale on się zachowuje inaczej niż facet, któremu tylko
          chodzi o sex, przede wszystkim jest niesamowicie i wyjątkowo czuły, nigdy
          nikogo takiego nie poznałam, przez ten czas zupełnie na mnie nie naciskał,
          dopiero niedawno ja go sama uwiodłam... i nie żałuję:) on ma 38 lat, jest po
          rozwodzie, może stąd te jego obawy, nie wiem, staram się nie dopuszczać do
          siebie myśli że chodzi mu tylko o łóżko i wygodę..
          • ewelline Re: czekac czy nie? 26.12.08, 19:30
            No to nie daj się wciągnąć w to łożko, (chyba, że chcesz), bo będzie
            potem cierpieć, a on niech jasno się w końcu określi, bo miał na to
            już 3 miesiące. Chyba, że możesz się z nim tylko przyjaźnić, to ok.
          • silic Re: czekac czy nie? 26.12.08, 21:50
            >nie wiem, staram się nie dopuszczać do
            > siebie myśli że chodzi mu tylko o łóżko i wygodę..

            Ależ oczywiscie, mężczyzna od kobiety oczekiwać powinien tylko niewygód i
            ascezy... wtedy to jest prawidłowe.
    • poprioniony Re: czekac czy nie? 26.12.08, 19:30
      Dobrze zrozumialem? Zastanawiasz sie czy mu dac dupy czy nie?
      Moze najpierw przygotuj sie do klasowki, skoncz gimnazjum itd?
    • modrooka Re: czekac czy nie? 26.12.08, 21:14
      Wiesz to nie jest podstawówka gdzie wyznacznikiem "bycia parą" było
      nieśmiertelne pytanie "Będziesz ze mną chodzić?". Nie można sobie postanowić "Od
      dziś tworzymy poważny związek, bo mi się już znudziło spotykanie z Tobą i chcę
      czegoś więcej". On ma rację. Powinniście się poznać. Właśnie po to służą
      spotkania. Możliwe, że w trakcie znajomość naturalnie przejdzie w coś głębszego.
      • tygrysio_misio Re: czekac czy nie? 28.12.08, 19:37
        zgadzam sie...juz mnigdy nie bedzie jak w podstawowce
    • mruff Re: czekac czy nie? 26.12.08, 21:30
      żyj własnym życiem
      miej oczy szeroko otwarte
      na niego, na innych i patrz co przynosi życie
    • sibeliuss Re: czekac czy nie? 28.12.08, 14:45
      Ty już gdzieś o tym pisałaś.
    • lacido Re: czekac czy nie? 28.12.08, 15:49
      myślę, że przez to że tak bardzo Ci zależy na tym, żebyście byli parą on nie
      chce sie deklarować. Czuje się pod presją i musi być pewny że nie będzie to
      tylko Twoja decyzja ale i jego
      • nika6 Re: czekac czy nie? 28.12.08, 17:51
        to brzmi rozsądnie ale ja nawet nie wiem czy on w ogóle chce się ze
        mną wiązać...
        • lacido Re: czekac czy nie? 28.12.08, 18:54
          więc tym bardziej nie oczekuj od niego żadnych deklaracji, nie ma nic gorszego
          niż presja oczekiwań.Lepiej żeby sam doszedł do wniosku że jesteście parą niż
          zrobił to żeby Tobie było dobrze a sam nie był do tego przekonany
      • grz.egorz Re: czekac czy nie? 29.12.08, 10:49
        Jeśli jest tak jak mówi lacido, to miękka lufa z niego. Dziewczyny,
        wybierajcie zdecydowanych facetów! To same korzyści - dobre geny,
        bezpieczeństwo etc. Pozdro.
        • lacido Re: czekac czy nie? 29.12.08, 14:45
          bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz :)
          łatwo CI mówić, wybierać dobre geny - to nie tak łatwo ocenić, czasem dobre geny
          są trudne do zdobycia :) poza tym żeby się na coś zdecydować czasem potrzeba
          czasu, lepiej żeby chłop przemyślał decyzję niż działał pochopnie a potem głupio
          się wycofać itp (czasem tak faceci tłumaczą decyzję o ślubie: nie wiem jak to
          się stało, tak wyszło)
    • silverbaum ale na co czekac? 28.12.08, 18:25
      gdyz nie rozumiem.
      co z tego, ze sie z nim spotykasz?

      jezeli nie zaczniesz sie normalnie z nim kochac i calowac,
      to nigdy sie naprawde nie dowiesz - o co mu chodzi.
      bo wyklepac jezorem bez tresci - to mozna wszystko.
      • nika6 Re: ale na co czekac? 28.12.08, 19:06
        tylko że w jaki sposób normalnie się z nim całując i kochając
        przekonam się o co mu chodzi?
        • silverbaum Re: ale na co czekac? 28.12.08, 19:18
          normalnie :
          gdy bedzie calyczas mily i troskliwy, to znaczy, ze mu zalezy na
          dalszym ciagu conajmniej :)
          • nika6 Re: ale na co czekac? 28.12.08, 19:21
            jest cały czas miły i czuły, może nawet jeszcze bardziej niż przed :)
    • mariaeva Re: czekac czy nie? 28.12.08, 19:52
      po 3 miesiacah ctrudno wiedziec "na pewno" cokolwiek
      przeciez si epoznajecie
      powoli
      to nie wyscig chyba?
      na deklaracje potrzeba czasu
      na uczucia tym bardziej
      zreszta nie ma nawet jesli ze "zaklepane" i do smierci juz on jest
      Twoj
      moze i nawet szkoda....ze ma tej pewnosci nigdy na "amen"
      ale tak jest juz....
      • mruff Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:14
        pewni po ostatnich przejściacj jestem przewrażliwiona, aleee...
        kurde nie trzeba n-miesięcy żeby WIEDZIEĆ/CZUĆ że chce się z kimś
        spędzać czas,przytulić, pocałowac.
        Kurde takie rzeczy szybko się czuje

        przecież pocałunek nie oznacza deklaracji ślubnej
        seks jest już większą "obietnicą uczuć głębszych"przynajmniej wg mnie

        byłabym ostrożna do takiego ostrożnego i niewiedzącego czego chce i
        co czuje gościa

        a jak się boi angażu-niech sobie żyje przed tv a nie u boku fajnej
        babki
        • tygrysio_misio Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:18
          mi kiedys zajelo to 2miesiace spotykania sie dzien w dzien...

          latwo sobie wyobrazic co by bylo gdyby to byly spotkania raz na tydzien...
          • mariaeva Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:22
            to i tak krotko :)
            • tygrysio_misio Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:52
              ale to bylo dzien w dzien po pare godzin..takich kolezensko/przyjacielskich
              spotkan..jezdzenia razem wszedzie w ramach "ja sie nudze po szkole"...w liceum
              bylam wtedy;]

              a jak jest sie mlodym, to kochliwym..wiec 2 miesiace to dlugo;]
        • mariaeva Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:21
          po przejsciach to i ja jestem ale mysle ze trzeba kogos blizej
          poznac zeby cos deklarowac a seks
          - to w tych czasach raczej dla wielu jest jak zjedzenie kolacji w
          knajpie i niczego nie zobowiazuje
          • mruff Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:25
            miałam do czynienia z takimi niezdecydowanymi. Nie naciskałam. I jak
            oni sami się zadeklarowali to pomyślałam-kurcze, to już musi być
            pewne, skoro tyle czasu zastanawial się no i jak jest decyzja to
            trwała
            a to g* prawda była
            facet który nie wie po miesiącu (spotkania,smsy,gg) cz chce tej
            kobiety do związku-nie będzie i wiedział po roku
            • mariaeva Re: czekac czy nie? 28.12.08, 21:36
              j apo miesiacu to wiem czy mi si ektos podoba ale czy chce byc z nim
              na ament o na pewno nie i nie oczekuje tego ze ktos mi zadeklaruje
              cos takiego
              spotykac sie i poznawac- zdecydowanei tak
              uczucia - kilka miesiecy sie buduja
    • maniek_koniuszko Re: czekac czy nie? 30.12.08, 02:00
      Nabija Cie. Nie daj się.
      • lilaa Re: czekac czy nie? 31.12.08, 09:02
        hej

        ja tez cos takiego uslyszalam, w trakcie zwiazku jak juz ze soba mieszkalismy,
        byly plany...
        Sytuacja trwala pol roku a on nie potrafil mi nic powiedziec, doszlo do tego ze
        nie wspolzylismy ze soba, pozniej ja to zakonczylam.
        Mialam dosc tej niepewnosci, tego co i kiedy sie wydarzy.
        Sa faceci, ktorzy nie chca sie angazowac albo sie boja.
        W twoim przypadku to dopiero trzy miesiace spotykania, nie wychodz sama z
        inicjatywa, nie sypiaj z nim, bo niby kto to jest dla ciebie???? moze troche
        wyspotuj i zobacz co bedzie dalej.
        Ale dam ci rade, sluchaj co on mowi, jesli dalej nie bedzie pewny co chce spakuj
        sie i koniec. Pozniej gdy sie bardziej zaangazujesz bedzie ci strasznie trudno i
        rozstac sie i zyc.
        Ja bym uciekla na twoim miejscu juz teraz, ale ja tego doswiadczylam.

    • ferro2 Re: czekac czy nie? 31.12.08, 09:59
      Uciekac i to zaraz, mialam juz kiedys takiego Piotrusia Pana, tragedia, on do
      dzis nie wie czego chce:))))
    • jancio.wodnik Re: czekac czy nie? 31.12.08, 11:41
      jaka jest różnica między "para" a "bez zobowiązań", czy to drugie to
      trójkąt?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka