Dodaj do ulubionych

Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny artykuł

17.02.09, 04:34
Słaba płeć to ofkoz my :)) jakby ktoś miał wątpliwości
--------------------------------------------------------
Barbara Pietkiewicz, 15 lutego 2009

Słaba płeć

Kobiety coraz częściej rzucają mężczyzn. Ba, dzisiaj to one głównie rzucają. A
mężczyźni są w takich sytuacjach coraz bardziej bezradni.

Reszta tu
www.polityka.pl/slaba-plec/Lead33,1137,280803,18/
Moich parę uwag:

> mówi Zofia Milska-Wrzosińska, terapeutka – [...] Jeśli pyta mnie
> pani, dlaczego one rzucają, odpowiem: bo już mogą

Jesu to można to samo wytłumaczyć zachowanie facetów - dlaczego piją piwo? bo
jest. Dlaczego chodzą do dziwexów - bo są. Dlaczego oglądają mecze - bo mogą.
Dlaczego chcą się zajmować dziećmi - bo już mogą.

> Kobiety [...] rozwijają się emocjonalnie jak burza.

Jeśli oznacza to jeszcze więcej histerycznego skowytu przed kamerami a'la
Beata Sawicka z PO, histeryczne strzelanie sobie w łeb a'la Basia Bilda albo
nap...dalanie kubkami i segregatorami po ścianach i współpracownikach jak była
szefowa moje kumpla ("Misia płaciła cieżką cenę za swój sukces" - oficjalne
wyjaśnienie) to dajcie znać kiedy i dokąd się ewakuować.

> Fachowcy powiadają, że matka nie musi być nadzwyczajna, wspaniała,
> ofiarna, które to przymiotniki przez wieki wręcz ustawowo matkom
> przynależały.

Szkoda ze fachofffcy nie mówią że ojciec/mąż/facet też nie musi być
nadzwyczajny, wspaniały, ofiarny.

> [koleżanka ekspertki Bakuły] Jest jak tysiące kobiet – ładna,
> zadbana, wykształcona. Takie są nawet 40-letnie i w górę. A typowy
> czterdziestolatek? Łysy, brzuchaty wór, który musi brać viagrę –
> mówi Bakuła.

Skąd to nagłe pretensje pani ekapertki Bakuły że faceci są łysi i biorą
wiagrę? A może my faceci też nie musimy być nadzwyczajnie piękni? Łysienie
albo problemy z erekcją to nasza wina, tak?

Rozumiem, że "ładne zadbane wykształcone" to tak same z siebie "piękno
wewnętrzne" czy może głownie operacje plastyczne (nie zawsze udane o czym
zaświadcza sama malarka Bakuła) albo zażywanie ton leków np. antydepresantów
czy środków na sraczkę? :)) albo alkohol chlany po kryjomu?

> 50-letnia też tryska energią, ma tysiąc planów i wielki apetyt na
> życie.

Rozumiem, że premier Marcinkiewicz który coby nie mówić także tryska energią,
ma tysiąc planów i wielki apetyt na życie i postanowił "odmienić sobie życie"
jakoś nie ciesz się wielkim szacunkiem... no ale cóż - nie jest kobietą.

No bo słyszałem że Marcinkiewiczowi kompletnie odbiło i jest niedojrzały.

> – Mężczyźni – mówi Zuzanna Celmer, terapeutka – byli niegdyś
> rozliczani z dwóch funkcji: miał taki przynosić pieniądze i
> zachowywać się w sposób, który domownicy mogli znieść. Teraz
> rozliczani są z wiązki ról. Przynosi pieniądze, ale uwala się po
> pracy na kanapie z gazetą i milczy. Jest dobrym ojcem, ale
> kochankiem do niczego, bez krzty wyobraźni seksualnej. Umie to
> i owo naprawić w domu, ale, pomijając młotek i gwoździe, jest
> nudny, płaski i nieciekawy do obrzydzenia.

Tak z ciekawości - czy w ogóle i jeśli tak to z czego można dziś rozliczać
kobiety - matki/żony/kochanki? :)))))

Rozumiem, że jak kobieta odchodzi od "płaskiego i nieciekawego" faceta to jest
odważna i emocjonalnie rozwijająca się jak burza? Bo jakby facet chciał odejść
od takiej "płaskiej, nieciekawej i w łóżku do niczego" to nie może odchodzić
aby nie "rozbijać rodziny" i musi nadal nieść ten swój krzyż? Tym razem
słuszny bo ustanowiony przez kulturę feministyczną :))))

> Daniel Goldman, specjalista od inteligencji emocjonalnej, jest
> zdania, że kobieta w napiętej sytuacji potrafi wyrzucić z siebie
> emocje, wypłakać, wykrzyczeć, wyzłościć, wygarnąć chłopu, co ma na
> wątrobie – i doznaje ulgi. Mężczyzna – przeciwnie. Dusi w sobie
> emocje, wycofuje się i izoluje.

Bo jak facet wyrzuca z siebie emocje wtedy jest burakiem i skończonym chamem,
a jak "wygarnia babie" jest szmatą która "nic nie rozumie". A jak facet płacze
to jest wtedy nieudacznikiem i "się maże jak mały chłopiec". Wtedy takiego
należy zostawić wystawiając mu słynne już walizki za drzwi.

> I na przykład ona poznaje kogoś, w kim lodu nie ma, a otwiera się
> dla niej piec hutniczy. A on zostaje jak ktoś, po kim przejechał
> walec drogowy.

A kiedy np. on dowiaduje się po wielu latach, że owocem tego "pieca
hutniczego" jest dziecko które nie jest fizycznie jego ale wrobiono go w
ojcostwo bo "najważniejsze jest dobro dziecka" wtedy czuje się jakby
przejechała po nim armia radziecka w drodze na Berlin.


Czyli nic nowego. Kobity sobie radzą i som super a faceci są jak zwykle do
d..py a całe zło to ich wina.
Obserwuj wątek
    • durneip Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 06:35
      za przeproszeniem, jak masz kłopoty żołądkowe, to też współczujesz połowie
      świata sraczki?

      tak się zastanawiam, czy te twoje galopujące uogólnienia przenoszą się też na
      inne dziedziny życia? czyt.: jak ja jestem biedny misio, to cała reszta facetów
      też; jak kumpel miał szefową wariatkę, to wszystkie baby na stos? swoją drogą
      nie jest źle, wariatkę znasz chyba tylko jedną, bo nieodmiennie szafujesz tym
      jednym przykładem.

      ps. zejdź łaskawie z Blidy.
    • pol_krzaka Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 08:26
      Życie i tak bezlitośnie to weryfikuje. W zasadzie to nie rozumiem czemu w ogóle
      ruszają cie takie artykuły, one nie są kierowane do facetów, tylko do samotnych
      kobiet, po to by mogły poczuć się lepiej. Najważniejszy z całego artykułu jest
      ostatni akapit. Bo chodzi o to, by tym kobietom złagodzić żal, gdy idą samotnie
      spać do pustej, zimnej pościeli, nie mając do kogo się przytulić i gdy budząc
      się czeka na nich tylko kot. Podobno jesteśmy świadkami poszukiwania nowego
      modelu współżycia mężczyzny i kobiety, tylko że mężczyźni jakoś nie mają zamiaru
      się zmieniać.
      • bugmenot2008_2 Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 09:52
        yup, that's right, wystarczy zajrzec na FK zeby zobaczyc jak jedna drugiej lize
        na wzajem zeby wspomoc sie w ciezkich chwilach
    • tytus_flawiusz który to już raz, jakis żałosny kobieton... 17.02.09, 08:55
      .... pisze panegiryk szyty pod oczekiwania częsci rynku składającego się ze
      sfrustrowanych, zgorzkniałych, samotnych, pasztetów niebanalnych, które wmawiają
      sobie, że samotność to ich autonomiczny wybór :-))))))))))))))
      • dzikoozka Re: który to już raz, jakis żałosny kobieton... 17.02.09, 09:34
        A ja jestem przekonana,, że jeśli chodzi o autora wątku, to
        parafrazując nielakiego flakusa

        Co mu się dziwić? Przecież na pierwszy rzut oka należy do faciów,
        może i inteligentnych, ale robiących z igły widły, rozdzielających
        włos na czworo i wyciągających z dupy problemy."
        • tytus_flawiusz daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz szans 17.02.09, 09:39
          ... chronicznie nie trawię klonów Kazi Szczuki :-)
          • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 09:45
            robię <wieklie oczy> ale masz EGO ja pierdziele
            jesteś wypisz wymaluj Buła Bułkowski
            fascynujesz mnie jedynie jako egzemplarz wyjatkowo wrogi ludziom
            biologicznie urodzonym bez jąder i penisa, nie wiem z czego ta
            wrogość i pogarda sie bierze, ale przypatruje sie tobie jak
            ciekawemu okazowi w ZOO.
            bez odbioru, mam nadzieje
            • tytus_flawiusz Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 09:56
              dzikoozka napisała:

              > fascynujesz mnie jedynie jako egzemplarz wyjatkowo wrogi ludziom
              > biologicznie urodzonym bez jąder i penisa,

              tak, to są warunki konieczne acz niewystarczające, niezbędny jest jeszcze jeden,
              akurat Ty go spełniasz - "bez rozumu" :-)

              > bez odbioru, mam nadzieje

              to nie ja się bez przerwy zarzekam, że tobą już dyskutować nie będę :-)
              • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 10:24
                super argument, bardzo merytoryczny, uzasadnienie rewelka,
                ja też potrafie napisac, że jesteś idiotą.

                W odniesieniu do ciebie sie nie zarzekałam, mylisz mnie z kimś
                innym, gdybym tak napisała, to bym nie pisała.
            • poprioniony Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 11:24
              Widze, ze lazisz po forach i szukasz z kazdym dymu. Ok, doprosilas
              sie, znaj nasza dobroc, wezmiemy Cie z diablem na dwa konce,
              i nawet laskawie pozwalamy Ci wybrac, ktorego z nas chcesz miec
              w okreznicy, a ktorego w tej pyskatej mordzie? Buziaczki cielecinko.
              • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:11
                Nie z każdym nie z każdym, chyba nie jestes zazdrosny?
                Sama nie wiem, niby odkryłeś moje naskrytsze pragnienia ale
                prawdziwy maczo analem pogardza a orala nie dam rady wykonać na
                wykałaczce...
                • tytus_flawiusz Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:16
                  > prawdziwy maczo analem pogardza

                  mnie tam nie interesuje co ludzie mówią, Hiacynto, a pogarda nie leży w mym
                  charakterze :-)
                  • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:26
                    A kto mówił, ze jestes prawdziwy maczo? Ja tego nie twierdze.
                    i w ogóle spier... z mojego romansu z poprionionym, Buła. Nie lubie
                    cie.
                    • tytus_flawiusz Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:29
                      dzikoozka napisała:

                      > A kto mówił, ze jesteś prawdziwy maczo? Ja tego nie twierdze.

                      no to z tego wynika, że mnie pozostaje twoja okrężnica

                      > i w ogóle spier... z mojego romansu z poprionionym

                      pewnie ci umknęło Hiacynto ale Poproniony zaproponował poliromans, a w zasadzie
                      polirzniątko

                      > Buła. Nie lubiecie.
                      ale my się nie umawiamy na ślub, tylko na mini gang-bang
                      • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:36
                        Pomidor, gamoniu
                        • tytus_flawiusz Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:37
                          dzikoozka napisała:

                          > Pomidor, gamoniu

                          o nie, żadnej prostytucji, wyprowiantowanie załatwiasz sobie we własnym zakresie :-)

                          no chyba, że chcesz na pączka :-) ?
                          • dzikoozka Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 12:51
                            Ja wiem, ze w skrytości ducha chciałbyś mieć image bezczelnego i
                            cięki temu czarujacego Retta Butlera, ale wychodzi ci tylko image
                            bezczelnego bulteriera. Popracuj trochę.
                            • tytus_flawiusz Re: daruj sobie ten koński podryw :-) nie masz sz 17.02.09, 13:34
                              dzikoozka napisała:

                              > Ja wiem, ze w skrytości ducha

                              nie mam ducha, zastawiłem w lombardzie :-), nawet nie pamiętam jak ten Lucek miał na nazwisko :-)

                              > Popracuj trochę.

                              po cóż, z Ciebie żadna tam Scarlet, co najwyżej ciotka Pittypat :-)
    • dzikoozka Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 09:35
      Ja bardzo Ci współczuję. Kobietony są fe. Faceci są biedni. głask
      głask...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 11:05
      Jeśli dobrze zrozumiałem wydźwięk tego artkułu to zostawienie w wieku 50 lat,
      kobiety z którą wychowało się dzieci ale już nie jest ani seksowana, ani
      zabawna, ani nawet znośna w życiu codziennym jest jak najbardziej OK, ważne że
      spotkało się młodszą która otworzyła się jak "piec hutniczy".

      Gratuluje mądrego podejścia.
      A w wakacje jadę na nieletnie dziwki do Tajlandii, bo skoro wyjazdy "na habibi"
      do turcji i egiptu są ok, bo dają to czego nie dają polscy mężczyźni(też był
      taki artykuł, zapewniam), to pie****nie 12 z Tajlandii tez jest ok, bo nie dają
      tego polskie kobiety.
    • poprioniony Re: Słaba płeć - kolejny denny mizoandryczny arty 17.02.09, 11:18
      > polityka.pl
      > Hanna Bakuła twierdzi, że serial
      > „Seks w wielkim mieście” uratował setki kobiet.

      Polityka.pl, Hanna Bakula, Seks w wielkim miescie...
      No to corgan naprawde wysoko mierzysz wdajac sie
      w polemike z ta wesola ferajna spod budki z piwem.
    • masher bakula? 17.02.09, 12:22
      to ta niedod..... raszpla? :] przecie tego kijem bym nie tknal a co dobiero
      sluchac co to ma do powiedzenia i sie z tym liczyc. paaaaaaaaaanie dajcie pokoj

      podsumowujac- nie wiesz jak to jest kiedy zespol PMS, pustoglowie i chora
      solidarnosc jajnikow cos wybzdzi? ze tez sie chce to komus komentowac to sie
      dziwie. brednie, durnota i glupota pedza po zloto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka