Całe życie przerabiam ten sam schemat

27.02.09, 14:53
Nowa osoba, fascynacja randki ciepłe słowa, seks, spotkania i lubienie się w
tym seks po paru tyg słyszę zawsze: nic z tego nie będzie, jesteś dla mnie za
dobra.

Wiem...że to wymówka i naprawdę tak jest. Tego nie musicie mi mowić.

A jednocześnie ostatni po tych słowach dalej się do mnie przytula, chce się
spotykać i chce seksu. Ja akceptuję jedynie przyjaźń, seksu już nie.
Jednocześnie od początku komunikowałam jasno, ze chce i potrzebuje związku,
nie romansu.

Powiedzcie mi co takie dziewczyny jak ja robią nie tak??

lepiej z klasą zerwać kontakt czy bawić się w przyjaźń (chciałabym uniknąc
zranienia i patrzenia jak z innymi b edzie się spotykał, więc sama mu otwarcie
mówię, że zacznę się z innymi spotykać).
    • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:08
      kiedy nowo poznany facet nie mówi słodkich słów .. tylko na dzień dobry dzwoni i
      mówi "cześć dupo" - to znaczy że to jest miłość :)

      tacy rozmaśleńcy są do bani! kwiatki sratki czekoladki bleahhh

      nie ma sobie co głowy zawracać tymi co sypia ciepłymi słowami bo to od razu
      wiadomo że chcą się dobrać do kuciapy :)
      wiesz.. te kilobity smsów i mmsy z gołym torsem heheh

      fuj fuj fuj
      • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:16
        a jaki jest odzew?
        Cześć chooju?
        :DDD
        • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:27
          odzew: niech moc moich boskich sutków będzie z tobą!!

          odp: na potęgę mojego posępnego siura! mocy przybywaj!!

          :)

          a potem rozmawiamy o jakości porannego stolca oraz naszej prawdziwej jakże
          romantycznej miłości :P

          • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:34
            bardzo miłe :)
            o ile dyskusja stolcowa nie odbierze wam apetytu na poranne bułki
            (za młodu) albo naleśniki (w wieku średnim)
            :)
            • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:40
              nie nie nie

              nie ma takiej możliwości żeby cokolwiek odebrało nam apetyt ;p
              • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:42
                chyba ze sraczka? ;)))
                • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:48
                  ależ Ty jesteś wulgarna ;p

                  aż można dostać obstrukcji :) ;p
                  • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:56
                    znaczy rzygasz już? :DDD
                    sorry
                    spadam po Krasnala
      • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:29
        Liczyłam na konstruktywne rady.....
        • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:35
          konstruktywne?
          nie ma takich

          co kraj to obyczaj
          co człowiek to charakter

          mnie osobiście mdlą takie tematy, gdyż nie poddaje się romantycznym uniesieniom
          .. zacznij być pragmatyczna w kwestiach damsko męskich a poczujesz inną jakość :)

          a jak facet mówi że nie widzi przyszłości to ... chce Ci zasugerować żebyś się
          bardziej przyłożyła do loda .. wtedy może się rozmyśli i zostanie.

          więc albo wywalasz misia za drzwi albo broń w dłoń :)

          ale jestem pomysłowa!!
          • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:38
            a nie przyszło Ci do głowy, ze ludzie mogą mieć rózną wrażliwość :))
            Inna jakość - może oznaczać - na gorsze.
            • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:47
              przyszło mi do głowy wyobraź sobie
              bo kiedyś też sobie robiłam taką wodę z mózgu
              ale mi przeszło
              życie kształtuje charaktery.. podobnie jak sport .. :)

              i wbrew pozorom jestem bardziej "uczuciowa" niż byłam kiedyś
              gdyż moje pragmatyczne podejście pozwała wyłuskać i cieszyć się z uczuć
              rzeczywistych

              a nie wyimaginowanych przez oczadziały pseudo miłością mózg

              czasami warto jest spojrzeć jak jest a nie jak chciałoby się żeby było




              • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:54
                OK OK wierzę,
                tylko to trzeba samemu przezyć,
                żeby uwierzyc
                młodośc bez złudzeń jest jak tatar bez jaja

                Patrząc z perspektywy niewielu doswiadczeń czyjas madrośc moze
                zdawać sie być cynizmem.

                No i pytanie - co to są uczucia rzeczywiste? Czy mozna to wiedzieć
                przed...? Z reguły człowiek dowiaduje się, jak jest juz za póxno.
          • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:42
            szczesliwie, nie uprawialam z nim zadnych innych ruchow niz c....ą i o dziwo nie
            żałuje.

            Pragmatyczna! Ja chce milosci i mam do niej prawo. Widac, ze jej sie nie uzyska
            bedac sobą. Muszę zaczac sie nimi bawic tak, jak oni mną :/
            • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:52
              mylisz pojęcia kochana

              bycie pragmatyczną nie odbiera prawa do miłości :)

              nie uważam żebym straciła też swoją osobowość tylko dlatego że podchodzę do
              życia realnie.
              wręcz przeciwnie .. potrafię ją doskonale określić, zaprezentować i z niej
              korzystać



              • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:01
                Tyle, że ja się NIE zaangażowałam. Poprostu zaczęła we mnie rosnąć wiara, że coś
                z tego może być fajnego. Obserowałam jego czyny (nie słowa_, które za tym
                przemawiają. Nie uważam, że dałam mu za wiele z siebie a on że tak bo jak cytuję
                "jesteś za dobra, za troskliwa, za kochana" :/

                Poprostu zgłupiałam i nie wiem co o tym myślec. Moje życie nie kręci się tylko
                wokół niego i nigdy tak nie dałam mu odczuć.

                Zebrało mu się na te "wyznania" kiedy mieliśmy iść oglądać szafki kuchenne
                (miałam mu pomóc je wybrać-sam prosił). A ja poprostu pomyslałam ahaaa znowu to
                samo.
                • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:29
                  otworzyłabym okno i wywaliła przez nie buciory i jego płaszczysko
                  a potem otworzyłabym drzwi i kazała wypier****lać

                  nie chce troskliwej to może mieć nietroskliwą

        • dzikoozka Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 15:41
          Przepraszam, nigdy nie miałam podobnego problemu.
          Nie powiem Ci co masz zrobić. MOże odpuśc sobie, jak Ci bedzie mniej
          zależeć, nie bedzie cisnienia na jakieś uczucia, niezbedna obecnośc
          kogoś w Twoim życiu, zajmiesz sie jakimś rozwojem, odwrócisz uwagę
          od tego, to moze ten luzik będzie bardziej przekonujący la faceta?
          Ale nie wiem czy to dobra rada. Powodzenia.
    • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:00
      Nie postrzegają cię jako osobę na tyle od nich mądrzejszą, ze możesz
      im zaimponować i równocześnie na tyle słabą, ze trzeba się tobą
      opiekować. Niedopasowane wzajemne oczekiwania co do dawania i brania.

      Zresztą, twoje określenie...o komunikowaniu potrzeby związku jasno i
      wyraźnie....chodzi o to, że tego się nie komunikuje, to się tworzy
      samo. Nie da się powiedzieć: "To teraz umówmy, że pracujemy nad
      związkiem, a jutro między 8-18 mamy przerwę." :-)

      Zakumpluj się z wieloma facetami - zobaczysz jak myślą i czego im
      trzeba, aż zobaczysz, że jest ktoś z kim się czujesz o wiele lepiej.
      Na to wszystko trzeba dużo czasu....:-)
      • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:04
        Nie okreslałam nas jako związek, a raczej jako niewoadkomą, że zobaczymy. Lubię
        jak mężczyzna się mną opiekuje, co w tym złego ? :( Imponować...mam więcej
        różnorodnych zainteresować od niego...nieco bardziej prestiżową pracę i więcej
        kolegów. Pudło :)
        • durneip Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:10
          jakbyś miała kolegów, to by ci wytłumaczyli, że po seksie szczególnie, a i
          perspektywie kolejnego, facet obieca ci wszystko, nawet, ze swoje gary pochowasz
          w tych jego nowych szafkach ;D
          • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:13
            tak, ale moi koledzy mimo ze tak robią jak napisałeś nie mówią swoim
            dziewczynom, żonom "że to nie to" !!

            Fakt, nie mam kolegów singli mogących mi dawać skutecznych rad. Wszyscy są
            zajęci, ale to inny gatunek ;P
            • mariaeva Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 16:18
              witaj
              to sie bierze z tego ze jestemsy za malo jedzowate i zlosliw eoraz
              kompletnie nie umiemymanipulowac facetami
              to np opinia mojego kolegi niesingla ktory po tym jak z nim
              rozmawialm opowiadajac kilka zdarzen z zycia a sa podobne do Twoich
              • durneip Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 17:29
                > to sie bierze z tego ze jestemsy za malo jedzowate i zlosliw eoraz
                > kompletnie nie umiemymanipulowac facetami

                o mamusiu. a może z tego, że za naiwne i łykamy wszystko jak młody pelikan? albo
                że ładujemy się do wyra niemal z miejsca, jednocześnie skamląc o "romans"?

                żeby nie było, że jestem przeciwna seksowi na pierwszej randce, czy której tam,
                tylko na litość, nie miesza się ogórków z dżemem!
                • durneip Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 17:34
                  errata: skamląc o związek, nie o romans.
              • likeadrum Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 27.02.09, 20:14
                Ponieważ temat mi daje wiele do zastanowienia wygooglałam sobie odpowiedź:

                www.goodgirlbookclubonline.com/magazine/insights/content/toogoodgirls.html
                Nie zamierzam udawać zołzy ani ludźmi manipulować. Może kiedyś się trafi ktoś,
                kto będzie uważał sie za równie dobry co i ja. Tyle na temat :)
        • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 28.02.09, 18:31
          > kolegów. Pudło :)

          Chyba raczej nie :-).
          Z tego co piszesz (czytałem cały wątek)....nie angażowałaś się, nie
          pokazałaś zmieniając nawyki i tryb życia, że chcesz się dostosować do
          niego, bo jest ważny.
          Nie zrozumiałaś mnie...nie miałem na myśli "mądrości" mierzonej w ten
          sposób, że masz więcej zainteresowań niż on, bardziej prestiżową
          pracę i więcej kolegów. To w ogóle nie ma znaczenia. Myślałem o
          takiej mądrości, ze umiesz mu pomóc kiedy tego naprawdę potrzebuje.
          Że umiesz dać mu wsparcie i umiejętnie zmotywować go do dawania go
          tobie. Ale z tego, co piszesz, to ty z nim rywalizujesz. Aż on
          dochodzi do wniosku, że seks, skoczyć na piwo lub do kina, to jesteś
          OK, ale wiązać się z tobą nie ma sensu, bo tylko jesteś a nic nie
          dajesz (ruchy ci..ą o których wspominasz nie mają tu znaczenia).

          Pytałaś poważnie, więc ci odpowiadam to, co przypuszczam. Nie zależy
          mi na tym, żeby mieć tu rację, bardziej żeby zrozumieć. Nawet twój
          komentarz "Pudło" świadczy o rywalizacji podpartej silnym ego. Nie
          lubisz nie mieć racji. Ale nie wiesz co robić, bo cyt. "Całe życie
          przerabiam ten schemat". W pewnym sensie jesteś typowa (bez urazy,
          nie podważam twojej autooceny)...typowa inteligentna, wykształcona,
          mająca zainteresowania i wielu kolegów - samotna dziewczyna.
          Wiesz co, akurat ja bym się czuł niepewnie widząc, że zaczynasz ze
          mną sypiać, ale nie zmieniasz wcale stylu życia. Pomyślałbym, że
          jestem tylko jednym z elementów - wcale nie najważniejszym, co
          najwyżej - najbardziej w danej chwili aktualnym. Wywołujesz
          antycypację porzucenia, sprawiasz, że wolą sami zrobić pierwszy krok
          niż zdać sobie sprawę, że się wkręcili w egoistkę. Istota
          przywiązania się do siebie nawzajem ludzi, to szczera i głęboka,
          przetrawiona na poziomie głębokiej intymności chęć zaznania i dawania
          drugiej osobie poczucia bezpieczeństwa. I to takiego, że "Świat dla
          nas nie istnieje"....:-)
          Oczywiście spekuluję sobie ku uciesze własnej, więc nie przywiązuj do
          tego wielkiej wagi.
          Pozdrawiam - SMF
          • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 28.02.09, 23:17
            SMF ...
            na nic Twoje soczyste tłumaczenia skoro autorka pisze

            "Tyle, że ja się NIE zaangażowałam. Poprostu zaczęła we mnie rosnąć wiara, że
            coś z tego może być fajnego. "

            nie zaangażowała się ale się zaangażowała

            i wcale nie jest powiedziane że nie zmieniła trybu życia

            jak dla mnie ... problem tkwi w kompletnym braku charakteru

            oczywiście również po analizie wypowiedzi :)
            • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 19:04
              > problem tkwi w kompletnym braku charakteru

              Jak się to przejawiło :-)?
              • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 19:23
                w tym jak nasza poszkodowana pisze o sobie :)

                • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 19:26
                  Możesz jaśniej? Bo ja nie widzę u niej braku charakteru? I co to by
                  miało oznaczać? :-)
                  • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 19:41
                    1.pytanie
                    co dziewczyny takie jak ja robią nie tak?

                    ktoś, kto jest świadomy swojej osobowości nie zdaje takich durnych pytań

                    2. tekst
                    Imponować...mam więcej różnorodnych zainteresować od niego...nieco bardziej
                    prestiżową pracę i więcej kolegów.

                    cóż .. rzeczywiście barwna jak cholera haha :)

                    ps. Ty możesz nie widzieć .. ja widzę :) , czy Ci się to podoba czy nie :-)

                    jak już pisałam wyżej
                    autorka nie zaangażowała się ale myślała, że coś może z tego wyjść .. czyli się
                    jednak zaangażowała

                    to ciekawa jestem jak stawiała sprawę jasno w kwestii oznaczenia że chce
                    stałości a nie przelotności .. jeżeli tak samo jak oznajmiła wszem że się nie
                    zaangażowała .. to congratulation :)


                    • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 02.03.09, 08:27
                      > 1.pytanie
                      > co dziewczyny takie jak ja robią nie tak?
                      >
                      > ktoś, kto jest świadomy swojej osobowości nie zdaje takich durnych
                      pytań

                      - nie, takie pytanie zadaje ktoś, kto nie jest w stanie sprawy
                      rozwiązać z udziałem świadomości.
                      Jeżeli uważasz, że jesteś w stanie wszystkie swoje problemy rozwiązać
                      na drodze świadomych rozważań, to zakładam, że albo się"przemykasz"
                      po trudniejszych sprawach, albo...jeszcze wszystko przed tobą :-)

                      > 2. tekst
                      > Imponować...mam więcej różnorodnych zainteresować od niego...nieco
                      bardziej
                      > prestiżową pracę i więcej kolegów.
                      >
                      > cóż .. rzeczywiście barwna jak cholera haha :)

                      - raczej typowa współczesna dziewczyna, dobrze wykształcona z
                      zainteresowaniami, nie mająca trudności z nawiązywaniem kontaktów.
                      Mająca trudności ze znalezieniem trwałego uczucia.

                      > ps. Ty możesz nie widzieć .. ja widzę :) , czy Ci się to podoba czy
                      nie :-)

                      - a co mi się ma podobać lub nie?....:D
                      • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 02.03.09, 12:02
                        nie, takie pytanie zadaje ktoś, kto nie jest w stanie sprawy
                        > rozwiązać z udziałem świadomości.

                        hłi hłi hłi
                        rozbrajasz mnie włochaty aniołeczku :)
                        sprawy damsko - męski jak najbardziej rozwikłuje wykorzystując mą jakże wielce
                        okiełznaną świadomość :)
                        na poziomie świadomości nie jestem w stanie rozwikłać kwestii śmierci, oraz
                        miłości bezwarunkowej do własnego dziecka oraz paru innych kwestii które nie
                        wpisują się w typowe mechanizmy ludzkiej egzystencji

                        - raczej typowa współczesna dziewczyna, dobrze wykształcona z
                        > zainteresowaniami, nie mająca trudności z nawiązywaniem kontaktów.
                        > Mająca trudności ze znalezieniem trwałego uczucia.

                        dobrze wykształcona to rzecz względna.. dobrze przysposobiona do wykonywania
                        swego zawodu
                        nie łatwo jest znaleźć absolwentkę studiów wyższych którą można by określić
                        "kobietą renesansu" - a to dla mnie jest wyznacznik wykształcenia
                        a nie dyplom magistra i umowa o pracę na czas nieokreślony

                        ps. żadne uczucie nie jest trwałe
                        nawet te z pozoru stałe ewaluują .. czas zmienia ludzi i zmienia uczucia
                        • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 02.03.09, 12:12
                          > hłi hłi hłi
                          > rozbrajasz mnie włochaty aniołeczku :)

                          Właśnie się sobie przyglądam w lustrze, szukam śladów anielskości w
                          tym osobliwym obliczu, łypiącym na mnie z naprzeciwka...nic a nic z
                          aniołka. Raczej coś na kształt złośliwego i przewrotnego gnoma...:-)

                          > sprawy damsko - męski jak najbardziej rozwikłuje wykorzystując mą
                          > jakże wielce okiełznaną świadomość :)

                          Ja mam swoją tezę, podpartą wielokrotną obserwacją, że wybory są
                          przypadkowe, a decyzje poczynione w oparciu z wyłączeniem
                          świadomości. Rzecz jasna, nie mówimy tu o cynicznym "przytuleniu" się
                          do majętnego i dobrze ustawionego misia w celu zapewnienia sobie
                          życia na poziomie...żeby nie trzeba było na wacikach oszczędzać :D

                          > dobrze wykształcona to rzecz względna.. dobrze przysposobiona do
                          > wykonywania swego zawodu nie łatwo jest znaleźć absolwentkę studiów

                          Dobra, niech ci będzie...miałem na myśli również osoby dobrze
                          przygotowane do zawodu (w twoim rozumieniu).

                          > wyższych którą można by określić "kobietą renesansu" - a to dla
                          > mnie jest wyznacznik wykształcenia

                          Nie za wiele wymagasz ? ;PPPPPP
          • lucysol Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 15:57
            Masz rację Set, z moich obserwacji wynika, że facet oczekuje że
            kobieta oszaleje na jego punkcie, że on będzie najważniejszy, a nie
            że będzie spokojnie czekała na rozwój sytuacji, ale faceci są różni
            i różne mają zamiary, to też trzeba brać pod uwagę.
            Będę obserwować sobie dalej facetów :):):)
            • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 17:17
              Jakaż ironia...:-))) przebija z tego postu !
              Najwyraźniej zadajesz się z matro-narcyzami ;D
              Jakiego szaleństwa oczekują? Wpychania się na kolana i wkładania
              dłoni w koszulę na pierwszej randce? :D
              • pusinella Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 17:55
                wkładanie łapek pod koszulkę na pierwszej randce to praktyczne zagadnienie
                może ktoś nie lubi gobelinu na klatce piersiowej i nie chce marnować czasu na
                spotkania z kimś kto może pretendować do zastępowania misia w zakopanem :)

                • mruff Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 01.03.09, 21:20
                  pusinella napisała:

                  > wkładanie łapek pod koszulkę na pierwszej randce to praktyczne
                  zagadnienie

                  Uwilbiam włochatych facetów :) Świetny "dywanik" pod piersi

                  PS.Przyjmę włochacza na chłodne dni, lol
                  • set.me.free Re: Całe życie przerabiam ten sam schemat 02.03.09, 08:28
                    Dzięki za głos "contra", bo z moją kudłatą klatą poczułem się spisany
                    na straty ;-))))
    • facettt durne pytanie 01.03.09, 14:46
      likeadrum napisała:

      > Nowa osoba, fascynacja randki ciepłe słowa, seks, spotkania i
      lubienie się w tym seks po paru tyg słyszę zawsze: nic z tego nie
      będzie, jesteś dla mnie za
      > dobra.
      >
      > Wiem...że to wymówka i naprawdę tak jest. > A jednocześnie
      ostatni po tych słowach dalej się do mnie przytula, chce się
      > spotykać i chce seksu. Ja akceptuję jedynie przyjaźń, seksu już
      nie.
      > Jednocześnie od początku komunikowałam jasno, ze chce i
      potrzebuje związku,
      > nie romansu.
      >
      > Powiedzcie mi co takie dziewczyny jak ja robią nie tak??

      A skad to durne pytanie, ze robisz cos nie tak?
      Trafiasz po prostu na ludzi, ktorzy chca ROMANSU,
      a nie "zwiazku" (okropne slowo - swoja droga)

      Ot i wszystko. Nie doszukuj sie w sobie winy, gdyz jej nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja