Dodaj do ulubionych

glupia jestem - na to wychodzi ;/

29.12.08, 14:56
Jestem bardzo głupia, tak sądzę, skoro daję sobie popalić przez
otaczający świat. Na dokładkę tym wszystkim za bardzo się przejmuję.
Asertywność - znajoma jest mi w teorii,a w praktyce staje się
kłopotem do
realziacji.
Zamykam się w sobie ale chyba mało kogo to obchodzi,tak
naprawdę, skoro nikt tym się nie interesuje .
W pracy przestałam rozumieć zaistniałą sytuację, albo inaczej -
rozumiem i obawiam się, że jest spowodowana tym, ze
- ktoś sie boi moich rzekomych "znajomości" lub pomysłów na zmiany w
celu udogodnienia pracy
- nie wchodzę przeze mnie w tzw. "układziki"
- pojawiła się "chętna" osoba moje stanowisko i tym samym
zzauważyłam obecność podłożonej "świnki".
Jest niemiło, obgadywanie, złosliwości a ja udaję , że mam to w
nosie. Tylko problem w tym, że zmęczona już jestem udawaniem. Kiedy
próbowałąm coś wyjąsnić- dowiedzieć się wprost o co chodzi,
odpowiedziano mi, że nie ma problemu. Dziwne skoro masę moich
spraw/zadań szefostwo zalatwia za moimi plecami.
Nie da sie porozmawiać i to najbardziej mnie irytuje.
Podobno to ja mam dziwne podejście, owszem, robię swoje i nie
angazuję
się w nic ponadto, nie pytam, nie dociekam, przyjmuję do
wiadomości. Czy to źle?
W życiu prywatnym nie także dobrze,ktoś mnie okłamał na początku i
teraz ponoszę rózne tego konsekwencje, głównie emocjonalne, powinnm
zerwać znajomość, poczekać na to , że coś się wyjaśni, ale zaczęłam
rozumieć, że ludzie (tu: mężczyźni) są narzekający, wymagający
współczucia ale kiedy moga coś zmienić , boją się i zostają przy tym
co jest z lenistwa, strachu oraz ....wygody. I tylko pytanie w imię
czego te kłamstwa? Naprawdeę tak istotny jest własny egoizm?
Ostatnie dni roku i moje mysli są bardzo złe. prwdę mówiąc nie chcę
mieć dalej takiego życia. Znajomi mają albo zakładają rodziny, czują
sie potrzebni, ważni, kochani. Mnie nie wystarcza już praca,
wolontariat i nadzieja. Byłam mężątką, mąż mnie zdradził. Zaufałam
po pewnym czasie innemu mężczyźnie, okazało się , że jest żonaty.
Jestem chyba naprawdę głupia i naiwną osobą, skoro nic mi nie
wychodzi w życiu.
Wczoraj napisał do mnei kolega, zonaty- że by się spotkal,
poromansowal, ze mu w domu sle, że zyją osbono, itp. A ja
odpowiedizałam , że nie mam ochoty być zabawką dla żonatego
faceta,wóczas dowiedziałam się ze mam idiotyczne wymagania, że
marzy mi się miłość i wierność a tego nie ma, nie istnieje. I ze mam
się stuknąc w głowę, co mi się roi w głowce.
dobiło mnie to, dlatego bo złyszłąma to nie raz.
Napiszecie, że trzeba wierzyc w siebie, w przyszłość. Nie przekonają
mnei te słowa, kierowałam się nimi kilka lat temu, po rozwodzie i
śmierci bliskich. Od tamtego czasu jest coraz gorzej. Może nie
nadaję się aby .....
"....Samotnośc to taka straszna trwoga..."
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 14:58
      pierwsza
      • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:01
        Falstart. Dyskwalifikacja.:P
        • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:06
          masz racje... napisalam zanim doczytalam..ale nie bardzo da sie to czytac
          chyba..wiec sie poddaje..

          wygralas.. ale nastepnym razem nie dam sie;]
          • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:16
            Ja tym razem sędziuję. :P
            • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:18
              zachowujesz sie jak idiotka ;]
              • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:30
                Nie ostatni raz. Jedno dodam: ja potrafię zachowywać się jak idiotka, ale
                idiotka nie da rady zachowywać się jak ja.;)
                A Sib ma pewnie okres. :PP
                • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:34
                  najwazniejsze,ze my nie mamy :D
      • sibeliuss Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:13
        tygrysio_misio napisała:

        > pierwsza
        >
        Zachowałaś się jak idiotka.
        • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:14
          przepraszam tato ;(
          • sibeliuss Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:15
            Co Cię cieszy?
            Autorka wątku ma problem, a Ty sobiesz sobie żarty poniżej dna.
            Żenujące. Znów pijesz?
            • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:20
              rozumiem,ze jestes na odwyku i mierzi Cie, kiedy inni robia to czego Ty nie
              mozesz...

              coz..zycie jest ciezkie

              gdziez Ty widzisz zarty w tym do czego sie odniosles?
              a no jesli je widzisz...to jestes juz wyjatkowo chory.. ale moze odwyk Ci pomoze
    • sibeliuss Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:16
      Nie jesteś głupia. Chyba bierzesz wszystko zbyt serio i zbyt mało
      elastycznie. To piękne i wzniosłe, ale tacy ludzie zawsze obrywają.
      Mnie w Twojej wypowiedzi zachwyciło jedno, jesteś nieskażona i
      wierzysz w ideały. Takich ludzi nie spotyka się na co dzień.
      • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:21
        takich ludzi sa miliony... ale ktos kto lubi prawic moraly i tak nie
        zrozumi..liczy sie psioczenie dla psioczenia

        czekam na nastepne puste frazesy z Twojej strony...
        • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:35
          wolis zisę natomiast naśmiewać cynicznie?
          Takich ludiz nie lubię któzy maja innych i wszystko gdzieś-
          pewnie tak powinno się teraż żyć,
          ja jestem inna więc do odstrzału ?
          • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:39
            jestes do odstrzalu,bo zamiast zyc starasz sie nakrecac sie na zawodzenie na
            forum...a nie na tym zycie polega

            naprawde nie masz problemow innych niz wszyscy.. Ty jedynie roznisz sie tym,ze
            nakrecasz sie... po co?
            • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:40
              PS: nie lubie takich ludzi jak Ty...bo takie to tylko narzekac potrafia.. ile by
              sie ich nie pocieszalo,to i tak ciagle to samo...

              i zyc przez nich nie mozna,bo ciagle trzeba pocieszac... jakby Ci pocieszajacy
              nie mieli podobnych problemow
              • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:43
                i nie mow,ze szukalas na forum czegos innego(porady czy cos)..bo nie utworzylas
                postu w postac "szukania porady"...ale w zwyczajne marudzenie

                naprawde nie jestes inna..to co opisalas zdarza sie milionom..

                masz kopa w dupe...a teraz idz zrob cos ze swoim zyciem
                • floo77 czasem trzeba trochę pomarudzić 29.12.08, 21:58
                  i wyrzucić z siebie coś.

                  :)
      • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:33
        Dziękuję,że mam coś dobrego w sobie, bo myslalam, że już nic, skoro
        stale dostaję po głowie. Zresztą i tutaj, patrząc kilka linijek
        wyżej, ale wiem już ze ludzie uwielbiają śmiać się cudzym
        kosztem ....
        Nie chcę juz tak trwać w ideałach, ŻYĆ - skoro jestem przez to TAK
        inna.
        • tygrysio_misio Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:38
          linijke wyzej przeczytalas,ze miliony ludzi tak ma.. identycznie..powielasz schemty

          zamiast psioczyc na forum czas wziac sie w garść...

          pisaniem dlugich i smetnych postow... na ktore ni jak sie nie da
          odpowiedziec..nic nie zalatwisz... jedynie nakrecisz sie jeszcze bardziej na
          dalsze smecenie

          kup sobie psa i choc na spacery z nim wychodz...zamiast marnowac sobie humor tu

          tu sie smieje i dokazuje.. ;]
          • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:42
            nie musiałąś czytac, odpisywać i zrozumieć, mnei ptorzeba nie
            takiego madrowanai się szczęśliwej osoby, któa rozumie tylko to co
            jej pasuje lub jest in plus, tak wiec przperaszam cie ale nie kupie
            sobie psa i będę marudzić ponieważ mam dziś taka POTRZEBĘ>
        • sibeliuss Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:43
          Żyj po swojemu, nikt nie może zmusić Cię, abyś postepowała wbrew
          sobie. A że przez to możesz czuć się samotna - czasami musimy płacić
          słono, za bycie sobą.
          • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:44
            To za drogo. Prawdę mówiąc śieta, koniec roku i brak perspektyw
            sprawiły, ze mam dość życia. Ten post to idiotycnza próba szukania
            pomocy, jzu wiem, że to bez sensu .
            • sibeliuss Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:28
              Chęci do życia to nie baterie, to się albo ma albo idzie do
              specjalisty.
              A wybór forum na miejsce samoterapii jest chybiony. Jedna tygrysio-
              misio i już człowiek myli małpy z ludźmi.
              • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 23:16
                Masz, niestety,wiele racji.I szkoda .....
            • floo77 jasne, że bez sensu - nikt nie pomoże 29.12.08, 22:03
              jesteś zdana na siebie i jeśli sama sobie nie pomożesz, nikt nic nie
              zrobi.
              marudzenie niczego nie załatwia, ani poczucie wyjątkowości, ani
              sądzenie, że inni są szczęśliwsi od Ciebie - wcale tak nie jest.

              pomocy nie znajdziesz w Necie... Net to kraina ułudy i można niexle
              wdepnąć. Chociaz polecam jakies tematyczne fora, gdzie poznasz ludzi
              podobnych sobie, o podobnych zainteresowaniach.

              Trzymaj się.
    • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:46
      chyba nie poczytałaś tego forum zanim tu napisałaś ;/ zwłaszcza ze tak bardzo
      się przejmujesz to jeszcze bardziej Cie zdołuje to jak niektórzy odbierają
      takie dzielenie się problemami na forum.

      Na przyszłość polecam forum psychologia :)
      • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:47
        Włąśni eczytam, że to nie był dobry pomysł, ale może lepiej skoro i
        tak jestem beznadziejna
        I to się niektorzy ucieszą mogąc popluć .
        • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:50
          :) nie sadzę żeby Ci to jakoś pomogło, na przyszłość lepiej uważać i nie
          przesadzać ze szczerością a już tym bardziej nie personalizować problemów
          • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:34
            Może najelpeij pwoinnam byla podwladnemu powiedizec- ekstra,
            narobiłes kłopotów formie ale nei amrtw się, ja za Ciebie kasę
            zwrócę, a ty będziesz kradł dalej?
        • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:51
          Na Psychologii też bywa 'wesoło'.
          Tak poważniej to postawiłbym tezę, iż prawdziwe problemy na forum poważniej są
          traktowane przez forumowych znajomych niżeli obcych.

          Napisałam to ja. Obca.;)
          • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 15:55
            na psychologii jest więcej osób "dających dobre rady i pocieszających" tu nie ma
            na co liczyć :) no nie ukrywajmy że zabawa cudzym kosztem to norma

            iż prawdziwe problemy na forum poważniej są
            > traktowane przez forumowych znajomych niżeli obcych.
            >

            znaczy że co? ma się najpierw z nami zaznajomić zanim zaczniemy traktować ją
            poważnie?
            • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:02
              To wcale nie jest głupi pomysł.;)
              • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:03
                on jest Twój czy mój :D
                • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:07
                  Co za pytanie. Dobre pomysły są moje. :P
                  • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:08
                    też coś a moje to nie mogą być? :)
                    • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:11
                      Nie mówiłam? Mam wyłączność na dobre pomysły. :D
                      • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 17:58
                        jakby nie był to ja sformułowałam pomysł :DDD
            • barad Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:04
              jesli twoj przyjaciel kolega jest taki cyniczny zapros go a od progu powiedz
              "300 złotych za wjazd" ;)
              potem mozesz mu zacytowac jego slowa na temat zycia ;)
              a zrozumienia szukaj wsrod przyjaciol nie wsrod ludzi ktorzy tu siedza bo oni
              sami maja przegrane zycie (netowe) :P
              • lacido ? 29.12.08, 16:06
                to było do mnie?
                • menk.a Re: ? 29.12.08, 16:08
                  A może do mnie. Chociaż nie przypominam sobie, abym wejściówki kasowała. :D
                  Barad, tłumacz się, ale już. :PP
                  • lacido Re: ? 29.12.08, 16:09
                    zdecydowanie za niska stawka jak dla mnie <lol>
              • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:35
                Niektórzy po prostu nie mają kłopotów :(
                • modrooka Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:38
                  > Niektórzy po prostu nie mają kłopotów :(

                  Wszyscy mają jakieś problemy, tylko nie wszyscy siedzą i się załamują. Twoja
                  sytuacja na prawdę nie jest tragiczna. Nie masz śmiertelnej choroby, która
                  powoli by cię wyniszczała, masz pracę i jakieś stanowisko. Weź się w garść.
                  • floo77 ona nie ma raka, ale ma prawo do smutku... 29.12.08, 22:07
                    mówienie, że ktoś ma się wziąć w garść, bo nie ma raka, bo nie
                    głoduje jak dzieci w afryce itd. tylko pogłębia deprechę - bo ktoś
                    czuje się przygnębiony, a ma w sumie wszystko, więc co? wydziwia i
                    rosnie poczucie przygnębienia.
                    taki kop w tyłek nie działa jakoś szczególnie motywująco
                    (przynajmniej na mnie:)
                    • modrooka Re: ona nie ma raka, ale ma prawo do smutku... 29.12.08, 22:52
                      > mówienie, że ktoś ma się wziąć w garść, bo nie ma raka, bo nie
                      > głoduje jak dzieci w afryce itd.

                      Oczywiście że wiadomo, że nasze problemy są najważniejsze w świecie, ale
                      siedzieć i użalać się nad sobą cały czas też nie można. Moim zdaniem najgorsze
                      jest jak drugi człowiek również zaczyna się użalać nad tą osobą, głaskać po
                      główce non stop mówiąc "tak jesteś biedna, a życie jest niesprawiedliwe". Owszem
                      trzeba się wygadać, a potem wstać i zacząć działać. Takie mazgajenie się nie
                      jest konstruktywne. Sprawia że czujemy się jeszcze gorzej, bo zaczynamy myśleć o
                      sobie bardzo źle. Taki stan ducha szybciej mija jeśli się mało stara o nim
                      myśleć. I doskonale wiem co mówię bo sama mam takie chwile i z nimi walczę
                      choćby właśnie poprzez plany na następny rok.
                    • zawsze_bez_sensu Re: ona nie ma raka, ale ma prawo do smutku... 29.12.08, 23:19
                      Z rakiem to prawda, nei mam ale mam stwardnienei rozsiane- tez nic
                      fajnego. Mam jeszcze "trohę" czasu, jestem samodzielna i ileś czasu
                      tak będzie jak twierdzą lekarze . Może dlatego taka beznadziejność
                      we mnie , że jednak czas sie kurczy inaczej u mnie niż, np. u Was ?
            • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:35
              Najwidoczniej ale brzmi rasitowsko :(
              • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:49
                Nie wiedziałam, że jesteśmy różnych ras.;)
            • nawrocona5 Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:59
              acido napisała:

              > na psychologii jest więcej osób "dających dobre rady i pocieszających"

              Na Psychologii większość stałych rezydentów to przypadki do leczenia a nie do
              udzielania porad :)
              • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 18:00
                bez obrazy, ale czyżbyś byłą jedną z nich skoro taką masz wiedzę na ten temat? :DDD
                • nawrocona5 Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 21:20
                  Bez obrazy :D
                  Nie jestem jedną z nich. Niewiele razy tam cokolwiek pisałam, ale sporo czytam.
                  Poziom wzajemnego skakania sobie do gardeł jest wyjątkowo wysoki, a afery jakie
                  tam się dzieją między stałymi forumowiczami przekraczają granice patologii
                  (równiez granice forum, niestety)
                  Dla mnie to wyjątkowa banda świrów.
                  Oczywiście piszą tam również ludzie zupełnie normalni, których przyciąga poważna
                  nazwa forum.
                  • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 00:43
                    no nie wiem
                    jak ja tam czytam to same poważne diagnozy i porady :) poziomem skakania do
                    gardeł nie dorównuje FM
                    • nawrocona5 Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 08:49
                      To może ja akurat źle trafiałam:)
                      Jak sie uogólnia, to zwykle nie ma sie racji:)
                      Moja wypowiedź była typowym uogólnieniem, przyznaję.
                      Ale faktem jest, że czytywałam tam takie rzeczy, przy których Forum
                      Kobieta/Mężczyzna jawiło mi się oazą normalności. Tu przynajmniej
                      nie ma ludzi rozmawiających w jednym wątku sami ze sobą pod różnymi
                      nickami:)
                      • lacido Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 12:31
                        Tu przynajmniej
                        > nie ma ludzi rozmawiających w jednym wątku sami ze sobą pod różnymi
                        > nickami:)

                        nie byłabym tego taka pewna :)
    • modrooka Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:15
      Każdy z nas ma takie chwile załamań. Wszystko nie wychodzi, ludzie są be, w
      pracy nas podkopują. Zaczynamy myśleć o sobie nie najlepiej. Załamujemy ręce i
      tyle.
      Tylko teraz powiedz mi co Ci daje, że tak o sobie myślisz? Bo na pewno nie
      poprawia to Twojej sytuacji.
      Jeśli potrzebujesz rady to powinnaś usiąść i pomyśleć nad tym co zrobić by
      sprawić, żeby twoja sytuacja uległa zmianie. Jest koniec roku. To dobry moment
      na pomyślenie nad celami (nie zwykłymi postawieniami)
      Powodzenia
      • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:40
        Dziękuje, ponieważ jest to konstruktywne. kłopot polega na tym, że
        złożyło się wiele problemów, odd kilku miesięcy, narastały, w tym
        zdrowotne. Jestem sama, , rozwiedziona, więc topwarzysko nie bardzo
        dobrze widziana w neiktórych kręgach....zagrożenie- to niby ja .
        Wiele zdarzeń wpłynęło , że załąmałąm się w swoje dotad wielkeij
        nadziei na poprawę losu. Zawiodłąm się na kims bardzo blskim, to
        najbardziej mnie zalamało, do tego zdrowie i praca. Nie daję rady i
        widze, że jestem po psoru sama.Samotna, a nie umiem tak żyć.
        Postanowienia noworoczne, pdosumwoania?
        Widzisz, to zrobione, tylko nie mam ochoty cokowlwiek robić, nie
        widze ZADNEGO SENsU
        • menk.a Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 16:52
          zawsze_bez_sensu napisała:

          > Postanowienia noworoczne, pdosumwoania?
          > Widzisz, to zrobione, tylko nie mam ochoty cokowlwiek robić, nie
          > widze ZADNEGO SENsU

          Więc nic nie rób. Nic nie musisz. Możesz tak sobie usiąść i robić nic. ;)
          • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 23:19
            Dziś tak robię, nie licząc płączu na forum ;/
    • karielcia byc mloda i glupia - to nie grzech 29.12.08, 16:43
      grzech to dopiero byc stara i glupia :)

      Tak, ze wszystko przed Toba !!! :)))

      A powaznie: - nie przejmuj sie, nie Ty jedna.
      • zawsze_bez_sensu Re: byc mloda i glupia - to nie grzech 29.12.08, 23:20
        W pewenym sensie przede mną, ale nie wszystko... i tego szkoda ;/
    • durneip Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 17:53
      > zerwać znajomość, poczekać na to , że coś się wyjaśni, ale zaczęłam
      > rozumieć, że ludzie (tu: mężczyźni) są narzekający, wymagający
      > współczucia ale kiedy moga coś zmienić , boją się i zostają przy tym
      > co jest z lenistwa, strachu oraz ....wygody. I tylko pytanie w imię
      > czego te kłamstwa? Naprawdeę tak istotny jest własny egoizm?

      czyżby pan najpierw ściemnił, że jest stanu wolnego, potem jak się sprawa rypła,
      zaczął się tłumaczyć, że z żoną nic go nie łączy, a na koniec nie chciał od niej
      odejść, jak zaczęłaś naciskać? a ideały gdzie? a fe, hipokrytka. ale dobrze że
      polak zrobił się mądry po szkodzie przy następnej okazji.

      ps. to nie jest nabijanie się, całkiem na serio nie trawię osób nurzających się
      we własnej świętości - ach, taka jestem niezłomna i inna, świat mnie nie docenia.
      • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 29.12.08, 23:25
        Powód dałam Ci do radości- dobre i to.Mnie do śmiechu nie było,
        kiedy okazało się, że ludzie są mistrzami w "aktorstwie amatorskim"
        oraz "kłamstwie na każdą okazję". Ideały nie mają tu nic do rzeczy,
        kttos mowi ze wolny i wszystko na to wskazuje , to wierzę, bo nie
        grzebię komus w rzeczach aby sprawdzić czy ma żonę albo nawet dwie.
        Miał wszystkie symptomy mężćzyzny wolnego, okazało się ze to takie
        włoskie małzeństwo - ale jednak małżeństwo , z dziećmi w szkolnym
        wieku.
        Święta ni ejestem i nie byłam, a anwet nie zamierzam, choc pewnei
        lubie jak ludzie są dobrzy, nie kłamiąi nie zabijają- nawet jesli
        słowami .
        • durneip Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 11:41
          a ty dalej swoje. nie sprawiłaś mi radości, nie ciesz się przedwcześnie. nie
          chodziło mi o to, że facet cię oszukal, tylko że miałaś nadzieję, że zostawi
          żonę i dzieci, a wybrał "komfort". przedziwne, jak na osobę o tak wysokich
          standardach moralnych. i daj już spokój z tym biadoleniem, że świat cię odrzuca,
          bo jesteś taka szlachetna. inni raczej też tak mają, tylko tym nie epatują.

          uch, nie cierpię męczennic.
          • zawsze_bez_sensu Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 13:04
            No i widzisz, jak masz dobrze, że doskonale zawsze radzisz sobie ze
            wszystkim, a ja nie,poniewaz taka "durna pała" ze mnie . I do tego
            się beznadziejnie zachowję, skarżę na swój los , przecież po co ja w
            ogóle żyję? Do ekstreminacji z takimi jak ja, masz rację. Wielu by
            Ci było wdzięcznych,w tym ja, bo sami odwagi nie mają sobie strzelic
            w łeb . Ja również, za co akuratnie siebie nie potrafię znieść .
            • durneip Re: glupia jestem - na to wychodzi ;/ 30.12.08, 13:22
              wiesz, wychowałam się z takimi tekstami. jak mało kto jestem na nie odporna. to
              szantaż emocjonalny czystej wody. doskonale wiesz, że nikt tu nie kwestionował
              sensu twego istnienia oprócz ciebie samej. i jeszcze to straszenie samobójstwem.
              facet miał nosa, że nie chciał się w to ładować. i ten drugi też.
    • floo77 etam 29.12.08, 21:56
      kobiecie marzy sie wierność i miłość, a facetowi panienka bez
      zobowiązań, za darmo (i bez wynoszenia śmieci!;)

      Czyli wolontariat nie załatwia problemu poczucia beznadziei i
      bezsensu życia? Zawsze mi się zdawało, że to powinno załatwiac
      wszystko - nie masz czasu na myślenie i jest fajnie.

      A w pracy nie próbuj niczego dociekać i wyjaśniać - zwlaszcza jeśli
      cos Ci sie tylko zdaje i próbujesz odpowiadać na plotki, bo to jak
      łapanie cieni - zostaniesz uznana za czepialska wariatkę, a
      przecież "nie ma problemu"

      Wrzuć na luz. Zawsze jest tak, że albo Ciebie ktoś rznie, albo Ty
      kogoś...
      • zawsze_bez_sensu Re: etam 29.12.08, 23:26
        Chciałąbym kiedyś nauczyć się tak myślec, ale musiałabym wówczas
        stać się kims innym :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka