LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :)

24.10.07, 13:59
Witam Was kobietki smile
stosuje już antykoncepcje juz od 3 lat, najpierw tabletki, a teraz
plastry. Jestem z nich bardzo zadowolona. Jedyny moj problem to brak
popędu. Moje libido bardzo spadło i stałam sie oziebła sad czy
stosujecie jakies specyfiki by temu zaradzic? może coś polecicie
wypróbowanego? :0
    • turzyca mozemy pomoc :) 24.10.07, 14:20
      Marsz do ginekologa!


      Dobrze dobrana antykoncepcja nie wplywa na libido. Spadek libido jest jednym z
      efektow zle dobranej antykoncepcji hormonalnej i wskazaniem do zmiany.
      • bulwka Re: mozemy pomoc :) 24.10.07, 14:28
        ale przeciez obojetnie czy to tabletki, czy plastry to zazwsze
        libido spada... Mam nadzieje, ze to wina antykoncepcji a nie, że
        facet mi sie znudził wink
        • turzyca Re: mozemy pomoc :) 24.10.07, 19:04
          Nie. To nie jest tak, ze czy platry czy tabletki to libido spada. To jest tak:
          zle dobrane tabletki/plastry=spadajace libido. Dobrze dobrane
          tabletki/plastry=stale libido. Sprawdzone empirycznie.

          Ja naprawde nie wiem skad ten zarabisty pomysl, ze tabletki powoduja obnizenie
          libido, przeciez ich dzialanie nie opiera sie na zniechecaniu delikwentki do
          seksu, a na umozliwieniu jej cieszenia sie seksem bez ryzyka zajscia w ciaze. To
          ze tysiace kobiet przyjmuja twierdzenie pigulki=brak libida za pewnik i mecza
          sie z obnizonym libido jest dla mnie naprawde nie do uwierzenia.
          • bulwka Re: mozemy pomoc :) 25.10.07, 08:12
            Turzyca to chyba nie czytasz ulotek. W tej chwili nie mam takowej
            przy sobie, by móc zacytować,ale wiem, że jest wzmianaka o malejącym
            bądź podwyższonym libidzie.

            Ps. Delikwentka to chyba niezbyt trafne określenie, jeżeli chodzi o
            sens Twej wypowiedzi wink
            • malwes Do Turzycy 25.10.07, 08:53
              To nie do końca tak jest, że zawsze są gdzieś "świetnie dobrane
              tabletki" które nie dadzą takiego efektu. Owszem, trzeba szukać -
              ale niestety taka kombinacja hormonów jaka jest potrzebna to
              zatrzymania jajeczkowania (co oznacza, że oddziałuje na przysadkę) u
              90% kobiet zawsze doprowadzi do zminiejszenia libido. Niestety
              niektóre mają szczęście, że tego nie czują, a niektóre przy każdych
              tabletkach/ plastrach będą mieć zerowe libido. I branie co 2 m-ce
              nowych tabletek bo stare były "źle dobrane" niestety niczego nie
              zmieni.
              • turzyca Re: Do Turzycy 25.10.07, 14:26
                O ile dobrze wiem, pigulki przepisuje lekarz specjalista, ktory dobiera je na
                podstawie badan i wlasnej wiedzy. I na tej podstawie powinien dobrac mozliwie
                najlepsze pigulki. Stad raczej malo prawdopodobny scenariusz, ze sie bedzie co
                dwa miesiace bralo nowe. No chyba ze sie chodzi do konowala albo dobiera pigulki
                na wlasna reke (takie pomysly przez to forum tez sie przewinely).
                A co do wplywu hormonow na libido - kobiety w ciazy seks uprawiaja, niektore
                zgola maja wtedy zdecydowanie wiekszy temperament niz przed ciaza, a przeciez
                pigulki wprowadzaja nas w stan sztucznej ciazy (upraszczajac). Tyle ze
                wprowadzajac hormony z zewnatrz trzeba starannie dobrac ich dawke. I to czasem
                sie nie udaje.
                A poza tym, i tu dochodzimy do meritum, wazna jest skala spadku. Jesli spadek
                jest, ale nie przeszkadza, to faktycznie nie ma co kombinowac. Ale jesli
                przeszkadza to jest to wskazowka do zmiany. Tyle opinia lekarzy, z ktorymi na
                ten temat rozmawialam.
                • malwes Re: Do Turzycy 25.10.07, 19:01
                  turzyca napisała:

                  > O ile dobrze wiem, pigulki przepisuje lekarz specjalista, ktory
                  dobiera je na podstawie badan i wlasnej wiedzy. I na tej podstawie
                  powinien dobrac mozliwie najlepsze pigulki. Stad raczej malo
                  prawdopodobny scenariusz, ze sie bedzie co dwa miesiace bralo nowe.

                  Turzyca, to było "specjalne przerysowanie". Zdarza się, że żaden
                  lekarz nic nie wymyśli. Niektóre kobiety przy każdych pigułkach tak
                  mają.

                  > A co do wplywu hormonow na libido - kobiety w ciazy seks
                  uprawiaja, niektore zgola maja wtedy zdecydowanie wiekszy
                  temperament niz przed ciaza, a przeciez pigulki wprowadzaja nas w
                  stan sztucznej ciazy (upraszczajac).

                  Oj Turzyca - nie filozofuj smile To powiedzenie o "sztucznej ciąży" to
                  bzdura. Jako "uproszczenie" też bzdura. Poziom hormonów w ciąży jest
                  zupełnie inny niż przy pigułkach. Nie chcę się rozpisywać ale prosty
                  przykład dla zobrazowania:
                  - w trakcie pigułek z odstawienia krwawienia masz skąpe i z reguły
                  mniej bolesne. Dlatego, że endometrium jest cieniuuuutkie. U
                  niektórych kobiet nawet nie ma się co złuszczać.

                  - w ciąży endometrium jest ogroooomnie grube - musi zagnieździć i w
                  uproszczeniu wyżywić zarodek ,potem się tworzy kosmówka, potem z
                  niej lożysko.

                  Sama sobie odpowiedz na pytanie - czy poziom/ konfiguracja hormonów
                  może być podobna skoro "efekt i wpływ" na endometrium jest zupełnie
                  odwrotny?
                  No i właśnie w czasie ciąży zwiększa się ukrwienie (wszystkiego)
                  stąd wzrost libido i wzrost dosnań.
                  Coś zupełnie odwrotnego niż w trakcie brania pigułek.

                  Z całą resztą Twojego postu się jak najbardziej zgadzam smile
                  • turzyca Re: Do Turzycy 26.10.07, 01:06
                    No jak to jest, ze jak ktos napisze zgrabnego, uprzejmego posta, ladna
                    polszczyzna i z interpunkcja, to ja nawet za bardzo wlasnego zdania obronic nie
                    umiem, nie mowiac juz o kloceniu sie? smile

                    Ogolnie masz racje, sa kobiety, ktorym wszystkie pigulki szkodza. Ale jest ich
                    naprawde duzo mniej niz tych, ktorym libido spada po pigulkach.


                    Filozofowania sobie odpuscic nie moge. wink Ale cieszy mnie informacja o lepszym
                    ukrwieniu w ciazy, moze w koncu przez kilka miesiecy nie beda mi rece i stoy
                    odmarzac. smile
                    A co do narastania endometrium - musze sie gdzies jeszcze doksztalcic. Czuje sie
                    mocno zakrecona - tabletki zawieraja przeciez dwa skladniki: estrogen i
                    progestagen. I jakos zawsze mi sie wydawalo, ze ten drugi hamuje narastanie
                    endometrium, a pierwszy odpowiada wlasnie za "ciazowosc" i normalnie wplywa na
                    narastanie endometrium, ale w pigulkach jego dzialanie jest rownowazone przez
                    drugi skladnik. Ale teraz jestem zakrecona jak sloik na zime, a poza googlem nie
                    mam gdzie sprawdzic. Bede musiala do Swiat poczekac...
                    • malwes Re: Do Turzycy 26.10.07, 08:58
                      turzyca napisała:

                      > No jak to jest, ze jak ktos napisze zgrabnego, uprzejmego posta,
                      ladna polszczyzna i z interpunkcja, to ja nawet za bardzo wlasnego
                      zdania obronic nie umiem, nie mowiac juz o kloceniu sie? smile

                      Hi, hi...Turzyca - bo ja właśnie Twoje posty bardzo lubię smile. Bo
                      naprawdę są i miłe i "zgrabne" i sensowne. I tak "zaczepnie"
                      odpowiedziałam ale z sympatią - i mam nadzieję, że moje uśmieszki
                      zauważyłaś.

                      Serdeczne pozdrowionka.
                      • turzyca Re: Do Turzycy 26.10.07, 16:07
                        Zauwazylam usmieszki. I sympatie tez. I stad to radosne odkrycie, ze nie bardzo
                        umiem Ci jakos zjadliwiej/zaczepniej odpowiedziec.
                        A umiesz odpowiedziec na moje pytania? Bo juz znalazlam skad mi sie wziela
                        "sztuczna ciaza" www.pfm.pl/u235/navi/201048 (nie z tego tekstu
                        dokladnie, ale z bardziej popularnonaukowego tekstu tego samego autora), ale
                        caly czas nie moge dojsc do ladu z wplywem hormonow na endometrium...



                        P.S. moge sie przyznac jeszcze do czegos. smile Jak ktos tu rozpoczyna kolejny
                        watek na ktorys ze stalych tematow, ale robi to ladnym jezykiem, z duza doza
                        kultury i inteligencji, to jakos nie mam ochoty warczec i odpowiadam zazwyczaj
                        rownie kulturalnie. A post na ten sam temat, ale napisany brzydko albo jeszcze
                        zgola w sposob napastliwy, powoduje u mnie gwaltowny wzrost sarkazmu.
                        • malwes Re: Do Turzycy 27.10.07, 16:35
                          Wiesz, ja nie jestem lekarzem to dokładnie i naukowo nie wytłumaczę.
                          Natomiast może tak:
                          - z tych artykułów wynika tylko tyle, że w przypadku i
                          antykoncepcji i ciąży - przysadka mózgowa hamuje wydzielanie
                          gonatropin. Co powoduje w uproszczeniu zahamowanie owulacji.
                          Natomiast na tym wg mnie "podobieństwo" działania hormonów się
                          kończy.
                          - Wydaje mi się że nawet tu jest zasadnicza różnica - progestagen
                          (pochodna progesteronu w pigułkach) a progesteron wykazują inny
                          wpływ na organizm, co więcej większe ilości progesteronu produkuje w
                          ciąży ciałko żółte a potem łożysko a dodatkowo łożysko wytwarza
                          jeszcze inny niż estradiol estrogen - a mianowicie estriol. Stąd
                          inaczej się zachowuje endometrium. Dochodzą też inne hormony których
                          stężenie i "działanie" w ciąży ulega zmianie a w trakcie brania
                          pigułek już nie bo samo zachamowanie owulacji nie jest
                          wystarczającym "katalizatorem" tych zmian.

                          No i właśnie w ciąży dochodzą inne zmiany: w układzie kostnym, w
                          układzie krążenia, w śluzówkach, w układzie odpornościowym - i to
                          one w części pewnie odpowiadają za częsty w ciąży wzrost libido
                          (choć może inaczej - jest to chyba większa wrażliwość na bodźce,
                          która stymuluje wzrost libido bo sam "instynkt seksualny" smile nie
                          ulega jako taki zmianie.

                          No i akurat z autorem artykułu się nie zgodzę, że wg niego i badań
                          (ciekawe jakich) większość kobiet po pigułkach obserwuje wzrost
                          libido. Bo raczej jest odwrotnie. To nawet widać na ulotkach bo
                          zwykle producenci wyraźnie piszą, że jednym z częstych objawów
                          (więcej niż 1 na 100 kobiet) jest spadek libido. Mało kto pisze
                          o "zmianie" libido a czasem jest napisane wyraźnie, że wzrost libido
                          to przypadek bardzo rzadki (jeden na więcej chyba niż 10.000 kobiet).
                          • turzyca Re: Do Turzycy 27.10.07, 18:38
                            Ten sam czlowiek prowadzi czasopismo "antykoncepcja" i od lat jest wzietym
                            ginekologiem. Ale z tych, co to tabletki dobiora po badaniach, a nie po wizycie
                            repa. Moze wiec stad obserwowany przez niego przez niego wzrost libido u
                            pacjentek? Bo nie zabija im libido zle dobranymi tabletkami, a jak sie odejmie
                            strach przed niechciana ciaza, to chec na seks wzrasta. Ale to takie gdybanie.
                            Btw. nie wszystkie ulotki zawieraja ostrzezenie przed spadkiem libido. Ciekawe
                            dlaczego.
            • turzyca Re: mozemy pomoc :) 25.10.07, 14:19
              Owszem czytam. Na przyklad ulotke marvelonu:
              209.85.129.104/search?q=cache:hxWfjDkkjekJ:www.organon.pl/authfiles/Images/335_103110.pdf+marvelon+ulotka&hl=pl&ct=clnk&cd=1&client=firefox-a
              wzmianek na temat libido w niej brak. ;P

              Pozwalam sobie rowniez na rozmowy z lekarzami i ogolna opinia jest taka, ze
              spadek libido jest dopuszczalny, ale w jakis granicach. Jesli zamiast 10 razy
              kochasz sie 8 razy w tygodniu to jest to spadek libido. Jesli Ci ten spadek nie
              przeszkadza to moze tak zostac. Ale jesli zamiast 10 sa 3 i przeszkadza to
              Tobie, Twojemu partnerowi, szkodzi Waszemu zwiazkowi to jest to powod, zeby
              zmieniac leki.
    • anakonda71 Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 25.10.07, 09:13
      Iiii tam. Przesadzacie. Faktycznie zdarza sie ,że po jakiś pigułkach libido
      spada,a po innych efekt jest odwrotny (wiem z autopsji) ,ale...
      Z autopsji też wiem,że libido się waha z przyczyn od tabletek chyba
      niezaleznychsmile)))
      Co tu dużo gadać- nie demonizujmy działania tabletek.
      • bulwka Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 25.10.07, 09:20
        Ja nie demonizuje działania tabletek, bo zmniejszone libido wcale
        nie musi być wynikiem ich stosowania, a tkwic w zupełnie czyms innym.
        Chciałam zapytac czy stosujecie jakies afrodyzjaki?
        • turzyca Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 25.10.07, 11:48
          to o to trzeba bylo pytac w pierwszym poscie, a nie smecic o tabletkach. big_grin Ale
          nie, po afrodyzjaki nie siegam, zazwyczaj siegamy do wielkiej skarbnicy
          "pomyslow do zrealizowania." Nowe miejsce, nowa zwariowana pozycja i zycie znow
          nabiera smaku. wink
          • doral2 Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 25.10.07, 14:00
            a w jaki sposób my możemy ci pomóc w TWOIM libido??

            oprócz porady pójścia do ginekologa i zmiany tabletek??

            mamy cię podniecać czy jak?? czy też może zapisać ci jakiś cudowny specyfik? lub
            uatrakcyjnić twojego partnera?? albo może pocieszać każdego dnia?? co byś wolała??
            • bulwka Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 02.11.07, 15:17
              cóż za fachowe podejście do sprawy :I
              aż dziwię się Tobie , że poświęciłaś/eś te kilka sekund na odpowiedź... szkoda
              czasu wink
        • anakonda71 Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 25.10.07, 15:02
          Turzyca już Ci ładnie odpowiedziałasmile
          Mój afrodyzjak ma dwie nogi i działa tak,że libido mam stale ponad granice
          normysmile)Nic nie kombinuj z afrodyzjakami tylko się przypatrz dokładnie swojemu
          związkowi. Może warto coś zmienić?
          Broń Boże nie sugeruję zmiany partnera...chociaż
          Żartowałam!smile))
          • bulwka Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 02.11.07, 15:19
            Dziękuję za wypowiedzi smile
            Partnera nie mam zamiaru zmieniać...
            Wszystko wróciło do normy big_grin
            • anakonda71 Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 05.11.07, 10:35
              no to supersmile
              I niech tak zostaniewink
    • ida_listopadowa Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 28.10.07, 16:04
      Hej, bulwko!
      Co do obniżenia libido, to się po pigułkach zdarza często; ten efekt uboczny
      jest opisany w ulotce.

      Jeżeli taka sytuacja ci się przydarzyła, to masz dwie możliwości:
      1. jeżeli prawie stuprocentowo pewna antykoncepcja nie jest konieczna - odstaw
      plastry / pigułki na 3 miesiące i obserwuj siebie, rób zapisy, sprawdzaj jak się
      czujesz i jak często masz ochotę na seks. Porównaj taki "twardy" argument z
      twoją sytuacją teraz - będziesz miała dowód na to, czy faktycznie pigułki
      powodują spadek libido.

      2. jeżeli nie chcesz / nie możesz odstawić pigułek, zmień plastry których teraz
      używasz na pigułki o dominacji estrogennej - Minulet
      (Femoden), Regulon, Marvelon (Organon). To może (nie musi) pomóc. Musisz dać
      sobie 3 miesiące na poznanie efektów.

      Co do informacji na temat obniżania libido przez antykoncepcję hormonalną - jest
      to dowiedziony badaniami klinicznymi fakt.

      Nie ma badań, które pozwolą idealnie dobrać pigułkę do pacjentki, tym bardziej,
      że pigułki są do siebie bardzo podobne, różnią się składnikiem gestagennym i
      "dominantą" któregoś składnika. Trzeba próbować, to jedyna metoda.

      Niestety, nie wszystkim uda się dobrać pigułkę. W ciągu około 12 lat usiłowałam
      dobrać sobie idealne pigułki. Wypróbowałam WSZYSTKIE dostępne na rynku
      preparaty, z wyjątkiem pigułek dwu- i trójfazowych oraz jednoskładnikowych. Za
      każdym razem miałam mniej lub bardziej dokuczliwe efekty uboczne, również spadek
      libido, potwierdzony porównaniem z okresów, kiedy stosowałam inne metody. Dla
      mnie najlepszy pod tym względem był Minulet i Regulon, najgorszy Microgynon.

      Obecnie odstawiłam pigułki i czuję się dużo lepiej - ale w tej chwili mam na
      tyle dobrą sytuację życiowa, że nieplanowana ciąża nie byłaby dramatem.

      Powodzenia w dobraniu antykoncepcji - życie jest zbyt krótkie, żeby rezygnować z
      fantastycznej radości jaką daje seks na który ma się "super ochotę",

      Pozdrowienia,
      Ida

      • markac28 Re: LIBIDOWO zerowe! pomóżcie :) 07.11.07, 12:09
        A ja jestem pewna,że nasze libido bardziej zależy od partnera, niż
        od pigułek. Jeśli jest dla nas ciągle atrakcyjny,to nie mamy spadku
        libido,a jeśli coś się zmieni w związku na niekorzyść to nawet
        najlepsze tabletki nie pomogą. Cudów w tej kwestii nie ma, ale
        zawsze lepiej zwalić winę na tabletki tak samo: bóle głowy,
        nudności, wymioty, otyłość itp. najprościej powiedzieć TABLETKI i to
        w dodatku nieodpowiednie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja