Dodaj do ulubionych

My, faceci z brzuszkiem

07.01.09, 17:54
Jak z samoakceptacją tego co nam urosło, a co nie było za zbytnio
planowane? Nie mamy lustrzycy, ale ciąża spożywcza to jest z
pewnością. Przeszkadza Wam to, walczycie z brzuszkiem żeby go
zgubić, czy mimo wszystko zaakceptowaliście tą cechę Waszego wyglądu?
Obserwuj wątek
    • nawrocona5 Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 20:03
      I chyba zostaniesz jedynym odważnym :)
      Nikt się nie chce przyznać:)
      Wobec tego przytoczę tekst przeczytany kiedyś w gazecie, który jest z pewnością
      dowodem samoakceptacji mężczyzny z brzuszkiem
      "Porządny sprzęt należy trzymać pod wiatą" :DDD
      • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 23:19
        Panowie w sieci udają Schwarzeneggerów :)
      • thank_you Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 04:35
        To było tak:

        Każdy ptaszek musi mieć swój daszek ;-)
    • marzeka1 Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 21:34
      "czy mimo wszystko zaakceptowaliście tą cechę Waszego wyglądu?
      • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 23:20
        Diety, fitness, siłownia i 16 godzin pracy :)
        Oglądasz za dużo TV.
    • poprioniony Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 22:19
      Kazdy kilogram obywatela z wyzszym wyksztalceniem
      szczegolnym dobrem narodu! Wniosek: dlatego, ze jestem
      zapasiony jestem szczegolnie wartosciowym facetem.
      • purchawkapuknieta Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 12:42
        misiaczku, jestes jak mój najlepszy seks- antymałysz.
    • modrooka Re: My, faceci z brzuszkiem 07.01.09, 23:16
      > Jak z samoakceptacją tego co nam urosło, a co nie było za zbytnio
      > planowane? Nie mamy lustrzycy, ale ciąża spożywcza to jest z
      > pewnością.

      Chyba najlepiej to potraktować w kategorii wpadki: "Nie chciałem, donoszę, a za
      kilka miesięcy zrzucę"
    • grzehuu Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 00:13
      sibeliuss napisał:

      > Jak z samoakceptacją tego co nam urosło, a co nie było za zbytnio
      > planowane? Nie mamy lustrzycy, ale ciąża spożywcza to jest z
      > pewnością. Przeszkadza Wam to, walczycie z brzuszkiem żeby go
      > zgubić, czy mimo wszystko zaakceptowaliście tą cechę Waszego wyglądu?


      Na szczęście zostałem wyposażony w szybki metabolizm i takie rzeczy mi
      niestraszne ;p co nie znaczy też że mogę się obżerać :) Trzeba trzymać dietę i
      ćwiczyć na siłowni :))
      • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 09:36
        Ależ oczywiście, można do końca życia chodzić na siłownię i zrobić z
        tego na siłę swoje hobby. Nie zmienia to faktu, że chodzi się na
        wagę i błagalnym wzrokiem omiata wskaźnik. Fajny cel w życiu, taki
        dobrowolny i wzniosły.
    • menk.a Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 10:08
      No już bez przesady. Niefajnie jest się w łóżku o kości obijać.:P
      • camelot0 Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 12:47
        menk.a napisała:

        > No już bez przesady. Niefajnie jest się w łóżku o kości obijać.:P


        menka, podniecasz mnie :DDD

        z mądrości azjatyckich - mężczyzna bez brzucha jest jak niebo bez gwiazd. :))
        • menk.a Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 12:53
          camelot0 napisał:

          > menka, podniecasz mnie :DDD
          >

          To zdrowy objaw. Nie wstydź się go tylko.:D

          > z mądrości azjatyckich - mężczyzna bez brzucha jest jak niebo bez
          gwiazd. :))
    • katz3 Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 13:20
      Żeby zgubić brzuch mogę zrobić dużo: tyrać na siłowni i godzinami biegać po
      lesie ale kiedy przyjdę do domu wpadam w sidła tłuszczy cukrów i piwa. I tak oto
      musimy żyć we dwóch - ja i mój brzuch.

      Bywał już większy, teraz jest znośny, ale odkąd przyszedł nigdy mnie opuścił.
      • camelot0 Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 13:27
        katz3 napisał:

        > ale odkąd przyszedł nigdy mnie opuścił.


        i dlatego jest on naszym największym i najlepszym przyjacielem :)))
        • marzeka1 Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 15:15
          "Diety, fitness, siłownia i 16 godzin pracy :)
          Oglądasz za dużo TV."- nie,to nie TV, widzę, jak można wyglądać. Mój mąż ma 43
          lata, zero brzucha, ale dba o siebie, na siłownię nie ma czasu, jednak nigdy nie
          pozwolił sobie na wyhodowanie ohydnie wyglądającego brzuszyska.
          • samanoca Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 15:24
            gorsza od brzuszka jest chudość. chudy facet, to nie facet.
            wieszak, z zapadniętymi policzkami i spodniami wiszącymi jak worek od kartofli.
            brrrrrr aaa fuj!
          • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 15:35
            Zatem pomyśl teraz - co robi aby być szczupły? (jadam mało i nie
            tłusto, nie lubię przekąsek i słodyczy, nie pijam piwa)
            • samanoca Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 15:39
              sibeliuss napisał:

              > Zatem pomyśl teraz - co robi aby być szczupły? (jadam mało i nie
              > tłusto, nie lubię przekąsek i słodyczy, nie pijam piwa)

              nic nie rób. to pewnie geny. lepiej mieć geny z brzuszkiem, niż te geny, gdzie
              brzucha brak, a facet wygląda jakby go baba od miesięcy nie karmiła.
              • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 16:41
                Brawo ta pani dać jej, albo niech da :P
                U mnie cała rodzina tak ma, że do 30-stki patyki, a potem tonaż
                rośnie.
    • stara-a-naiwna Re: My, faceci z brzuszkiem 08.01.09, 15:36
      wiem, ze nie o tym wątek
      i że to nie działa motywująco

      ale...

      mnie kręci brzuszek u faceta
      (taki lekko wydęty najlepiej)

      • lejdi111 Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 08:45
        a ja kocham fałdkę na karku :)
    • juriusz_huszkedres Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 12:10
      Melduję się w składzie :) "Nic tak ludzi nie upiększa, jak samara coraz
      większa!" Kałduna próbowałem wytępić już wielokrotnie - dietą, siłownią, basenem
      - ale uwielbiam jeść dobre rzeczy, lubię piwo no i... nawet jak czasem bebzun
      zniknie, to i tak zawsze wraca :)

      Jednak zaakceptuję go dopiero wtedy, jak się wbiję w moje ulubione spodnie
      jeszcze ze studenckich czasów :)
    • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 12:51
      pasztety, pasztety, banda pasztetów!!! :P:P:P
      • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 13:46
        durneip napisała:

        > pasztety, pasztety, banda pasztetów!!! :P:P:P

        Spójrz na siebie piszczelu :)
        • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 15:30
          nie narzekam, misiaczku :) pieruńsko jestem proporcjonalna :P
          • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 15:48
            Ja też :)
            • trevally Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:05
              > czy mimo wszystko zaakceptowaliście tą cechę Waszego wyglądu?

              Gdyby to tylko cecha wyglądu była, to by nie było problemu, ale
              nadwaga i otyłość są bardziej szkodliwe niż papierosy i alkohol,
              niestety :/

            • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:17
              jak bombka choinkowa...?
              • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:34
                Duże też bywa piękne.
                • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:37
                  taaa, i liczy się nie rozmiar ale technika malowania...
                  • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:39
                    nie rozmiar pędzla, rzecz jasna
                    • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 16:53
                      A teraz powiedz - dlaczego jesteś złośliwa?
                      • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 17:27
                        bo duże bywa piękne, o ile jest biblioteką :)
                        • sibeliuss Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 17:40
                          Nie jesteś mnie w stanie obrazić :)
                          • durneip Re: My, faceci z brzuszkiem 09.01.09, 17:53
                            ależ to wyraz moich poglądów, zupełnie nieobraźliwy. nieustannie zachwycam się
                            monumentalnymi gmachami bibliotek i muzeów, od modernizmu do Gross Deutschland
                            przez biały dom przy nowym świecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka