Dodaj do ulubionych

Filmy nie do zdarcia

    • brazilion "Crouching Tiger, Hidden Dragon" 29.06.07, 21:45
      Ciekawy, wbrew pozorom bardzo poetycki i gleboki film o tym, co w zyciu
      najwazniejsze...
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 02.07.07, 11:20
      ostatnio obejrzane- Adwokat diabła. jak dla mnie końcówka mocno przekombinowana. ale przerażająco prawdziwy momentami. no i Al Pacino:) jak zwykle genialny.
      • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 02.07.07, 11:22
        i jeszcze Lolita. szczerze mówiąc, to mocno irytujące. spodziewałam się czegoś lepszego, ledwo dotrwałam do końca.
        • brazilion "Lolita" 02.07.07, 19:34
          Ja mnie sie ten film dosc podobal, ale mam na mysli wersje z Jeremym Ironsem.
    • brazilion "Memento" 03.07.07, 18:56
      O człowieku, który w wyniku wypadku stracił pamięć krótkoterminową i szuka
      zemsty na zabójcy swojej żony. Dziwna, "szarpana" narracja wstecz i mnóstwo
      znaków zapytania, ale film zdecydowanie godny polecenia.
      • aisablri Re: "Memento" 03.07.07, 18:58
        o narracji w Memento powstała nawet praca mgr:) koleżanki.
        film faktycznie zaskakujący, choć z takich, których bym 2 raz nie obejrzała.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 03.07.07, 23:07
      wczoraj byłam na Shreku 3. co prawda jedynki nic nie przebije(nowatroskość!!)
      ale jest sporo dobrych tekstów, a osioł to mój faworyt:)
      ogólnie po prostu powalający dubbing.
      i jedna ze scen, które mi zapadły w pamięć:
      www.youtube.com/watch?v=tXhg9Pzlw3A
      PS nie jest to wątek reklamowy żadnej wytwórni filmowej. wszelkie podobieństwa są niezamierzone i przypadkowe.
      • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 03.07.07, 23:10
        jeszcze coś.
        miesiąc temu pisałam recenzję najlepsze moim zdaniem filmu 47 Krakowskiego Festiwalu Filmowego- Wojownika Jacka Bławuta.
        Pozwolę sobie wkleić ze strony portalu dlastudenta i polecić gorąco. po prostu brak słów.

        Niezwykły pokaz trzeciego dnia Krakowskiego Festiwalu Filmowego zafundowali organizatorzy widzom - światową premierą najnowszego dokumentu Jacka Bławuta „Wojownik".

        Film jest zapisem walki niezwykłego człowieka, jakim jest Marek Piotrkowski. Jest Mistrzem Świata w kick boxingu, wygrywa walki z największymi legendami tej dyscypliny, jest na samym szczycie, sportu i popularności w USA... Tak, ale było to kilkanaście lat temu. W międzyczasie utracił niemal wszystko. Przerwał karierę z bilansem 80 wygranych i tylko 2 przegranych walk. Załamało się jego życie osobiste, dotknęła choroba, sprawiając, że fizycznie jest bezbronny. Jednak Marek pozostał tytanem ducha, wojownikiem w całym tego słowa znaczeniu.

        Do Polski bohater wrócił w 2002 roku i wtedy też dowiedział się o nim Jacek Bławut. Reżyser długo musiał go namawiać i przekonywać, ale warto było - obraz jest niezwykły - fascynujący od samego początku aż do końca, momentami wzruszający, w innych zabawny. Z postaci sportowca emanuje niesamowita siła, wola walki, ciepło. Mimo upadków wciąż jest mądry życiowo, z trudem wypowiada słowa, a to, co mówi jest głęboko przemyślane i autentycznie poruszające. Taki człowiek może być wzorem wytrwałości i siły. I tym zjednuje sobie serca widzów.

        Dokument rejestruje to, co w sporcie najpiękniejsze. Widzimy sceny, w których dawni wielcy przeciwnicy Piotrowskiego, pokonani niegdyś lub też zwycięscy, mówią mu, jak bardzo go szanują, jak świetnym był zawodnikiem, że chcieliby, aby powrócił do zdrowia i na ring. I... że go kochają. Najmocniejsza scena? Dawny przeciwnik słucha słów bohatera i ukradkiem ociera łzę.

        Pokaz był fascynujący także pod innym względem - obecni na nim byli zarówno reżyser, jak i bohater. Gdy zapalono światła, widzowie dali dowód, że naprawdę pozwolili się poruszyć przez ten film - owacja na stojąco trwała 5 minut, a wśród widzów znaleźli się wybitni twórcy, między nimi także Andrzej Wajda.

        Powstało dzieło niezwykłe, przede wszystkim ze względu na bohatera. Taki film na długo zapada w pamięć. Wojownik mówi: „dopóki żyjesz, dopóty walczysz - jesteś człowiekiem". I on walczy, niesie swoją postawą piękny przykład, daje do zrozumienia, że nawet, kiedy spada się ze szczytu, droga trwa i trzeba umieć szukać siły, podnosić się, niezależnie od wszystkiego.

        Po seansie człowiek wychodzi jakoś radośnie, z uśmiechem na twarzy i myślą, że warto żyć. W moim odczuciu ten właśnie film wyrasta na faworyta w konkursie. Przychylność widzów zjednał sobie z całą pewnością. Stąd sądzę, że nagrodę publiczności ma murowaną, chyba, że w ciągu następnych 3 dni objawi się jakiś lepszy.
    • brazilion "The Last Wave" Petera Weira 04.07.07, 00:01
      Niby troche kryminal, niby dreszczowiec w otoczce transcendentalnej
      tajemniczosci (ci niesamowici Aborygeni), a jednak w retrospekcji, po
      niezapomnianej ostatniej scenie, wychodzi z tego traktat moralny o ludzkim
      dazeniu do samozaglady.
      • aisablri Re: "The Last Wave" Petera Weira 04.07.07, 00:29
        dzięki Brazilionie za pomoc w reaktywacji wątku:)
        • brazilion Re: "The Last Wave" Petera Weira 04.07.07, 00:36
          Cala (no, prawie) przyjemnosc po mojej stronie.
          • aisablri Re: "The Last Wave" Petera Weira 04.07.07, 00:39
            no to wymieniamy nocne uprzejmości:)
            swoją drogą film z klimatem nocy- "Noc na ziemi" Jarmusha. Ech, co za klimat.
            Genialny jest.
            • brazilion Jarmusch ? 04.07.07, 00:47
              Od jakiegos czasu zbieram sie, zeby obejrzec jego nowszy film "Broken Flowers"
              (z Billem Murray`em w roli glownej), ktory zebral wiele dobrych recenzji i jest
              reklamowany jako... komedia.
              • aisablri Re: Jarmusch ? 04.07.07, 00:51
                to nie jest komedia. w sumie to musiałam się nieźle nad nim nagłowić.
                zdaje mi się, że pan Jim zrobił sobie mały żarcik z widza- przez cały seans i parę dni po szukałam ukrytych głębi w tej opowieści drogi (dość chaotycznej drogi) i nie znalazłam.
                i tak sobie myślę, że tam nie ma któregośtam dna. to prosty i przyjemny film:) ale Jarmush robił lepsze.
    • brazilion "Gangs of New York" M. Scorsese 04.07.07, 18:25
      Film bylby naprawde dobry, gdyby nie krytyczna pomylka w obsadzie. Jak mozna
      bylo do glownej roli dac kogos takiego, jak Leonardo DiCaprio. On sie powinien
      nazywac DiCARPio, bo ma taka sile wyrazu, jak karp wyjety z wody. Brrrrr...
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 05.07.07, 00:50
      i znowu oglądałam Absolwenta Mike'a Nicholsa.
      Genialny Dustin Hoffmann, niezapomniana Annie Bancroft.
      Klimat. ten film ma niesamowity klimat, ale bez ścieżki dźwiękowej dwóch niepozornych panów nie istnieje. ścieżki Simona & Garfunkela.
      dobrze się wraca bo chyba jest ponadczasowy.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 17.07.07, 08:16
      odświeżalam swe umiejętność w zakresie rozumienia angielskiego- Donnie Darco. co prawda nie lubię tych schematycznych amerykańskich filmów o odstających nastolatkach, do tego fabularyzowanych barwnym wątkiem na pograniczu science- fiction, ale tu to wszystko zostalo bardzo delikatnie rozegrane przez wlożenie to jedynie do glowy bohatera. więc jest to ciekawe na jeden seans, ale aby się jakoś zachwycać, to nie.
      • brazilion "The Lost City" 17.07.07, 17:16
        Interesujacy dramat obyczajowy na temat rewolucji komunistycznej na Kubie.
        Troche daje do myslenia.
        Zjawiskowo piekna i smutna w roli Aurory jest tutaj Ines Sastre...
      • Gość: Anka534 Re: Filmy nie do zdarcia IP: *.telkonet.pl 18.07.07, 13:43
        Może tak swoimi słowami, a nie
        zrzynać czyjeś recenzje. Bo to jest
        takie małe mataczenie.
        • monika.dk mogłabyś jaśniej? 18.07.07, 13:54
          kto z kogo ?
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 31.07.07, 21:12
      wczoraj i dziś odeszli dwaj wielcy reżyserzy- Ingmar Bergman i M Antonioni. Bergmana widzialam jak do tej pory tylko Personę, cichy, psychicznie trudny film. Z niesamowitą atmosferą, czegoś... strasznego, onirycznego. Trudno go ugryźć.
      Co do Antonioniego- Przygoda, dzielo z klimatem, aktorski popis Moniki Vitti. Piękny film, dziś się takich nie robi. Zupelnie inny jest ostatni jego film, robiony wspólnie z Wimem Wendersem- "Po tamtej stronie chmur". Koorowy, bajkowy, magiczny. Aby coś więcej napisać wartaloby obejrzeć go przynajmniej 2 razy...
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 03.08.07, 00:47
      Kawa i papierosy- dir. Jim Jarmush.
      Cykl 11 etiud, ukończony w 2003r, najstarsza jest chyba z 1986r.
      Calość lączy czarno- biala forma, krótkie scenki z udzialem znanych postaci, pogawędki przy kaiwe i papierosach (czasem herbacie) w porze lunchu. Często absurdalnie śmieszne, zaskakujące. I wszyscy zgodnie podkreślają jakie to niezdrowe- kawa i papierosy w polączeniu.
      Ma klimat. I ten jarmushowski, uroczy styl. Takie to życiowe.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 03.08.07, 00:50
      "Powiększenie" Micheangelo Antonioniego.
      Beztroski Londyn początku lat 60-tych, film to znakomicie oddaje. I pewny siebie fotograf. Do czasu- aż się okaże, że jednak to, co go otacza i co jest do przeżycia, to nie tylko zabawa. Trochę jakby fotografia sposobem na obserwację, wycofanie- coś w tym jest, że glówny bohater nie umie żyć. On tylko patrzy i robi zdjęcia, kompletnie nie radzi sobie z ludźmi. Co jest prawdą, a co falszem? Granice w tym filmie się zacierają. Jak w fotografii i rzeczywistości...
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 19.08.07, 14:53
      "Ukryte pragnienia" B. Bertolucciego.
      za cuuudowny klimat. piękny film, wręcz bajkowy, ale czasem takie bajki milo obejrzeć. i za urok Toskanii.
      • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 21.08.07, 18:55
        Dzisiaj w TVP późną porą, z cyklu kocham kino będzie film warty obejrzenia, jeszcze chyba o nim tu nie pisalam. "10 minut później: trąbka".
        Jest to kilka etiud, 10 minutowych, w przeróżnym klimacie, zrobionych przez fantastycznych reżyserów- jest Aki Kaurismaki, jest Werner Herzog, Wim Wenders, Jim Jarmusch, Spike Lee. Każda etiuda jest inna, ale to jest wlaśnie fascynujące, jako polączenie. Warto zobaczyć. Calość lączy motyw jazzowy z trąbką:)
      • brazilion Re: Filmy nie do zdarcia 21.08.07, 20:41
        "Ukryte pragnienia" B. Bertolucciego. To chyba jego nowszy film, z
        Liv Tyler w roli glownej. Tytul po angielsku brzmi "Stealing Beauty".
        W film, w rzeczy samej, urody jest niezwyklej i nastroju
        niecodziennego.
        • monika.dk Re: Filmy nie do zdarcia 22.08.07, 08:48
          film "Ukryte pragnienia " jest 1996 roku, nowy? :))
          mnie zachwyciła niezwykłej urody Liv, szczęściem dużo lepsza kopia
          tatusia :)) pejzaże Toskanii i spokój płynący z niemrawej akcji,
          lubię takie filmy, w którym niewiele się dzieje, to przeciwieństwo
          życia codziennego

          The Witcher Man, w głównej roli Nicolas Cage, policjant poszukujący
          córki na wyspie, której społeczność żyje w komunie, wyznając
          pogańskie zwyczaje.. zaskakujący koniec
          • brazilion Moniczko ? 22.08.07, 18:22
            Nie nowy, ale nowszy ;)
          • andaluzyjski_pies Re: Filmy nie do zdarcia 24.08.07, 13:48
            Ze swojej strony dodałbym 'Wstręt', Romana Polańskiego, z roku 1965. Niesamowity
            film, chociaż ze względu na motyw przewodni (wstręt do mężczyzn) to raczej
            kobiety powinny go lubić;) No i piękna Catherine Deneuve...

            "Wstręt - jeden z najważniejszych filmów Romana Polańskiego, to dojrzałe,
            psychologiczne studium obłędu młodej kobiety. W postać psychopatycznej Belgijki
            wciela się zjawiskowa Catherine Deneuve. Film nie próbuje dociekać przyczyn
            zagubienia i samotności dziewczyny, nie stara się również znaleźć wyjaśnienia
            dla jej szaleństwa. Kamera rejestruje jej życie, tak zewnętrzne, jak i
            wewnętrzne, ukazując halucynacje, lęki i nieustanne poczucie zagrożenia.
            Bohaterka uznaje, że to świat zewnętrzny ponosi winę za jej stan, i czując
            zagrożenie, bez wahania go atakuje. Przypomina to teatr marionetek, poruszany
            ślepą, nieprzewidywalną pasją. Scenariusz, napisany przez Polańskiego i Gerarda
            Bracha pozwolił na niezwykle interesujące, nietypowe użycie kamery, doskonale
            oddające nastrój koszmaru. Obraz jest całkowicie obiektywny i pozbawiony dystansu."
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 16.09.07, 01:00
      "Moje życie beze mnie" reż Isabel Coixet
      jako ciekawostka- film produkowal sam Pedro Almodovar, ale jest totalnie nie w
      jego stylu.
      Przygaszone kolory, bliskie ujęcia, specyficzny klimat. To jest jego niesamowity
      plus- mówi otwarcie o sprawach trudnych, ale z tak niebywalym wdziękiem i taką
      masą uroku, że wzmacnia.
      A treść? JAkie będzie Twoje dziś, jeśli jutro umrzesz? Bohaterka staje przed
      takim pytaniem i chyba wreszcie żyje świadomie i pięknie. W ogóle fantastycznie
      tam zagrala Sarah Polley, ale znam ją z samych dobrych ról.
      podsumowując- poruszający, jeden z najlepszych filmów ostatnich czasów.
      • brazilion Re: Filmy nie do zdarcia 25.09.07, 17:56
        Kiedys nie lubilem Ala Pacino, ale po obejrzeniu go w "Zapachu
        kobiety" (w pierwszej czesci filmu nadal go nie lubilem) zdanie
        zmienilem. Znakomity aktor i rownie dobry film.
        • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 25.09.07, 21:40
          hm, a ja Ala uwielbiam za Ojca Chrzestnego. W ogóle to fantastyczny aktor. co do
          aktorów to mozna caly wątek osobny pociągnąć:)
          wczoraj obejrzalam Biegnij Lola, biegnij Toma Tykwera... Film z bardzo ciekawą
          narracją- widzimy trzykrotnie wydarzenia, jednak w różnych wersjach w zależności
          od tego jak modyfikuje je bohaterka. nie będę się rozpisywać, ale tu można
          zbudować calą konstrukcję i idee, natomiast podobno jest to w pewien sposób
          nawiązanie do Przypadku Kieślowskiego...
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 01.10.07, 10:07
      "Skaza" rez L Malle.
      to jest film o wielkiej namiętności. i w konsekwencji ukazuje, że czasem warto
      pomyśleć, a nie na ślepo pakować się w sytuację tragiczną.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 31.10.07, 17:36
      Orsona Wellesa "Obywatel Kane". Film przełomowy, powstał w 1941r, przyniósł
      wiele nowinek kinu. Przede wszystkim głębię ostrości- widzimy wyraźnie wszystkie
      plany, nie tylko pierwszy.
      I film o tym, że nawet poznając człowieka, całe jego życie, nie jesteśmy w
      stanie dowiedzieć się kim jest. Wstęp wzbroniony.
      Warto bardzo, dla kunsztu sztuki.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 02.11.07, 13:08
      Plac Waszyngtona- Agnieszki Holland.
      Świetna, uniwersalna opowieść. na pozór- historia Kopciuszka i wielkiej miłości
      przeciw wszystkim. Faktycznie, to nie jest historia miłosna, a bardziej
      dojrzewanie do kobiecości, takiej świadomej i niezależnej, która nie boi się
      wyrzec pozornego szczęścia, by być sobą. i to mi się tam podoba. do refleksji.
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 02.11.07, 22:23
      a dziś TVP serwuje Buntownika z wyboru. jeden z tych, co uwielbiam. wrażenia- po
      seansie, zbyt dawno nie widiałam...
      • lachien Re: Filmy nie do zdarcia 03.11.07, 15:43
        Zessałem dzisiaj Piłę 4. Pierwsza Piła wyróżniała się na plus swoja
        nietypowością. Spoko film naprawdę trzymał w napięciu. Sprzedał się
        fantastycznie i dlatego kręcą następne części. Jednakże pomijając fakt, że
        klimatu już w nich nie ma to są TORTURY:) Dzisiaj będę w nocy maltretował część
        4. Już czuję, jak będę rżał ze śmiechu:)
    • aisablri Re: Filmy nie do zdarcia 25.11.07, 17:36
      "Cinema PAradiso" G. Tornatore
      o magii kina i to dosłownie. ale przede wszystkim o kwestii konfrontacji naszych
      wspomnień dziecięcych, wyobrażeń, z upływem czasu, o nostalgii i przyjaźni. I
      tęsknocie za przeszłością, która nigdy nie ma prawa wrócić, ale zawsze żyje
      gdzieś, w naszej duszy....
      • dizzy81 Re: Filmy nie do zdarcia 25.11.07, 18:26
        Życzenie Śmierci z Bronsonem:)
        • kszo.pany M I Ś 26.11.07, 20:49

          [url=www.wrzuta.pl/film/1fNMH8nh8v/mis_stanislawa_barei][img]
          c4.wrzuta.pl/wm16948/3cfcc9840013696945487d14/%27Mi%C5%9B%22%20Stanis%C5%82awa%20Barei.jpg[/img][/url]
          • brazilion "Shall We Dance ?" 22.04.08, 04:49
            Nie lubie Jennifer Lopez, nie lubie Richarda Gere, wiem, ze tematyka
            trywialna i potraktowana lekko, ale cos w tym filmie mi przypadlo do
            gustu. Moze smetna piosenka Petera Gabriela "Book of Love", jedna z
            nielicznych piosenek o milosci, ktore napisal i zaspiewal...
            Kto wie ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka