Dodaj do ulubionych

kawaly religijne

IP: *.mt.gov.pl 05.06.07, 15:55
Jezus siedzi pod krzyżem, popija browara. Nagle biegnie Tomasz i
krzyczy:
- Jezu! Turyści!
- Dobra, przybijaj!
Obserwuj wątek
    • pathos_phobos Niesmaczne i w złym guscie. 05.06.07, 17:12

    • Gość: anka534 Re: kawaly religijne IP: *.telkonet.pl 05.06.07, 17:19
      Niestety - zawsze trzeba znać umiar.
    • Gość: ostrowiak Re: kawaly religijne IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 17:22
      Zastanawia mnie to dlaczego jak ktoś żartuje z wiary katolików to jest to
      niesmaczne, jak to robią z innymi religiami to do przyjęcia?
      • pathos_phobos Re: kawaly religijne 05.06.07, 17:26
        są smaczne i niesmaczne dowcipy o każdej wierze.Ale ja uważam,że nie pluje sie
        na krzyż i nie depcze się flagi.
      • pathos_phobos Re: kawaly religijne 05.06.07, 17:31
        ja nie jestem fanatykiem,szczerze mówiąc praktycznie nie chodzę do koscioła,ale
        są dla mnie na tym swiecie świętości,tkórych nie tknę.I dla ciebie tez
        są.Podejrzewam,że gdybym wymyślił dowcip,w którym nazwałbym twoją matkę
        k****ą,tez by cię nie rozbawił.Trzeba mieć umiat i takt nawet w obrazoburstwie.
    • pathos_phobos Dowcip religijny,który mnie rozbawił 05.06.07, 17:34
      Stoi Śiwęty Piotr i duma:Co to sie dzieje?W 2010 błysnęło,huknęło,grzyb na
      ziemi się zrobił,na raz przyszło 8 milionów duszyczek a potem ani jedna...
      • Gość: ostrowiak Re: Dowcip religijny,który mnie rozbawił IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 17:48
        Zaraz ja nikogo nie wyzywam. Nazywanie czyjejś matki (nie użyje tego słowa) to
        przegięcie.
        Dla każdego normalnego człowieka matka i ojciec są ważniejsi niż wszystkie
        religie i inne rzeczy wzięte razem.
        Więc takie porównanie jest nie na miejscu. Bo wątpię czy ktoś przekłada wiarę
        nad swoich rodziców.
        • kszo.pany Re: Dowcip religijny,który mnie rozbawił 05.06.07, 17:56
          Jakże mało wiesz...
          • Gość: ostrowiak Re: Dowcip religijny,który mnie rozbawił IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 18:02
            Być może młody jestem. Ale religii ponad rodzinę nie stawiam.
            Dlatego piszę bo może ktoś mi coś uświadomi i będę wiedział więcej.
            • kszo.pany Re: Dowcip religijny,który mnie rozbawił 05.06.07, 18:06
              Wiele czasu na to potrzeba i chęci z Twej strony, ale nic na siłę.
              • Gość: ostrowiak Re: Dowcip religijny,który mnie rozbawił IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 18:14
                U mnie w rodzinie nie było wpajania że istnieje tylko jedna słuszna religia
                katolicka.
                Nie uczęszczam w każdą niedziele do kościoła i nie czuję że mi czegoś brakuje.
                Być może z wiekiem zrozumie pewne sprawy.
                • Gość: AJS Co do ksiezy IP: *.telkonet.pl 05.06.07, 18:25
                  Ja osoboscie nie lubie ksiezy, po ostaniej wizycie spytal sie czy chodze do
                  kosciola to powiedzialem ze sporadycznie, a on ze tak nie wolno bo katolik
                  chodzi co niedziele do kosciola. Powiedzialem mu ze mam krzyzyk w domu i jak
                  chce to sie modle kiedy chce, nie musze chodzic do kosciola wybudowanego za
                  parenascie tys zl. za skladki parafian. Strasznie sie wtedy oburzyl,wzial
                  koperte i wyszedl. Dla mnie to jest czarna mafia. ps.mysle ze sa jeszcze jakies
                  ksieze z powolania.
                  • lachien Re: Co do ksiezy 05.06.07, 18:27
                    Wziął kopertę i wyszedł:)
                    • lachien Re: Co do ksiezy 05.06.07, 18:28
                      Ja sie zastanawiam, czy do koperty nie wkładać dolarów z Eurobiznesu.
                      • lachien Re: Co do ksiezy 05.06.07, 18:30
                        Zresztą - mam z tym spokój w Wawie. Odkąd po raz pierwszy po kupnie mieszkania
                        pomyliłem daty i księdza nie wpuściłem, bo byłem w pracy - omija moje mieszkanie.
                        • lachien Re: Co do ksiezy 05.06.07, 18:32
                          - Proszę księdza, co ksiądz robił?
                          - Biegałem.
                          - Ale ta sutanna jest sucha i nawet nie pachnie.
                          • Gość: ostrowiak Re: Co do ksiezy IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 18:47
                            Lepiej, jak był jeszcze poprzedni ksiądz na parafii to po zadaniu pytania:
                            "Czy uczęszczamy na mszę świętą?"
                            otrzymał odpowiedź prawdziwą (bo tak się układało że w niedziele były zamawiane
                            msze za zmarłych członków rodziny w innym kościele):
                            "Teraz częściej uczęszczamy na mszę w innej parafii."
                            na to on
                            "Wasza parafia jest tutaj."
                            w głosie było słychać zdenerwowanie.
                            Zastanawia mnie co pcha ludzi do napędzania tej machiny?
                            Dlaczego ksiądz nie powie że dzisiejsza taca zostanie przekazana dla powodzian w
                            naszym regionie? Słyszy się coś innego że na remont kościoła gdzieś tam.
                            • lachien Re: Co do ksiezy 05.06.07, 18:49
                              Człowieku. Dla jakich powodzian....w co Ty wierzysz:) Myślisz jeszcze, że
                              istnieje miłosierdzie? Mi to już wisi totalnie, jak mi się zdarza z musu być w
                              kościele, to za każdym razem przy kazaniu chce mi się strzelić tego czarnego
                              hipokrytę w tą zakłamaną szczękę. Odpuść sobie.
                              • Gość: ostrowiak Re: Co do ksiezy IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 19:33
                                Dokładnie ale prawdziwy ksiądz z powołania tak by zrobił.
                                Ksiądz dziś to zawód bez podatków.
                                • brazilion Chwala Bogu... 05.06.07, 20:16
                                  ...od ksiezy wiara ani sie nie zaczyna, ani tym bardziej sie na nich nie
                                  konczy.
                                  • lachien Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:18
                                    Wiem, ale nie lepiej by było, gdyby świecili przykładem? Przecież wiesz na czym
                                    to polega.
                                    • brazilion Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:25
                                      Wiem az za dobrze i nad tym ubolewam, ale to (niestety) bardzo czesto tacy sami
                                      slabi gostkowie-pastuszkowie, a czasem nawet moze slabsi, niz my, zwykle
                                      owieczki...

                                      A propos zartow: jak to jeden gazda miawial do swej ulubionej owieczki: "Loj,
                                      lowiecko, cobys ty jescek pochcic lumiala..."
                                      • brazilion Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:26
                                        Mialo byc "pichcic" :)
                                      • lachien Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:27
                                        Słabośc jest domeną człowieka. Ale robienie z ludzi baranów to inna sprawa.
                                        Gdyby taki ksiądz powiedział prosto z mostu, że sam jest niedoskonały i popełnia
                                        błędy - to by było krótko mówiąc fair.
                                        • brazilion Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:32
                                          Zeby przestrzegali w tej grze "fair play", musialoby caly czas na boisku byc
                                          fizycznie kilku sedziow: glowny i paru liniowych z mocnymi gwizdkami ;)
                                          • lachien Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:35
                                            No właśnie. Tylko, że wtedy to byłby przymus, a nie postepowanie wg. zasad.
                                            • brazilion Re: Chwala Bogu... 05.06.07, 20:42
                                              Dlatego zawsze powtarzam, ze jesli ktos naprawde wierzy, dzieje sie tak POMIMO
                                              czesto negatywnego lub niezbyt budujacego przykladu ze strony instytucji
                                              koscielnej i reprezentujacych ja smiertelnikow. Sa jednak i wyjatki - sam znam
                                              paru faktycznie wspanialych duchownych. Ale paru, to troche jakby za malo.
                                            • Gość: darkman wiecej luzu ludzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:43
                                              Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
                                              - Ktoś ty?
                                              - Ja? biskup Rzymu.
                                              - Biskup Rzymu? Nie kojarze
                                              - No, namiestnik Pański na Ziemi.
                                              > - To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
                                              > - Jestem głową kościoła katolickiego!
                                              > - A co to takiego?
                                              > - ....
                                              > - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
                                              > (tup, tup, tup)
                                              > - Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest
                                              papieżem,
                                              > Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
                                              > - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
                                              > - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
                                              > Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
                                              > - Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
                                              > - No, i?
                                              > - Oni do tej pory działają!
                                              >
                                              • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:44
                                                Ja mam luzu za dużo właśnie.
                                                • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:46
                                                  Adam do Ewy: rozbierzesz się teraz czy mam czekac do jesieni?
                                                  • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:47
                                                    Dzwoni telefon na komendzie:
                                                    - Ratunku! Tu matka przełożona od Urszulanek! W naszym klasztorze zdarzył się gwałt!
                                                    - Rety, a kto został zgwałcony?!
                                                    - Listonosz...
                                                  • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:48
                                                    Byłem na mszy...
                                                    Kobieta w ławce obok mnie zapaliła papierosa...
                                                    Gdy to zobaczyłem, to mi piwo wypadło z ręki...
                                                  • Gość: darkman Re: wiecej luzu ludzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:50
                                                    lachien to z piwem jest niezle ;) bede go dalej lansowal
                                                  • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:51
                                                    W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z
                                                    wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i
                                                    niemieckiego duchowieństwa.
                                                  • Gość: darkman i jeszcze jeden ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:49
                                                    Ładne buty prosze księdza. Zamszowe?
                                                    - Nie. Za swoje
                                                  • lachien Re: i jeszcze jeden ;) 05.06.07, 20:54
                                                    Krótki przewodnik po religiach świata...

                                                    Taoizm - Zdarza się wdepnąć w gó..
                                                    Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza się wdepnąć w gó..".
                                                    Islam - Jeśli wdepnie się w gó.. to jest to wola Allacha
                                                    Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gó.., to nie jest to gó...
                                                    Katolicyzm - Wdeptujesz w gó.., bo jesteś grzeszny.
                                                    Kalwinizm - Wdeptujesz w gó.., bo się opieprzasz.
                                                    Judaizm - Dlaczego w to gó.. wdeptujemy właśnie my ?
                                                    Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gó.., uwierz, a nie wdepniesz więcej.
                                                    Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gó.., to niech to nie będę ja.
                                                    Zen - Czym jest gó.. ?
                                                    Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gó.. i nikt tego nie poczuje, to czy onna prawdę
                                                    śmierdzi?
                                                    Christian Science - Jeśli wdepniesz w gó.., nie przejmuj się - to samo przejdzie.
                                                    Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gó.. - raduj się.
                                                    Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gó...
                                                    Hare Krishna - Równo w gó... Rama, rama, om, om...
                                                    Rastafarianizm - Sztachnijmy się tym gównem.
                                                    Hinduizm - Wdeptywało się już w to gó...
                                                    Mormonizm - Wdeptywało się już w to gó.. i wdeptywać się będzie.
                                                    Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
                                                    Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
                                                    Stoicyzm - No i wdeptuje się w gó... Co z tego ? Nie rusza mnie to.
                                                    Świadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gó...
                                                • brazilion Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:54
                                                  Ale jak za duzy luz w kierownicy, to czasem nie wiadomo, w jakim kierunku sie
                                                  jedzie...
                                                  • lachien Re: wiecej luzu ludzie! 05.06.07, 20:56
                                                    Idzie misjonarz przez pustynię i spotyka lwa. Przerażony modli się "Boże spraw
                                                    aby to zwierze miało chrześcijańskie uczucia". Na to lew: "Boże pobłogosław ten
                                                    dar, który zaraz będę spożywał".
                                                  • Gość: darkman Re: wiecej luzu ludzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:57
                                                    czasem warto zdjac klapki z oczu, a dopiero wtedy mozemy zobaczyc, ze swiat ma
                                                    wiecej drog niz jedna!
                                                  • Gość: darkman hesus hard ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 21:02
                                                    Umarl papiez i poszedl do nieba. Tam swiety piotr mowi, ze dobrym zyciem
                                                    zasluzyl na wiele i czy nie chcialby, aby jakies niespelnione marzenie na
                                                    ziemi zrealizowac tutaj, w raju. Papiez mysli, mysli, az w koncu mowi:-
                                                    Cale zycie mialem kierowce, a tak czesto marzylem, aby samemu poprowadzic
                                                    samochod, chocby malego fiacika. Swiety Piotr mowi, ze nie ma sprawy,
                                                    pstryka palcem i pojawia sie autostrada oraz fiat 126 P. Piort mowi, ze tu
                                                    moze sobie jezdzic do woli i nikt mu nie bedzie przeszkadzal. No i papiez
                                                    siada za kierownica i jezdzi, swiety piotr siedzi obok. Nagle z
                                                    naprzeciwka jedzie harley, a na nim facet odziany w skore, dlugie rozwiane
                                                    wlosy, dziargi na rekach i klacie. Zdziwiony papiez pyta piotra, o co
                                                    chodzi, kim jest tem jegomosc, przeciez ta autostrada mial byc tylko dla
                                                    niego. Swiety piotr zbladl i sciszonym glosem mowi do papieza: - Ciii...To
                                                    syn szefa!
                                                  • brazilion Drogi i drozki... 06.06.07, 01:00
                                                    Pewnie, ze drog jest mnostwo, tylko po co marnowac czas na poznawanie bocznych
                                                    drozek, na koncu ktorych i tak zawsze okazuje sie, ze stoi znak "objazd" albo
                                                    i "slepa uliczka"...
                                                    Sam kiedys sie tym pasjonowalem i sprawdzalem. I chociaz sporo ciekawych rzeczy
                                                    przy okazji sie dowiedzialem, ogolnie nazwalbym to doswiadczenie "wywazaniem
                                                    otwartych drzwi".
                                                  • Gość: darkman Re: Drogi i drozki... IP: *.mt.gov.pl 06.06.07, 08:09
                                                    Pewnie masz sporo racji, a wlasne doswiadczenie jest najlepsza szkola. Pamietaj
                                                    jednak, ze kazdy jest inny, a co za tym idzie, ma prawo kroczyc wlasnymi
                                                    drogami. Poza tym wiele drog prowadzi na szczyt, ale nie wszyscy musza isc
                                                    udeptanym traktem. Wlasnie owe boczne sciezki sa najpiekniejszym,
                                                    najciekawszym, co nam sie w zyciu przydarza. Wchodzac w nieznane- uczymy sie,
                                                    poznajemy zycie.
    • dizzy81 Re: kawaly religijne 06.06.07, 07:23
      Rewelacja!
    • bydgoszczanin_33 Re: kawaly religijne 06.06.07, 10:27
      Przychodz Jezus do swych uczniów patrzy, a tam impreza na całego, alkochol ,
      kobiety itp. Jezus zszokowany pyta:
      -skąd wzieliście na to pieniądze?
      ktoś odzywa się:
      -a Judasz coś tam sprzedał..
    • aisablri Re: kawaly religijne 06.06.07, 10:54
      jakoś mnie ten wątek nie bawi. pewnie nie mam poczucia humoru.
      • Gość: d81 Re: kawaly religijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 10:55
        Hmm, to Ty pewnie masz specyficzne poczucie humoru:)
        • aisablri Re: kawaly religijne 06.06.07, 10:59
          no takie nieśmieszne.
          • Gość: d81 Re: kawaly religijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 11:00
            Ja uważam, że trzeba umieć się śmiać ze wszystkiego! Żywot Briana wymiata!
            • aisablri Re: kawaly religijne 06.06.07, 11:04
              Always look on the bright side of death.
              • Gość: po Re: kawaly religijne IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.07, 11:12
                Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie.
                A czasami żartem mówimy prawdę.Obecne czasy śmieszą ale też i smucą .A
                kawały,żarty zawsze będą i mimo swoich przekonań jak do wielu rzeczy trzeba mieć
                dystans.A każdego z Nas mogą śmieszyć różne rzeczy.
                • pathos_phobos Re: kawaly religijne 06.06.07, 13:38
                  Zywot Bryana był obrazoburczy,ale był zrobiony ze smakiem-jakiś powód był,że
                  stał się klasyką.
    • pathos_phobos Do Ostrowiaka 06.06.07, 13:35
      Mój przykład miał ci uzmysłowić metodą szokową,że obrażanie obiektów,wobec
      których jacyś ludzie mają silne uczucia,jest przegięciem.
      • bydgoszczanin_33 Re: Do Ostrowiaka 06.06.07, 13:43
        Żywot Bryana jest kultowy. Co do śmiania się z samego siebie to JPII dawał tego
        przykład często żartując z przywar kościoła, serwując różne anegdoty.
        To zwykli ludzie dochodzą do wniosku że kościół jest święty niczym Bóg i nie
        wolno z niego żartować.
      • Gość: darkman Re: Do Ostrowiaka IP: *.mtib.gov.pl 06.06.07, 14:30
        To wlasnie ci ^swieci^, ^poczciwi^ katolicy sa zazwyczaj obludni, klamliwi,
        zlosliwi i zli. A ci, ktorzy podchodza luzno do wszytskiego sa napradwe
        normalnymi, wesolymi, serdecznymi ludzmi. Dlatego przemysl swoje postepowanie
        pathos_ bo moze czas sie zmienic. Nigdy nie jest na to za pozno.
        • pathos_phobos Re: Do Ostrowiaka 06.06.07, 14:33
          Co za piękne uogólnienie.Kocham je
          Jednak nie czytasz dokładnie,bo jeśłi przejżysz moje posty,zobaczyśz,że źle
          mnie osądzasz.
    • pathos_phobos Biskup Ignacy ujął to najtrafniej 06.06.07, 14:35
      Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, Śmiejmy się z głupich, choć i
      przewielebnych
      Monachomachia
    • Gość: ostrowiak Re: kawaly religijne IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.07, 14:42
      Spotyka się dwóch ateistów.
      - Co tam u Ciebie?
      - Byłem wczoraj w kościele.
      - No i jak?
      - Jedno wielkie oszustwo! Wszyscy śpiewają, zrzucają się, a tylko jeden pije!
      • bydgoszczanin_33 Re: kawaly religijne 09.06.07, 17:25
        Po ostaniej wieczerzy kiedy Jezus zamienił wodę w wino, rano wszyscy budzą się
        skacowani i wołają pić, pić.wody....nagle ktoś z tyłu krzyczy: -tylko nie
        wysyłajcie znowu Jezusa:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka