Dodaj do ulubionych

znikajacy facet

04.03.09, 15:46
Witajcie

temat przeklejam z forum kobieta, moze mezczyzni beda w stanie powiedziec jak
to z ich punktu widzenia wyglada..


czy ktos z Was spotkal sie z fenomenem 'zniajacego faceta'?

Czy to jest powszechny przypadek czy nie bardzo?

Opowiem Wam maoja historie.

Poznalismy sie na imprezie, po ktore kazdy rozjechal sie w swoja strone
(mieszamy w roznych czesciach Polski).
Pozniej smsy, wyznania, coraz wieksza chec spotkania sie jak mi sie wydawalo z
2 stron). Nagle przy probie ustalenia gdzie i kiedy sie spotkamy...
wlasciwie juz bylismy umowieni a ja prawie jedna noga w samochodzie zeby tam
dojechac.. on znika.
Przestaje podnosic sluchawke choc tel dzwoni.

Ja po kilku probach ja daje sobie spokoj,po kilku mies wyjezdzam za
granice.Przed wyjazdem nagly sms, bardzo mily ale nie zobawiazujacy. Gdy
zadzwonilam, znow nie odebral.

Po 1,5 roku odzywa sie, przeprasza, mowi ze wie ze zle zrobil,ale 'nie mogl
mnie wyrzucic z pamieci'.I nie wie dlaczego to zrobil..po prostu BARDZO SIE
PRZESTRASZYL.. na pytanie czego nie chcial odpowiadac).
Wszystko zaczyna sie od nowa, z tym ze sms'y i rozmowy (tel, internet, gg) sa
bardziej smiale: wroc, bede na ciebie czekal, niezalenie od terminu,moze nawet
za rok, chce Byc z Toba, pomoge Ci znales prace tylko wroc...
dziesitki emsow i rozmow w ten sam desen.

Po 7 mies wysylam smsa ze chce wrocic i chcialabym sie spotkac.
Odpisuje ze sie cieszy ale 'jego sytuacja sie zmenila', dostal dobra prace i
wyjezdza za granice ( w jakies mega egzotyczne miejsce).
Pisze ze to oczywiscie nie ma wplywu na nasze rlacje, po prostu teraz ja bede
musiala zaczekac na niego.
Nigdy nie pisze ze sie rozmyslil co do ideii naszego spotkania..ale znika.
Ze sporadycznych i chwilowych spotkan na gg udaje mi sie wydobyc od niego
dokad, po co na jak dlugo i co to za praca.
Ostatnio kiedy probowalam zadzwonic podniosl sluchawke a kiedy mnie uslyszal
zwiesil sie na 3 sek i rozlaczyl.
Na mojego sms'a ' o co chodzi'? napisal ze jest ok tylko jest w pracy i nie
moze rozmawiac.

Chociaz bardziej to brzmialo jakby w panice rzucil sluchawke.

Od tej pory na smsy nie odpowiada, raz po tym wszystkim wyslal maila ze mnie
kocha i czy jeszcze go chce? I ciszaaa..

Nic wiecej nie pisze choc widze go logujacego sie przynajmniej raz dziennie na
jednym z portali wiec wiem ze na dostep do internetu.

Poprosilam znajomego zeby do Niego zadzwonl i zapytal gdzie jest i kiedy wraa.
Ten niestety (mlody chlopaczek wiec nie wiedzial co czyni;)) od razu wygadal
sie ze dzwoni z mojej inicjatywy.

W odpowiedzi uslyszal , jak to okreslil 'zrezygnowanym glosem' :
'Powiedz jej ze wyjechalem i nie wiem kiedy wroce'.
Mlody komentowac tego nie chcial, twierdzac ze 'wtracac sie nie bedzie'.

Widze ze facet ewidentnie boi spotkania ze mna, tak sobie mysle.
Choc juz tego nie proponuje napisalam tylko czy wszystko jet oki jak bedzie w
Polsce zeby sie odezwal.

Nawet jesli nie chce sie ze mna widziec nic ne zrobilam zeby tak nagle sie ode
mnie odsunal. Przez tel smial zartowal ze chce miec ze mna dzieci itd. Ja o
tym nie wspominalam ani nie naciskalam go na nic specjalnie. Ot wyslalam sms
ze wracam do kraju.
I 'sie zaczelo'.
Wiem ze kilka lat temu zostawla go dziewczyna, moze ma jakis uraz?
Mial tez ojca alkoholika.. nie wiem, moze boi sie odpowiedzialnosci?

Albo ze sobie nie poradzi albo nie jest wystarczajaco dobry..

Macie jakis pomysl?

Z jakich powdow facet (33 lata) tak nagle moze 'znikanc jak kamfora'?

POzdrawiam
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: znikajacy facet 04.03.09, 15:57
      > Macie jakis pomysl?

      Mam. Sprobuj znalezc wsparcie i zrozumienie tu: www.gimnazjalisci.pl
    • tygrysio_misio Re: znikajacy facet 04.03.09, 15:58
      moze miec kogos innego
    • jan_e_23 Re: znikajacy facet 04.03.09, 16:03
      To psychopata :))
    • pusinella Re: znikajacy facet 04.03.09, 16:05
      aaaaale love story
      wow!
      poruszyła mnie do szpiku kości

      • mruff Re: znikajacy facet 04.03.09, 18:12
        Dziwię się,że jeszcze zastanawiasz się nad tym wszystkim.
        jakiś popapraniec, ewentualnie gawędziarz i ściermniacz.
        Wpuścić go na drzewo z małpami i w ogóle nie zawracać sobie nim
        głowy.
    • modrooka Re: znikajacy facet 04.03.09, 21:10
      Dziwi mnie, jak można sobie zawracać tyle czasu takim debilem głowę, który nawet
      nie potrzafi dobrze lawirować, tym bardziej że widzieliście sie cały raz (jak
      zrozumiałam).

    • greengrey Re: znikajacy facet 04.03.09, 21:24
      > Macie jakis pomysl?
      >
      > Z jakich powdow facet (33 lata) tak nagle moze 'znikanc jak
      kamfora'?


      wygląda na to,że ma dobrze po.pie.przone pod czapką
      • silesiar79 Re: znikajacy facet 04.03.09, 22:38
        Jest żonaty, przecież to widać "gołym" okiem, a jeśli nie żonaty to związany z
        inną kobietą. Kluczył, bo nie wiedział kogo wybrać...Gdy były te chwile, że
        chciał spotkań z Tobą, to wtedy w jego związku były dołki...Byłaś jego
        odskocznią, którą wykorzystał. Ot co. Wniosek - na imprezie pić i tańczyć,
        unikać dziwnych ludzi. No hej.
      • pusinella Re: znikajacy facet 05.03.09, 00:27
        on ma dobrze po kopułą
        to laska która widząc faceta raz angażuje się emocjonalnie i uczuciowo w taki
        klimat
        od razu widać że to ona ma coś z głową
        a on.. cóż urozmaica sobie życie :)
        widocznie smsmy wrzuca sobie w koszty :)
        • kajpirinja27 Re: znikajacy facet 05.03.09, 08:48
          Jak by nie bylo - zachowuje sie dziwnie i nie sprawi ze bedziesz
          szczesliwa, poniewaz juz teraz Ci to ewidentnie nie pasuje...
          To bedzie napewno bolesny okres, bo bedziesz tesknic, rozmyslac,
          idealizowac, zloscic sie, ale w koncu zrozumiesz ze nie warto bawic
          sie w pania psycholog...
          On nie musi miec zony, czy dziewczyny. Ma jakis problem sam ze soba,
          moze nie jest gotowy do zwiazku a rzeczywiscie mu sie podobasz, moze
          jest ostrozny bo ma za soba rozczarowanie, moze ma problemy innej
          tresci - w kazdym badz razie nie jest w stanie Ci o wszystkim
          opowiedziec i mysle ze taki juz jest. Jezeli Ci to nie odpowiada -
          niestety nie jest dla Ciebie stworzony i albo akceptujesz
          iinwestujesz w siebie albo meczysz sie ludzac falszywym szczesciem.
          Pomysl nad tym dokladnie. Powodzenia.
    • tarantinka Re: znikajacy facet 05.03.09, 09:03
      dziewczyno, po prostu nie moge uwierzyć, ze po kilku takich numerach
      masz z nim jakiś problem, takich gości się nie rozgryza, terapeutka
      jesteś ? takich gości omija sie szerokim łukiem. Po prostu nie moge
      uwierzyć że ty go jakoś chcesz usprawiedliwiac, szukac przyczyn i co
      jeszcze, pewnie wybaczyć ;) Takie zachowanie nie zasługuje na pięć
      minut refleksji nad nim, a ty tkwisz w tym jak dobrze rozumiem ponad
      rok. !
    • bombalska Re: znikajacy facet 06.03.09, 13:47
      Trzyma Cie na dlugim kiju w rezerwie jak mu z biezaca nie wyjdzie. Jest
      niedojrzaly emocjonalnie, wiec bawi sie ludzmi w taki sposob. Albo potrzebna mu
      jestes jako adoratorka do wartosciowania sie.
      Pora skoczyc grac w jego gre. Duza juz jestes ;)
      • mijo81 Re: znikajacy facet 06.03.09, 15:56
        Ona też jest niedojrzała skoro nad takim typkiem się zastanawia
    • juz_niedlugo_wiosna Re: znikajacy facet 06.03.09, 19:56
      ale dziwne... już myślałam, że Ty masz 16 a on 17 lat ;)
      hmmmm
      może się bardzo jąka i nie może odebrać telefonu....
      rozmawiałaś z nim kiedykolwiek?
    • no_okki Re: znikajacy facet 07.03.09, 11:17
      n/t ten Typ tak ma ;)
    • naprawdetrzezwy Będzie streszczenie? 07.03.09, 12:18
      A w skrócie:

      jeśli _normalny_ człowiek chce z kimś być, to stara się być.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka