Dodaj do ulubionych

Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:(

08.07.09, 10:47
prosze nie potepiajcie mnie..czasu nie cofne:( Miałam mały flirt z
żonatym facetem, z którym pracuje.Nie jest moim szefem. Nie doszlo
jeszcze do pełnego stosunku..i nie będzie go. Bylo dotykanie,
pieszczoty..
Nikt nic nie podejrzewa..ale wiadomo mężczyzni lubią chwalic sie,
ktore laski na nich leca..ktore poderwali..zaliczyli.
Czy żonaty (zalozmy boi sie,ze zona sie dowie, ma dwie nastoletnie
córki) raczej nie bedzie sie chwalił kolegom w pracy??
Nie chce by powiedzial:( Nic od niego nie chce..tylko czas cofnąc:(
Obserwuj wątek
    • s.romeczek Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 10:50
      jeśli to były pieszczoty oralne to pewnie się pochwali
      jak nie to nie ma czym
      • gujanam Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 13:39
        no wiesz, a jak to było "mizanie" warkoczy, to też nie ma sie czym
        pochwalić? ;)
        • goldie1 Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:04
          Nie doszlo do seksu, nawet nago mnie nie widzial, ani ja jego.
          To co mnie pociesza, to to,ze balby sie,ze kumple go wydadzą..Razem
          z nami pracuje siostra jego męża. Bałby sie..Nie skasowalam zadnego
          smsa, ani maili, na ktrych ewidentnie widac,ze to on mial
          ochote.Zachowalam to na wypadek, jakby chcial zrobic tak,ze to ja
          bylam ta nachalna, ze go podrywalam..
          • s.romeczek Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:41
            a to on ma męża? nie wiem jak określić to zboczenie
            • maly.jasio Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:46
              s.romeczek napisał:

              > a to on ma męża? nie wiem jak określić to zboczenie

              - jakie zboczenie, facet jest po prostu "bi", jak Mick Jagger,
              a w nowoczesnym swiecie, to normalka.
              • s.romeczek Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:48
                o własnie bi, miałem to na końcu języka tylko mi uciekło:)
          • goldie1 Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:44
            siostra jego żony..to z nerwów przkręcilam
            • s.romeczek Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:49
              a ładna chociaż?
              • maly.jasio Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 15:00
                wlasnie, zeby doslala jakies zdjecia, bo na razie, to ona
                ma tylko wyrzuty, a my sie, kuzwa, tylko smakiem obchodzimy.
          • maly.jasio jaki romans? 08.07.09, 14:45
            goldie1 napisała:

            > Nie doszlo do seksu, nawet nago mnie nie widzial,

            - to co to za romans?
            najwyzej jakis przelotny kontakt 3.go stopnia :)

            > z nami pracuje siostra jego męża.

            - facet ma meza? to rzeczywiscie jest sie kogo obawiac

            Zachowalam to na wypadek,

            - przezorny zawsze ubezpieczony. to Ci sie chwali.
            • goldie1 Ma żone, szybko pisalam i 08.07.09, 14:50
              to z nerwow.
              Prawdziwego romansu nie bylo, nikt nas w sumie nie kojarzy, bo to
              typ zabawnego wygadanego faceta, co robi zarty do kazdej babki w
              pracy, na imprezach jak wypije tez w zartach przystawia sie do
              kolezanek z pracy. Taki typ kobieciarza, ale troche zakrecony.
              • maly.jasio wlasnie 08.07.09, 14:58
                goldie1 napisała:

                > to z nerwow.
                > Prawdziwego romansu nie bylo,

                - no wiec wlasnie i nie ma o czym pisac - jesli nie chwytasz ironii

                Taki typ kobieciarza, ale troche zakrecony.

                - rozumiemy, ale co nam do tego.
                napisz przynajmniej czy fajnie bylo, abysmy i my troche z tego mieli :)
                • goldie1 to sobie poczytaj 08.07.09, 17:26
                  nie doszlo do niczego bo on sie boi...jak sobie wypil i chcial to
                  zrobic (na imprezie, wymknac sie) ja sie wahalam...w koncu sobie
                  odpuscil i powiedzial,ze po alkoholu i fajkach ma problemy i tak by
                  mu nie stanął..
                  Wiele razy mial "problem". Do tego bywa agresywny, ma 45 lat.
                  Tak wiec mam haka na niego...tak czy nie?
                  • maly.jasio to sobie poczytalem :) 08.07.09, 19:14
                    goldie1 napisała:

                    > Tak wiec mam haka na niego...tak czy nie?

                    No niby tak...
                    tylko po kiego Ci ten hak - skoro nie bylo "zaczepienia"? :)
        • s.romeczek Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 08.07.09, 14:42
          zależy których
    • oposka Re: Romans w pracy..Czy on sie tym pochwalil?:( 09.07.09, 13:07
      no to teraz zależy .. jak leży ;-)
      a mówiąc poważnie zależy jaki to typ faceta jak mściwy no to
      popłyniesz ... a z tobą stek różnych kłamstw i dziwactw co to
      się nie działo . To tak z zemsty ,że się nie udało :((( Takie typki
      są najgorsze fujjj brzydzę się takimi .
      A jak flirciarz co to z każde chętnie flirtuje to myśle ,ze
      nie ma cozego się obawiac ale ... Ty go przeciez lepiej znasz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka