Dodaj do ulubionych

Normalność

08.09.06, 21:04
W gruncie rzeczy jak się człowiek zastanowi na spokojnie to to wszystko wydaje się pozbawione jakiegoś sensu. Takie cykle zyciowe. Przyglądam się na lewo, prawo, niektóre rzeczy drażnią, zwłaszcza ludzkie zachowania. I właśnie to co Lachien zauwazył, tej normalnośći jakby brakowalo. Ludzie robią z siebie czasem małpy w zoo, tymczasem jak patrzy się na to z boku to razi. Są różne charaktery, osobowości, ale czasem tej normalności brakuje w zachowaniach. Wywyższanie się, obłudność, fałsz, przesadana pewność siebie, brak solidności, gardzenie drugim człowiekiem, szpan, to według mnie zagrożenia normalności. Niby społęczństwa co raz bardziej rozwinięte, a cechy pozostają bez zmian.
Obserwuj wątek
    • lachien Re: Normalność 08.09.06, 21:11
      No cóż - w sumie jesteśmy zwierzętami i walczymy o byt. Tylko, że bardziej
      inteligentnymi od małp i dlatego możemy użyć broni typu obłuda i ogólna ohyda.
      Czasami zadziała, czasami nie. Ja z jednej strony zazdroszczę ludziom tej cechy
      charakteru, która pozwala im tą bronią walczyć. A z drugiej - jak patrzę na
      takie coś z boku, to mam ochotę wziąść maczugę jak dziadunio nakazał i lać po
      łbach idiotów i tylko patrzeć, gdzie uszy lecą.
    • aisablri Re: Normalność 08.09.06, 21:39
      A nie jest tak, że gdy się czas śmiać, mamy obok siebie wiele osób, jednak gdy przychodzi zly dzień, wszyscy znikają...?
      Tak sobie chodzę po świecie, obserwuję te igrzyska będąc z boku nurtu... żyjemy w ogólnej znieczulicy i bylejakości. Tylko, że ja tego nie zaakceptuję. Jeśli się naprawdę zdenerwuję, to się odwrócę od tego świata plecami i będę sobie żyla z dala od ludzi. Ale napewno tego nie zaakceptuję.
      Normalność... czyli to co jest normą, co robi większość..... Nie dajmy się!
      • brazylion3 Re: Normalność 08.09.06, 21:42
        Ja jak tak patrzę na tych młodszych ode mnie np. w gimnazjum czy liceum. Próbuję ich zrozumiec, rozszyfrować, jakoś nie mogę, nie wiem co dla nich już jest w ogóle normalne, gdzie jest ta granica. Myślę ,że dla nich to jest podstawowe pytanie, żeby sobie odpowiedzieli co oni w ogóle rozumieją przez normalność
        • w.kielanowska Re: Normalność 08.09.06, 21:46
          A ja sobie kiedyś tak rozmawiałam ze swoim kuzynem właśnie o normalności...
          I stanęło na tym,że chce być normalna,ale NIE przeciętna....
      • lachien Re: Normalność 08.09.06, 21:54
        No widzisz - wyznajemy tą samą zasadę. Zawsze w sumie śmieszyli mnie ludzie,
        którzy jak mówiłem, że jak się wkurwię to pójdę mieszkać do lasu to kiwali z
        politowaniem głowami. I niech sobie kiwają - mi to zwisa. Ja będę wtedy
        szczęśliwy, że nie ma wokół badziewia cywilizacji tylko paprotki i poziomki. I
        srać na opinie. Bo akurat na opinii ogółu nigdy mi nie zależało, nie zależy i
        zależeć nie będzie. Wolę trzymać się z boku, bo jak słyszę słowo większość, to
        tym bardziej wolę być w tej drugiej grupie. Pozdrawiam.
        • aisablri Re: Normalność 08.09.06, 21:55
          "Martwa ryba plynie z prądem"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka