camaltd 03.01.09, 11:31 Macie jakiś sprawdzony patent jak się nie zakochać? Facet jest piekielnie interesujący a ciągnie mnie do niego jak wilka do lasu! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nawrocona5 Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 11:32 A czy są dostatecznie poważne przeciwwskazania? :D Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 pomysl sobie, ze jest taki sam jak wszyscy 04.01.09, 14:10 robi kupe jak kazdy inny i juz po tym powinno Ci sie odechciec Odpowiedz Link Zgłoś
hagi_no zniechęcić - najlepsze rozwiązanie 04.01.09, 20:47 gdy u mnie w pracy pojawiła się atrakcyjna osoba zostało z mojej strony zrobione wiele by oceniła mnie jako bufona. Teraz mam spokój z myśleniem o romansie w pracy i kłopotach - a te pojawiają się prędzej czy później. Odpowiedz Link Zgłoś
baasaab Re: pomysl sobie, ze jest taki sam jak wszyscy 05.01.09, 10:56 heh, o tym samym sobie pomyślałam. Kiedyś właśnie taka anegdotkę słyszałam. Pewien pan bardzo idealizował swoją dziewczynę, lecz w momencie kiedy zdał sobie sprawę z tego, ze ONA TEŻ ROBI KUPĘ =@, rozstał się z nią. Przecież jego idealna dziewczyna nie może robić czegoś tak obrzydliwego jak KUPA! Odpowiedz Link Zgłoś
perotin Re: pomysl sobie, ze jest taki sam jak wszyscy 05.01.09, 11:14 Podobno jakiś znany rycerz albo trubadur popełnił z tego powodu samobójstwo. baasaab napisała: > heh, o tym samym sobie pomyślałam. Kiedyś właśnie taka anegdotkę słyszałam. > Pewien pan bardzo idealizował swoją dziewczynę, lecz w momencie kiedy zdał sobi > e > sprawę z tego, ze ONA TEŻ ROBI KUPĘ =@, rozstał się z nią. Przecież jego idealn > a > dziewczyna nie może robić czegoś tak obrzydliwego jak KUPA! Odpowiedz Link Zgłoś
siostra11 Re: Miłość=Kłopoty 08.01.09, 16:06 Witam;) Ja też mam problem z mężczyzną, z tym że On jest już moim mężem i nie potrafimy się ostatnio porozumieć. Szczerze mówiąc, to zastanawiam się, czy ten związek ma jeszcze jakieś szanse. Kusi mnie wizyta u wróżki, tylko dobrej i sprawdzonej w Szczecinie. Czy Ktoś może mi pomóc? Dziękuję;) Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 13:35 To hormony, zatem może jakaś terapia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nawrocona5 Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 13:43 Profilaktyka zawsze jest nieco kłopotliwa :) Szczepionka byłaby skuteczniejsza - odporność na całe zycie :) Odpowiedz Link Zgłoś
camaltd Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 14:25 Hormony wolałabym zostawić w spokoju. Ogólnie rzecz biorąc dobrze mi z nimi. Szczepionka lepsza :). Tylko gdzie jej szukać? Odpowiedz Link Zgłoś
pollyannadorosla Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 16:21 może myśl na odwrót? "musze sie zakochac, no musze, musze..." ;-):-) Odpowiedz Link Zgłoś
nawrocona5 Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 16:32 pollyannadorosla napisała: > może myśl na odwrót? "musze sie zakochac, no musze, musze..." ;-):-) Można jeszcze poprosić mamę, żeby kazała się zakochać:) Zwykle postępuje się na odwrót:) Odpowiedz Link Zgłoś
pollyannadorosla Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 15:24 > Można jeszcze poprosić mamę, żeby kazała się zakochać:) > Zwykle postępuje się na odwrót:) antymiłosne voodoo dla początkujących i średniozaangażowanych? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ryganta Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 16:45 nawrocona5 napisała: > Profilaktyka zawsze jest nieco kłopotliwa :) > Szczepionka byłaby skuteczniejsza - odporność na całe zycie :) Otóz to! Odpowiedz Link Zgłoś
grz.egorz Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 13:46 Dlaczego kobiety są takie kochliwe? Dlaczego się bronią przed tym jak się zakochają wreszcie? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 14:03 grz.egorz napisał: > Dlaczego kobiety są takie kochliwe? bo emocje są nieodłącznym elementem ich natury :) Dlaczego się bronią przed tym jak się zakochają wreszcie? Nie rozumiem. one się bronią przed zakochaniem bo jak się już zakochują to d..a zbita ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Equilibrium 03.01.09, 14:30 obejrzyj sobie jak tam poradzono sobie z uczuciami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ryganta Miłość=Kłopoty 03.01.09, 16:44 Ja to nie dopuszczam do mysli. Wyrabiam w sobie wewnetrzny zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
camaltd Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 21:47 Może nie zadziałać. Facet absolutnie wyjątkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 13:56 No to o co właściwie chodzi? Żonaty? Gej? Emigruje do Australii? Odpowiedz Link Zgłoś
kor-aaa Re: Miłość=Kłopoty 03.01.09, 20:34 Nie zbliżać się do niego na odległość mniejszą niż metr. Poważnie :) Żeby nie czuć zapachu, oddechu, głosu z niewielkiej odległości, nie dotykać i nie patrzeć prosto w oczy. Bo wtedy biada Ci :) Odpowiedz Link Zgłoś
sidlav Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 12:36 Jak widzę, że ciągnie mnie do jakiejś kobitki, to zrywam kontakt, Powolutku, systematycznie (żeby nie wyszło zbyt perfidnie). Lepiej nie robić sobie smrodu w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
camaltd Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 14:13 Pełna zgoda, po warunkiem, że gość pociąga mnie tylko fizycznie. Mniej kontaktów - mniej pokus. Sprawdziłam. Działa bez pudła. Gorzej, kiedy w grę wchodzi nietuzinkowa osobowość. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.powiatowy Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 13:02 Warto w głowie stworzyć sobie taki ideał i antyideał przyszłego partnera. Ja np. w antyideale mam tak, że kobieta paląca zostaje z miejsca zdyskwalifikowana, choćby miała usta jak Angelina Jolie. To jest tak trwale zakodowane, że nie ma mowy, abym zakochał się w palaczce. Co zrobić aby się nie zakochać? Poszukaj jakiejś wady w tym mężczyźnie, ale takiej, która będzie Cię odpychać. Może myśl o nim, że jego penis ma 5 cm we wzwodzie?;) Odpowiedz Link Zgłoś
camaltd Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 13:30 Póki co cholernie imponuje mi to, co ma pod sufitem, a nie w spodniach. Ale pomysł przedni :))). Dzięki za radę! Odpowiedz Link Zgłoś
hazardzista123 Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 13:48 Moja RADA: Oswiadcz mu sie! Wersja optymistyczna: zgodzi sie, pobierzecie sie, bedziecie zyli dlugo i szczesliwie z gromadka dzieci, Wersja pesymistyczna: nie zgodzi sie, bedziesz samotna do konca zycia, Wersja posrednia: powie, ze sie zastanowi, ryzyko Wersji pesymistycznej ale jest i nadzieja na optymistaczna Ps. Nie ma nic gorszego w zyciu niz zakochac sie w mezatce... Odpowiedz Link Zgłoś
4v Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 13:52 dla kobiety najlepszy sposób to sobie tłumaczyć, że przecież najprzyjemniej jest gonić króliczka a nie złapać króliczka. i jak się zakochasz to będziesz nieszczęśliwa tak naprawde, no nie? czasem mam wrażenie że wiekszość kobiet nie lubi tego prawdziwego spełnienia. zamiast tego woli te otoczke, podchody, marzenia.... jedno czego nie mogę zrozumieć, czy to z ich strony oznacza zbyt małą dojrzałość emocjonalną, czy też właśnie "przejrzałość". PS. a tak na poważnie - jak jest wart miłości i nie ma ciężarów (wrodzona niewiernośc, żonka i dzieci, on Cie nie pokocha itp) to się w nim zakochaj i bądzcie szczęsliwi. w przeciwnym wypadku po prostu go sobie obrzydź i pokonaj te kobiecą ch...ową naturę, która podpowiada że im większe przeciwwskazania, tym facet bardziej atrakcyjny :/ Odpowiedz Link Zgłoś
info-tw Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 14:33 Po paru niewypałowych związkach samo przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
qdx Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 16:01 no to w czym problem? ewentualnie daj mu co trzeba może się nie sprawdzi i ci przejdzie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
safed Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 18:01 Pokaż mu ten temat na forum GW! Tak go porazi Twoja inteligencja, że zwieje, gdzie pieprz rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 20:40 A nie lepiej się zakochać ?:) skoro interesujący ? - w końcu Miłość to najpiękniejsze uczucie w życiu jakie może nas spotkać - życzę Ci i przyszłemu (pewnie) facetowi jak najlepszych relacji - wiem że czasami Miłość to kłopoty sam to przechodzę od niedawna ( tzn mam dziewczynę kochaną od pół roku i miałem ostatnio parę niedomówień ale w Nowy Rok porozmawialiśmy od serca i sobie wszystko wyjaśniliśmy) ale Miłość to jednak jest coś pięknego :) powodzenia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cancer125 Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 20:58 miałem taką kumpelę i ... nawet byliśmy ciut mocniej związanie (ale daleko temu było do związku). no i ona spotkała taki właśnie ideał ... same ochy i achy. nie dało się jej przekonać do przemyślenia. facet ją przeleciał (przepraszam za określenie, ale jak skonsumował sobie w tak prymitywny sposób to nie znajduje innego określenia) i ... stwierdził, że on sobie nie poradzi ze związkiem. a taki był idealny ... długo się tarzałem ze śmiechu :> pomyśl o tej lasce nim zrobisz jakiś krok, bo ... dziewczyna długo się męczyła i ... cholera ... no żal mi jej było, bo bardzo ją ceniłem (z nastawieniem na czas przeszły, bo chyba jakoś przestałem jej być zupełnie potrzebny ... z czego się cieszę, bo ludzi się poznaje w biedzie ... ale to już inny wątek). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Zazwyczaj wystarczy prosty test... 04.01.09, 21:04 Trzeba zaobserwować czynności fizjologiczne: jak je, pije, kicha, opróżnia kiszkę stolcową z gazów, kału, jak opróżnia pęcherz, jak wyrównuje nadciśnienie w przewodzie pokarmowym, jak i gdzie drapie się... Na pewno część takich czynności wykonuje. Wiele z nich publicznie. To wystarcza... (no tak, jest haczyk: trzeba być dobrze wychowanym, by móc z obserwacji wyciągnąć wnioski - a te zazwyczaj nie są budujące...) Odpowiedz Link Zgłoś
moonalisa Re: Zazwyczaj wystarczy prosty test... 06.01.09, 14:03 bardzo słusznie Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: Miłość=Kłopoty 04.01.09, 21:06 Żartujesz? Skąd wzięłaś interesującego faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Miłość=Kłopoty 05.01.09, 01:59 Wyobraz sobie, ze spotyka sie z 3 pannami jednoczesnie. A Ty masz byc czwarta... Odpowiedz Link Zgłoś
martusia.3 Re: Miłość=Kłopoty 05.01.09, 02:58 Przyjrzyj mu się uważnie.Na pewno znajdziesz coś absolutnie nie do zaakceptowania. Kiedyś podobał mi się pewien facet - intelektualista tak jak twój. Przeszło jak ręka odjął,kiedy spotkałam go na ulicy i zobaczyłam,że na nogach ma sandały do skarpetek. A jeśli to ma być romans w pracy,to zdecydowanie odradzam! Przypomnij sobie dowolną historię tego typu.To zawsze kończy się źle! Szczególnie dla kobiet.Bo faceci to zawsze sobie jakoś poradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Miłość=Kłopoty 05.01.09, 03:11 Martusia chyba podobał nam się ten sam intelektualista :-) Spotkała mnie identyczna historia, po tym jak zobaczyłam go w skarpetkach i sandałach i krótkich spodniach już nigdy nie pomyślałam o nim z namietnością :-) - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
martusia.3 Re: Miłość=Kłopoty 05.01.09, 03:18 Niewykluczone! Mój też miał na sobie jakieś krótkie gacie.Takie bardziej harcerskie, wypłowiałe khaki. A lat tak około trzydziestki. Omalnie padłam trupem na ten widok. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: Miłość=Kłopoty 05.01.09, 12:02 świetny wątek, jeszcze, jeszcze, te rady są nieocenione, no bo co zrobić - on żonaty, ona zamężna, dzieci po obu stronach, chemia jak nie wiem, pozostaje neutralizacja, hipnoza, unik? Odpowiedz Link Zgłoś
constelacja Re: Miłość=Kłopoty 06.01.09, 12:14 zakochiwać się nie wolno i już!!!! bo jak człowiek zakochany ... to traci umiejętność oceny rzeczywistości... robi rzezczy i mówi słowa, które później zostaną i tak wykorzystane przeciw niemu ... A serio jak zakochiwać się to tylko z wzajemnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
na_buncie Re: Miłość=Kłopoty 06.01.09, 12:24 piszesz o nim w samych superlatywach wiec w czym problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
moonalisa Re: Miłość=Kłopoty 06.01.09, 13:58 aby nie wpaść w sidła milości,trzeba robic wbrew sobie-tzn.jeśli uważasz się za prawego i szlachetnego człowieka,postępuj podle i bez serca...wypróbowalam ,na razie skutkuje,tylko nie wiem jak długo wytrzymam :) Odpowiedz Link Zgłoś
magnes-pl ja wiem, ja wiem, wybierz mnie!!! MNIE wybierz 06.01.09, 20:16 No dzięki, teraz mogę się wypowiedzieć, trzeba sobie znaleźć jakies zajęcie ciekawe, ja na ten przykład biorę sobie udział w konkursie. Takim dla projektantek totalnych amatorek ;) no i moja sukienka nawet weszła do tej edycji, na następną edycję też mam się zamiar załapać, na www.papavero.pl Odpowiedz Link Zgłoś
staryigruby Wrecz przeciwnie ! :-) 06.01.09, 20:48 jezeli facet imponuje ci intelektualnie, odpowiada fizycznie, a zapach jego ciala jest ci mily, to dzialaj ! Takie polaczenia zdarzaja sie w zyciu niezmiernie rzadko. To po prostu okazja do przezycia czegos niepowtarzalnego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniol.milosci Re: Nie zawsze 07.01.09, 15:29 „Gdy los się do ciebie uśmiecha, spotykasz przyjaciela, gdy los jest przeciwny - piękną kobietę” Nie wiedziałem, że byłem takim potworem. Nie wiedziałem i nie chciałem nim być. Córeczka wyrywała się, a nikt, i tak, jej nie wierzył. Jak można było stać się kimś takim dla ukochanej? Czy zmarnowałem jej życie? Ukarzcie mnie, jeśli tak. mrinmapi.blog.interia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
zuz7 Re: Wrecz przeciwnie ! :-) 08.01.09, 01:56 Z motylami w brzuchu nie ma co walczyc tu nalezy sie poddać i poddać... niech emocje wezmą góre!!! A ja z całego serca życzę powodenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
memor Re: Wrecz przeciwnie ! :-) 10.01.09, 13:43 Są odpowiednie tabletki przeciwko pociągowi seksualnemu;P Z resztą popieram,że kupa jest już wystarczającym powodem;) Odpowiedz Link Zgłoś
plisowanka podaję sposób 11.01.09, 17:49 Dobrze jest mieć uszy i oczy otwarte i posłuchać plotek na jego temat. Jak usłyszysz, że ktoś o nim mówi źle, to może ci się odechce. Może się okazać, że on np. zostawił swoją byłą partnerkę z kredytem do spłacenia albo miał jakiś wyskok do agencji towarzystkiej. Nieważne, na ile jest to prawda, choć w każdej plotce jest jakieś ziarenko prawdy. Jeżeli nie uda ci się przypadkowo usłyszeć jakiś plotek na jego temat, to sama sprowokuj otoczenie, by zaczęło je mówić. Powiedz im jakąś zmyśloną rzecz o nim, że np. widziałaś go wstawionego w centrum handlowym z jakąś tipsiarą. Wtedy znajome mogę pociągnąć temat, np. mówiąc, że to pewnie ta, którą naciągnął na kredyt itd. Jeśli zaś powiedzą, że to niemożliwe, bo x jest porządnym facetem i nigdy nie pije, to zawsze możesz się wycofać twierdząc, że w takim razie musiałaś go z kimś pomylić. Odpowiedz Link Zgłoś