Dodaj do ulubionych

Skąd jesteśmy? Reaktywacja.

23.02.09, 22:01
Ja wiem, że już po remanentach noworocznych, a nawet po bilansach. My, starzy, już się wszyscy zapisywali dwukrotnie, ALE!
Doszły nowe duszyce, które, po pierwsze chcą się przedstawić, a po drugie chcą wiedzieć kto i skąd my są.
Jest to też ukłon stronę Eulaiji, która prosiła o reanimację tego wątku.
Zaczynam!
Lylika, lat 62, Żoliborz, Polska.
Stan posiadania: jeden mężydło, jedno dziecko plus synowa, jeden pies, a nawet suka, rasy shih tzu i dwa koty rasy polskiej, dachowej.
Z Guruą jestem od 1973 roku. Prawie wszystko czytane na bieżąco. W roku 1973 zaczęłam od Lesia i cofnąć się musiałam do pierwszych powieści. Zdobyłam, przeczytałam i tak trwa to już 38 lat.
Na forum trafiłam dzięki Dzidce, a właściwie Jej sygnaturce.
Obserwuj wątek
    • heniulaa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 23.02.09, 22:12
      Heniulaa lat 18 + vat, Made in Lublin, obecnie Ochota Wawa
      Stan posiadania - kocur czarny - Klakson 1 szt. (na razie) + jeden w trakcie
      tresury...
      Pierwsza książka - Studnie przodków i tak już zostało, (26 lat) czytam na
      bieżąco i na wyrywki otwierając dowolną książkę na dowolnej stronie.
      Na forum trafiłam przypadkiem ale wciągnęło mnie jak chodzenie po bagnach i
      szybko się uzależniłam - nawet jak nie piszę to pilnie śledzę.
      • brruxa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 23.02.09, 22:43
        Brruxa. Swieży nabytek big_grin
        W rzeczywistości Jagienka (naprawde bez żadnych skrótów), lat dokładnie 18, od
        kilku miesięcy. U progu matury <co bez przerwy i wytchnienia nieustannie
        przezywam, czujac sie jak skazaniec, banalne, wiem ,ale nic na to nie poradze>.
        Od urodzenia mieszkanka Gdyni, z małą znajomością reszty świata.
        Zdecydowany domator. nie ma nic cudowniejszego niz pobyt we własnym domku z
        ukochana rodzinką <PLUS ZWIERZAKI PLUS KSIążKIbig_grin>
        Stan posiadania <tylko kto tu kogo ma?>: Cudowna i nieco szalona rodzina : mama
        i trzech znaaacznie starszych braci <rodzynek ze mnie^^> z czego w domu
        bezposrednio został sie jeden,+ mama i jasmile <wszyscy miłośnicy p.Chmielewskiej>
        + na stanie trzy zwierzaki: 2 oryginalne koty (rasowy kocur brata- Nugat, nasz
        niezwykły i nieprzewidywalny dachowiec Rubika, i szalony, nienormalny, zezowaty
        dalmatyńczyk Cedra). Wszyscy tworzą zgraną nienormalną rodzinę.
        Kontakt z twórczością Gurury? Od kiedy pamiętam smile. mama, brat czytają od
        zawsze, wiec przeszło i na mnie big_grin.
        W forum zaangazowana przez innego Wilekiego Miłośnika W Rodzinie, kuzynkę,
        siostrę cioteczną - Heniulę big_grin big_grin
        ufff. dzięki za uwagę. wink cosik sie rozpisałam. czasami tak mam, sie powstrzymać
        nie mogę. big_grin
        pozdrowienia
        • the_dzidka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 10:31
          Dzidka (witamy brruxę smile
          lat - 18 plus VAT i akcyza.
          Made in Zakopane, podczas wakacji wink ale urodzona już w Poznaniu,
          który zdradziła na rzecz Stolycy dokładnie rok, pięć miesięcy i 20
          dni temu.
          Na stanie: dwa koty rasy europejskiej - czarny jak diaboł Lucek i
          białorudy jak biszkopcik ze śmietanką Cynamon.
          Hobby - ukochane przez Was frywolitki oraz ksionszki, ksionszki,
          ksionszki (tak to wymawiam, smakując na języku każdą głoskę).
          Pierwsza Chmielewska - Nawiedzony Dom. Potem juz poszło
          błyskawicznie smile
    • groha Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 11:28
      Kolejna weryfikacja i aktualizacja danych, znaczy? To oświadczam, że u mnie nic
      się nie zmieniło od tej drugiej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=46614314
      Ale jeśli trzeba jakoś szerzej opisać swą osobowość, żeby dobrze wypaść i zostać
      pozytywnie zweryfikowanym, to muszę nad tym głęboko pomyśleć wink
        • meduza7 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 13:37
          Meduza - lat 18 z hakiem (dużym i zakrzywionym), zamieszkała, zasiedziała i
          zakorzeniona w Lublinie, stan posiadania: jeden mąż, jeden kot. Pierwsza
          Chmielewska: "Romans wszechczasów", czytany na wycieczce szkolnej w I klasie
          liceum. Wahałam się, czy jednak nie "Całe zdanie nieboszczyka" ale przypomniało
          mi się, że to odkryłam dopiero po przeprowadzce do babci, dwa lata później.
    • zolzatoja Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 13:39
      Zołza to ja smile lat 48, od wieeeelu lat ambasada w Cieszynie.
      Na stanie w Cieszynie jeden mąż. Jeden syn + jeszcze nie synowa poza
      granicami kraju.
      Forum znalazłam samodzielnie dość dawno, podglądałam, kwestia
      uszczegółowienia miejsca zjeżdżania cioci Jadzi skłoniła mnie do
      wpisu.
      Witajcie smile)
      • dorka_31 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 13:56
        Dorka, lat 18 (x2 + jakieś tam jeszcze drobiazgi, które nie wiadomo
        skąd się wzięły) wink Zamieszkała w Żyrardowie i podłączająca się do
        sekcji warszawskiej smile
        Z książkami Guruy gdzieś tak od piątej klasy podstawówki. Pierwsza
        przeczytana: "Nawiedzony dom". Najczęściej czytana: "Autobiografia".
        TWCh znalazłam po wzmiance w "Starym próchnie", że coś takiego
        istnieje. Pomyślałam wtedy, że byłoby to spełnienie moich marzeń i
        zaczęłam szukać w necie. Jak widać z powodzeniem smile Pierwsze
        spotkanko w realu - lipiec 2006 (na Forum nieco wcześniej).
    • hortensja66 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 13:50
      Hortensja. Żagań. Jestem już w takim wieku, że mogę się nim chwalić - 43.
      Na stanie: mąż, dwójka odchowanych dzieci obu płci, dwa rozpuszczone koty,
      dojrzewam do nabycia psa.
      Kiedy miałam 13 lat tato podsunął mi "Nawiedzony dom" i zakochałam się w autorce
      (tak jak my wszyscy zresztą).
      Forum podczytywałam namiętnie, bojąc się tu wstąpić osobiście. No głupia byłam.
      Ale głupota mi minęła i teraz się mnie nie pozbędzieciesmile
    • mariurzka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 14:01
      Przyznam się szczerze, że na takie ponowne kwestionariusze mam lekki uraz, zapewne po tym, iż na studiach, musiałam takowe wypełniać co roku i ciągle mnie pytali o wiek, datę urodzenia, miejsce zamieszkania i rok uzyskania świadectwa dojrzałości. A! Jeszcze o stosunek do służby wojskowej. Na 4 roku postanowiłam się wreszcie zbuntować i na kwestionariuszu we wszystkich polach wpisałam "bez zmian". Inna kwestia, że mi go nie przyjęlismile
      Ponieważ jak widać powyżej nie lubię się powtarzać, wszystkim nowym (których serdecznie witam) polecam lekturę poprzedniego wątku:
      https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=46614314
      a od siebie dodam, że u mnie bez zmiansmile
    • labellaluna Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 14:39
      Dzień dobry! Jestem nowalijką tutaj, dosłownie od kilku dni, a już czuję się jak
      u siebie w domu, bo takie miłe tu towarzystwo. Moje CV: wiek 30 i pół, stan
      posiadania: prywatny, oficjalny narzeczony sztuk 1; rasowa kicia sztuk 1;
      książki Chmielewskiej sztuk około 35. Teraz mieszkam w Poznaniu, ale niedługo
      się przeprowadzam do Mazowieckiego (województwa, nie Tadeusza). Książki J.Ch.
      czytam w te i z powrotem, od końca lub od początku w zależności od nastroju ( a
      nic tak nie poprawia humoru jak twórczość J.Ch.). Uwielbiam słodycze (beza!),
      haft krzyżykowy, jogę, wszystko co włoskie oraz niniejsze forum, na którym to
      piszę. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
      • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 20:32
        Skoro musimy,to musimywink
        ter.eska(tak naprawdę Ewa),lat 47,Lublin,Polska.
        Stan posiadania:trójka dzieci w wieku dorosłym(tak przynajmniej twierdzą w
        niektórych okolicznościachwink),plus mama,plus jeden pies rasy niemiecki kaukazsmile.
        Guruę pokochałam w wieku 10-ciu lat,zaczęło się od tego,że po wyczytaniu w
        bibliotece wszystkich książek o Panu Samochodziku w moje ręce wpadła książka
        Wszyscy jesteśmy podejrzani i otworzyła się na stronie gdzie królował straszny
        garbus(jako wielbicielka kryminałów i horrorów od dnia narodzin nie mogłam
        przejść obok tej opowieści Guruy obojętnie),porwałam książkę i
        przepadło-zakochałam się w Guruy bez pamięci na śmierć i życie,połknęłam książkę
        jednym tchem i wróciłam do biblioteki po kolejne książki naszej Guruy.Po pewnym
        czasie postawiłam sobie cel-skompletowanie całej twórczości Guruy,obecnie
        jeszcze mi nieco brakuje,ale nie ustaje w boju aby cel osiągnąć.Przeczytałam
        wszystkie po kilkanaście(a niektóre po kilkadziesiąt)razy,nie wyobrażam sobie
        dnia bez choćby kilkunastu kartek,zaczynam i kończę dzień książkami Guruy(rano w
        każdej wolnej chwili w pracy,i przed zaśnięciem do poduszki).Najbardziej kocham
        książki,w których główną role gra duet Joanna-Alicja(Wszystko czerwone,Krokodyl
        z kraju Karoliny,Kocie worki).NA forum trafiłam dzięki oficjalnemu forum
        Guruy.Zajrzałam,zarejestrowałam się i...wsiąkłam.Od początku mojej miłości do
        Guruy marzyłam o spotkaniu z Nią i wreszcie w lipcu ub.roku moje marzenie się
        spełniło dzięki cudownemu,wspaniałemu,kochanemu Towarzystwu,a w grudniu ub.roku
        po raz drugi dostąpiłam zaszczytu(znów dzięki Towarzystwu)spotkania z
        Guruą,jedynie pozostał mi żal,że nie spełni się moje drugie marzenie(spotkanie z
        Alicjąsad)
        -
    • toanita Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 19:50
      Nowa - Anka. Miejsce zamieszkania - Kraśnik/k. Lublina. Wiek - 62 do 100. Stan
      posiadania - pisałam już, ale powtórzę - dwóch synów, jeden maturalny, drugi
      końcowogimnazjalny. Plus małżon Maciej i 12-letnia suka jamniczka Sonia.
      Charakterna bardzo dodam. Pierwsza Chmielewska gdzieś tak w wieku 11 lat -
      "Lesio", wygrzebana w biblioteczce Taty. Pamiętam do dziś, jak chichotałam ze
      śmiechusmile Potem był "Nawiedzony dom" i poszłoooooooooooo.... Mam wszystkie
      książki, do których wracam o każdej porze dnia i nocy; powiem więcej: nie usnę
      bez przeczytania jakiegoś fragmentusmile Stoję przed szafką i zastanawiam się, na
      który mam dziś ochotę. Nie pociąga mnie jedynie wątek "koński", ale może
      spróbuję jeszcze raz do niego podejść.
      • mimbla.londyn Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 21:48
        Mimbla-z charakteru,lat 32+VAT wink
        od 11 (Jezuuuu...) lat Londyn ,ale od wrzesnia 2009- Warszawa,
        prawdopodobnie Zoliborz.
        Z Autorka od lat 26 juz.
        Jak smutno i zle to zaczynam od Bocznych drog albo Okretki - az
        depresja minie albo dostepnosc ksiazek sie skonczy .
        Pozdrawiam serdecznie.
    • cherryonthetop Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 21:53
      Klaudia, lat 14 i dziewięć miesięcy bez jednego dnia, małopolska (pozostanę odrobinę tajmenicza wink)
      Wszystko zaczęło się od "Wszelkiego wypadku" ok. dwa lata temu. Kolejne były chyba "Skarby". Do tej pory nie przeczytałam wszystkich książek Guruy, bo między kolejnymi kryminałami, jak każda nastolatka pożeram kolejne książki hmmm...obyczajowe wink.
      Po za tym uwielbiam teatr. W różnych kółkach teatralnych działam już...5 lat.

      Mam kota o imieniu Problem, który jednak woli ode mnie moją siostrę.
      Na forum trafiłam...sama już nie wiem jak smile
      Dawniej podglądałam "fanów Małgorzaty Musierowicz", bo Jeżycjadę czytałam dużo wcześniej niż Chmielewską. Jednak kryminały i sensacje to teraz mój ulubiony gatunek i chyba przez najbliższe lata już nic w tej kwestii się nie zmieni wink
      • modem_angel Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 22:18
        Niestety, nie moge o sobie wiele napisac. Od miesiecy przesladuje mnie na innym
        forum troll-psychopata. Mnie on tam osobiscie naprawde ani zieje, ani grzebi,
        internet pelen jest w koncu niestabilnych psychicznie frustratow, ale mozliwe,
        ze reszta towarzystwa nie ma ochoty na zawieranie znajomosci z upierdliwym
        osobnikiem. W sumie zreszta jest niegrozny dla otoczenia, bo atakuje glownie mnie.
        Wlasnie pomylilam sie i napisalam tam zalogowana jako ja, wiec pewnie zaraz i tu
        przydrepcze.
    • zuza_zuzowa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 22:26
      Witam wszystkich raz jeszcze smile
      Jestem zuza (Iza mi kiedys mowili), lat 40 i pol, rozwiedziona, osobnik
      niezakontraktowany plci meskiej sztuk 1, kocice (Sabinka Szara i Sabinka Biala)
      kanapowe, z odzysku, sztuk 2. Cale zycie w Warszawie, chociaz po rozwodzie
      wyladowalam na Tarchominie, co mi sie juz srednio z Warszawa kojarzy wink
      Nie przeczytalam wszystkiego, przyznam, ze te nowe powiesci to mi jakos nie
      ida... "Kocie worki" wydaly mi sie cudne, gorzej z reszta... Zaczynalam od
      Wszystkiego czerwonego i Romansu wszech czasow, no a potem poszlo...
      Na forum trafilam dzieki Kurcgalopkowi smile
    • mika_p Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 22:50
      Mika_P
      Lat prawie 30 już od kilkunastu miesięcy.
      Stan posiadania: mąż, dwoje dzieci, dwa żółwie wodne.
      Pierwsze zetknięcie z ksiązkami Guruy: koleżanka na koloniach powiedziała mi, że
      czytala świetną ksiażkę, to chyba było "Całe zdanie nieboszczyka". Po powrocie w
      biblioteczce mamy odkryłam ksiażkę tej samej autorki, to na pewno były "Studnie
      przodków". I tak wsiąkłam. Mocno nieletnia byłam, z 10 miałam?
      Tyle miał mój Pierworodny, jak mu parę miesięcy temu podsunęłam "Nawiedzony
      dom", ale jakoś go nie ruszył.

      Żyję w mieście, które opisane jest chyba jako miejsce spotkania Diabła, tam
      gdzie taka głupia sprawa o gwałt była. I jeszcze w którejś powieści jadąca
      zamyślona bohaterka ocknęła się prawie pod moim miastem. Myślałam, że to był
      Romans wszechczasów, sprawdziłam - ale w RW to tylko ciotka Rozmaryna dzwoniła.
      • kurcgalopek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.02.09, 23:07
        Wprawdzie przedstawiałam się już w poprzednim wątku, ale co mi szkodzismile
        Kurcgalopek, lat 37, jeden mąż, trzy koty, moje rodzinne strony to dobrze tu
        znane krze świętokrzyskie, ale ostatnie 15 lat spędziłam w W-wie. Pół roku temu
        wywiało mnie ze stolicy na południe (kierunek na Piaseczno), ale niedaleko - w
        linii prostej jakieś 500 metrówwink
        Pierwszy kontakt z Guruą miałam w szkole podstawowej, zaczęło się od Studni
        przodków, zaraz potem Boczne Drogi, jako trzeci trafił mi się Lesio i wtedy już
        zupełnie dostałam fioła na punkcie Szanownej Autorki, który to stan trwa do tej
        porysmile
        Zdecydowanie większym sentymentem darzę twórczość wcześniejszą i do niej głównie
        wracam, ale czytałam i mam na półce chyba wszystko (za wyjątkiem Lasu Pafnucego,
        ale ja po prostu nie wierzę, że ktoś w ogóle tę książkę ma!wink)

        • anmanika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 08:57
          Nie wiem czy się zameldowywałam, lat 6 x..., 1 córka ksywa Tajfun, 2 koty Mimi i
          Bunio, singelka mieszkajaca w samym sercu Warszawy.

          Tak sobie czytam i zastanawiam się jaka jest kociośrednia w towarzystwiesmile Gurua
          jest z nas dumnasmile
        • gabrielle Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 09:06
          Gabrielle, dla 25 lat, od 12 lat w Olsztynie, urodzona we Wrocławiu, gdzie
          mamunię przywiało, bo powiedziała, że w Lęborku to ona rodzić nie będzie.
          Aktualnie trzeci rok gospodarki przestrzennej na UWM po zakończeniu pewnego
          życiowego błędu, czyli socjologii.
          Stan posiadania: jedna siostra młodsza, jeden ojciec bez poczucia humoru
          (cierpię!), jedna mamunia, jeden mamuni ciężki charakter (tylko poczucie humoru
          ją ratuje) . Okazyjnie: dochodzący od sąsiadów kot.
          Pierwszy raz z Chmielewską po 4 klasie podstawówki za pomocą "Lesia". Dzień
          przed zakończeniem roku, koleżanka z klasy wybierała nagrody książkowe.
          Przyznała się, że przydzieliła mi "Lesia". Zmartwiałam wtedy, bo pomyślałam, że
          dostałam coś o Lassie, a psa nie znoszę.
          Wielbicielka brunetów (a co tam! przyznam się!), czekolady, kotów, spacerów,
          poczucia humoru.
          • yvi1 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 11:40
            Wiek 18* &+23-?
            Stan posiadania:maz,syn przedszkolny jeszcze;! rasowa kocica Gina i jeden
            szczeniaczek Gismo.
            Wywialo mnie za granice,od 21 lat u naszych niemieckich saiadow mieszkam.
            Pierwsza ksiazka "Boczne drogi",pozyczona od kolezanki,bo mialam chandre.Chandra
            przeszla jak reka odjal,a uwielbienie dla Gurui zostalo.
            Najwieksze marzenie,to spotkac JA raz chocby na chwileczke,drugie wielkie
            marzenie byc choc raz na spotkaniu szanownego i szalonego grona.
    • kasiakaz1 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 14:43
      Teraz ja.
      Kasiakaz, lat trochę przed 30, mniej więcej tyle co po 25. Przynależność
      sekcyjna: Lublin, choć poczuwam się również do przynależności do sekcji
      poznańskiej. Kotów brak, psów również, ale kilka zaprzyjaźnionych sztuk zawsze
      się znajdzie. Mężów i dzieciów również brak (o zaprzyjaźnionych nie piszę smile).
      Z twórczością Guruy zapoznałam się mniej więcej w wieku lat 7, mój brat mi
      podsunął "Nawiedzony dom". No i wsiąkłam.
      Na forum trafiłam chyba dzięki Meduzie, TWCh zawdzięczam mnóstwo - od
      oprowadzania mnie po Poznaniu, przez wieczne podtrzymywanie na duchu, po
      odbieranie ze szpitala po wypadku.
    • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 16:19
      W-wa Muranów. Wspaniały rocznik 1951 (po prostu małmazja, ew. świetna whisky lub koniak). Pierwsze spotkanie z Guruą - "Lesio", potem "CZN", na moich studiach wśród zaprzyjaźnionych dziewczyn były to lektury kultowe jak "Rejs". W inwentarzu psica prawie corgy imieniem Czusia, lat ok. 7 + MDM (Mój Dobry Mąż). Na forum od kwietnia 2007 - trafiłam poprzez forum książkowe Gazety, zaczęłam poczytywac i wsiąkłam smile Ogólnie kobieta do wszystkiego, żadnej pracy się nie boi (chociaż najczęściej jej się nie chce).
      • dziewczynka_do_bicia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 20:11
        Paulina (do bicia smile),l.30
        Lokalizacja pauliny : warszawa - samiuskie, samiusieńkie centrum vis a vis ASP
        (na konia patrze z okna i Florencje mi przypomina - chociaż wyraźnie widać ze to
        ogierek smile)
        Pierwsza książka Chmielewskiej : Skarby (do dzis- chyba najbardziej ulubiona )
        która czytałam bedac w wieku Janeczki i Pawełka (ok 10 lat) i w czasie gdy mój
        osobisty tata był na kontrakcie w Libi (czyli prawie ze w Algieriismile)- pracujac
        jako inzynier budownictwa (czyli prawie jak tata Chabrowicz smile)
        Ciekawostki : "uprawiam" ten sam zawód jaki Pani Joanna Chmielewska przed
        zostaniem pisarką smile oraz "posiadam" na podoredziu pewnego wstretnego z
        charakteru mężczyzne który na mur beton jest kolejnym wcieleniem Diabła (jak
        czytam książki w których Gurua opisuje Diabła to mróz przechodzi mi po plecach
        bo noramlnie jakby mojego opisywała .... uncertain)
    • kocio_pierzaczek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 20:33
      Ja podobnie jak Mariurzka nie przepadam za kwestionariuszami i mam
      wstręt do upubliczniania zbyt szczegółowych danych osobowych.
      Należę do podsekcji bielańskiej, podobnie jak pozostałe 2/3 moich
      domowników (ten mniejszy wkroczył do Towarzystwa ze szkorbutem na
      piersi, jak trza, większy bywa tu od czasu do czasu i niech sam się
      wypowie na ten temat).
      • goonia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 21:25
        Nie moge sie odnalezc w pierwszej reaktywacji. Czyzbym sie wylamala?
        Wszystko czerwone to moja pierwsza przeczytana ksiazka naszej ukochanej autorki.
        Posiadam dzieci, meza aniola (inny by ze mna nie wytrzymal) oraz Kicie Kasie.
        Jestem z warszawskiej pragi. chwilowo na wygnaniu. chwila sie przeciaga.
      • edyta95 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.02.09, 21:32
        30+, na stanie posiadania jeden prawie eks mąż oraz jeden prawie
        dorosły syn. Młoda, piękna, inteligentna, bardzo pracowita. Mieszkam
        na Bielanach od urodzenia. Szukam pracy w charakterze..., a nie
        przepraszam, to nie ten wpis smile
        Chmielewską czytam od zawsze, nie pamiętam czasów kiedy nie znałam
        Twórczości.
        • smitte Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.02.09, 11:42
          To ja się też zarejestruję, chociaż też od ostatniej rejestracji przebieg mi się
          tylko zmieniłwink Jestem tu od zawsze, pamiętam prapoczątki forum, a swego czasu
          zostałam zaocznie mianowana szefową sekcji Trójmiasto, którą chętnie przekażę w
          jakieś godniejsze ręce. Nawet mam legitymację nr nie pamiętam k†óry. Anglistka
          po 30, kiedyś Pruszków, teraz Gdynia, najfajniejsze miasto w Polscewink Jako
          pierwsze przeczytałam "Zwyczajne życie" w początkach szkoły podstawowej,
          pokochałam Tereskę i Okrętkę i tak już zostało. Pozdrawiam wszystkich.
        • lylika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.02.09, 11:55
          edyta95 napisała:

          > Młoda, piękna, inteligentna, bardzo pracowita... ...Szukam pracy w charakterze..., a nie
          > przepraszam, to nie ten wpis smile
          > Chmielewską czytam od zawsze, nie pamiętam czasów kiedy nie znałam
          > Twórczości.
          ...
          Edyta, pisz natychmiast podanie o pracę u Guruy. Powstaje nowe wydawnictwo, a Ty przecież jesteś księgarzem z wykształcenia.

          3-maj się.
    • konopika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.02.09, 16:02
      Konopika- zupełnie niechcący podobne do Konopiaka wymyślonego przez Guruę.
      Lat 30 reszta w pamięci. Zawód wykonywany - nauczyciel matematyki w LO. Na wikcie i opierunku posiadam: jednego męża - informatyka, jednego syna (świetny chłopak) – licealistę, jednego kocura rasy białe pończoszki z tylnym (przedwojennym) szwem. Szydełkuję, czytam, uprawiam jogę, piorę, sprzątam i gotuję… Przygodę z książkami Chmielewskiej rozpoczęłam od dziecięco – młodzieżowych, nawet nie pamiętam kiedy ( pewnie w podstawówce, ale ile wtedy miałam lat? ), wzięło mnie i trzyma pazurami i nie chce puścić. Jestem przekonana, że przeczytałam każde wydane słowo napisane przez Guruę poza artykułami o kolorach pisanych dawno dawno temu. Udało mi się spełnić dwa marzenia w jednym na lipcowym spotkaniu TWCh z Guruą; ba, nawet gratisy były w postaci P.Małgosi i Witka oraz niezwykłej serdeczności całego obecnego na spotkaniu TWCh w szczególności samej szefowej (liczyłam na ludzi normalnych, a spotkałam wspaniałych).
      • 36krzysiek Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.02.09, 16:36
        Ze starego wątku wygrzebałem:

        "36krzysiek napisał:
        A PROPOS : Mieszkanie kupie, może być używane
        dorka_31 09.08.06, 14:01

        Proponuję w Żyrardowie - ok. 1/3 - 1/4 warszawskich cen
        (sprawdzone!), a pociąg pospieszny do Centralnego jedzie ok. pół
        godziny )) "

        I w ten własnie sposób zamieszkałem w Pruszkowie, trzy miesiące po
        tym poście smile
        • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.03.09, 00:40
          Cześć, nie wiedziałam gdzie sie doczepić i jak zapytać czy w ogóle mogę z wami
          rozmawiać, czy się odezwiecie, mam nadzieję, że tak, czytam, że nie wszyscy
          jesteśmy terytorialnie po tej samej granicy ale mentalnie jak najbardziej. Nie
          mam nic do reinkarnacji bo jeszcze mnie nie ma ale może mnie nie wyrzucicie jak
          kota na mróz albo do uśpienia przynajmniej Gurua nigdy by tego nie zrobiła ja
          nie jestem natrętna, ale kocham Guruę i możecie przepytać mnie z twórczości na
          początek,trzydzieści lat czytania tam i we wte, w każdym razie znalazłam na
          obczyźnie coś dzięki czemu "kicham i charczę na dyskotekę" a sobie kupię coś
          tam zamiast dla Jolki, to nie jej osiągnięcie, namałam się sama, czytałam forum
          od niedawna i bosko poczytć ludzi którzy rozumieją czytanie i DELEKTOWANIE się
          TĄ samą książką dwa tysisiące razy, jak chcecie to powiem Wam więcej.......
          • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.03.09, 08:49
            Gdybyś tak jeszcze napisała skąd piszesz, to już by było cudniesmile))

            Otwarci jesteśmy na wszystkich, którzy należą do nikłego odsetka
            czytających, nie tylko książki, nawet ulotki na szamponiesmile) Gurua
            naszą wielką miłością jest i to nie podlega dyskusji, choć jej
            twórczość już owszem, taksmile)

            Witaj na forum, pisz śmiało, mam czas, poczytamwink)))
            • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.03.09, 21:35
              eulalija napisała:

              > Gdybyś tak jeszcze napisała skąd piszesz, to już by było cudniesmile))
              >
              > Otwarci jesteśmy na wszystkich, którzy należą do nikłego odsetka
              > czytających, nie tylko książki, nawet ulotki na szamponiesmile) Gurua
              > naszą wielką miłością jest i to nie podlega dyskusji, choć jej
              > twórczość już owszem, taksmile)
              >
              > Witaj na forum, pisz śmiało, mam czas, poczytamwink)))
              >obiecuję zrobię to jutro, dziś internet zjadł mnie
              • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 03.03.09, 23:14
                Czytam Twoje dwa powyższe wpisy i nie wiem, czy już mam sobie głowę
                posypywać popiołem i iść się wieszać albo iść nad trasą W-Z popłakać
                czy spokojnie poczekać aż coś do krupy smile(wątek powitalnikowy i
                uwaga Asi) posklejasz. Bo zjadający użytkownika internet jakoś nie
                mieści się w mojej wyobraźnismile)

                Groha! Ja nie pytałam o numer kołnierzyka, pesel, nip i ostatnio
                odporowadzone składki zdrowotne, ja zapytałam bardzo grzecznie, skąd
                bogi prowadząsmile)))Przecie my zlepek sekt, no, chyba, że się mylęsmile
            • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.09, 19:28
              O Boże prawie mi się udało znaleźć chwilę, żeby wreszcie napisać skąd piszę.
              Niestety wołoduchy wróciły i muszę kurcgalopkiem udać się w stronę kuchni. A
              cały zamęt z powodu wyjazdu na chwilę ale..... do Polski!!!! Sami rozumiecie, że
              jestem przejęta, już tak bardzo się stęskniłam!!!!!!!!! Mimo wszystko nakarmię
              rodzinę i postaram się, nie gadając ciurkiem napisać skąd piszę. O ile
              oczywiście internetowy chochlik nie przykryje ogonem mojej produkcji.
                • edyta95 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 05.03.09, 23:26
                  normalnie z niecierpliwością zaglądam do tego wątku, w ostatnim tygodniu pełnym napięć pracowych potrzeba mi takich, takich.... no wiecie smile
                  chyba zacznę robić zakłady sama ze sobą, co uda mi się dziś zrozumieć
                    • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.09, 00:02
                      Ushe napisała, że w jej wiosce piękne kwiatki są, znaczy teraz, to
                      Ona jest w tulipanach, bo one cały rok są, czyli Holandia, albo na
                      antypodach, czyli Australia, jakaś Ziemia Ognista i wielki kawał
                      Antarktydy. Myślę, że pora wszcząć śledztwo, bo szanse na
                      rozwiązanie mamy dużesmile))))

                      Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                          • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.09, 01:18
                            dzięki, myślałm, że macie poczucie humoru i że jesteście otwarte na wsystko
                            Chmielewstkie, nie szkodzi znów nieumiejętnie szukałm przyjaciół nie pierwszy i
                            pewnie nie ostatni raz trrzymajcie się ciepło w kupie lepiej być ze sobą obcy to
                            zawsze wróg, ale ja ne jestem obca to wy tak mnie ustawiliście szkoda pa!pa!
                            • groha Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.09, 01:50
                              ushe_mike napisała:

                              > dzięki, myślałm, że macie poczucie humoru

                              Ależ mamy, Ushe, naprawdę mamy. I dużo cierpliwości też, ale niestety, już dawno
                              wyrośliśmy z zabaw w chowanego, podchody i skuś baba dziada, teraz trochę inne
                              nas kręcą. No, i mamy taką dziwną przypadłość, że lubimy wiedzieć z kim
                              rozmawiamy oraz rozumieć, co ten ktoś do nas mówi. Nie mówię - wszystko, ale
                              chociaż trochę. A takie: "a kuku!" jest śmieszne, i owszem, ale tylko raz, potem
                              zaczyna wkurzać nawet najbardziej cierpliwych i niejedna kukułka w zegarze
                              straciła przez to życie...
                              • mariurzka Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.09, 12:46
                                Ushe, na jakiej podstawie mniemasz, że jesteśmy "totalnie przeciwko Tobie"? Chciałaś się pobawić w ciuciubabkę, to się pobawiłaś, ale taka zabawa nie może trwać w nieskończoność, to męczące jest. Jak sama potrafisz zauważyć, wątek nosi tytuł "Skąd jesteśmy", więc nie miejsce w nim na zabawy w odgadywanie skąd kto jest. Dwa razy Ci "komp wszystko zeżarł", dwa razy spokojnie poczekaliśmy na to, aż Ci tych strasznie tajnych wieści odnośnie tego, skąd jesteś nie zeżre, ale kolejne posty tego samego typu są już raczej mocno niestrawne. Chcesz tu być, to napisz coś o sobie, a jak nie chcesz, to nie dziw się ludzkim reakcjom.
                                Napisałam najprościej i najgrzeczniej jak umiałam, od Ciebie zależy, co z tym zrobisz. Pozdrawiam.
                                • ter.eska Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.09, 17:55
                                  Ushe,nie rozumiem twoich pretensji,ja tez niedawno byłam nowa i przez
                                  towarzystwo zostałam przyjęta bardzo gorąco,(z kopa czułam się jakbyśmy znali
                                  się od zawsze,nie byłam nowa,byłam jedną z nich)z ogromnym sercem,zawdzięczam
                                  towarzystwu tak wiele,ze trudno to opisać(m.inn.spełnienie mojego 36 letniego
                                  marzenia-spotkania z GURUĄ,a także ogromnej pomocy),towarzystwu nie można
                                  zarzucić niczego,nie tylko braku poczucia humoru,ale każdy ma granicę
                                  cierpliwości.Nie rozumiem czemu chcesz ukryć swoje imię,miejsce zamieszkania,nie
                                  rozumiem twoich obaw,ja nie ukrywałam niczego i zapewniam cię,że nie mam z tego
                                  powodu żadnych kłopotów.Jeśli chce się żyć w grupie,to trzeba mieć choćby
                                  minimum zaufania.Mogłabym napisać więcej,ostrzej,ale się pohamuję.
                                  • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.03.09, 00:56
                                    ,,Dziękuję, czasem sama siebie nie rozumiem, wie, że wszystkim jest trudno
                                    teraz,mój syn pojechał do Polski, sama dopiero wróciłam, rodacy okradli mnie na
                                    70 zł niby nie dużo ale jednak w moim ukochanym kraju!!!! Chyba zmienię mój
                                    stosunek do niego!!!!!!!!!!
                                • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 16.03.09, 00:45
                                  OK wiocha jest w UK Wiltshire niedaleko Marborough, dom nazywa się Stirrup cups,
                                  mieszkamy razem, mój partner ( pięcioro dzieci, mieszkają z mamami) ja i mój
                                  syn. Tatuś mojego dziecka nie żyje, miał wypade dawno temu. Na wszystkie pytania
                                  chętnie odpowiem, nie mam nic do ukrycia. Moja "wyspa" w Polsce leży wśród lasów
                                  i jezior. Jeśli lubicie kajaki albo grzyby dajcie znać. Kajaki tanie a grzyby za
                                  darmo tylko trzba się nachodzić.
    • cafeszpulka Modem... 04.03.09, 23:08
      a poznamy tego Twojego trola z miejsca ? Czy sie kamuflowac potrafi ?
      Z ciekawości pytam po przeczytaniu wątku gdyż aż mi się wierzyć nie chce że to taka uroda... smile
    • qer-ty Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 04.03.09, 23:37
      gosia, 45 lat, wa Ochota (miotam sie w obrebie jednej dzielnicy od urodzenia), 1 pies duży, 3 koty rasy europejskiej, 2 synów pełnoletnich. najpierw chyba przeczytałam wszystko czerwone i krokodyl z kraju karoliny - ale to tak dawno było... dziwne, że nigdy nie czytałam autobiografii, hmm...
    • mkostki Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 07.03.09, 22:56
      MKostki czyli Magda, lat 34, Warszawa, Bielany. Na stanie jeden mąż,
      dwóch
      synów, jedna psica, liczne hople. Na czele te na punkcie wody, a w
      szczególności nurkowania, Chmielewskiej i języka polskiego (zupełnie
      niezgodnie z wykształceniem). Aktualnie bezrobotna, żona przy mężu.
      Nie napiszę kura domowa, bo na kurę domową to ja się nadaję jak
      paralityk do baletu. Gotować nie umiem i nie lubię, z bałaganem
      walczę bezskutecznie, prasowanie mężowskich koszul wykonuję ze
      wstrętem, tylko i wyłącznie wtedy, gdy elementarna przyzwoitość nie
      pozwala inaczej. No nie nadaję się i już.
      Ku własnemu przerażeniu stwierdzam, że NIE PAMIĘTAM, którą książkę
      Gurui przeczytałam jako pierwszą i NIE PAMIETAM, w jaki sposób
      trafiłam na forum, pewne jest, że w ujawniłam się razem z flaszką
      wina na urodziny Gurui w 2007. Zaprawdę na pamięć moją zaległo i
      muszę rozaśnić mroki. Chyba nie pójdę spać, dopóki sobie nie
      przypomnę, co czytałam najpierw, w każdym razie było to w
      podstawówce.
      • madamepantalon Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 15.03.09, 21:31
        madamepantalon- czyli Małgorzata, lat (jeszcze) 33, mama dwóch małych dziewczyn.
        Obecnie żyję na kartonach- w trakcie przeprowadzki z centrum Poznania do
        podpoznańskiej wsi. Pierwsze spotkanie z twórczością J. Chmielewskiej miałam w 6
        lub 7 klasie podstawówki. W kiosku Ruchu u znajomej kioskarki, która wpuszczała
        mnie do środka, wyszukałam "Boczne drogi" i potem to już poszło z wizgiem aż do
        końca szkoły średniej. Przyznaję z żalem, że później miałam dość długą przerwę,
        którą teraz staram się nadrabiać, zarażając lekturami moją Mać. Ulubione
        książki: "Całe zdanie nieboszczyka", "Wszystko Czerwone" i "Autobiografia".
        Marzy mi się kiedyś nawiedzić Szanowne Towarzystwo w centrali- mam nadzieję, że
        uda mi się to kiedyś zrealizować.
    • aniczka2009 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 22.03.09, 22:37
      Aniczka,37 lat,Sulęcin,jeden mężuś,dwie córcie 13 i 7 lat
      zwierząt brak,ze względu na panującą alergię domowników.
      uwielbiam czytać a szczególnie książki pani J.Chmielewskiej!czytam
      je od ok 12-go roku mego życia(z przerwami)
      na forum trafiłam dzięki pani Lilice.
    • koral-dwa Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 22.03.09, 23:51
      Witam cale szacowne grono.Podczytuje Was,ale nie mialam smialosci
      sie przedstawic.Mieszkam w Grecji grubo ponad 20 lat,ksiazki naszej
      autorki czytam od zawsze.Nawet skompletowalam sobie calkiem zgrabna
      kolekcje .Na stanie maz i syn w wieku szkolnym podstawowym.W Polsce
      bywam co rok.Naprawde bardzo milo czyta sie Wasze forum...
      • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 23.03.09, 00:16
        Podziwiam wszystkich Polaków żyjących poza granicami naszego może i biednego
        kraju, ale wciąż naszego. Tak bardzo chcę wrócić do domu. Tu tzn na Wyspach jest
        miło, w takiej Tajlandi czy Hong Kongu też ale jednak w domu najlepiej, mimo
        chamstwa i próżności na każdym kroku.
          • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 24.03.09, 22:45
            Myślę, że żle mnie zrozumiałaś, kocham mój kraj, nigdy nie chciałam wyjechać,
            zmósiło mnie życie. Bardzo przepraszam jeśli kogoś urażam ale to jest tak jak w
            książkach Guruy " na obcej autostradzie telefony SOS są na każdym kilometrze w
            Polsce niet" , sama pisała, jeśli chcesz pomocy policji jedź najszybciej jak
            możesz, może cię złapią. To jest akurat prawda. Inną prawdę odkryłam po powrocie
            z niechcianego kapitalistycznego kraju do mojej ukochanej Polski. W ochydnym
            kapitalistycznym kraju panienka w kasie supermarketu pyta mnie grzecznie czynie
            potrzebuję sietek na zakupy, oczywiście nie potrzebuję, przyuczona już, czy
            pomóc mi w pakowaniu? Dziwne? Nie. A może potrzebuję pomocy, żeby to wsadzić do
            samochodu? Też nie, nie jestem w tak złej kondycji jeszcze. Potem wpadłam do
            mojego ukochanego kraju na moment. Mnóstwo do załatwienia i oczywiście na końcu
            zakupy. Pomijam bazar gdzie wszyscy troszczą się o swój interes, ale
            supermarket. W kolejce stałam dłużej niż robiłam zakupy. Torby miałam w
            samochodzie, nikt nie zapytał mnie o jakąkolwiek pomoc, wręcz przeciwnie,
            dowiedziałam się, że za jakąkolwiek muszę zapłacić. Jak tu kochać ukochany kraj?
            Też jestem czuła na chamstwo ale nie zamierzam go bronić, nienawidzę go sorry
            inaczej mnie wychowano i nie chcę się do niego przyzwyczaić wolę przyzwyczaić
            się do normalnych warunków
            • romy_sznajder Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 25.03.09, 11:53
              Ushe, czesc!
              Ja czegos ne rozumiem... Czy naprawde uwazasz, ze obsluga ("panienka")
              supermarketu ma pytac, czy ci pomoc w pakowaniu zakupow do samochodu bo jak nie,
              to jest chamska??
              Ja to nieswiatowa jestem, ale cos mi sie zdaje, ze supermarkety wszedzie takie
              same i po to sa duze wozki sklepowe, zeby w supermarkecie kazdy sam zaladowal do
              swojego bagaznika.




              > /.../ Torby miałam w
              > samochodzie, nikt nie zapytał mnie o jakąkolwiek pomoc, wręcz przeciwnie,
              > dowiedziałam się, że za jakąkolwiek muszę zapłacić. Jak tu kochać ukochany kraj?
              > Też jestem czuła na chamstwo ale nie zamierzam go bronić,


              Ale to o czym piszesz to zadne chamstwo, tylko specyfika masowych sklepow. Czemu
              grasz taka hrabianke?
              • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 01:19
                Czesć, nie gram hrabianki bo nią nie jestem, mówię o tym czego w naszym
                ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za
                naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej. Panienka w
                kasie owszem zapakuje moje zakupy z przyjemnością ale wiesz, ja nigdy nie dałam
                jej szansy, mogę wciąż to zrobić sama, a co z babcią po osiemdiesiątce, która
                zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma???? Nie winię nikogo
                za pogląd na te sprawy. Sama zanim się z tym zetknęłam, nie wierzyłam. Poza tym
                nie powiedziałam, że jest chamska. Ona po prostu nie wie jak się zachować, to
                wszytko.
                • romy_sznajder Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 01:55
                  Ale czemu nazywasz te panie "panienkami"? Przeciez to jest okreslenie ponizajace. Panie i juz.

                  > mówię o tym czego w naszym
                  > ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za
                  > naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej.

                  Ja jakos trafiam na dosc uprzejmych.. Sa jakies badania na temat przyjaznosci mieszkancow poszczegolnych miast (polskich) i podobno Warszawa bardzo wysoko sie lokuje w tych rankingach. Jak sie cos zgubi na ulicy, to pobiegna, zeby oddac, itd. Chyba wole zwracac uwage na takie rzeczy, a nie na to ze ktos mnie nie spyta czy mi bagaze zapakowac.

                  > co z babcią po osiemdiesiątce, która
                  > zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma????

                  Normalnie "Mis"smile "-A gdyby tam wasza matka...".

                  Dobranoc!smile
              • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 01:46
                Czesć, nie gram hrabianki bo nią nie jestem, mówię o tym czego w naszym ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej. Panienka w kasie owszem zapakuje moje zakupy z przyjemnością ale wiesz, ja nigdy nie dałam jej szansy, mogę wciąż to zrobić sama, a co z babcią po osiemdiesiątce, która zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma???? Nie winię nikogo za pogląd na te sprawy. Sama zanim się z tym zetknęłam, nie wierzyłam. Poza tym nie powiedziałam, że jest chamska. Ona po prostu nie wie jak się zachować, to wszytko.
              • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 02:09
                naprawdę myślisz, że to zły pomysł dla staruszki czy mamy z dziećmi??? tu jest
                to na porządku dziennym, nie rozumiem co Was tak oburza???? To nie ja jestem
                hrabianką to Wy przesadzacie z byciem super. To Wy płacicie sklepom a nie one
                Wam więc idąc za ideą Guruy może jednak powinnyście jakoś pomóc wynieść im nam
                zakupione rzeczy za nasze własne pieniądze?
                CO????????????????????????????????????/
                • romy_sznajder Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 02:54

                  > naprawdę myślisz, że to zły pomysł dla staruszki czy mamy z dziećmi???

                  Ale ja nie widzialam nigdy zlego traktowania staruszki w supermarkeciesmile
                  Wiem za to, ile zarabia kasjerka i jak jest traktowana przez pracodawce (korporacje).
                  Wiem tez, ze jesli sie wymaga uprzejmosci, to nalezy zaczac od siebie. A okreslenie "panienka" uprzejme nie jest.

                  Skonczmy, bo mowimy o innych swiatach i trudno o porozumienie. Ty mowisz (piszesz) o wyobrazeniach nt. opuszczonej ojczyzny, ja o swoim nakierowaniu uwagi na rzeczy pozytywne. Nie ze zawsze tak mam, ale z tymi supemarketami to jednak przesadzony argument.

                  Skonczmy, po co sie klocic.
                  • bbbzyta Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 26.03.09, 09:29
                    I błagam, już żadnych "zbolałych" krajów!!! Bo ta nasza nieszczęsna Polska zawsze taka zbolała, a to powstanie oczywiście przegrane, a to okupant taki czy owaki, a to rząd albo komuchowaty albo prawicowy do imentu, a w najlepszym przypadku głupi. Ta martyrologia to już nosem wychodzi. Dlaczego inne kraje jakoś nie są zbolałe, chociaż też w d...ę dostawały?
                  • ushe_mike Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 27.03.09, 02:30
                    Masz rację, mówimy o innych światach to dlatego jeden z kolegów Guruy
                    wyemigrował, chciał być człowiekiem, tylko to chciałam powiedzieć, można zrobić
                    więcej..., ale każdy przyzwyczajony do minimum, tego nie zrozumie. Wcześniej też
                    nie rozumiałam i kłóciłam się jak Wy, aż do momentu kiedy sześciesięcioletnia
                    PANI w kasie zapytała mnie czy może pomóc zapakować mi zakupy. Nie przyszło by
                    mi do głowy prosić ją o pomoc raczej sama zaproponowałambym żeby jej pomóc,
                    jednak to ONA była w pracy a ja byłam klientką a nie odwrotnie i to robi różnicę
                    w normalnym kraju. W Polsce nie powinnam robić zakupów narażam tym samym
                    ekspedietki na pracę... za któtrą dostają pieniądze,jakie nie wiem ale to nie ja
                    powiedziałam, że m być kasjerką, czy sprrzedawczynią każdy robi co chce ale
                    niech robi to dobrze to było moje clou co chciałam powiedzieć
                    • groha Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 27.03.09, 16:10
                      Przepraszam, ale już nie mogę... Ushe, poradzę Ci życzliwie, po ludzku i
                      szczerze, jak czekista czekiście: przeczytaj kilka razy, to co napisałaś,
                      skasuj, chwilę zastanów się, co chciałaś nam przekazać i zacznij jeszcze raz. To
                      czasem pomaga, naprawdę. I może zostaw już te kasjerki i ekspedientki w spokoju,
                      bo zaczną Cię straszyć po nocach, a brak snu też jest bardzo niezdrowy.
                    • goonia Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 31.03.09, 17:12
                      Ushe, skat Ty piszesz. bo jakos mi zginelo w twoich pogmatwanych postach. Czy Ty
                      znasz tylko jeden sklep, gdzie obsluga pyta o pomoc? Tak sie sklada, ze tam
                      gdzie torby za darmo i specjalny pakowacz owych, to ceny sa nawet o 20% wyzsze.
                      Wlasnie dlatego, ze jest wyzszy poziom obslugi klienta. Za to w innych marketach
                      za torbe musisz zaplacic i sama sobie zapakowac. W Polsce, torby sa za darmo ale
                      nie ma pomocy. Czyli jeszcze inaczej niz np. ja jestem przyzwyczajona. Nie jest
                      to chamstwo, ale taka organizacja w danym sklepie.
                      Chamstwo to jest jak mi kierowca autobusu odmowi pomocy przy wniesienu wozka z
                      dzieckiem. I to wcale NIE w Polsce. Dasz wiare?
                      • lylika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 21:49
                        Właściwie nie powinnam drążyć tematu, ale jest jeszcze jeden aspekt sprawy supermarketów. W Polsce nie ma supermarketów polskich. Są francuskie, niemieckie, hiszpańskie... Każda sieć wprowadza swoje obyczaje. Pracownicy wypełniają tylko zalecenia im przekazane. Tak się zachowują kasjerzy jak mają zalecone przez kierownictwo i nie mogą odstąpić od tego. Od siebie mogą dodać miły uśmiech.
                        Poza tym, nie wyobrażam sobie żeby kasjer pakował zakupy klientowi i odnosił je do samochodu opuszczając kasę.
                        • eulalija Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 21:58
                          No dobrze, skoro SPP wypowiedziała się w temacie, to i ja dorzucę.
                          Swego czasu, a było to tak pi razy oko z lat temu piętnaście,
                          robiłam przez kilka tygodni zakupy w Kolonii, w drogiej dzielnicy, w
                          Rodenkirchen. I w drugim co drogości supermarkecie, bo wyżej to stał
                          już tylko Kaufchoff albo Kaufland, sorry, skleroza. I nikt nie
                          próbował pakować moich zakupów, nikt ich nie chciał targać do
                          samochodu, aczkolwiek mogło być to spodowane egzotyką pojazdu, Łada
                          21097 (taka jak Fiat 125 pi razy oko). Inna rzecz, pod Metro (nasze
                          Makro) chodzili chłopcy w wieku około 15-u, 16-u lat i proponowali
                          przepakowanie wielkich tobołów do samochodu za konkretną cenę, 5
                          marek plus odprowadzenie wózka (2 marki).

                          Być może, że Ushe robi codzienne zakupy w miejscu dla średnio
                          sytuowanej Polki niedostępnym z powodu bariery cenowej i stąd cały
                          konflikt.


                          a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14722"
                          target="_blank">Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej</a>
                          • mimbla.londyn Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 22:08
                            Nie wiem skad jest Ushe?
                            W Londku w supermarketach pytaja czy potrzebujesz pomocy przy
                            pakowaniu- to raczej nie jakas uprzejmosc straszliwa,ale dbalosc o
                            POZOSTALYCH klientow,ktorzy w kolejce czekaja az pozbierasz stos
                            zakupow do siateczek.Kasjerka jak juz skasuje ,a ty nadal pakujesz
                            to "pomaga" ,bo tam luuuudziska czekaja. Tyle.
                            W Polsce bylam kilka miesiecy temu ,raz sama pakowalam ,raz pani
                            pomogla,raz jakis przystojny klient za mna -ale tego maz szybko
                            przeploszyl wink

                            Jakos gdzies tak po drodze sie nam ta nasza Ushi
                            pogubila,wywnioskowalam z wczesniejszych postow ,ze czujesz sie
                            odrzucona,chyba niepotrzebnie - wiecej wiary w siebie i pogody ducha
                            zyczy wiosennie:

                            Mimbla
                            • lylika Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 22:16
                              Ushe pogubiła się już na samym początku, ale nikt Jej nie odrzucał. Nawet nadworna sekutnica Edyta dała Jej sznsę. Dwa razy dała. Może Ushe tak lubi. Wejść gdzieś, namieszać, skłócić towarzystwo i zniknąć. U nas się nie udało, to poszła gdzieś indziej.
                              • mimbla.londyn Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 22:24
                                Przyznam ,ze nie za dokladnie czytalm jej pozniejsze wypowiedzi
                                (chyba od momentu panienek? ) - nie chcialo mi sie przez
                                chaotycznosc przebijac,przeciez nie kazdy musi?

                                No przeciez ,nikt nagabywac jej nie bedzie-nie chce to nie.
                                Zechce,przemysli,zastanowi sie -to moze?
                                Takie swietne rzeczy sie tu dzieja ,ze szkoda zdrowka na takie
                                sprawy.
                                Dla mnie fajnie nawet podczytywac - tez sie lapie wtedy na ta fajna
                                energie forumowa smile





                                fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
                          • edyta95 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 01.04.09, 23:38
                            robiąc zakupy w USA szlag mnie mało nie trafił. Otóż pani kasjerka (o ciemnej karnacji) rozmawiała sobie z drugą panią kasjerką i klientów miała w d... Okazało się, że jeśli zwrócę jej uwagę to po pierwsze primo wyjdę na chama, po drugie oskarżą mnie o rasizm. Aha, nie była to polska dzielnica i nie był to polski sklep, zwykły amerykański supermarket
                            • cytrynka6543 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 02.04.09, 16:30
                              edyta95 napisała:

                              > robiąc zakupy w USA szlag mnie mało nie trafił. Otóż pani
                              kasjerka (o ciemnej k
                              > arnacji) rozmawiała sobie z drugą panią kasjerką i klientów miała
                              w d... Okazał
                              > o się, że jeśli zwrócę jej uwagę to po pierwsze primo wyjdę na
                              chama, po drugie
                              > oskarżą mnie o rasizm. Aha, nie była to polska dzielnica i nie
                              był to polski s
                              > klep, zwykły amerykański supermarket.


                              O jeżu kolczysty,Edyto,wytrzymałaś bez zwrócenia uwagi? No nie
                              wierzę! smile))
                              Wytrzymałaś,prawda? A na kim się później skrupiło?
            • beti76 Przywitam sie i ja 08.04.09, 09:23

              chociaz juz tu troche jestem


              Imię - wiadomo
              Wiek - wiadomo


              A piszę z tego miłego, małego miasteczka w którym lądowała Gurua (chociaż akurat
              ta książka mnie kompletnie nie porwała).
              Całe zycie tu iw bardzo bliskich okolicach spędzam. Z małym, dwuletnim epizodem
              w W-wie i jeszcze mniejszym w Radomiu.


              Z książek Guruy ogólnie najbardziej lubie te, które dzieją sie w podróżach,
              małych i większych - i tych krajowych i tych zagranicznych. Ponieważ zjeździłam
              duzo kraju i mniej Europy - dlatego lubie czytać o miejscach, które sa mi znane
              osobiście.

              Od przeczytania Autobiografii zaczęłam "inaczej" czytać jej książki - w
              większości juz wiem kto z kogo powstał smile

              Na stanie mąż, wszystkie dzieci, ze zwierząt czasami mam kota, a czasami warcze
              jak pies.


              Witam i niezmiennie zapraszam na pyszne lody do Garwolina.
            • ewcia-1980 Re: Skąd jesteśmy? Reaktywacja. 21.06.10, 10:49
              Witajciesmile Mam na imię Ewcia, lat prawie 30, mąż, dwójka dziecismile Jestem z południa Polski - Gołkowice. Przeczytałam już wszystkie książki pani Joanny zazwyczaj były z biblioteki gminnej ale teraz jestem na etapie skupywania książeksmile Forum podczytuję od wielu lat czasami coś dopisywałam a czasami udało mi się odgadnąć lub zadać zagadkęwink Pozdrawiam Was serdeczniesmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka