Dodaj do ulubionych

Mam normalnie dosc..

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 04:35
No juz nie moge.FMoja facet ma problemy z erekcja ,nie chce ztym nic
zrobic...i jak czasem inicjuje seks to na wsyepie mam dosc,bo wiem ,ze nic
ztego nie bedzie ,albo wystarczy na pol minuty.A On wzurasza rozmouna mi i
mowi no wiem czemu tak sie dzieje.On w ogole nie zauwaza,ze mnie to
zniecheca.Sytuacja trwa od strasznie dlugiego czasu.A jak chce zeby chioc
troche byl czuly nic mu sie nie chce.Wiem ,ze nikogo innego nie ma.Ale
najbardziej denerwuje mnie ,ze on nie chce z tym nic zrobic.Ostatnio byl w
wzwodzie tyle ,ze starczylo mu na wejscie..i juz po zabawie byl.Zraza mnie to
do seksu w ogole.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Mam normalnie dosc.. 02.01.04, 13:57
      A próbowałaś z nim porozmawiać?
      Nie dobierać się tylko spokojnie pogadać?
      • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 14:39
        Probowalam..ale on uwaza,ze trudno i juz..,nie chce isc do lekarza..a smunt
        stad wniosek ,ze nie mysli o mnie.On mowi ,ze czasmai ludzie nie zyja ze soba i
        jest dobrze.,ze tak sparwdza sie uczucie.A dla mnie to jakies pokrecone.Tzn z
        tego co on mowi ,to jakas glupota straszna wynika.A o lekarzu mowi wprostNo ic
        oja mu powiem???"
      • Gość: net Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:06
        nie jest w stanie wytrzymać bez seksu ?To każ sobie robić oralnie jeśli
        normalnie nie może
    • Gość: jarek Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.acn.pl 02.01.04, 20:11
      Znajdz sobie jakies hobby i pij przegotowana wode.

      jarek
    • b.cage Re: Mam normalnie dosc.. 02.01.04, 21:51
      Troche malo danych. Ciekawe ile macie lat, jak dlugo jestescie ze soba, czy te
      problemy pojawily sie nagle, czy wczesniej bylo bez zarzutu itp.
      • Gość: maa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.01.04, 03:57
        Jestesmy trzy lata ze sobą.Myślę,że ja wcześniej pzrymykałam oko na pewne
        sprawy.On budował mit kochanka ,który moze bez pzrerwy ,mnie duzo nie trzeba
        było i jakos to tak szło.On ma 36 lat.I generalnie ciagle mówił o swoich
        potrzebach,a ja widziałam coś innego ,raczej nie temperamentny chłopak.
        • b.cage Re: Mam normalnie dosc.. 03.01.04, 12:03
          Przymykalas oko na pewne sprawy, moze na to, ze twojego meza bardziej
          interesuja mezczyzni?
          • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.01.04, 13:44
            Jego nic nie interesuje,ja pracuje ,a on całymi dniami spi...albo siedzi w pzry
            komputerze.Szkoda mówić.Najsprostsze rowziazanie wg mnie jest takie...on mnie
            nigdy nie kochał...chciał sie przypiąć ,bo dobrze zarabiam..i teraz uznał ,ze
            nie musi juz nic...ot takie odwrócenie ról.
    • Gość: zent Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:01
      nie rozumiem cie może po prostu jest impotentem.Przecież jest wielu impotentów
      na świecie . Jeśli nie wytrzymujesz to kup mu wiagrę
      • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.01.04, 16:12
        ale on nie chce w tym problem ,on nic nie chce...mowi,ze widocznie tak jest i
        juz.
        • Gość: k. Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.dyn.optonline.net 05.01.04, 04:04
          zostaw go! po co ci facet, ktory siedzi w domu i nic nie robi, nie mowiac o
          sexsie... jak dlugo tak mozna zyc? zanim powiesz, ze go kochasz zastanow sie
          za co go kochasz...
          jestem pewna, ze jestes fajna, wyksztalcona laska i tylko tracisz z nim czas...
          pozdrawiam
    • teodorek3 Re: Mam normalnie dosc.. 05.01.04, 06:03
      Wygląda na to, że brak seksu to nie jedyny problem w Twoim małżeństwie. Może
      Twój mąż ma depresje. Jak nic mu się nie chce, śpi całymi dniami, ma zaburzenia
      wzwodu: to są typowe objawy. Być może lepiej zrobiłaby mu wizyta u psychiatry
      niż seksuologa. Takie są tylko moje przypuszczenia.
      Na wizytę u lekarza (obojętnie jakiego) namawiaj go delikatnie, tak żeby go nie
      zawstydzać i nie urażać jego męskiej dumy, faceci są na tym punkcie bardzo
      wrażliwi. W ostateczności oczywiście zostaje Ci ultimatum: alebo leczenie, albo
      koniec z nami.
      • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.04, 15:31
        hm...to nie depresja ..to lenistwo..:):):) ...jesli chodzi o seks to w ubiegłym
        roku mówił ,ze trzeba poczekac do wiosny...w tym roku juz nic nie mówi...ja mam
        wrazenie.,że on wymaga matczynej opieki,ale naprawdę,zeby mu wszytsko
        zrobic,podać ,wytłumaczyć..nie wymagać odpowiedzialności..,ale w takim
        stopniu ,ze cały cięzar zycia jest na mnie.
        • teodorek3 Re: Mam normalnie dosc.. 05.01.04, 18:36
          Oczywiście nie chcę Ci wmawiać, że Twój mąż ma depresję bo skąd mogę wiedzieć.
          Ale praktycznie zawsze jak ktoś choruje na depresję, to otoczenie mówi, że to
          lenistwo.
          • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.04, 01:25
            wiem,ze tak jest..ale on nie ma depresji...jak sobie pzrypinam to zawsze taki
            był.nie ma o czym mówić...po prostu .trzeba uciekać ,bo tu nie ma rozmowy,ja
            mam tylko przynosić pieniadze i już.On wystawia zamówienia.Ale juz ograniczyłam
            brutalnie wszytsko.To nie jest układ partnerski,to nic nie jeston nic nie
            wie,nie jak zrobic ,gdzie pójśc..i chyba jest tak ,ze to ja właściwi zawsze
            inicjowałam seks ...on łaskawie sie udostepniał..z miernym skutkiem...ale mnie
            to wytstaczało ,bo chyba zwariowałam.On jest pasozytem.Seks tu nawet nie jest
            najważniejszy,no może wkurzjacy jest jego stosunek do całej sprawy..nawet jak
            rozmawiam z nim nie odwróci głowy od tv,zeby nawet nie wiem co sie działo i co
            bym mówiła.To nie jest dojrzałe..to zadne włąsciwie nie jest.Myslę,ze rzecz
            polega na tym ,ze ja sobie zaczęłam zdawać sparwę,ze miałabym z tym człowiekiem
            spedzic całezycie,a to ja mam być wołem roboczym.Czuję,ze oddalam się od
            niego ,,a On jakby tego nie zauważał.I nawet mysle,ze jak mu
            powiedziałam ,zapewniłam go kidys o uczuciach to on uwaza,ze to juz zaklepane.I
            na wszytsko wzrusza ramionami.Zdaje sobie sparwe,ze jednak jestem ambitna i
            choc obie sparwy nie zdawałam to wiem jak chce spędzic zycie, aon jest jak kula
            u nogi.Np.wychodzimy ze sklepu ,a on narzeka ,ze musi niesć,ja tez niose duzo,i
            baaaardzo mu źle.Kiedys a tak...moze głupio ,ale chciałam zobaczyć jak sie
            zachowa,a byłam bez rękawiczek..on stał a ja porzadkowałam groby bliskich.Byłam
            be zrękawić,a on stał i nawet sie nie ruszył i nawet nie zaproponował
            rekawic.Ten seks ,ten brak zapału do pracy,to pasozytnicze nastawienie do
            zycia ,ten brak ochoty do jakiejkolwiek nauki...brak kreatywnego stosunku do
            zycia..zaniedybywanie mnie jako kobiety,partnera...jasno pokazuje ,ze on chciał
            znalężc sobie pzrystań i może zgrywał sie na poczatku,a teraz to juz nie mam
            zadnych złudzeń.I jestem wsciekła ,bo mam tak dość zwalania wszytskiego na
            mnie ,ze wiem jak zacznę mówic,ze mi sie nie podoba to zaciśnie zeby i zacznie
            pokrzykiwac ,az mi niedobrze sie robi jak pomyslę.Może on sobei kogo.s
            znajdzie?????????
            • teodorek3 Re: Mam normalnie dosc.. 06.01.04, 03:46
              Przyszedł mi do głowy taki pomysł, może weźmiesz go pod uwagę.
              Pisałaś, że nieźle Ci się powodzi, więc jednoosobowy wyjazd na kilka dni w góry
              nie jest chyba dla Ciebie problemem. Weź kilka dni urlopu (jak nie możesz to
              wyskocz choć na weekend), spakuj rzeczy i jedż na narty. Oczywiście sama.
              Jemu zostaw list w którym napiszesz jak się czujesz w tym małżeństwie. Nie
              oskarżaj go, ani nie zasypuj pretensjami. Napisz o swoich uczuciach, że jest Ci
              przykro, że o Ciebie nie dba, nie liczy się z Twoimi potrzebami, że jest Ci z
              tym b. ciężko itd.
              Twój mąż będzie miał w samotności czas na przemyślenie sprawy a Ty sobie
              odpoczniesz. Może jest jakiś cień szansy, że się przestraszy utraty Ciebie i
              zacznie wreszcie działać.
              Pozdrawiam
    • Gość: zaległy Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 12:40
      Mogę tylko wyrazić swoje współczucie, ale prawdę powiedziawszy nie rozumiem po
      co brałaś sobie takiego leniwego faceta bez jaj,przecież to musiało być
      widoczne wcześniej. A życie z takim gościem to flaki z olejem. No i jeszcze ten
      brak seksu... a jak sobie z tym radzisz, nie masz czasami ochoty pokombinować
      na boczku? tak tylko pytam, nie żeby tam od razu...
      • Gość: maaa Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.04, 21:16
        no i tak chce wyjechć,myslę,ze nie zrobi na nim wrazenia zaden list.Jestem tak
        zniechęcona ,ze duzo czasu minie nim będę chciała pomysleć o związku w
        ogóle.Zniszczył mnie ten związek.
        • Gość: Kaśka Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:24
          maaa-po co Ty się tu w ogóle rozpisujesz?-przecież ciężko o łatwiejszą
          decyzję!-RZUĆ GO!!!!Czy masz jeszcze jakieś wątpliwości? Czy chcesz stracić
          kolejny rok/m-c/dzień swojego życia na tego gościa? Zacznij żyć!-gwarantuję
          Ci, że on też szybko dojdzie do siebie, bo chyba to wygodnictwo go tak
          rozleniwiło.Zresztą z twich wypowiedzi widać, że decyzję już podjęłaś-szukasz
          tu jej potwierdzenia na swoją korzyść czy czego?
        • teodorek3 Re: Mam normalnie dosc.. 06.01.04, 22:31
          Nie masz się co dołować, jeśli rozejdziesz się z mężem to nie z Twojej winy. I
          zrób koniecznie coś dla siebie (np. wyjedź), należy Ci się coś od życia.
          • Gość: merc Re: Mam normalnie dosc.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.04, 23:54
            no bo wyzalaniesie chyba nie do konca jest wmoim stylu ,ale mi się przelało.Ale
            wiecie jak to było w "Małym księciu"?Trzeba byc odpowiedzialnym za to co się
            oswoiło...Ja tu zdałam sobie sparwe ,ze juz daleko jestem od niego ,że zabił
            wszytsko...,wymagał ode mnie za duzo...Bo to jest jeszce tak ,ze głupio np jeść
            przy głodnym [prawda? No i była to taka patologia,ze patrząc na niego sama
            sobie odmawiałam,zeby nie było tak ,ze ja parcuje ,myslę,latam za wszytskim a
            on nie ma.to jakby troche musiałam myslec o nim.Ale on taki styl pzryjął ,ze
            uważał ,ze mu sie to wszytsko nalezy,Juz wiem.On nie miał w sobie
            przyzwoitości.Bez sensu to wszytsko.on nic nie robił ja sobie sama wszytsko
            wymysliłam.ej...usiłowałam z nim zyc,a tu nie było z kim.przykre.Co ja xle
            zrobiłam?Hm to co kazdy kiedy jest w złym związku myslę,zewg niego jestem cała
            zła i nie rozumiem jak to jest kiedy nie ma pracy,której sie nie szuka.bzdura.a
            tak naprawde trudno jest pwoeiedziec do widzenia ,choc tak naprawde już nic nas
            nie łączy...on nie potrafi kochac.
            • teodorek3 Re: Mam normalnie dosc.. 07.01.04, 01:02
              Nic dziwnego, że jest Ci ciężko. Ale całe życie nie będziesz z tego powodu
              cierpieć. Zacznij spokojnie żyć dla siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka