wianki11
26.08.09, 19:49
Jestem z facetem od ok. 6 miesięcy. Spotykamy się, imprezujemy ect.
Ale przeraża mnie jego sposób postępowania! Właściwe już od początku naszej
znajomości przejawiał zachowania typowego sknery.
Fakt, wielokrotnie stawiał mi wiele rzeczy, ale zaraz po tym oczekiwał, że
zrewanżuje się tym samym. Jestem za równouprawnieniem i za tym, żeby płacić po
połowie, ale nie trawię nacisków w tej dziedzinie, bowiem sama wiem, co mam
robić. A takie zwroty typu: ja kupiłem piwo, teraz ty stawiasz doprowadzają
mnie do stanu krytycznego!
Zresztą to ciągłe, przeliczanie i kalkulowanie wszystkiego również jest dla
mnie męczące.
Z moich przeliczeń wynika, że to ja więcej wydaje na nasze spotkania niż on,
co trochę mnie irytuje. Co robić? Bo przyznam, że mimo wszystko zaangażowałam
się już uczuciowo!