Dodaj do ulubionych

Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska?

16.07.03, 22:57
Nie mogę pojąć jednego! Dlaczego młodzi zdolni ludzie zwiewają stąd, zamiast
ratować miasteczko i walczyć! Chyba historię słabo znają, bo przecież
ucieczka niczego nie zmieni.Korzenie to korzenie, rodzina to rodzina, a
przyjaciele?????????? Myślę, że u ludzi tych występuje syndrom komunizmu-
jak jest mi tu i teraz źle to zwieję, ale nie do USA czy Anglii (bo nie
dostanę wizy, albo to sporo kosztuje), ale do Warszawki- tam to dopiero
zrobię karierę!!!!!! Ale to nie jest komunizm nie żyjemy w złym ustroju, ale
tak wygląda nasz cały kraj. Pisałam pracę mgr -ską o bezdomności - Warszawa
jest najokrutniejszym miastem w W-wie!!!
Pozdrawiam i zapraszam do powrotu do Skarżyska. Razem coś możemy ocalić.
Pozdrawiam zarówno tych, którzy zwiali , a serdeczniej tych którzy walczą!
Obserwuj wątek
    • Gość: fox.ca@gazeta.pl Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sympatico.ca 17.07.03, 05:46
      edyta_cz napisała:

      > Nie mogę pojąć jednego! Dlaczego młodzi zdolni ludzie zwiewają stąd, zamiast
      > ratować miasteczko i walczyć!

      Decyzje o wyjsciu na szersze wody zyciowe, mlodzi ludzie nie zawsze podejmuja z
      tchurzostwa,jak ty ich o to posadzasz. Trawa jest zawsze zielensza po drugiej
      stronie miedzy, wobec tego, aby sie o tym przekonac nalezy tam pojechac.
      Ponadto nic tak nie uczy, jak samodzielnosc zdala od maminego fartucha. Mlody
      wiek ma to do siebie, ze podejmowanie ryzyka nie jest problemem a wyzwaniem na
      sprawdzenie sie. Jesli sie popelni blad, to jest czas, aby go naprawic.

      >Chyba historię słabo znają, bo przecież ucieczka niczego nie zmieni.Korzenie
      to korzenie, rodzina to rodzina, a przyjaciele??????????

      Prosze, nie nazywaj tego "ucieczka" a raczej przygoda w przyszlosc. Korzenie o
      ktorych tak mowisz, sa i powinny byc wrosniete gleboko w charakter chlowieka,
      na ktorych buduje sie wlasna przyszlosc. Z historii nawet rodzinnej nalezy sie
      uczyc a nie slimarczyc az do zyciowej gnusnosci.

      Juz Mickiewicz w Odzie do Mlodosci napisal: "Trzeba z zywymi naprzod isc, po
      zycie siegac nowe, a nie w uwiedlych laurow lisc, z uporem stroic glowe" Pomysl
      nad tym, zanim ponownie nalecisz na mlodziesz wyjezdzajaca z SK - czyli
      domowych pieleszy.

      > Myślę, że u ludzi tych występuje syndrom komunizmu-
      > jak jest mi tu i teraz źle to zwieję, ale nie do USA czy Anglii (bo nie
      > dostanę wizy, albo to sporo kosztuje), ale do Warszawki- tam to dopiero
      > zrobię karierę!!!!!!

      Z komunizmem i opuszczaniem rodzinnego miasta, czy wsi to chyba przesada, jesli
      nie paranoja.

      Duze miasto napewno stwarza wiecej mozliwosci do znalezienia siebie i
      ewentualnie zrobienie tej kariery. Po zrobieniu kariery nalezy wrocic do
      rodzinnych stron i budowac juz lepsze zycie, bogatsze o doswiadczenie wielkiej
      metropolii. W ten sposob rodzi sie postep w rozwoju czlowieka i cywilizacji.

      Problem bezdomnych nie jest zjawiskiem wielkich miast, tylko czego innego.
      Natomiast pojawia sie tam w bardziej ostrych formach, bo jest zlozony nie tylko
      z miejscowych, ale takze z przybyszy z mniejszych miejscowosci, jako ze latwiej
      jest rozplynac sie w tlumie. W duzej mierze bezdomnosc jest zjawiskiem, nie
      tylko braku pieniedzy czy pracy, ale braku samodzielnosci w podejmowaniu
      decyzji, lub podejmowaniu zlych decyzji ( narkomania, alkoholizm, prostytucja)
      uciekanie od autorytetow (np rodzinnych) oraz poczatkow lub juz rozwinietych
      chorob psychicznych.

      > Pisałam pracę mgr -ską o bezdomności - Warszawa
      > jest najokrutniejszym miastem w W-wie!!!

      Jesli pisalas prace magisterska, to dziwie sie, ze z tak plytkiego punku
      widzenia podchodzisz do problemu bezdomnosci. Sugeruje obecnie, majac
      nadzieje, ze dyplom masz juz w kieszeni, abys bardziej zglebila ten problem o
      inne aspekty niz wyjezdzanie z rodzinnego miasteczka do Warszawy i napisala cos
      na ten temat z wnioskami na rozwiazanie tego problemu, ktory bedzie sie raczej
      powiekszal, jesli nie znajda sie na to odpowiednie srodki finasowe.

      Czekamy na dalsze wnioski i sugestie.
      • edyta_cz Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 18.07.03, 21:43
        Przepraszam!
        Chyba źle trafiłam. To forum powinno nie nazywać się regionalnym, ale należącym
        do Foxa i Hani. Chyba lekko przesadzacie, atakując swoimi mądrościami każdego
        nowego forumowicza!
        A jeśli chodzi o moją pracę mgr to nie Tobie drogi Fox-e ją oceniać! Pracę
        pisałam pod kierunkiem bardzo mądrej i doświadczonej (w pracy dla bezdomności)
        Promotorki i ocenę jaką otrzymałam była to 5. A ile wkładu w napisanie jej
        włożyłam wiem tylko ja. Czy ktoś próbował z Was przeprowadzić ankietę wśród
        bezdomnych? Jeśli nie-to proszę nie rozmawiajmy tu na ten temat. Jeśli będzie
        ktoś chciał się dowiedzieć szczegółow o mojej pracy, zapraszam do rozwinięcia
        nowego wątku na ten temat.
        Myślę, że niewielu ludzi chce z Tobę tu na Forum dyskutować, bo potrafisz z
        całości wypowiedzi wyciągnąć coś, na temat czego niewiele wiesz! Tak jest myślę
        z bezdomnością-zarzuciłeś mi powieszchowność, ale czy poruszany wątek był o
        tym, ażebym go rozwijała?
        Myślę, że ludzi na tym Forum interesują inne rzeczy niż Wasze dyskusje i
        wzajemne pochlebstwa.
        Może jeszcze odwiedzę to Forum kiedyś, jak będzie tu inny klimat panował.
        Pozdrawiam.
        • Gość: fox.ca@gazeta.pl Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sympatico.ca 20.07.03, 06:05
          edyta_cz napisała:

          > Przepraszam!

          Nieszkodzi, wcale sie ni eobrazilem.

          > Chyba źle trafiłam. To forum powinno nie nazywać się regionalnym, ale
          należącym do Foxa i Hani.

          Zeby naprowadzic sie na dra droge, to prosze zdefiniowac najpierw co to jest
          forum, niezaleznie gdzie jest zlokalizowane. Stawianie nam (Hani i Foxowi)
          zarzutu, ze to forum powinno sie nazywac inaczej, wydaje sie byc
          bezprzedmiotowe, bo kazdy kto ma ochote moze tu pisac i bronic swojej postawy.

          > Chyba lekko przesadzacie, atakując swoimi mądrościami każdego
          > nowego forumowicza!

          A to juz napewno lekka przesada - po przeczytaniu swojego komentarza, ktory
          dotyczy meritum poruszonej przez ciebie sprawy - czyli ucieczki miejscowej
          mlodziezy do innych miast - nie jest atakujacy, tylko wyjasniajacy, ze
          przyczyny "ucieczek" bywaja rozne i nie mozna ich zawezac tylko do podanego
          przez ciebie. Kazdy ma prawo do swojej opinii na kazdy temat.

          > A jeśli chodzi o moją pracę mgr to nie Tobie drogi Fox-e ją oceniać!

          Ja Twojej pracy nie ocenialem, bo nawetjej nie widzialem i nie mozesz wiedziec
          co moglbym o niej powiedziec. To co napisalem, dotyczy jedynie dosc waskiej
          konkluzji o bezdomnych jak podalas powolujac sie na pisanie pracy
          magisterskiej. Sugerowalem nawet, abys obecnie poszerzyla wiedze w tym zakresie
          i zrewidowala swoja pozycje i swiezo nabyte informacje - jesli taka sugestia ci
          nie odpowiada, to mowi sie trudno - twoja strata.

          >Pracę pisałam pod kierunkiem bardzo mądrej i doświadczonej (w pracy dla
          bezdomności) Promotorki i ocenę jaką otrzymałam była to 5. A ile wkładu w
          napisanie jej włożyłam wiem tylko ja. Czy ktoś próbował z Was przeprowadzić
          ankietę wśród bezdomnych? Jeśli nie-to proszę nie rozmawiajmy tu na ten temat.

          Nikt nie kwestionowal promotorki twojej pracy, bo nie bylo o niej mowy, tylko o
          konkluzji jaka wyciagnelas podbudowujac swoja opinie o wykonaneych wywiadach z
          bedomnymi napisanej na tej podstawie pracy.

          Masz prawo nie zgadzac sie z moja opinia, ale nie mozesz zaprzeczyc, ze
          przyczyny jakie ja podalem sa niezgodne z prawda (faktami smutnej
          rzeczywistosci).

          > Jeśli będzie ktoś chciał się dowiedzieć szczegółow o mojej pracy, zapraszam
          do rozwinięcia nowego wątku na ten temat.

          Jesli dobrze zrozumialem, to Hanka pytala czy moze zerknac do tej pracy i to
          jest sptrawa miedzy Wami.

          > Myślę, że niewielu ludzi chce z Tobę tu na Forum dyskutować, bo potrafisz z
          > całości wypowiedzi wyciągnąć coś, na temat czego niewiele wiesz! Tak jest
          myślę z bezdomnością-zarzuciłeś mi powieszchowność, ale czy poruszany wątek był
          o tym, ażebym go rozwijała?

          Zacznijmy od pytania: jaka byla calosc Twojej wypowiedzi? Przeczytaj ja raz
          jeszcze, ale uwaznie oraz moj komentarz, bo ja odnosze wrazenie, ze przyjelas
          postawe obrazonej pani magister, ktorej jak narazie to nic powiedziec nie
          wolno, bo niby kto ja jestem, abym powatpiewal w Twoja wypowiedz - tak swiezy
          autorytet.

          Zarzucilem ci, ze zawezasz wnioski o przyczynach bezdomnosci. Czy chcesz
          rozwijac ten watek czy nie, to do Ciebie nalezy - ja zabralem glos w sprawie o
          ktorej pisalas.

          Czy ktos chce czy nie ze mna dyskutowac to juz jest zupelnie inna sprawa i
          nigdy nie wiadomo czyja to strata. Ty jak widac jestes jak narazie bardzo
          przestraszona, bo mowisz, ze zajrzysz tu kiedys w przyszlosci. Czy oczekujesz,
          ze mnie juz tu nie bedzie? Byc moze, ze mnie nie bedzie, ale zupelnie z innego
          powodu np, zeby nie wplywac na zle samopoczucie nowo upieczonych pan magistrow.

          > Myślę, że ludzi na tym Forum interesują inne rzeczy niż Wasze dyskusje i
          > wzajemne pochlebstwa.

          Co ludzi interesuje na tym forum, to mozesz sie dowiedziec, czytajac je od
          poczatku - glownie brakuje piszacych z braku zainteresowan. I Ty zamiast
          uciekac, pokaz co potrafisz wprowadzajac lepszy i nowy klimat. Nigdy nie jest
          za duzo swiezego powietrza.

          O wzajemne pochlebstwa nie powinnas byc zadrosna, bo na nie trzeba sobie
          japierw zasluzyc a Ty zamiast na nowe pochlebstwa pracowac to po pierwszym
          wystapieniu, obrazona zapowiadasz ucieczke. Trzeba z zywymi napszod isc itd..

          Ja rowniez pozdrawiam i to slonecznie.
    • Gość: Hanka Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 17.07.03, 07:37
      A pozwolisz zerknąc do tej pracy? Byłabym zobowiązana.
      Ja od pięciu lat bronię najemców sprzedanych mieszkań zakładowych w Zabrzu.
      Założyłam Komitet Obrony Mieszkańców Wszystkich Mieszkań Huty Zabrze i cały
      czas stoję na jego czele. Wiele energii włożyłam w powstawanie nowych
      uregulowań prawnych w zakresie prawa mieszkaniowego - jeździłam do sejmu jako
      konsultant społeczny.Problem sprowadza się do tego, że prywatni właściciele
      ostatnio drastycznie podwyższyli czynsze co prowadzi do bezdomności z powodów
      ekonomicznych - biedni ludzie nie dają rady płacić, a żąda się od nich
      podwójnie w stosunku do tego co płacą np. mieszkańcy w spółdzielni.
      No więc jak - umówimy się?
      Pozdrawiam Hanka
      • Gość: fox.ca@gazeta.pl Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sympatico.ca 18.07.03, 03:02
        Gość portalu: Hanka napisał(a):

        >Wiele energii włożyłam w powstawanie nowych
        > uregulowań prawnych w zakresie prawa mieszkaniowego - jeździłam do sejmu jako
        > konsultant społeczny.Problem sprowadza się do tego, że prywatni właściciele
        > ostatnio drastycznie podwyższyli czynsze co prowadzi do bezdomności z powodów
        > ekonomicznych - biedni ludzie nie dają rady płacić, a żąda się od nich
        > podwójnie w stosunku do tego co płacą np. mieszkańcy w spółdzielni.

        Ciekaw jestem Twoich ogolnych sugestii rozwiazania tego problemu, ktory przez
        nastepne kika lat bedzie powiekszal, az rzad podejmie jakies sensowne kroki w
        tym kierunku.

        Mnie sie wydaje, ze pobieranych stawek za czynsz przez prywatnych wlascicieli
        nie mozna porownywac do stawek pobieranych przez spoldzielnie, bo wlasciciele
        wlozyli swoj kapital, ktory teraz mam nadziejej dla nich pracuje.

        Problem mieszkaniowy w Kraju jest w dalszym ciagu nie rozwiazany i bedzie sie
        pogarszal, bo przecietny mieszkaniec nie uwaza sie za inwestora lokujac swoje
        oszczednosci w budownictwo mieszkaniowe, nie koniecznie wlasnego domku.

        Tymczasem pozdrawiam p.Przewodniczaca i gratuluje dotychczasowych sukcesow.
        • Gość: Hanka Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 18.07.03, 08:00
          Porównując stawki czynszowe w różnych zasobach mieszkaniowych miałam na myśli
          zobrazowanie dramatycznego położenia sprzedanych lokatorów : bez możliwości
          wyboru typu zadrogo to idę tam gdzie taniej. Sprzedano ich jak kury z kurnikiem
          nie dając możliwości decydowania o swym losie - POLSKA PAŃSZCZYŹNIANA !
          Ale o tym można by długo...
          do następnego razu - HANKA
      • edyta_cz Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 18.07.03, 21:59
        Drga Haniu!
        Bardzo chcę Ci pomóc, ale moja praca chyba nic nie wniesie do Twojej Misji, bo
        ja pisałm generalnie o bezdomności-jej aspektach a druga część zawierała
        teoretyczne sposoby pomocy tym ludziom. Badania przprowadziłam na 100 osobach,
        które spotykałam prz stołówce Monaru, Na Dworcach PKP w Warszawie. Jeśli
        będziesz zainteresowana dalszą korespondencją ze mną to jestem w każdej chwili
        pójść do mojej Promotorki, kóra jako jedna z nielicznych w tym kraju zajmuje
        się tym problemem i poprosić o fachową pomoc.
        Aby nie być gołosłowną podaję jej nazwisko: Prof.dr Hab Maria Piekut Brodzka.
        Pozdrawiam, Edyta.
        PS Cieszę się, że chociaż Ty mnie nie atakujesz!!!
        • Gość: Hanka Nie uciekamy ze Skarżyska. IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 18.07.03, 22:37
          I co dowiedziałaś się od tych 100 osób? Założę się, że większość z nich stało
          się bezdomnymi z powodów ekonomicznych - po prostu zaczęło brakować pieniędzy
          na czynsz, prąd, wodę... długi narastały aż trzeba było opuścić mieszkanie.
          Czy takie są Twoje obserwacje? Ja w swoich działaniach usiłuję wszystkim ważnym
          udowodnić, że polityki mieszkaniowej państwa, (jeśli takowa wogóle istnieje)
          nie wolno puszczać na żywioł czyli na tzw. wolny rynek (Mój Boże jakiż on
          wolny!)
          Dowodem są przehandlowane niegodnie mieszkania zakładowe: jeden facet z
          Warszawy kupił w Zabrzu 1818 mieszkań (106 kamienic!) Ludzie tam mieszkający
          stali się z dnia na dzień chłopami pańszczyźnianymi bezwzględnie uciskanymi
          drastycznie podwyższonymi czynszami - to właśnie droga do bezdomności! Każdy
          dzień niesie informacje o kolejnych eksmisjach. Dzwoniono do mnie z Krakowa, że
          kilka dni temu eksmitowano matkę z czwórką dzieci (od 9 do 18 lat). Dano im
          miejsce w noclegowni. Dla dzieci jest to szok - dostały temperatury!. Wszystkie
          noclegownie, a szczególnie te dla matek z dziećmi są przepełnione -
          przeczytałam o tym dziś na internecie. W piwnicach i na działkach mieszka wiele
          ludzi i wcale nie są kloszardami!
          I o to tylko mi chodziło - ciekawa byłam czy w Twojej pracy znajdę
          potwierdzenie swojej tezy.
          Dziękuję za szczere chęci - Hanka
          Ps. przepraszam jeśli popsułam Wam dobre samopoczucie.
          • Gość: edyta Re: Nie uciekamy ze Skarżyska. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.03, 23:21
            Droga Haniu!
            Współczuję Ci tego co przeżywasz w pracy z bezdomnymi, bo ja miałam z tym
            problemem styczność problem. Ja pisząc tą pracę wiem doskonale jakie są
            uwarunkowania sytuacji osoby bezdomnej. Ale po moich obserwacjach powinno
            podzielić się tą grupę na : bezdomnych z wyboru i bezdomnych z przymusu(to sa
            ludzie o których walczysz).Niestety rząd wrzuca ich do jednego wora i miesza!
            Dlatego ja widząc bezdomnego na ulicy - wszystko jedno gdzie - zawsze zapytuję
            jakiego rodzaju pomocy potrzebuje?!!!!
            Pozdrawiam
            • Gość: ziomal Nie uciekłem, wybrałem swoje dobro IP: *.chello.pl 19.07.03, 20:32
              Rozumiem Edyto,że Ty po studiach w W-wie tej obrzydliwej warszawce tfu tfu jak
              raczyłaś ją nazwać wróciłaś do naszego pięknego grodu otoczonego Puszczą
              prastarą do tej doliny z łąkami zielonymi i wijącą się pomiędzy niemi Kamienną
              Kamionką etc etc....Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała ....
              (chyba tak to było) i dziwisz się że nie ma rozwoju, że degrengolada, że mafia
              rządzi,
              nikt nie inwestuje wręcz przeciwnie kolej sama się zaorała ZEork zamykają,
              Obuwie rozkradli o Hasagu nie wspomnę. Chyba jasno widać że ten sztuczny twór
              miał szansę istnienia tylko za komuny i zimnej wojny a ludzie tam sprowadzeni
              nie są w stanie stworzyć niczego nowego. Boicie się otwarcia, obcych że przyjdą
              rozkadną jakby było co. Czekacie na mannę ktoś przyjdzie i da ale żeby on
              dostał no niedoczekanie. Nam się należy i basta!!!! SAMOOBRONA po prostu
              Słyszałem że np. Bucu gdy był radnym powiadał że nie będzie Niemiec pluł nam w
              twarz itd to typowa postawa. Z tego co wiem każda inwestycja jest natychmiast
              oprotestowana przez swoich miejscowych. Bo przyjdzie ukradnie i wykorzysta..
              Ja po studiach zostałem w W-wie, rodzina praca jest nieźle nawet bardzo dobrze.
              Nie zawsze tak było i to co mam zawdzięczam tylko sobie i szczęściu. Ale znam
              różne przypadki. Ale skoro potrafisz działaj na miejscu dziś świat jest
              mniejszy niż kiedykolwiek przedtem.
              Ale błagam nie narzekaj że świat jest taki zły bo to zależy tylko od nas.
              A o Warszawie postaraj się inaczej pomyśleć bo ludzie są różni a rejestracja
              TSK nie jest lepsza ani gorsza od np WN
              pozdrawiam
              Co do bezdomnych pomyśl dlaczego w W-wie jest ich tylu, sami miejscowi??
    • Gość: robinson Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.tkdami.net 22.07.03, 21:03
      Bo nie widzą żadnych perspektyw na przyszłość.To smutne.
    • hq1 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 31.07.03, 14:44
      Ja też wyjechałem ze Skarżyska pomimo, że po studiach wróciłem do mojego
      kochanego rodzinnego miasta. Niestety po roku straciłem pracę (w Kielcach), a S-
      ku nie miałem żadnych szans mimo szlifowania przeróżnych gabinetów ważnych
      ludzi i własnych znajomości bo nie byłem z układu (okres Nowaka i Miernika).
      Wreszcie gdy znalazłem pracę (byłem z niej naprawdę zadowolony i dawała mi
      sporo satysfakcji ale zarabiałem ok 300 zł/m-c)odezwała się do mnie firma z
      Wawy gdzie studiowałem i zaproponowała całkiem przyzwoite pieniadze. Co miałem
      zrobić - zona też nie pracowała, małe dziecko, mieszkanie u rodziców, którzy
      nas praktycznie utrzymywali.....Nie chciałem wyjeżdżać na stałe, najpierw
      zacząłem z powrotem mieszkać tylko na tygodniu, ale po paru miesiącach
      zdecydowałem, że wszyscy wracamy do Wawy żeby byc razem. Małzonka po miesiącu
      znalazła niezłą pracę i tak żyjemy do dziś. Może bez luksusów, ale do 1-go
      wystarcza. Myśle, że się nie pomylę jeżeli postawię tezę , że 90 % młodych
      ludzi wyjeżdża ze Skarzyska z powodów podobnych do moich. Ja naprawdę chciałem
      i próbowałem.... Napewno nie uciekłem.
      Pomimo, że lubię Warszawę i stad wywodzi się nasza rodzina, która w latach 20-
      tych przyjechała za pracą do Skarzyska (!!) budować Fabrykę Amunicji to jednak
      moje serce jest cały czas w Skarżysku - na Rejowie i Skałce, Milicy, na łąkach
      nad Kamienną i tak zostanie wiem o tym..... Ja tylko mogę jadę do S-ka, nawet
      jak gdzieś jadę to tak planuję podróż żeby przez nie przejechać. Zbieram różne
      pamiątki związane ze Skiem - książki publikacje, zdjęcia, pocztówki. Jestem
      chory na Skarżysko.... Marzę żeby kiedyś jak juz nie będę musiał pracować
      wrócić...
      Pozdrawiam wszystkich tręskniących
      • Gość: Hanka Tęskniący za Skarżyskiem... IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 31.07.03, 15:11
        Pięknie to przekazałeś - tą chorobę na Skarżysko. Ja też jestem podobnie chora!
        Mało tego znam jeszcze parę osób nie umiejących się wyleczyć z tej nostalgii!
        Wjeżdżając do S-ka od strony Kielc, już na Górze Baranowskiej jak czytam: WITA
        CIE SKARŻYSKO, to wydaje mi się że znowu mam 18 lat...
        Snując się po ulicach naszego miasta i po ulicach Kielc gdzie zdawałam maturę -
        o zgrozo szukam znajomych twarzy wśród ludzi młodych jakby minione dzieści lat
        nie istniało!!!
        Dziękuję za taki ładny opis stanu ducha człeka tęskniącego - HANKA
        • hq1 Re: Tęskniący za Skarżyskiem... 31.07.03, 16:14
          Droga Hanko !
          dziekuję za miłe słowo ! Akurat jutro jade z Warszawy do Katowic i zgadnij
          któredy pojadę ???? Oczywiście przez Skarzysko ! Nasze miasto ma coś w sobie
          nawet takie jakie jest teraz biedne i co by nie mówić zaniedbane poprzez
          wieczne walki i targi na górze - miasto stało się dla włodzarzy, a nie włodarze
          dla miasta i to jest według mnie przyczyna obecnej sytuacji. Tak się złozyło,
          że razem ze mna pracuja jeszcze dwie osoby ze Skarzyska - tak się złożyło, że
          teraz "ludzie ze S-ka " maja dobrą opinię w naszej firmie i mozna powiedzieć
          tworzymy markę dla miasta. Szkoda tylko, że wielki jubileusz 80-lecia wypadł w
          tak niedobry czas, a i program obchodów (szumnie powiedziane co ?) jest raczej
          marny jesli nie żenujący. Nawet mimo mizerii stać było władze na coś więcej -
          założę się, że 75 % mieszkańców nie wiedziało o jakichkolwiek uroczystościach
          czy imprezach z tym związanych. Tak samo wybory Skarżyszczanina 80-lecia - nie
          kwestionuję osób, które zostały wyłonione, ale czy to nie jest tak, że gdyby
          więcej osób było w to zaangażowane (mam na mysli mieszkańców) to znalazły by
          się także osoby z trochę dalszej historii o dużych zasługach ?
          Pozdrawiam Cię gorąco - mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję do
          korespondencji.
          hq
          P.S. którą szkołę kończyłaś ? ja mickiewicza :)
          • Gość: Hanka Re: Tęskniący za Skarżyskiem... IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 31.07.03, 21:26
            ... do Katowic.. hm... to będziesz blisko mnie - bo ja żyję w Zabrzu już bardzo
            dużo lat... Po przeczytaniu Twego wpisu wysłałam sms-a do drugiej takiej
            tęskniącej, która z Zabrza na wszystkie wczasy i święta jedzie no gdzie...
            oczywiście do Skarżyska! Jest tam teraz i odpisała, że ma jeszcze kilka dni do
            powrotu a już tęskni!
            Tak samo myślę o tym naszym kochanym mieście: zniszczone, rozkradzione i odarte
            z godności... ale jeszcze się podniesie - czuję to!
            Obchody 80-lecia. Wzięłam udział w ogłoszonym przez władze konkursie na
            wspomnienia oświatowe (nie, nie jestem nauczycielką!) ... i znalazłam się w
            trójce wyróżnionych - napisałam o naszym mieście TRYPTYK SENTYMENTALNY.
            Chodziłam do Podstawowej Nr 3 na Zachodnim, a szkołę średnią kończyłam w
            Kielcach.W Zabrzu jestem radną RM i Prezesem Komitetu Obrony Mieszkańców
            broniącego mieszkań zakładowych, które jak pęczek pietruszki, czyli za bezcen
            sprzedaje się hurtowo, w dziwnych transakcjach razem z mieszkającymi w nich ludź
          • Gość: Hanka Re: Tęskniący za Skarżyskiem... IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 31.07.03, 21:29
            hg dajże jakieś imię - no bo jakże się do Ciebie zwracać?!
            Serdecznie pozdrawiam Hanka
    • Gość: T Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.au.poznan.pl 01.08.03, 13:54
      Droga Edyto,
      Urodzilam sie i wychowalam w Skarzysku. Na studia wyjecgalam do Olsztyna, a
      obecnie pracuje i ucze sie dalej w Poznaniu. Blednie jednak rozumujesz ze my
      mlodzi uciekamy z tchorzostwa, jesli jednak tzk myslisz to mam do ciebie
      pytanie: czy moglabyc polecic mi jakies miejsce pracy w zawodzie biotechnologa
      w Skarzysku? A moze jest tam jakas wyzsz uczelnia gdzie moglabym sie
      doktoryzowac?? Wyjezdzajac z mojego rodzinnego miasta stracilam wszystkich
      znajomych. Kontakt utrzymuje tylko z jedna przyjaciolka ze skarzyska ktora
      obecnie mieszka we Wroclawiu. Utrate przyjaciol bardzo przezylam. A ty ile masz
      lat i gdzie bedziesz pracowac w Skarzysku?
      Pozdrawiam
      • hq1 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 01.08.03, 21:10
        Droga T !
        myslę, że mój list jasno mówił o tym, że NIE UCIEKLIŚMY !!!! Takiego
        stwierdzenia nie znalazłem też w listach Hani - sytuacja zyciowa, plany zmusiły
        nas do wyjazdu.....Cały czas utrzymuję zywy kontakt z róznymi ludźmi ze Ska -
        ze szkoły, podwórka organizacji...to pomaga przetrwać w tesknocie.
        Haniu ! tak w zasadzie to byłem właśnie w Zabrzu !!!! (w jednej firmie na ul.
        Pyskowickiej !) Na imię mam Jarek - napisz jesli chcesz - hq1@gazeta.pl
        Ja mam zamiar wziąć udział w konkursie foto Skarzysko wczoraj i dziś -
        dowiadywałem się i w zasadzie to nie będzie konkurs tylko wystawa a zgłoszenia
        i prace przyjmują cały czas - widziałaś galerię zdjęć historyczne Skarzysko na
        stronie www.skarzysko.org ? - chyba skojarzysz :)

        Papatki
        hq
        • Gość: Hanka Jarku - to niesamowite! IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 01.08.03, 21:34
          Czy Twój Dziadek też parał się fotografią... i mieszkał na Skałce?!
          Jeśli tak, to mam w swoim albumie dużo fotografi rodzinnych autorstwa Twojego
          Dziadka. Tata choć sam także fotografował, co jakiś czas umawiał się z Twoim
          Dziadkiem na zdjęcia rodzinne w plenerze. Na tych zdjęciach mam tak około 6
          lat, a mój braciszek Waldek około 2. To niesamowite!!!
          Serdecznie Cię pozdrawiam - Hanka
          Ps. Jutro jadę do Skarżyska - ale niestety na krótko!
          • hq1 Re: Jarku - to niesamowite! 02.08.03, 01:30
            Droga Hanko !
            dokładnie tak ! mój Dziadek Jurek mieszkał na Skałce i zajmował sie
            fotografią ! Jest mi bardzo miło, że ktoś Go jeszcze pamięta... Mieszkali na
            Wysokiej (tam gdzie koniec trasy miała 6 i 15) na przeciwko ich domu rósł taki
            wysoki modrzew - ściety w zeszłym roku przez obecnego mieszkańca . Stad mój
            serdeczny stosunek do Skałki i Rejowa... najlepsze chwile dzieciństwa....
            Pozdrawiam - od wtorku jade na urlop i będę dostepny około 18.08. Czy Ty tez
            mieszkałaś na Skałce ?
            Właśnie pracuję nad reedycja albumu z powodzi w 1939 r dzieki ORYGINALNEMU
            negatywowi. Skanuję klatki i zamierzam wykonać kilka jego egzemplarzy (z
            oryginalnych wiem o 2 egz - u mojego wujka i w muzeum) poszerzonych o opis
            katastrofy, a także w II cześci o zdjęcia z powodzi w 2002 r (celowo zrobiłem
            je czarno-białe) wraz z wycinkami prasowymi o tym zdarzeniu. To miał być także
            temat mojej pracy na wystwę Sko wczoraj i dziś.
            Pozdrawiam

            Jarek Hakenberg
            • Gość: Hanka Re: Jarku - to niesamowite! IP: 213.17.142.* 02.08.03, 06:48
              Ja mieszkałam na przedłużeniu ulicy: MULTANKA (piękna nazwa prawda?)
              Ulica zaczynała się na Rejowie. Nasz drewniany domek stał (bo już go nie ma!) w
              tzw. LASKU KOPERKA - z jednej strony przytulony do KOLONI ROBOTNICZEJ, a z
              drugiej strony do CMENTARZA (i o tym jest ten TRYPTYK SENTYMENTALNY).
              Mój ojciec był sportowcem - grał w jednej drużynie hokejowej z braćmi
              Winiarskimi - na p. Bogdana głosowałam w plebiscycie.

              Serdecznie pozdrawiam i życzę udanego urlopu (swój zaplanowałam na II połowę
              sierpnia - jadę z moją przyjaciółką wnuczką Agatką w okolice Hanoveru.)
              HANKA
              • Gość: chłopak z Kamienne Re: Jarku - to niesamowite! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 07:49
                Oj, to chyba Lasek Koperkowej. Mieszkałem na Koloni Robotniczej i zawsze mówiło
                się LASEK KOPERKOWEJ nigdy Koperka.
                A powódź nie była rok wcześniej ?
                • Gość: Hanka Co to znaczy nigdy? IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 09.08.03, 08:05
                  • Gość: Chłopak z Kamienne Re: Co to znaczy nigdy? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 19:24
                    To znaczy, że nie słyszałem i nie mówiło się idę, byłem, itd, w Lasku Koperka,
                    do lasku Koperka. Mówiło się w/ do Lasku Koperkowej ( Pani Koperkowej).
                    Hania ! Ja mieszkałem ( z rodzicami, oczywista) na Koloni. Do Lasku skikałem
                    przez dziurę w siatce. Było to w latach 1946-53. A do szkoły powszechnej to
                    chodziłem do Trójki, jeszcze nosiła imię Marszałka Józefa Piłsudskiego.
                    Dyrektorował wtedy Pan Przybyłowski, wychowawcą moim był Pan Józef
                    Sylwester,polonista.
                    Pozdrawiam ! ! Wszystkich !!!!!!
                    • Gość: Hanka Re: Co to znaczy nigdy? IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 09.08.03, 21:25
                      Ja chodziłam do tej naszej TRÓJKI w czasie gdy kierował nią Pan Janiszewski a
                      jego żona Anna była moją ostrą polonistką. Napisałam o Niej i o szkole
                      wsponienie, które wysłałam na konkurs w S-ku. (Piszę o nim na tym forum).
                      Serdecznie pozdrawiam HANKA
                      Ps. Chłopaku z Kamiennej podaj jakieś imię, aby można było się do Ciebie
                      zwracać bardziej osobowo.
                      I jeszcze jedno - przez którą dziurę chodziłeś?
                      • Gość: Wiesiek , chłopak Re: Co to znaczy nigdy? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 23:02
                        No jak, przez którą ? Tą między budynkami 3 a 4, tymi co były tuż przy siatce,
                        a za siatką "trakt" i Lasek Koperkowej. Na tej niby polanie kopało się piłkę.
                        Ja nie piszę nic. Słaby ze mnie polonista. Wlazłem z zamiłowania w
                        technikę/mechanikę ciut zajmowałem się matematyką ale amatorsko.
                        Pamiętam kolegów: Blumhoffów, Ciasiów, Boronia, Jurka Fronka. Ale pamiętam
                        czasy kiedy w altanie w parku grywała orkiestra, Kapralski z Kopeckim i
                        Marysiem Miernikiem grali w Granacie vis a vis fabryki a bramki bronił
                        Filipowski.Czasy , czasy, kurde, minęło, nie wróci.
                        Pozdrawiem, a Multanka to naprawdę slicna nazwa dla ulicy. Jest gdzie taka
                        druga ? A stara nazwa Wytwórnia, Rakiety, 48- mio i 36-cio, Górna Kolonia.
                        Skałka , to była skałka a nie coś tam!
                        • Gość: Hanka Re: Co to znaczy nigdy? IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 10.08.03, 10:22
                          Piszesz o hokeju prawda? Filipowski bronił, a mój Ojciec strzelał bramki
                          przeciwnikom! Mama brała termos z gorącą herbatą i prowadzała nas na te mecze.
                          Ja mogłam mieć wtedy około 8 lat, a mój braciszek 3.
                          Dziur było kilka, bo nikomu nie chciało chodzić się do tej jednej oficjalnej
                          bramy. Ta naprzeciwko naszego domku (to chyba jednak była między 2 a 3 licząc
                          od szkoły: w drugim mieszkał Filipowski a w trzecim Curzydło) była najbardziej
                          uczęszczana, bo w prostej linii od niej prowadziła ścieżka nad rzekę.
                          Oprócz tej dziury było jeszcze kilka na dziko zrobionych furtek, ale zazdrośnie
                          zamykanych na kłódki przez użytkowników danego ogródka.
                          Kiedy byłeś ostatnio w Skarżysku, w spornym lasku, nad rzeką - no, kiedy?
                          Ja tydzień temu...
                          Tak jak pisze Jarek - nostalgia to ciężka choroba! Pozdrawiam HANKA
                          • Gość: Wiesiek. Re: Co to znaczy nigdy? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 20:17
                            Witaj!
                            Nie o hokeju, o piłce nożnej. Maryś Miernik z Gronkiem (?) Kapralskim w środku
                            na ogronie Ślizyngier, Kopecki na lewym skrzydle. Widziałem jak Kopeckiego pies
                            prezesa, czy v-ce, chwycił za łokieć lewej ręki. To były lata 48-50.
                            Kiedy byłem w Skarżysku ? Ciut dawno, dwa do tyłu, pokazać wnuckom gdzie
                            dziadek się edukował, gdzie była harcówka Trzeciej Drużyny.(gdzie ? ) W
                            piwnicach szkoły. Zwiedziliśmy Rejów, Muzeum, starą Kamienną, Wytwórnię.
                            Czy chodziłaś do Ogólniaka na Konarskiego? Jak tak, to cy biologii uczyła Cię
                            Alina " Plazma" Chuba tak, lub podobnie na nią (śp) wołali. Coś od tego co jest
                            w komórce no tej biologicznej. ? A chemii jej ślubny? Jak tak, to on to mój
                            cioteczny.
                            Wybieram się we wrześniu na taką jazdę w łódzkie, aby zaczepić o S-ko.
                            Oczywista z wnuczkami. Z dalszej rodziny została w S-ku tylko Ewa Wo.
                            polonistka. Pozostali są w S-ku ale na starym, nowym i na łyzwiańskim
                            cmentarzach. Bywam więc tam.
                            Pozdrówka. Wiesiek.
                            • Gość: Hanka Dawne dzieje. IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 10.08.03, 21:16
                              Wieśku - maturę zdawałam w Kielcach, więc trudno mi dyskutować o szkole na
                              Konarskiego.
                              Wracajmy częściej do naszego Skarżyska po naszą młodość!
                              Pozdrawiam Hanka
                              • Gość: Wiesiek Re: Dawne dzieje. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 21:57
                                Co raz to i częściej tak pomyśliwam. Stare dobre czasy były przeszły, ciało
                                parcieje, duch - jakby nie. To trzyma na duchu.
                                Pozdrówka !!!! Wiesiek.
        • Gość: Chlopak z Kamienne Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 00:10
          Ja te fotografie mostu z powodzi "widziałem na własne oczy". Patrzyłem od
          strony dou Bitra, czyli od strony kościoła pw. Św. Józefa. Ale wtedy to nie
          był most na "Zachodnim" . To był most na Kamiennej, tak, ale na ul Legionów,
          na Wytwórni. Fotografia wykonana jest od strony wjazdu w ul. Cmentarną.
          Ale podobnie oberwany był budynek po drugiej stronie ulicy. W nim byla po
          wojnie masarnia, przed chyba też. Ale wtedy fotograf ( z całym szacunkiem dla
          fotografa, bo nazwisko mi znane i szanowane) musiałby fotografować od Wypniej
          Górki.
          Pozdrawiam !! " T " i Hakenbergów ( sorry zapomniałem jak się piszecie, ale
          jak wróce na forum, to wypadnę ze strony, a dziś chodzi mi toto cieniutko).
    • Gość: edyta_cz Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 17:53
      Cieszę się bardzo, że dzięki mojemu "liścikowi" coś na tym forum ruszyło! No i
      nowe osoby tu zawitały...! Serdecznie przepraszam wszystkich, których uraziłam
      nazywając ich wędrówkę w poszukiwaniu własnej drogi - ucieczką, ale chciałam,
      żeby mój apel był kontrowersyjny. I chyba mi się udało. Wreszcie zauważyłam
      tutaj powiew świeżego powietrza, no i cieszę się, że dzięki mojemu (przyznaję
      może niezbyt przemyślanemu)pytaniu nawiązujecie nowe / stare znajomości.
      Pozdrawiam!
      • hq1 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 02.08.03, 20:53
        Droga Edyto !
        jak widzisz kontrowersyjne pytania daja efekty. Przypuszczam, że gdybym
        wcześniej trafił na ślad tego forum to i wcześniej dałoby sie poczuć "świeży
        powiew".... Jak ja mogłem nie znaleźć ? Regularnie wrzucam w wyszukiwarkę hasło
        Skarżysko i nie było..... najważniejsze że sie odnalazłem.
        Haniu ! Czyli Wasz dom stał tam gdzie wiele lat później była jednostka wojskowa
        tak ? a Multanke znam i bardzo lubię tę okolicę.... Mój Tata również znał braci
        Winiarskich, a ja wnuka jednego z nich.....
        Ech to nasze Skarzysko.....nie mogę zboleć, że tak źle się dzieje i wyrzucam
        sobie, że nic nie robię ale z drugie strony co zrobić ? Myslałem przez chwile o
        starcie w wyborach na prezydenta miasta, ale nie miałem wymaganego poparcia
        jakiejś partii a podpisów hmm chyba bym nie zebrał. Tylko co później ? No nic
        dobrze, że jest grupa ludzi zakochanych w Skarzysku.
        UWAGA !!rzucam pomysł !!!
        Kochani, jęsli macie zdjęcia pokazujące życie w Skarżysku na przestrzeni lat to
        może byśmy wspólnie je zaprezentowali - może na portalu skarzyskim ?? mozna by
        wskanować, przesłać - przypomnijmy, że Skarzysko kwitło może to doda otuch tym
        wątpiącym ?
        Pozdrawiam

        Jarek hq
        • Gość: Hanka Dom rodzinny - to teraz mieszkanie w bloku! IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 03.08.03, 22:13
          Tak, tam właśnie stał. Zburzono go, a Mama zamieszkała w bloku i mieszka tam do
          dziś.
          Właśnie wróciłam ze Skarżyska, gdzie... szukałam tego wyciętego drzewa!
          W Zabrzu mordują masowo topole - mówią że to chwast. Dla mnie drzewo to drzewo -
          za długo rośnie, aby człowiek się nim rozporządzał!
          Pomyślę o tych zdjęciach (szkoda, bo nie mam skanera).
          Serdecznie pozdrawiam - HANKA
          • Gość: ziomal Topola to chwast IP: 43.210.32.* 04.08.03, 17:01
            niestety zgodzę się z opinią o topolach. Jedyną ich zaletą jest błyskawiczny
            wzrost a potem to już same kłopoty,w okresie kwitnienia brudzą, są bardzo
            wysokie i kruche przez co bardzo niebezpieczne dla przechodniów i domów. Poza
            tym są krótkowieczne (i po 30 latach dla innych drzew to młodość) chorują i są
            tym bardziej groźne. Nie przesadzajmy z sentymentami ale sadźmy trwalsze
            drzewa.
            • Gość: Hanka Re: Topola to chwast IP: 213.17.142.* / 192.168.91.* 04.08.03, 18:32
              Oczywiście że tak - ja z tego zdaję sobie sprawę!
              Ale jak tu doczekać nowych rozłożystych koron dających w upały upragniony cień,
              dających tlen płucom Ślązaków?
              Pozdrawiam HANKA
    • hq1 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 19.08.03, 13:39
      Moi Drodzy!
      Hanko, Wiesławie !
      Właśnie jestem pierwszy dzień po urlopie i wreszcie mogę wejść na forum !
      Cieszę się, że odywaja się nowe osoby pamiętajace Nasze Kochane Miasto z
      dawnych lat. Od dziecka byłem zafascynowany dawnym Skarzyskiem, jego wyglądem
      (który nota bene byłchyba nieco ładniejszy...)i jak gabka chłonałem opowieści
      rodzinne i widoki ze zdjęć, których jak wiecie miałem niemało....
      Jeżeli chodzi o Lasek Koperka to ja od zawsze słyszałem wersję "męską" i tak
      mówili moi rodzice.... Na nagrobku Koperka na Zachodnim jest napis : fundator
      pół cmentarza - więc chyba Koperek a nie Koperkowa... ale to drobiazg i tak
      wszyscy wiemy o co chodzi :)
      Mój Tata też zaczynał naukę w szkole powszechnej nr 3 im . Marszałka... około
      roku 1947, a później w Technikum (dzisiejszy TZN). Jeżeli chodzi o Druzynę nr 3
      to istnieje nadal !!!! i kontynuuje tradycje "tamtej" druzyny - jakiś czas temu
      widziałem także jej kronikę z tamtych lat.... obecnie nosi imię Kardynała
      Wyszyńskiego i działa w ZHR.
      Pozdrawiam gorąco
      od całej rodziny Hakenbergów :)
      • Gość: Hanka Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.03, 19:57
        ODZYWAM SIE DO WAS GOSCINNIE Z NIEMIEC; Z OKOLIC HANOVERU - Z ZABRZA NAPISZE W
        PIERWSZYCH DNIACH WRZESNIA
        WITAJ HG - GDZIE TESKNILES ZA SKARZYSKIEM?
        SERDECZNIE WSZYSTKICH POZDRAWIAM Z POSPRZATANEGO SWIATA - HANKA
      • Gość: Wiesiek Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 22:59
        Dzięki za pozdrowienia.
        Ja chyba chodziłem do 3-ki jednoczesnie z Twoim Tatą. W 47 -mym skończyłem. 7-
        mą klasę. To za dyrektorawania p.Przybyłowskiego. Wychowawcą moim był p.
        J.Sylwester.
        Ale wiesz co ? Jak słysze na Zachodnim, na Skałce, to czuję, że to nowe
        pokolenie.
        Za mojej młodości to była Wytórnia, Rakiety lub Rakieciarnia. A czy przy
        dradze na WWR przy schodkach na prawo pod górkę do tych "bloków" z czerwonej
        cegły, są jeszcze poręcze stalowe z napisem WWR ?
        Muszę to sprawdzic jeszcze w tym roku.
        Pozdrowienia dla Wszystkich hq i dla Hani. Wiesiek.
        • Gość: Hanka Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.03, 11:50
          Wiesku - dzieki za te sentymenty! Rzeczywiscie rodzice moi uzywali takich
          okreslen... byl jeszcze Bzin...
          Ps. w 47 to ja uczylam sie chodzic
          Serdeczne pozdrowienia z Rinteln k. Hanoweru - Hanka
    • marekbielski Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 24.08.03, 20:09
      Kazdy moze decydowac o swoim losie.
      Kto bedzie "ratowal" miasto? No i przed czym?
    • hq1 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 25.08.03, 09:13
      Moi Drodzy !
      Wydaje mi się, że poruszyliście ważny temat - od dawna zaczęły zanikać mozna
      powiedzieć już hostoryczne nazwy miejsc w Skarzysku - słusznie Wiesław
      przypomniał, że dawniej nie mówiło się Skałka tylko Rakiety lub WWA (wuwua)-
      mysmy zawsze mówili wwa... Bzin to raczej okolice skrzyzowania z szosą
      krakowską (kto jeszcze tak mówi ? teraz to jest E7...). Schody z ze skrótem
      nazwy Wojskowa Wytwórnia Rakiet W.W.R. cały czas istnieją !!!!
      Jest jeszcze sporo takich wychodzących z uzycia nazw : Doliska, Wygon....
      Pozdrawiam serdecznie
      JH.
      • Gość: Wiesiek Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 02:11
        HJ, hq1, mam prośbe i pomysł. Zróbcie z Przyjacjółmi Mapę Starego Skarżyska -
        Kamiennej, ze starymi nazwami, wklejcie fotki tych starych miejsc, Bzina i
        Bzinka, Wytwórni= trzy Kolonie + Rakiety, Szkoła 3-ka, park i pomnik. Doliska (
        moja ulica z czasów " za Niemca" ).
        Taka mapa na stronie Skarżysko-Kamienna pewnie by była oglądana !
        Pozdrawiam WSZYSTKICH ! Wiesiek.
        • marekbielski Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 30.08.03, 19:27
          Wiesiek - znalazlem przedwojenne zdjecia z Skarzyska tutaj: www.skarzysko.org

          Jest tam pare fotek z powodzi z 39 roku i starych ulic Skarzyska (oczywiscie
          jakosc jest bardzo slaba). Oprocz tego jest ponad 100 fotek z roznych regionow
          miasta (ostanio pojawily sie interesujace fotki z Benzylu)...

          PS. Ten watek mial byc o mlodych, to znaczy o przyszlosci, ale widac z
          odpowiedzi i zainteresowania, Skarzysko robi sie miastem emerytow kiszacych sie
          we wlasnym sosie ... szkoda
        • marekbielski Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 30.08.03, 19:27
          Wiesiek - znalazlem przedwojenne zdjecia z Skarzyska tutaj: www.skarzysko.org

          Jest tam pare fotek z powodzi z 39 roku i starych ulic Skarzyska (oczywiscie
          jakosc jest bardzo slaba). Oprocz tego jest ponad 100 fotek z roznych regionow
          miasta (ostanio pojawily sie interesujace fotki z Benzylu)...

          PS. Ten watek mial byc o mlodych, to znaczy o przyszlosci, ale widac z
          odpowiedzi i zainteresowania, Skarzysko robi sie miastem emerytow kiszacych sie
          we wlasnym sosie ... szkoda
    • mlody211 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 30.08.03, 21:47
      edyta_cz napisała:

      > Nie mogę pojąć jednego! Dlaczego młodzi zdolni ludzie zwiewają stąd, zamiast
      > ratować miasteczko i walczyć! Chyba historię słabo znają, bo przecież
      > ucieczka niczego nie zmieni.Korzenie to korzenie, rodzina to rodzina, a
      > przyjaciele?????????? Myślę, że u ludzi tych występuje syndrom komunizmu-
      > jak jest mi tu i teraz źle to zwieję, ale nie do USA czy Anglii (bo nie
      > dostanę wizy, albo to sporo kosztuje), ale do Warszawki- tam to dopiero
      > zrobię karierę!!!!!! Ale to nie jest komunizm nie żyjemy w złym ustroju, ale
      > tak wygląda nasz cały kraj. Pisałam pracę mgr -ską o bezdomności - Warszawa
      > jest najokrutniejszym miastem w W-wie!!!
      > Pozdrawiam i zapraszam do powrotu do Skarżyska. Razem coś możemy ocalić.
      > Pozdrawiam zarówno tych, którzy zwiali , a serdeczniej tych którzy walczą!

      Wsrod mojego rocznika prawie wszyscy zdolni, ambitni lub poprostu bogaci sa na
      studiach w Warszawie lub Krakowie. Reszta zostala na starych smieciach ale
      mysle ze wyjedzie jesli tylko bedzie jakas szansa na godziwe zycie. Juz teraz
      pracodawcy ze stolicy wiedza ze mlodzi Skarzyszczanie sa pracowici i godza sie
      charowac za marne grosze wiec chetnie biora nas do pracy w restauracjach, na
      bramke, na sprzatanie. (Ojciec kumpla chwali sobie naszych, sam woli
      rekrutowac nas niz warszawiakow)....



      Dziwi mnie jedno: w Skarzysku mieszka 52 tys osob, ciekawe tylko ilu z nich
      spedza 5 dni w tygodniu poza miastem?
      • Gość: Wiesiek Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 21:33
        Myślę, że u ludzi tych występuje syndrom komunizmu-
        > jak jest mi tu i teraz źle to zwieję, ale nie do USA czy Anglii (bo nie
        > dostanę wizy, albo to sporo kosztuje), ale do Warszawki- tam to dopiero
        > zrobię karierę!!!!!! Ale to nie jest komunizm nie żyjemy w złym ustroju, ale
        > tak wygląda nasz cały kraj. Pisałam pracę mgr -ską o bezdomności
        Nie, to nie syndrom komunizmu. Przyznam sie tu, że nie rozumiem tego pojęcia.
        Co to znaczy "synrdrom komunizmu" ?
        Widzisz, przed laty, kiedy "Mesko" ( dla mnie to zawsza PFA) produkowało pestki
        małe i duże, to o 15-tej 15-cie, bo o 15-tej wychodziło sie z wydziału, rzeka
        ludzi płynęła ul. Legionów, przystanek kol. "Zachodnie" był pełen ludzi.
        Fabryka produkowała. Ale terż i pracowała nad nowościami. Potrzebowała tych
        młodych, zdolnych chłopaków ze Skarżyska i okolicy. Jak firma przestaje
        produkować swoje, a zaczyna przechodzić na licencje=cudze, to ci chłopcy nie są
        już potrzebni. Jak są w Skarżysku to jeść muszą w Skarżysku. A gdzie zarobią na
        chlebuś? Stąd ta wędrówka ZA CHLEBEM. Wyobraź sobie, że ja i Ty jesteśmy
        zdolni, twardzi, mamy wiedzę, nawet bardzo fachową, i co z tego ? W miescie,
        które nie ma co produkować = sprzedawać i zarabiać możemy otworzyć interes
        handlowy, doradzać, komu i co? A ilu może żyć z handlu ? 10% góra. A reszta?
        Kto będzie kupował, kto przyjdzie po poradę? A jak już to czym zapłaci jak jest
        bez roboty? Miasto może żyć z handlu, jeżeli jest Genewą, gdzie bywają fisze z
        forsą, z banków, jeżeli te płacą podatki dla miasta. Inne żyją z fabryki/lub
        koleji, jak kiedys połowa Skarzyska. ( Co drugi Miernik był kolejarzem).
        Kiedys, tego najstarsi już nie pamiętają PFA sprzedawała patenty na te swoje
        zabawki za granicę. To był pieniądz.Byli potrzebni zdolni, wykształceni,
        doświadczeni w robocie. A u kogo zdobędziesz doświadczenie ? Gdzie przećwiczysz
        i pod czyim okiem swoje pierwsze pomysły?
        Tu jest pies pogrzebany. Wiesz kto robi kasę na wojnie i woju? Ten kto
        produkuje amunicję. Lufa porzebuje dużo pestek.
        Czy nas nie stać na nawości? STAĆ NAS !! Ale muszą być warunki by nas było stać.
        Chęciami nic nie zrobimy. Setka "kozaków" w fachu nic nie zrobi sama w środku
        Sahary. Może tylko przesypywać piasek z kubełka, jak je ma, do drugiego jak je
        też ma. Ale do wody to już sie nie dokopie.
        Gdzie tu więc syndrom komunizmu? Jest przysłowie: gdzie chleb, tam ojczyzna.
        To, że mam kuuupe lat nic nie świadczy, zakozaczyłbym w robocie jeszcze! Coś
        tam jeszcze buzuje w środku.
        Pozdrówka. Wiesiek.
        • marekbielski Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 31.08.03, 22:50
          Zgadzam sie z Tobia, Wiesiek.

          Tylko dla mlodych (18-30 rokiem zycia, bo wsrod nich jest wlasnie najwiecej
          bezrobocia i problemow zwiazanych z brakiem pracy) Mesko nic nie znaczy. To
          jest poprostu miejsce gdzie kiedys sasiad lub znajomy ojca pracowal ale juz nie
          pracuje od wielu lat. Przyszlosc Skarzyska nie jest zwiazana z Mesko od gdzies
          tak 10 lat (u mnie 5 osob pracowalo w Mesko, ostatni odszedl w 97; takich
          przypadkow jest wiele) ...

          Pozdrawiam
      • Gość: Wiesiek Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 02:01
        Edyta Cz. napisała:

        > Pozdrawiam i zapraszam do powrotu do Skarżyska. Razem coś możemy ocalić.
        > Pozdrawiam zarówno tych, którzy zwiali , a serdeczniej tych którzy walczą!

        Ja nie zwiałem. Specjalność, którą wybrałem nie była "uprawiana" w Skarżysku.
        Mimo, że miłość nie została spełniona do końca, nie mogłem już wrócić. To
        wynikło z potrzeby "mieszkania". Tam się wtedy pracowalo, gdzie były
        mieszkania, i można je było otrzymać. Tak, kiedyś z wiekszym lub mniejszym
        zachodem mieszkanie się otrzymało. Fachowcom dawano nawet nie z tak wielkimi
        kłopotami.
        Ale napiszę coś ciekawego.
        Rozmawiałem z przyjacielem, którego kolega ze studiów pracuje w firmie, nie
        naszej, i jest jednym z główniejszych szefów w tej firmie. Budował ją,
        uruchamiał, przeszedł odpowiednie przeszkolenia i praktyki w firmach
        identycznych tegoż właściciela w dwu krajach. Musiał wykazac się wczesniej
        fachowością, znajomością języka właściciela i tp.
        Kiedy uruchomił fabrykę, wraz z 5-ma kolegami inżynierami,poprosił właściciela
        o podwyżkę. On zarabiał 3 tyś, pozostali koledzy 2 i pół tyś. zł./m-c (brutto)
        Właściciel odpowiedział, że i tak zarabiają dużo jak na ten rynek pracy.
        No i co ? Podskoczysz ? Fachury całą gębą i nic. Ruki po szwam! Inaczej
        stracisz nawet to, co juz masz.
        Rynek dyktuje warunki a nie chęci i wiedza.
        Jeżeli nie rozeznasz potrzeb, nie zgromadzisz środków i ludzi, którzy szybko i
        na dobrym poziomie potrafią te potrzeby zaspokoić, i wygrać z KONKURENCJĄ, to
        klops. Leżysz na łopatkach.
        Skarżysko jest specyficzne. To miasto fabryki i koleji. A czy fabryka Twoja?
        A czy kolej jest komuś potrzebna dziś? Czy stać Cie na nową fabrykę ?
        Przypomniało mi sie stare hasło z czasów PRL-u, kiedy modne było
        inne: "3S".Samorządność, Samodzielność, Samofinansowanie. (chyba tak to sie
        rozszyfrowywało). W jednym z biur projektowych wisiało wtedy inne, uzupełniające
        3S hasło : "Powodzeniem 3S jest 2W" To dwa W to Wiedza i Wyobraźnia.
        Kiedyś nam (omal) wszystkim obu W zabrakło.
        Pozdrawiam, Wiesiek.

        • Gość: Hanka Wieśku, podpisuję się pod wszystkim co piszesz! IP: *.debacom.pl / 192.168.91.* 01.09.03, 10:10
          Mądre i ciepłe słowa. Oboje z mężem jesteśmy pod wrażeniem tego, co
          przekazujesz pytającym. Wyrazy uznania.
          Serdecznie pozdrawiam już z kraju - Hanka
        • marekbielski Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 01.09.03, 17:24
          "Skarżysko jest specyficzne. To miasto fabryki i koleji. A czy fabryka Twoja?
          A czy kolej jest komuś potrzebna dziś? Czy stać Cie na nową fabrykę?"

          Takim miastem "fabryczno-kolejowym" sa rowniez Starachowice, Ostrowiec,
          Konskie, Blizyn, ect ... takich przykladow w Polsce mozna wyliczc godzinami.
          Malo jakie miasto utrzyma sie wylacznie z turystow lub handlu. Tylko ze pewne
          miasta, ktore byly w tej samej kategorii co Skarzysko 10 lat temu, poprawily
          swoja sytuacje. Pewne zas nie ...
          • Gość: Hanka Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: 213.17.142.* 01.09.03, 21:30
            Marku - miastem kolei może nazwać się tylko takie, które jest ważnym węzłem
            kolejowym. Nasze Skarżysko to najważniejszy węzeł kolejowy w lubelskim DOKP...
            Mam rację Wieśku, czy może się mylę?
            Pozdrawiam HANKA
            • Gość: Wiesiek. Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 13:23
              Gość portalu: Hanka napisał(a):

              > Marku - miastem kolei może nazwać się tylko takie, które jest ważnym węzłem
              > kolejowym. Nasze Skarżysko to najważniejszy węzeł kolejowy w lubelskim DOKP...
              > Mam rację Wieśku, czy może się mylę?
              > Pozdrawiam HANKA
              Masz rację Haniu ! I nawet ciut więcej niż rację, bo jeden z większych w Sród
              dużych w Polsce.
              Pozdrawiam. Wiesiek.
    • mlody211 Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? 19.09.03, 02:06
      ... czekam na opinie innych osob ... chyba temat sie nie wyczerpal
      • Gość: ika Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.nfosigw.gov.pl / 194.181.191.* 28.10.03, 10:42
        Fajnie, że znalazłam to forum i mogę podyskutować z jakimś "ziomalem".
        Ja także mieszkam teraz w Warszawie, chociaż tęsknię za domem i przyjaciółmi.
        Po studiach wróciłam do Skarżyska i dwa lata szukałam pracy (2 fakultety +
        angielski). Odwiedziłam chyba wszystkie firmy i urzędy i jedyne co słyszałam,
        to obietnice typu:"może za miesiąc, może za rok...". W Urzędzie Skarbowym,
        bankach przyjmowano do pracy znajomych i krewnych, moje kwalifikacje zbywano
        wzruszeniem ramion. Wiem, że te doświadczenia nie są odosobnione - w Warszawie
        spotykam wielu byłych mieszkańców Skarżyska. Tutaj bez żadnej protekcji
        znalazłam pracę w swoim zawodzie - przeszłam postępowanie kwalifikacyjne,
        niestety było to 3 lata temu. Obecnie bezrobocie dotyka także stolicę.
        Odwiedzam Skarżysko kiedy tylko mogę, przykro mi, że na stołkach siedzą tam
        ciągle ci sami "pazerni" i interesowni ludzie. Kto ich wybiera ???!!! Mimo
        tęsknoty i żalu, że to miasto się kończy, wiem, że nigdy tam nie wrócę na
        zawsze. Pozdrawiam Cię Skarżysko ! Do zobaczenia w listopadzie !
        • Gość: gość Re: Dlaczego młodzi zdolni uciekają ze Skarżyska? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 22:21
          Pobawmy sie wirtualnie.
          Jest miasteczko gdzieś nad rzeczką. 1000 ludzi. Osiem Rodzin, trochę
          spokrwnionych, reszta niepowinowata. 100 stanowisk
          do obsadzenia. Kto zajmie stanowiska główne, średnia, podrzędne ?
          Jest miasto, 25 tys. ludzi . Tuzin Rodzin troche spokrewnionych, reszta
          już nie powinowata.
          500 stołków do obsadzenia. Starcza naszych do ich zajęcią ?
          Jest też miasto z pół milionem dusz. 2 tyś. stołków do zajęcia. Ile porzeba
          Rodzin by swoimi je obsadzić ?
          A jak miasto ma już milion ludzi to już dużo stołków zostaje dla
          niepowinowatych.
          W każdym z tych miast i miasteczek te najintratniejsze zajmą Swoi, ale już te
          średnie i podrzędne
          zostają dla niepowinowatych.
          Czy to dobrze, czy to źle ? Jak o stołek trudno, to sie nie dziwię, że
          skoligacony ze mną go zajmie.
          Jak by to wyglądało gdyby szwagier ( choć to nie rodzina! ) chodził bez
          roboty a peryferyjny
          ja miał ? Co ? Tak i w dużym mieście łatwiej o te "spadkowe "
          fuchy. Jest ich za wiele by
          obsadzić swoimi. A i kwalifiki muszą być wyższe niż na prowincji, bo i
          prestiż firmy wyższy,
          a tu nie zawsze familiant ma sie czym pochwalić.
          Stąd i w dużym mieście łatwiej coś podłapać. Proste ?
          A ze kim tu paniusia bedzie na tym bełkotliwym języku konwersować ? Co ?
          A dwa fakultety ( e, a co toto je ? ) , acha, dwa kierunki, pewnikiem paniusi
          nie szło dobrze na jednym
          to sie zapisała na drugi , co ?.
          Spoko IKA, ni to gorka ni dolina, taka gmina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka