lachien
25.07.08, 13:11
Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wku..łem jak nigdy! Muszę
odreagować, sory za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie. Niech to ch..
strzeli, ..y dr Oetker! No co mnie ku.. podkusiło, żeby kupić budyń z tej
z..ej firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle
złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No się
wziałem ubrałem, pobiegłem do sklepu
- Poprosze budyń.
- Proszę.
- Dziękuję.
Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla.
Zrobiłem jak kazali. I co ?
I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone
chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą? Mam
tego dość. Dość ..ej demokracji, kapitalizmu i calego tego ścierwa, które
weszło do nas po roku '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich
opakowaniach, ale gęstych z takimi wku..ającymi grudkami! I kisieli też chcę!
Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak można pić
kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać
łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać? Kto mi
zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały? I mleko w
butelkach i śmietana! A takie fajne kapsle miały...Dlaczego teraz nawet
wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość
przez pińcet lat? Ja chcę wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i
Mulatków! Jaki dziad sku..ł się zachodnią technologią, dzięki której teraz
wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je
gryźć!? No pytam się, no!
Pie.. mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki
mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi,
a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra. Czy ktoś
pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, ku.., nie tak jak w waszych
pie..nych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna. Prawdziwe bułki są
twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte z
lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było
tylko pomarzyć, a jak była to taka ch..owa, chyba "Palma" się nazywała.
Wielkie pie..ne koncerny wy..y na amen z rynku moją ukochaną oranżadę,
którą za młodu gasiłem pragnienie. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w
proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania
oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi za..i, dziś już nie robi się
takich dobrych jak kiedyś... W telewizji dwa kanały, na każdym nic do
oglądania. Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma. Możemy wpie..ć
pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do
szkoły, to cie "szefem" nazywali. Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w
brudnych budach z hamburgerami napakowanymi warzywami, zapiekankami z serem i
pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa, musztarda!
Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Ku.. pie..na mać. A taką miałem ochotę na budyń!