Dodaj do ulubionych

Skrajny delfilizm.

17.02.09, 11:13
Troche zeszlo, nim przestalem reagowac alergicznie na ostrzezenia
alergiczne, na przyklad na kartonie mleka "uwaga, zawiera mleko"
albo na puszcze tunczyka "uwaga, zawiera rybe".
W sumie to budujace, ze nadal, kupujac rybe w puszcze, musimy
liczyc sie z tym, ze mozemy zastac tam rybe.
Ale nie dalej jak wczoraj, przeczytalem na puszcze z tunczykiem, ze
"nie zawiera delfinow", tak Drogi Forumowiczu, tak tania forumowa
swinio, nie przeczytaliscie sie, delfinow. W sumie i tak za duzo
sie nie spodziewam po puszcze z ryba, ale mimo wszystko czuje sie
odarty z resztek zludzen, zawsze, gdzies tam po cichu liczylem, ze
w koncu kiedys wyskoczy z niej na przyklad krwiozerczy mrowkojad.
Obserwuj wątek
    • modrooka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 11:29
      > "nie zawiera delfinow", tak Drogi Forumowiczu, tak tania forumowa
      > swinio, nie przeczytaliscie sie, delfinow.

      :D Aj lofff ju. Zrobisz mi loda?
      • nawrotka1 Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 12:01
        Myślę, że to jest jakoś związane z faktem, iż delfiny -jak wiadomo -posiadają
        inteligencję.
        Niektórzy ludzie są na nią uczuleni i wprowadzenie choćby śladowych ilości do
        organizmu mogłoby skończyc się nagłym wstrząsem, dlatego takie ostrzezenie jest
        dla mnie absolutnie uzasadnione ;)
    • bertrada Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 13:07
      > albo na puszcze tunczyka "uwaga, zawiera rybe"

      Myślisz, że wszyscy wiedzą, że tuńczyk to ryba? ja bym nie była tego taka pewna. ;D

      > Ale nie dalej jak wczoraj, przeczytalem na puszcze z tunczykiem, ze
      > "nie zawiera delfinow"

      A może niektóre mają. Różne rzeczy wrzuca się do konserw. ;D
      wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html?as=1&ias=6&startsz=x
      • dzikoozka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 13:40
        bardzo fajny art.
    • tygrysio_misio Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 15:41
      myslam,ze najdziwniejszym napisem jaki umieszcza sie na opakowaniach jest napis
      "moze zawierac sladowe ilosci orzechow) w przypadku lodow smietankowych,
      truskawkowych itpe... moze to delikatny sposob na powiedzenie "nie myjemy
      maszyn, wiec lepiej zebyscie nie wiedzieli co jest w srodku ;]
    • poprioniony Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 16:08
      No to mamy 6 forumowych prosiakow, ktore lakna mego penisa.
      Ktora dzis zaszczycic? Dzikoozke juz dzis adorowalem, modrooka
      tez niedawno. Pozostaja nadal cztery, wszystkie rownie atrakcyjnie
      puste i ociezale, Panowie, nie zwlekajcie, pomozcie, ktora zwyzywac
      od szmat i zaproponowac schadzke na sianie?
      Wybierzcie szczesliwa zwyciezczynie i wygrajcie gustowne
      opakowanie gumowych zapalek, ktore nigdy sie nie lamia!

      ps. Koszt jednego posta: 10 tys usmierconych neuronow,
      3.99zl + koszty polaczenia lokalnego, cena nie zawiera podatku VAT.
      • modrooka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 16:30
        Ja tam naliczyłam 5 prosiaków. No chyba że włączasz też siebie (taki samogwałt)
        • tygrysio_misio Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 20:23
          pewnie znow bedzie samogwalt po cichu w kibelku;]
          • poprioniony Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 22:40
            Jakie cicho? Podobno jestem dosyc ekspresywny, a juz na pewno,
            jak podczas orgazmu klapa od sedesu spadnie mi na fiuta.
        • poprioniony Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 20:35
          > Ja tam naliczyłam 5 prosiaków. No chyba że włączasz
          > też siebie (taki samogwałt)

          To byl dyskretny uklon w strone Twojej schizofrenii. Ale doceniam,
          ze umiesz liczyc do pieciu, jak na pospolita blachare niezle.
          • modrooka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 22:04
            > To byl dyskretny uklon w strone Twojej schizofrenii.

            Zobaczcie ludziska! Poroniony się kłania. Przy okazji, ja już tam jesteś na
            dole, to mógłbyś mi wypastować buty bo mi się nie chce

            Ale doceniam,
            > ze umiesz liczyc do pieciu, jak na pospolita blachare niezle.

            Ho ho ! Komplement spod Twojej klawiatury to jak miód na ...kufa nie wiem czym.
            Dobrze, że doceniłeś, chociaż z drugiej strony dalej się martwię o Twoją
            umiejętność liczenia. Liczenie do pięciu zacznij trenować na swojej
            przyjaciółce_prawej_ręce
            • poprioniony Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 22:19
              > > To byl dyskretny uklon w strone Twojej schizofrenii.
              > Zobaczcie ludziska! Poroniony się kłania. Przy okazji, ja już tam
              > jesteś na dole, to mógłbyś mi wypastować buty bo mi się nie chce

              Nie podniecaj sie tak niezdrowo.
              Zawsze pochylam sie nad chorymi i ulomnymi.

              > > ze umiesz liczyc do pieciu, jak na pospolita blachare niezle.
              > Ho ho ! Komplement spod Twojej klawiatury to jak miód na ...

              Podpowiem: to jak miod w uszach.

              > umiejętność liczenia. Liczenie do pięciu zacznij trenować
              > na swojej przyjaciółce_prawej_ręce

              I jeszcze, ze mam malego zapomnialas dodac.
              • modrooka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 22:29
                > Nie podniecaj sie tak niezdrowo.
                > Zawsze pochylam sie nad chorymi i ulomnymi.

                Proszę, szczyt wrażliwości i altruizmu z Ciebie wyłazi. To jak wypastujesz mi te
                buty?

                > Podpowiem: to jak miod w uszach.

                Chyba Ty

                >
                > I jeszcze, ze mam malego zapomnialas dodac.

                Nie, nie zapomniałam. Zostawiłam sobie na następną ciętą ripostę. Ale jak Ci się
                spieszy to mogę dodać:
                Ekhem, i masz małego.
                • poprioniony Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 23:15
                  No chyba Twoja stara!
    • grzech_o_1 Sklep rybny. 17.02.09, 16:11
      - skąd jest ta panga?
      - z Koszalina.
      - ale przecież w Koszalinie nie zyją pangi???????
      - no, no..., z Bałtyku!!!

      Tyle dokształtu rybnego.
    • cynta Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 22:12
      Nadal uwazam ze za Poronionego ktos sie podszywa (zaczelo sie w
      Walentynki). Widac ze sie stara bo do niewatpliwie smiesznego postu
      o delfinach dorzucil troche slownictwa "jebalnego" ale mimo
      wszystko.... za delikatne, za bardzo romantyczne ( to siano
      np).......to nie on!!!
      • modrooka Re: Skrajny delfilizm. 17.02.09, 23:23
        Eeee tam, po prostu poprioniony..yyy poprionionemu mięknie :)
        I miód w uszy mu spływa
        • cynta Re: Skrajny delfilizm. 18.02.09, 00:02
          Zakochal sie?????????? sercem tez????????? ;)

          modrooka napisała:

          > Eeee tam, po prostu poprioniony..yyy poprionionemu mięknie :)
          > I miód w uszy mu spływa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka