rosanadjeziorem
03.09.09, 13:45
Niedawno telefonuje do kumpla czego się nie pokazuje na mieście a on
na to że ze swoją połówką siedzi w Puławach bo tam znaleźli robotę i
dach nad głową. To w Puławach, mieście mniejszym niż Ostrowiec,
osoba przyjezdna może znaleźć pracę i utrzymać się. Zrobiło mi się
smutno, bo to koleiny, który wyjechał. Znajomi rozjechali się po
Polsce, Europie i tu przyjeżdżają tylko w odwiedziny do rodzin.
Dlaczego w Ostrowcu jest tak źle na rynku pracy? Pomimo ciągłego
straszenia kryzysem, kraj się zmienia, są inwestycje, potrzebują
ludzi do pracy a u nas? Trudno jest w Ostrowcu o pracę, zaś o dobrze
płatną pracę jest bardzo, bardzo trudno. Większość ludzi ma
pieniądze tylko na przeżycie i niezbędne zakupy, czasami trochę
zaszaleją i to wszystko. Jak może miasto się rozwijać jak nie ma
konsumentów?
Jeszcze niedawno obiecywano mieszkańcom że będzie lepiej. Areał
przygotowanych terenów inwestycyjnych miał zwiększyć się o rzędy
wielkości. Kampanie promocyjne naszego miasta jako oazy dla
inwestorów miały hulać po kraju. Wszystko to miało dać efekt. Mówiło
się o kilku inwestycjach, m.in. o wielkiej elektrowni. Nie ma nic.
Ludzie wyjeżdżają z Ostrowca za chlebem i normalnością. Normalnością
związaną z codziennym życie, zarobkami, możliwością rozwoju,
ciekawym spędzeniem wolnego czasu.
Miasto emerytów. Wyludniające się. Smutne.