20.05.04, 10:04
jak widać w wypowiedziach wielu z nas już nie mieszka w Ostrowcu. Mam
pytanie: co musiałoby się stać, żeby ktoś podjął decyzje o powrocie do
Ostrowca. Czy wyjechaliście na studia, do pracy, czy po prostu w poszukiwaniu
czegoś innego?
Obserwuj wątek
    • envi Re: powrót 24.05.04, 23:57
      ja lubię przyjeżdżać do Ostrowca,ale nie wiem czy chciałoby mi się tam
      mieszkać. Za małe miasto,wielu moich znajomych też wyfrunęło,to miasto powoli
      umiera. A przynajmniej tak to widzę za każdym razem gdy przyjeżdżam ze stolycy:)
      Plusem ogromnym Ostrowca jest to,że jest tam spokojnie.Nie jest to jakaś dziura
      ale mimo wszystko ma dużo uroku coś jakby z małych miasteczek.Czas wolno
      płynie,nikt się nie śpieszy,nie biegnie...Może na starośc zechcę tam powrócić i
      osiąść?
    • morfinka_12 Re: powrót 25.05.04, 14:08
      Ja miałem w swoim życiu mały epizod warszawski, ale nie wspominam go mile.
      Mieszkam w Kraku i na 100 % czasem mam odczucie że brakuje mi czegoś. Chodzi
      chyba o to że w Ostrowcu żyje się wolniej, dużo wolniej. Ale na dziś nie czuję
      się nawet w jednym % Krakusem. I wiem że nie będę nim nigdy. Dobrze się tu
      czuję ale nie będę nigdy krakusem. Nie z powodu uprzedzeń. Po prostu aby być
      krakusem trzeba się tu urodzić. Znam (z racji wykonywanego zawodu) to miasto
      niż niejeden rodowity mieszkaniec, wiem o nim (hobby) dużo więcej niż ci którzy
      mieszkają tu od pokoleń. Ale nie jestem krakusem. Każdy ma swoją małą ojczyznę -
      ja do swojej lubię wracać.
      • malywroc Re: powrót 31.05.04, 14:18
        Szczerze mówiąc to sam nie umiem odpowiedzieć na swoje pytanie. Tęsknię za
        Ostrowcem, ale to taka tęsknota, która lepiej żeby się nigdy nie spełniła.
        Po pobycie dłyższym niż kilka dni poprostu niesamowicie się tam męczę.
        Ale szcunek się należy za: Beck'sa lanego w Perspektywach. Pierwszy raz w życiu
        spotkałem taki luksus, no i za koncerty jazzowe w Perspektywach.
        Piękne wspomnienia, ale teraz inny etap życia.
        • sambond Re: powrót 31.05.04, 19:38
          Zaczeliscie ciekawa dyskusje. Z tego waszego pisania wynika ze
          mieszkacie w Polsce w innych miastach. Ciekawe jest rowniez to ze piszecie
          na tym ostrowieckim forum. Ja sam mieszkam juz dosyc dawno za granica
          i czasmi tez mysle o Ostrowcu. Czy chcialbym wrocic? Chyba nie.
          Zycie me potoczylo sie tak daleko ze nie chcialbym wracac do tego
          miasta gdzie sie wychowalem. Czy wspominam- tak czasami. Staram sie
          oddzielic te zle wspomnienia od tych lepszych. Z tych mych kontaktow
          z rodzina ktora jeszcze mieszka w Ostrowcu wnioskuje ze nie moglbym
          sie ponownie zaadoptowac do zmian jakie zaszly w Ostrowcu...w Polsce.
          Piszecie o tym ze w Ostrowcu czas toczy sie leniwie..wydaje mi sie
          ze zalezy to od punktu widzenia. Turysta patrzacy z boku zawsze ma inne
          spojrzenie.. Ja ktory mieszkam niedaleko olbrzymiej metropolii
          wcale tak znowu nie odczuwam tego szybkieko tempa jak co niektorzy
          moi znajomi podkreslaja. Czasami jak chodze na spacery po mej
          okolicy lapie sie na tym ze cos nie jest tu w porzadku. Ja tak sobie chodze a
          tak niedaleko iles tma milionowe miasto kipi zyciem.
          Ostrowiec pozostanie oczywiscie zawsze w mej pamieci..ale wrocic tam
          to dla mnie bylby za duzy szok.
          Pozdrawiam
          S.
          • sambond Re: powrót 31.05.04, 20:00
            Zapomnialem odpowiedziec na pytanie -Dlaczego wyjechalem?
            Wyjechalem w poszukiwniu wolnosci, lepszej przyszlosci dla
            dzieci..i troche w poszukiwaniu przygod..

            Pozdrawiam
            S.
            • psobierayski Re: powrót 06.06.04, 17:06
              Dokladnie jest tez w moijm przypadku wyjechalem z Polski dla mojej rodziny i
              wiekszej stabilizacij,troche dla przygody,troche dla dzieci.Miasteczko w ktorym
              mieszkam jest bardzo spokojne i urokliwe,przed wyjazdem z Polski mieszkalem w
              Radomiu i pomimo ze bylo to tak blisko bardzo rzadko przyjezdzalem do
              Ostrowca.Ale mysle ze kiedys w przyszlosci jak bede szukac miejsca na zlota
              jesien to Osrowiec bede brac bardzo powaznie pod uwage i napewno nie bedzie to
              Radom.Mysle ze za 3-5 lat ogulnie sytuacja w Polsce sie poprawi wiec i w
              Ostrowcu bedzie sie zmieniac na lepsze.Jest to bardzo urokliwe miasteczko
              pieknie polzone,juz teraz czyste ekologicznie,blisko stad i do Warszawy i do np
              Krakowa czy Lodzi stad tez ma duzy potencjal,potrzeba mu tylko dobrego
              samorzadu pozbawionego partyjnych ukladow,mlodych ludzi ktorzy bywali tu i tam
              i maja w sobie potencjal.Mysle ze Ci ktorzy pisuja na tym forum i mieszkaja w
              Ostrowcu sa zaczatkiem takiej Ostrowieckiej elity intelektualnej.Stad tez moj
              apel do Was robcie cos probujcie,organizujcie sie.Mysle ze mozna promowac
              Ostrowiec przez rozne inicjatywy.Na przyklad festiwale moze jakas imreza typu
              festiwal filmow o jakiejs wyszukanej tematyce,moze festiwal muzyki np folkowej
              (jesli ktos bylby zainteresowany to na tym polu mam niejakie mozliwosci i sluze
              pomoca).Wiem ze ten marazm udziela sie wszystkim,ale jesli nie zrobia tego
              mlodzi ludzie to kto?.Jest wiele na to przykladow jak male misteczko moze byc
              przez chwile w czolowkach gazet nie tylko w kraju ale i poza granicami.
              • sambond Re: powrót-pytanie 06.06.04, 20:26
                Mam takie pytanie. W twym pisaniu przewija sie watek
                o powrocie na starosc do kraju. Czy moglbys
                powiedziec troche wiecej dlaczego?
                • psobierayski Re: powrót-pytanie 06.06.04, 22:52
                  Mysle ze wiele osob na emigracij ma podobne plany.Pewnie to chec powrotu do
                  punktu wyjscia.Tu czlowiek nigdy tak do konca nie bedzie sie czul jak u
                  siebie.Oczywiscie bardzo jest wazne w jakim wieku sie wyjechalo,w mojim
                  przypadku jest to reemigracja,tu w tym kraju mieszkalem kiedys dawno miedzy 85-
                  91,pozniej wrocilem do Polski i znow w zeszlym roku postanowilem sprobowac tym
                  razem z rodzina,ale tak naprawde to wiem ze moje miejsce jest w Polsce,kwestia
                  tylko gdzie ale na to jeszcze mam czas jesli wroce to pewnie za jakies 5 lat,i
                  moze do Ostrowca.
                  • sambond Re: powrót-pytanie 07.06.04, 03:23
                    Dziekuje za odpowiedz.. Wydaje mi sie ze jest to indywidualna
                    decyzja i tak powinno byc. W moim przypadku pozostane
                    tu gdzie jestem..moze to zabrzmi patetycznie ale chce mieszkac
                    tu gdzie mnie i rodzine cieplo przyjeto i dzieki pomocy ludziom
                    dobrej woli stanalem na nogi. Zreszta co tu duzo gadac..
                    ja juz "wsiaklem" w tutejszy kraj...
                    Pozdrowienia
                    S...
              • morfinka_12 up 21.06.05, 12:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka