Dodaj do ulubionych

Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem?

15.10.09, 13:10
Mam pytanie. Niestety duża część moich książek była przechowywana przez kilka
lat w zapleśniałej piwnicy. Efekt - czuć od nich nieprzyjemny i pewnie też
niezdrowy zapach pleśni. Jak można sobie poradzić z tym problemem? Czy jest
jakiś środek, który usuwa ten problem? Dodam, że na większości książek nie ma
widocznych oznak zapleśnienia, tylko zapach.
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 15.10.09, 18:01
      wywietrz je
      • Gość: Rachela Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? IP: 94.75.121.* 15.10.09, 20:19
        ja bym spróbowała, włożywszy do foliowej torebki i szczelnie owinąwszy, zamknąć
        książki w zamrażalniku na jakiś czas. powiedzmy dobę, dwie. może by pomogło?
        • Gość: Hubert Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.09, 20:51
          Ciekawy pomysł. Czy to jest skuteczne? Czy ktoś tak robił i zadziałało?
    • mysterious1988 Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 15.10.09, 20:34
      ja je perfumowalem :) Najwazniejsze, aby perfum nie byl tlusty, bo zostana plamy.

      Wietrzenie tez daje efekty, ale trzeba dlugo czekac :)
      • Gość: Rachela Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? IP: 94.75.121.* 15.10.09, 20:44
        proszę!!!

        nie ten perfum tylko te PERFUMY. pluralia tantum. nie ma liczby pojedynczej...
        • mysterious1988 Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 00:16
          Dzieki za poprawe :) Jednak jestem umyslem scislym, latwiej ze mna porozmawiac o
          ekonomii niz o gramatyce ;-)
      • hubkulik Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 15.10.09, 20:55
        Rozumiem, że perfumowanie zabije zapach, ale czy zabije pleśń?
        Chodzi mi nie tylko o to o brak przykrego zapachu, ale także o to by dla
        czytającego książkę czytanie było zdrowe, by nie inhalował cząsteczek pleśni.
    • Gość: fiona Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? IP: *.aster.pl 15.10.09, 21:46

      Niestety obawiam się, że jedyną bezpieczną metodą jest utylizacja
      chorych książek, co piszę z ogromnym bólem. W walce z pleśnią jesteś
      na straconej pozycji. Nie ma żadnego pewnego ibezpiecznego środka,
      który likwiduje pleśń, szczególnie jeśli mowa o papierze.

      Pleśń jest poza tym niebezpieczna dla zdrowia człowieka, jego skóry,
      a przede wszystkim układów: oddechowego i pokarmowego. Dodatkowo
      przywracając chore książki na półki, powodujesz zarażenie tych
      zdrowych. Pleśń rozmnaża się niestety szybko.
      • hubkulik Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 00:07
        Hm, to smutne co piszesz.
        Myślisz, że to dotyczy także tych książek, które tylko mniej lub bardziej pachną
        pleśnią, ale nie ma widocznych oznak pleśni na książce?
        • claratrueba Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 06:49
          Problem rozwiązywalny jak najbardziej. Podaję sposób pan antykwariusza: Najpierw
          dokładnie książki wysusz np. rozkładając na kaloryferach. Pleśń bez wilgoci
          ginie. Potem włóż książki do foliowego worka, wkładając tam kilka pochłaniaczy
          zapachów stosowanych w lodówkach. Dokładnie zawiąż worek i otwórz mniej więcej
          po 24 h- zapachu nie powinno być. jeśli będzie, zawiąż worek i odczekaj następne
          24h. Najistotniejsze jest bardzo dokładne wysuszenie książek i późniejsze
          przechowywanie w suchym miejscu. Wtedy pleśń nie pojawi się ponownie.
          • hubkulik Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 14:40
            Dzięki za te informacje.
            Mam jeszcze pytanie: co to są te pochłaniacze zapachów i gdzie to mogę znaleźć? (jak to wygląda?)
            oraz
            Czy wysuszenie na kaloryferach może wystarczyć?
            • nothing.at.all Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 17:36
              Ten sposób powinien pomóc, bo mi pomógł. Miałam taką książkę, zostawioną z
              innymi rzeczami w piwnicy, którą zalało i najpierw wysuszyłam na kaloryferku, a
              potem do worka z zapachem. Pochłaniasz zapachów kupisz w sklepie chemiczym.
              • hubkulik Re: Zapleśniałe książki - jak rozwiązać problem? 16.10.09, 17:49
                Dzięki.
                A jak długo suszyć na tym kaloryferze?
                (bo one właściwie są suche, tylko śmierdzą)
    • ninira Re: Żwirek dla kota 16.10.09, 22:04
      Marta Stuart - ta z telewiji pokazywala kiedys sposob. Do szczelnego
      pojemnika - (ona miala takie beczki plastikowe jak do kiszonej
      kapusty)nasypac duzo zwirku dla kota, wlozyc ksiazki i szczelnie
      zamknac. Ale chyba tekturowe puedelko, wylozone folia i sczelnie
      zmakniete tez mogloby byc. Nie kazdy ma beczki. Male ksizki mozna
      dac do wiaderek po farbie.
      Ten zwirek do kociej kuwety, to jest wlasnie ten pochlaniacz, o
      ktory pytacie. Po kilku tygodniach, albo wczesniej zmienic zwirek
      na nowy i tak do skutku.
      Ja trzymam kilka zle pachnacych ksiazek osobno w szafce,na polce
      razem z gozdzikami spozywczymi.
      • minniemouse Re: Żwirek dla kota 16.10.09, 23:01
        Martha Stewart.

        www.marthastewart.com/
        Minnie
        • Gość: fiona Re: Żwirek dla kota IP: *.aster.pl 18.10.09, 20:57

          TO są sposoby na pozbycie się zapachu, nie pleśni. Nieprawdą jest,
          że pleśń zginie po odcięciu od wilgoci i obniżeniu temperatury. Może
          najwyżej przestać się rozwijać, ale i tak zniszczy. Metoda stosowana
          przez antykwariuszy jest średnio etyczna.

          Poczytaj może w fachowych źródłach na temat niszczenia pleśńi, bo
          mam wrażenie, że Ci którzy dają takie rady nie wiedzą o czym piszą.
          Żwirek kota na ZLIKWIDOWANIE PLEŚŃI ????

          Powiadają, że łatwiej dom spalić i postawić od nowa, niż pozbyć się
          z niego pleśni. To powinno dać Ci do myślenia, dalej szukałabym
          raczej fachowej porady. I nie u antykwariuszy, bo oni raczej problem
          próbują na chwilę zniwelować, żeby opchnąć zniszczone i zakażóne
          książki.

          Pozdrowienia.
          • Gość: Rachela Re: Żwirek dla kota IP: 94.75.121.* 18.10.09, 22:09
            autor pisze, że nie ma spleśniałych książek tylko książki, które przeszły
            zapachem od trzymania w piwnicy. easy.
            • Gość: fio zapleśniałe książki IP: *.aster.pl 19.10.09, 12:29
              Tak? No cóż, wydawało mi się, że toczymy rozmowę w
              temacie "zapleśniałe książki", ale może faktycznie mało kumata
              jestem.
              • chiara76 Re: zapleśniałe książki 19.10.09, 12:39
                Gość portalu: fio napisał(a):

                > Tak? No cóż, wydawało mi się, że toczymy rozmowę w
                > temacie "zapleśniałe książki", ale może faktycznie mało kumata
                > jestem.

                nie, autor postu pisze, że książki nie mają oznak pleśni a charakterystyczny
                niemiły zapach, wklejam wypowiedź:

                "Dodam, że na większości książek nie ma
                widocznych oznak zapleśnienia, tylko zapach."
                • Gość: fio Re: zapleśniałe książki IP: *.aster.pl 19.10.09, 14:19
                  o rany... naprawdę mamy ciągnąć to dalej?

                  bo nadal uważam, że

                  1. temat zobowiązuje - odpowiadam na pytanie postawione w temacie
                  2. na "większości" czyli jednak na niektórych TAK
                  3. temat jest delikatny, bo i na tych pozostałych też już mogą być
                  zarodniki, choć jeszcze nie ma tych "widocznych oznak"

                  uffff


                  i na tym kończę moją karierę w temacie pleśni na książkach :-)

                  dziękuję już wszystkim za dalsze wyjaśnienia i pozdrawiam
                  • chiara76 Re: zapleśniałe książki 19.10.09, 14:37
                    nie trzeba ciągnąć, oczywiście. Tylko Ty raczej skrytykowałaś osoby, które coś
                    tam radziły a nie widziałam, abyś podała konkretny przykład , do kogo zwrócić
                    się o pomoc. Ja akurat w temacie pleśni na książkach też jestem wrażliwa, ale
                    kiedyś usiłowałam się dowiedzieć, jak to z tym jest i właściwie wyszło mi, że
                    jedynym specem, który naprawdę by pomógł w takiej kwestii jest znajoma pracująca
                    przy starodrukach BN. Oczywiście, w czysto teoretycznej postaci bowiem w
                    praktyce by mi nie pomogła. Bo i jak? Przecież nie wyniesie z biblioteki
                    specyfików do usuwania pleśni.
                    No dobrze, już nie ciągnę tematu;)
                    Miłego dnia.
                  • hubkulik Re: zapleśniałe książki 19.10.09, 18:05
                    Dzięki Fiona. Twoje informacje też pomagają w moim problemie. Ze dwie książki mają jakieś oznaki, na okładce od zewnętrznej strony. Znaczna część nie ma, tylko zapach. Kilka książek z "oznakami" poszło już do śmieci.
                    Dzięki innym również.
                    Pozdrawiam
            • Gość: jarosław cichociem Re: Żwirek dla kota IP: *.kalisz.mm.pl 19.06.14, 08:02
              Mokrym papierem toatelowym trzyj to pomoze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka