banan9991
04.07.06, 20:54
Formalnie apolityczny Świętokrzyski Urząd Wojewódzki zaczyna otwarcie służyć
wyłącznie jednej partii. Konferencje prasowe wojewody przerodziły się w
spotkania z Przemysławem Gosiewskim i innymi politykami PiS.
Większość konferencji wygląda tak: wojewoda Grzegorz Banaś wita dziennikarzy,
a następnie oddaje głos Przemysławowi Gosiewskiemu i ewentualnie któremuś z
przybyłych z nim przedstawicieli rządu, najczęściej wiceministrów, oczywiście
z PiS. Dziennikarze w zaproszeniu zwykle otrzymują informację, kto będzie
prócz wojewody. Bywa jednak i tak, że Gosiewski wchodzi niespodziewanie w
trakcie konferencji i niepytany zaczyna mówić o swoich i rządu dokonaniach.
Ostatnio na cotygodniowe spotkania przychodzi już nie tylko Gosiewski, ale
także inni parlamentarzyści PiS. Wczoraj było ich w sumie pięcioro. Głównym
gościem miał być wiceminister gospodarki Marcin Korolec. Do powiedzenia miał
niewiele. Mówił - i to dużo - Gosiewski. Głównie o zasługach
parlamentarzystów PiS dla naszego regionu, m.in. o tym, że dzięki ich
staraniom Uzdrowisko Busko-Zdrój dostanie pieniądze od państwa na remont
sanatorium Marconi. Pracownica ŚUW rozdała dziennikarzom pismo (sprzed
miesiąca) parlamentarzystów PiS do ministra gospodarki w sprawie
zorganizowania w naszym regionie ogólnopolskich obchodów Światowego Dnia
Turystyki.
Za żadnego z poprzednich wojewodów nie było takich praktyk, a
parlamentarzyści innych ugrupowań chwalą się swoimi dokonaniami na
konferencjach w swoich biurach. Na pytanie, czy to jest jeszcze konferencja
wojewody czy już PiS, wojewoda Banaś odpowiedział, że na konferencje zaprasza
wszystkich parlamentarzystów. Obiecał sprawdzić, czy także na wczorajszą
zostali zaproszeni. Potem znów, choć niepytany, zaczął mówić Gosiewski, m.in.
o tym, że przychodzi przedstawiać ważne dla regionu sprawy. Na koniec
postawiony problem uznał za temat zastępczy.
Już po konferencji wojewoda zaprosił mnie do gabinetu i zapytał swoją
rzecznik, czy na konferencję zapraszała wszystkich parlamentarzystów.
Usłyszał, że tylko Gosiewskiego.
Komentarz
Wojewoda Grzegorz Banaś jest przedstawicielem rządu w województwie. Poseł
Przemysław Gosiewski w tym rządzie nie pełni żadnej funkcji. Jest,
przypomnijmy, przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS i szefem tej partii w
Świętokrzyskiem. Zachowuje się jednak tak, jakby był tego rządu nadzorcą.
Przywozi kolejnych ministrów, ale nie pozwala im wiele mówić, a spotkania z
nimi wykorzystuje głównie do chwalenia się tym, co sam i jego partia zrobią
dla regionu. Ministrowie ci służą więc za wygodny parawan tej nieustającej
kampanii wyborczej. A wojewoda Grzegorz Banaś robi za rzecznika prasowego
Gosiewskiego. Konferencję zorganizuje, sam niewiele powie...
Janusz Kędracki