Dodaj do ulubionych

Kobieta pyta.

28.01.09, 22:54
Wlasnie skonczylam 26 lat. Jestem ambitna, inteligentna, przebojowa osoba. Mam
swoje zainteresowania, pasje i plany na zycie. Jestem towarzyska, otwarta,
lubie ludzi. Nie chce zabrzmiec "pustacko", ale wygladam bardzo przyzwoicie.
No i tu mam pytanie. Co ze mna nie teges, ze moje zwiazki z facetami
najczesciej rozpadaja sie po roku, dwoch?

Wszystkie licealne panny (zwlaszcza te, ktore nigdy nie mialy z kim chodzic,
hie hie) juz zdarzyly zapodac slubne foty na nasza-klase, a ja mam mojego
misia pisia, z ktorym pewnie sie skonczy za jakis czas ukladac.

Staram sie, czasem mysle, ze za za bardzo. Moj kolega gej stwierdzil ostatnio,
ze nie powinnam sie martwic bo mam full package, czyli inteligencje, wyglad,
zadowolenie z zycia i wszystko czego mezczyzna moze chciec od kobiety.

No ok, rozumiem, ale dlaczego to nie przeklada sie na rzeczywistosc. Bo skoro
spasione kolezanki z podstawowki, ktore mialy ambicje skonczyc zasadnicza
szkole zawodowa li i jedynie maja rodziny i spelniaja sie na tej plaszczyznie,
dlaczego ja nie moge miec chocby porzadnego zwiazku? (do oltarza na szybko nie
chce leciec).

Czyzbym stawala sie ta za bardzo przebojowa babka, ktorej faceci sie boja na
dluzsza mete?
Czy mam za duze wymagania, sadzac, ze skoro ja mowie biegle w trzech jezykach,
chce zeby moj facet znal przynajmniej dwa? (Nie mieszkam w PL) czy to, ze
skonczylam drugie studia, ma cos do rzeczy? czy to, ze otwarcie mowie, ze chce
zrobic kariere?

Naprawde chcialabym moc kogos kochac tak na zawsze.
Obserwuj wątek
    • pol_krzaka Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 00:08
      Problem jest powszechnie znany i był tu już wielokrotnie poruszany. Oceniasz
      siebie miarą przeznaczoną do oceny mężczyzn. Zresztą kolega gej prawdopodobnie
      również to robi. Nie masz pojęcia czego mężczyzna oczekuje od kobiety. Z
      wymienionych rzeczy tylko wygląd jest istotny, ale on sam nie na długo wystarcza
      a i gusta są różne. Wcale nie musisz się wszystkim podobać. Sposób w jaki mówisz
      o koleżankach z klasy sugeruje też że masz poważne braki w cechach decydujących
      o kobiecości. Według swojej własnej wysokiej oceny szukasz facetów równie
      atrakcyjnych, dla których sama już atrakcyjna nie jesteś. Nikomu nie zaimponuje
      to że mówisz trzema językami, że jesteś przebojowa, że chcesz robić karierę, że
      masz pasje. To są męskie zalety.
      • po_prostu_ja_83 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 00:20
        Ok. Umiem gotowac, sprzatac, piec ciasta kurna i co jeszcze? Jak facio byl chory
        latalam jak pielegniarka. Ach meskie cechy, seks lubie bardzo, co to znaczy
        meskie cechy?
        Jestem kobieca, latam na szpilkach, mam wlosy do pasa i zwracam na siebie uwage,
        no i konczy sie po pol roku zwiazku zazwyczaj:)
        • pol_krzaka Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 00:26
          Musi istnieć poważny dysonans między tym co o sobie mówisz a co faktycznie sobą
          reprezentujesz.
          • jak_balsam Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 22:55
            pol_krzaka napisał:

            > Musi istnieć poważny dysonans między tym co o sobie mówisz a co faktycznie sobą
            > reprezentujesz.

            =========

            podoba mi sie to, co piszesz. I to bez znaczenia, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną... podoba i już.
            Ważna jest trzeżwość oceny.
        • polam5 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 00:33
          A mozesz konkretnie napisac dlaczego sie konczy?
      • fuks0 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 11:45
        >>Nikomu nie zaimponujeto że mówisz trzema językami, że jesteś >>przebojowa, że
        chcesz robić karierę, że
        >>masz pasje.

        Tutaj się nie zgodzę :)
        • szczesliwamezatka Re: Kobieta pyta. 30.01.09, 17:53
          No widzisz. Gdybyś napisała, że:
          1. lubisz wypić, zapalić i pobalować;
          2. masz 3 centymetrowe paznokcie;
          3. żyjesz z dnia na dzień bez planów i ambicji;
          4. chodzisz w kusych spódniczkach wątpliwej jakości;
          5. nie lubisz się uczyć;
          6. klniesz jak szewc;
          To byś dopiero forumowiczom ZAIMPONOWAŁA!
          Może nie wszystkim - tak dla złagodzenia.
          Wówczas by Ci odpisali: nie wiem, co ten facet od Ciebie chce, co mu
          się w Tobie nie podoba :)
      • siegfriedswaelderin Re: Kobieta pyta. 02.02.09, 03:21
        Sposób, w jaki mówisz o autorce wątku, sugeruje też, że masz poważne braki w
        cechach decydujących o inteligencji.

        To, że nie rozczula się na NK nad "ślicznymi dzieciąteczkami" na "super
        fotuniach", ma świadczyć o jej kobiecości? Musisz mieć problemy z rozumieniem
        tego pojęcia.


        > a i gusta są różne. Wcale nie musisz się wszystkim podobać. Sposób w jaki
        mówisz o koleżankach z klasy sugeruje też że masz poważne braki w cechach
        decydujących o kobiecości.
    • dzielna_traktorzystka Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 00:29
      Traktujesz siebie samą jak towar do sprzedania: masz dużo atutów- z pewnością.
      Ale chyba nie po to uczyłaś się języków, studiowałaś i dbałaś o urodę , żeby
      mężczyzni cię pożądali. Giełda żon to już przeszlość.Nie podoba mi się jak się
      wypowiadasz o innych,uważasz się za lepszą (chudszą , lepiej wykształconą,
      bardziej zagraniczną) to może zniechęcać.
      • cus27 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 06:55
        Do...po prosyu JA...nie ma takich facetow!Do koski(tej od stopy
        Twojej)-zaden- nie -dosiegnie!
        • elife Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 12:17
          Niech zgadnę.... zawsze lubisz mieć rację i wiesz wszystko najlepiej - może tu
          tkwi problem? Facet, nawet najbardziej nieśmiały - lubi dominować, choćby w
          nielicznych aspektach życia.
      • poprioniony Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 17:25
        > Traktujesz siebie samą jak towar do sprzedania:
        > masz dużo atutów- z pewnością.

        Na jakiej podstawie wyciagnelas taki wniosek,
        po durnym poscie na durnym forum?
    • strangeday Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 13:33
      nie znam Cię, więc być może to powierzchowna ocena, ale np. dla mnie
      bezinteresowna zawiść i pogarda dla innych przebijające z krótkiego
      tekstu to cechy dyskwalifikujące: "panny (zwlaszcza te, ktore nigdy
      nie mialy z kim chodzic, hie hie)", "spasione kolezanki z
      podstawowki")

      może więc szukasz przyczyn nie tam gdzie trzeba...
      • brokenflower1 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 13:44
        jesteś bezkrytyczna w stosunku do siebie.... i bardzo krytyczna w
        ocenie innych....
        bardzo denerwuje mnie taka cecha - może wielu mężczyzn również....
      • jacek1982 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 13:45
        jestes wredna i tyle
        • szczesliwamezatka Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 17:21
          Witam Cię. Lubię szczerych ludzi. Po lekturze Twojego postu mam dla
          Ciebie dobrą radę: zostaw to bagno! Ludzie, którym powiesz o swoich
          zaletach to Cię tu zjedzą! A jeszcze jeśli napisałaś, że znasz 3
          języki obce... Oni podziwiają tylko nieudaczników dla których
          istnieją tylko słowa "du...a", "je...ć", "gó...", ale zupełnie się
          tym nie przejmuj. Przezywanie, obrażanie jest tu na porządku
          dziennym.Ich zazdrość sięga zenitu. Zmień forum, bo tu przyjaciół
          nie znajdziesz. Pozdrawiam.
          • poprioniony Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 17:28
            > Zmień forum

            To najlepszy fragment Twojej wypowiedzi - wspielas sie na wyzyny
            swojego intelektu, albo przypadkiem napisalas cos sensownego.
            A dziw, ze sama sie nie stosujesz do tego co napisalas
            i jeszcze stad nie wypie...las?
          • cus27 Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 19:03
            szczesliwamezatka napisała:

            > Witam Cię. Lubię szczerych ludzi. Po lekturze Twojego postu mam
            dla
            > Ciebie dobrą radę: zostaw to bagno! Ludzie, którym powiesz o
            swoich
            > zaletach to Cię tu zjedzą! A jeszcze jeśli napisałaś, że znasz 3
            > języki obce... Oni podziwiają tylko nieudaczników dla których
            > istnieją tylko słowa "du...a", "je...ć", "gó...", ale zupełnie się
            > tym nie przejmuj. Przezywanie, obrażanie jest tu na porządku
            > dziennym.Ich zazdrość sięga zenitu. Zmień forum, bo tu przyjaciół
            > nie znajdziesz. Pozdrawiam.
            Szczesliwamezatka,Jestes rozbrajajaca ze swoja SZCZEROSCIA!Twoja
            nowa kolezanka zapomniala o czwartym...jezyku-wlasnym(nad ktorym od
            zaraz powinna ostro popracowac)!Mozesz ta rade przyjac i do Siebie!
          • wanilinowa Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 19:14
            a Ty znowu o swojej idealnej duszy?
            • cus27 Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 20:04
              Zdozylam zmienic "loginka"?Gdzie widzisz"idealna dusze"?
              Wyluzuj"Waniliowa"!
              • wanilinowa Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 20:10
                jestem bardzo wyluzowana, ale Ty chyba niezbyt? mój post nie był do Ciebie.
          • jak_balsam Re: Kobieta pyta. :)))) 29.01.09, 23:32
            szczesliwamezatka napisała:

            > Witam Cię. Lubię szczerych ludzi.

            Wytłumacz, prosze, co wg. Ciebie oznacza "szczery człowiek"???

            Po lekturze Twojego postu mam dla
            > Ciebie dobrą radę: zostaw to bagno! Ludzie, którym powiesz o swoich
            > zaletach to Cię tu zjedzą!

            Czyżby smutne doświadczenia???
            Cóż, tragedia w oczach osoby która pisze swój post może być śmieszna w oczach osób, które ten post czytają... to kwestia odbioru indywidualnego. Ale żeby zaraz wszystkich sprowadzać do poziomu bagna???

            A jeszcze jeśli napisałaś, że znasz 3
            > języki obce... Oni podziwiają tylko nieudaczników dla których
            > istnieją tylko słowa "du...a", "je...ć", "gó...", ale zupełnie się
            > tym nie przejmuj. Przezywanie, obrażanie jest tu na porządku
            > dziennym.Ich zazdrość sięga zenitu. Zmień forum, bo tu przyjaciół
            > nie znajdziesz. Pozdrawiam.

            Domyślam sie, że chyba jednak spotkało Cie jakieś rozczarowanie na tym Forum???

            też pozdrawiam.
    • kurdelebele Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 15:27

      taka zarozumiala jedze to tylko na stos
      • menk.a Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 15:34
        kurdelebele napisał:

        >
        > taka zarozumiala jedze to tylko na stos
        >

        Lepiej nie. Za dużo trujących gazów poszłoby do atmosfery. A potem
        nasze dzieci musiałyby to wdychać. :D
    • juz_niedlugo_wiosna Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 16:14
      jak dla mnie jesteś strasznie pusta
      • grz.egorz Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 17:09
        Dla mnie też!
    • masher Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 17:27
      a moze ty masz zbyt duze wymagania? facet min dwa jezyki, ma min dorownac tobie
      itd. kobieto zlituj sie, bycie z kims to nie konkurs na stanowisko gdzie znosi
      sie cv. albo kogos pokochasz na dobre i na zle nawet jak bedzie hydraulikiem ze
      spasionym brzuchem albo bedziesz szukala ksieciunia z bajki i wymaganiami
      zabijesz wszystko. moze wlasnie one dlatego sa szczesliwe w tym co maja bo
      wiedza co maja i co sie w zyciu liczy- pomocna dlon i ramie do oparcia. a nie 10
      dokratow itp.

      nie zaglebiam sie w to co jest przyczyna takich a nie innych koncow bo nic o tym
      nie napisalas. jednak domyslam sie ze przyczynkiem moga byc wlasnie te
      wymagania. facet najwpier oczarowuje, jest pieknie, pozniej stawiasz wymagania,
      jak nie spelnia to robisz problemy, na koniec mowisz sajonara i trzaskasz drzwami:]

      wiesz co, bycie wyksztalcona, ladna babka to tylko pewien procent tego czego
      oczekuje facet. reszta to to czego nie opisalas:] chcemy tez ciepla,
      wyrozumialosci, cierpliwosci, wybaczania itd... do pelnego pakietu moze ci
      brakowac sporo, malo albo nic. odpowiedz sobie sama jak to jest na prawde.
      • ferro2 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 17:44
        mam identyczna sasiadke:))) ma 27 lat a przebiera jak by byla ksiezniczka.
        Wszystkie kolezanki z pracy sa zdziry, zle sie ubieraja, jest wszystko na nie,
        kazdej dupe obrobi, miala kilku kolegow, ale tylko na pare nocy, no coz, z tego
        co ja slysze od niej, to bedac facetem, nie bylabym z nia nawet dnia razem:)))


        wiesz co, bycie wyksztalcona, ladna babka to tylko pewien procent tego czego
        > oczekuje facet. reszta to to czego nie opisalas:] chcemy tez ciepla,
        > wyrozumialosci, cierpliwosci, wybaczania itd... do pelnego pakietu moze ci
        > brakowac sporo, malo albo nic. odpowiedz sobie sama jak to jest na prawde.

        Swiete slowa, facet nadufana lale potrzebuje tylko na noc, ale nawet i to nie,
        bo jak zacznie wymaganiami suszyc glowe, to nawet i nocna zabawa nie bawi,
        ostatni " znajomy" mojej sasiadki wyszedl w nocy i juz nie wrocil.
        Najsmieszniejsze jest to, ze ona to wszystko opowiada, ze nie rozumie facetow,
        ona taka ok a oni do d.....:))))
        • marchewka321 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 17:51
          > ma 27 lat a przebiera jak by byla ksiezniczka.

          Czyli nie może być księżniczką bo ma 27 lat?
          Znaczy z tobą nie chciała, tak?
          • ferro2 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 18:35
            Marchewko, chrzanisz od rzeczy, co ja mam z nia albo ona ze mna, to moja
            sasiadka, litosci, skarzy sie na facetow, a powinna na siebie spojrzec, ja mam
            faceta, sasiadka mi nie potrzebna:))))
    • masher Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 18:03
      jedno proste pytanie:

      czy wyobrazasz sobie ze mozesz spedzic zycie z facetem ktory jest owym
      hydraulikiem, lubi swoja prace, jest przy tym dobry, opiekunczy, rodzinnym
      facetem, dobrze wychowanym itd. czy moglabys kogos takiego pokochac i byc z nim
      szczesliwa? bo jesli nie to zostaje szukac ksiecia do wziecia. tylko czy aby
      napewno jestes ksiezniczka :]
      • jak_balsam Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 23:43
        masher napisał:

        > jedno proste pytanie:
        >
        > czy wyobrazasz sobie ze mozesz spedzic zycie z facetem ktory jest owym
        > hydraulikiem, lubi swoja prace, jest przy tym dobry, opiekunczy, rodzinnym
        > facetem, dobrze wychowanym itd. czy moglabys kogos takiego pokochac i byc z nim
        > szczesliwa? bo jesli nie to zostaje szukac ksiecia do wziecia. tylko czy aby
        > napewno jestes ksiezniczka :]
        ====

        Podejrzewam, ze jesli ten hydraulik znałby nie tyle chiński, co chiński alfabet, to czemu nie...???
        A jesli do tego posługiwałby się tytułem insz...talatora...
        Z własnych oczekiwań można by trochę spuscić, ale byłoby sie czym pochwalić tym wrednym i niedouczonym koleżankom. hihihi....
    • eskimojoe Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 19:37
      Bo skoro
      > spasione kolezanki z podstawowki, ktore mialy ambicje skonczyc zasadnicza
      > szkole zawodowa li i jedynie maja rodziny i spelniaja sie na tej plaszczyznie,
      > dlaczego ja nie moge miec chocby porzadnego zwiazku? (do oltarza na szybko nie
      > chce leciec).

      tu sobie sama odpowiedziałaś, po prostu jesteś marnym człowiekiem
    • lupus76 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 19:57
      Nie wiem, jak reszta mężczyzn, ale ja nie lubię (organicznie wręcz) 2 cech:
      zarozumialstwa i chamstwa. opis przez Ciebie zamieszczony wskazuje na
      występowanie co najmniej jednej z tych cech. A resztę sama sobie dopowiedz. Sama
      napisałaś, że jesteś inteligentna.
      • cus27 Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 20:08
        -A ja jestem baba i mam alergie na podobne "osobki"!
    • umasumak nwet nie czytam całego wątku, tylko.. 29.01.09, 20:34
      .. odpowiem: Dziewczyno jesteś taka młoda, ciesz się życiem, wolnością i
      wszystkim co możesz mieć tu i teraz.
      Daj sobie spokój póki co ze stałymi związkami. Masz swojego Misia-Pysia na stałe
      czy nie, to w tym momencie nie ważne. Jeszcze zdążysz dogonić dorosłe życie,
      uwierz!
      • umasumak ALe teraz doczytałam cały Twój post... 29.01.09, 20:39
        i się nie dziwię, że nikt z Tobą nie może wytrzymać na dłuższą metę... w związku
        jest ważne wiele spraw, ale chyba najważniejsze jest to, żeby jedno nie czuło
        się gorsze od drugiego.
        • dzielna_traktorzystka Re: ALe teraz doczytałam cały Twój post... 29.01.09, 20:48
          Ja bym nie wytrzmała, gdyby mnie ktoś nazywał Misiem-Pysiem.brr.
          • grz.egorz Re: ALe teraz doczytałam cały Twój post... 29.01.09, 23:09
            Mężczyźni do murarki, kobiety na traktory!
            • umasumak Nieeee 29.01.09, 23:45
              Mężczyźni do karabinów, kobiety na traktory!
          • jak_balsam Re: ALe teraz doczytałam cały Twój post... 29.01.09, 23:53
            dzielna_traktorzystka napisała:

            > Ja bym nie wytrzmała, gdyby mnie ktoś nazywał Misiem-Pysiem.brr

            =====
            Może to ja źle zinterpretowałem, ale odniosłem wrazenie, ze ten Misio-Pysio to Jej futrzana przytulanka na dobranoc.
            Moim zdaniem dłuuuuugo będzie z tą przytulanką zasypiać...
            Taki Misio-Pysio jest wygodny: nie wykazuje objawów niedouczenia, i nic nie mówi... w zadnym języku...
    • rlena Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 21:37
      Kto pyta nie bladzi:)
      No wiec tak, milosc i osiagniecia nie zawsze ida w parze. Nie znaczy
      to,ze masz z nich rezygnowac, ale nieraz jestesmy zbyt ukierunkowani
      na sukces jakby "zamiast". Znaczy to,ze moze jestes perfekcjonistka,
      ktora musi byc idealna i odniesc sukces, bo tak naprawde nie wierzy
      w siebie, i w to,ze mozna ja pokochac taka jaka jest..? Nie wiem.
      Mam znajoma, kobieta piekna i zawodowo spelniona, ktora zostawil juz
      drugi mezczyzna. Ona stawia to samo pytanie co ty: czy moze byc
      jeszcze bardziej piekna i miec wiecej osiagniec,zeby znalezc milosc?
      Hmm.
    • jak_balsam Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 22:43
      po_prostu_ja_83 napisała:

      > Moj kolega gej stwierdzil ostatnio,
      > ze nie powinnam sie martwic bo mam full package, czyli inteligencje, wyglad,
      > zadowolenie z zycia i wszystko czego mezczyzna moze chciec od kobiety.

      Hmmmm... niepokoi mnie zwłaszcza ta inteligencja...
      >
      > Bo skoro
      > spasione kolezanki z podstawowki, ktore mialy ambicje skonczyc zasadnicza
      > szkole zawodowa li i jedynie maja rodziny i spelniaja sie na tej plaszczyznie,

      cóż... cofnąć czasu się nie da... nie trza było się AŻ tak kształcić.

      > Czy mam za duze wymagania, sadzac, ze skoro ja mowie biegle w trzech jezykach,
      > chce zeby moj facet znal przynajmniej dwa?

      Czyli polski i łacinę?? (tę podwórkową?) a jesli nie lubi sie nią posługiwać łaciną to co???

      (Nie mieszkam w PL) czy to, ze
      > skonczylam drugie studia, ma cos do rzeczy? czy to, ze otwarcie mowie, ze chce
      > zrobic kariere?
      >
      > Naprawde chcialabym moc kogos kochac tak na zawsze.

      "kochana"... nie pokochasz żadnego, bo za bardzo kochasz siebie, (swój obrazek).

      Facet zmęczony po intensywnej pracy zawodowej chce w domu zaznać spokoju i relaksu, a nie toczyć bój na "ynteligencje" i to jeszcze przynajmniej w dwóch językach i to z panią mgr. ... sorry, może Pani inż, czy dr.???
      Przewiduje dłuuuuuugie oczekiwanie na tego spolegliwego.
    • bombalska Re: Kobieta pyta. 29.01.09, 23:05
      Wg mnie mechanizm dziala tak: dziewczyna ocenia swoja ogolna atrakcyjnosc w
      skali od 1 do 10 na 10. Kreca sie wokol niej jacys faceci, ale im stawia
      adekwatnie wysoka poprzeczke. Musza byc na 10. No, niech bedzie i 9. Oczywiscie
      ci, ktorzy sie kreca nie siegaja nawet 8, bo sa przecietniakami, dlatego nawet
      nie sa brani pod uwage. Za to gdy trafia sie facet na 10, on oceniajac rownie
      wysoko swoja atrakcyjnosc, zaczyna wybierac, przebierac i selekcjonowac na 1000
      roznych sposobow. Przeciez wokol nich zawsze jest pelno bab, gotowych im urodzic
      dzieci, myc plecy, gotowac obiadki i robic lody.
      Moze i szukaja dziewczyny na 10, chociaz mi sie wydaje, ze sami nie wiedza czego
      szukaja. To sie nazywa proznosc. Atrakcyjni mezczyzni sa prozni. W efekcie to
      kobiety zabiegaja o takich mezczyzn, a im... im to pasuje. Po co maja je ploszyc
      wybierajac jedna. Tym bardziej, ze one ida na rozne ustepstwa, wybaczaja, ze
      dzwoni dopiero gdy poczuje sie samotny. Ilu spotkalas samotnych, starszych od
      Ciebie, atrakcyjnych na 10 facetow, ktorzy nie chcieli sie z Toba zwiazac?
      Mysle, ze w tych okolicznosciach samotni rozwodnicy maja zdrowsze podejscie do
      zwiazkow.
      • jak_balsam Re: Kobieta pyta. 30.01.09, 00:12
        bombalska napisała:


        > Mysle, ze w tych okolicznosciach samotni rozwodnicy maja zdrowsze podejscie do
        > zwiazkow.
        >
        =======
        Myśle, że źle myślisz...
        Nie jestem rozwodnikiem, choć niewiele brakowało...
        Na jakim poziomie ustawiona jest moja poprzeczka????
        Na takim, w jakim dniu moja żona moze ją przeskoczyć... i vice versa...
        A gdybym był rozwodnikiem???
        Kobietę z takim podejściem jak autorka tego tematu olałbym, (sorry za wyrażenie) cienkim sikiem...
        Ona już się dowartościowała, więc PO CO JEJ FACET???
        Na zaspokojenie swoich erotycznych pragnień niech się wybierze na wycieczke do Tunezji, albo Egiptu... To teraz Mekka dla pań spragnionych sexu. Pewnie stać ja na to???
    • jakub_234 Re: Kobieta pyta. 30.01.09, 07:47
      podobasz mi sie...
      jakbym Cie znal!
    • obrotowy noody na poody :) 30.01.09, 08:25
      po_prostu_ja_83 napisała:
      >
      > Naprawde chcialabym moc kogos kochac tak na zawsze.

      noody na poody.

      zawsze?
      na okraglo?
      a kto to by wytrzymal?
      nie wystarczy od czasu do czasu?
    • jurek.powiatowy Re: Kobieta pyta. 30.01.09, 17:59

      Przeczytaj ten artykuł. To o takich jak TY:
      skocz.pl/starepanny
      Po prostu weszłaś w pewien wiek, i przestałaś być atrakcyjnym "kąskiem". Ten
      post to idealne odzwierciedlenie tego co teraz robisz i jak się zachowujesz.
      • rlena Nie wierz mu 30.01.09, 18:40
        jestes mlodziutka i bardzo atrakcyjna. Kobieta wyglada najlepiej w
        wieku trzydziestu lat. Po prostu szukasz milosci, jak kazda istota
        ludzka i mowisz o tym wprost. Z taka postawa, na pewno ja
        znajdziesz :)
    • plisowanka A może o to chodzi? 01.02.09, 23:27
      Może masz za duży przebieg? Skoro twoje "związki" były krótkie, to pewnie było ich dużo, chyba że przez większość życia pościłaś. Otóż mężczyźni nie chcą się żenić z kobietą, która na dużo facetów na koncie. Wolą wziąć taką, która ma za sobą 2 związki 5-letnie niż taką, która ma 20 półrocznych. Liczba "byłych" ich przeraża;)
      • grz.egorz Re: A może o to chodzi? 02.02.09, 07:19
        Nie prawda.
        • looxie Re: A może o to chodzi? 03.02.09, 13:13
          Dla mnie to zrozumiałe, że autorka wątku szuka kogoś o podobnym poziomie
          intelektualnym, zainteresowaniach, przebojowości. Sama może zaoferować wiele,
          więc szuka kogoś, kto może wiele jej dać. Ale jest kilka rzeczy, które budzą
          moją wątpliwość:
          - Misiu-Pysiu to jakiś mężczyzna? A więc jesteś w związku z mężczyzną i
          płaczesz, że potrzebujesz miłości? Że nie możesz znaleźć odpowiedniego partnera?
          Wybacz, ale jest pewna kolejność - najpierw kończysz nieudany związek, dopiero
          potem szukasz kolejnego partnera. Jesteś w moim odczuciu zwyczajnie nieuczciwa.
          - Pogarda, z jaką mówisz o koleżankach jest zupełnie nie na miejscu. Wybrały
          sobie takie a nie inne życie, są szczęsliwe lub nie - wara ci od tego, nie
          oceniaj. Nie jesteś lepszym człowiekiem, lepszą partnerką, dziewczyną, kochanką
          tylko dlatego, ze masz wykształcenie, wiedzę i obycie. Jesteś po prostu
          ładniejsza, szczuplejsza, lepiej wykształcona... to nie zastąpi czułości,
          dobroci, szacunku dla drugiego człowieka. Aczkolwiek jeśli masz wszystkie te
          cechy, to bomba.

          Mam wrażenie, że wiele powyższych postów aż zionie zawiścią. Autorko wątku,
          szukaj cierpliwie mężczyzny, który doceni twoją urodę i wykształcenie. Który nie
          będzie czuł się zagrożony twoją pewnością siebie i który nie szuka potwierdzenia
          swojej męskości w związku z uległą i zapatrzoną w niego ślepo dziewczyną. Ale
          też nie traktuj siebie jak pępka wszechświata. Szokujące, ale takich jak ty też
          jest wiele. Żeby dostać miłość, trzeba ją też umieć dać.
    • showmessage Re: Kobieta pyta. 03.02.09, 14:04
      Myślę że faceci faktycznie się boją. :) Gdzieś w podświadomości jest taki klucz
      który mówi że to facet powinien dominować. Skoro masz tyle przebojowości że
      facet nie umie Ci zaimponować to się zniechęca. Boi się że nie sprosta twoim
      oczekiwaniom, że wszystko wiesz lepiej. Moja rada jest taka że może po prostu
      poudajesz, lub wstrzymasz się przynajmniej od komentarzy nawet jak wiesz, że
      gość robi coś źle? ;) Powiem Ci jeszcze, że prawdziwa miłość nie wybiera.
      Znajomość pięciu języków nie oznacza, że kiedykolwiek robiłem kasting na żonę,
      gdzie warunkiem jest zdanie egzaminu z przynajmniej dwóch języków. ;) To
      wszystko jest drugoplanowe, najważniejsze jest żeby była iskra a tą trzeba stale
      krzesać, czasem udając że się czegoś nie widzi bo nie ma nic gorszego i bardziej
      zabijającego niż wytykanie komuś jego słabości. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka